video-jav.net

Prymas Polski: potrzeba szukania dróg porozumienia

O odpowiedzialność i merytoryczną dyskusję apeluje do polityków Prymas Polski abp Wojciech Polak. Jak mówi: „wszystkie strony konfliktu, który od kilku dni obserwujemy, powinny mieć świadomość, że emocje, które wzbudzają, nie służą narodowej zgodzie i jeszcze bardziej pogłębiają istniejące już podziały”.

Polub nas na Facebooku!

Metropolita gnieźnieński przyznaje, że z wielkim niepokojem obserwuje trwający konflikt polityczny. Nie służy on – jak stwierdza – dobru naszej Ojczyzny. Bolesne jest również to, że z sejmowych ław i korytarzy spór ten przeniósł się na ulicę, angażując i skłócając zwykłych obywateli, nierzadko rodziny i ludzi sobie bliskich. Potrzeba – dodaje Prymas – „zapanowania nad emocjami i merytorycznej dyskusji”.

 

„Politycy zarówno jednej, jak i drugiej strony powinni mieć świadomość, że emocje i podziały rozbudzane w społeczeństwie są czymś, z czym przyjdzie nam się mierzyć przez lata i z całą pewnością nie przyczynią się do budowania trwałego dobra Polski. Naród podzielony to naród słaby. Dlatego warto, by zarówno rządzący, jak i politycy opozycji wzięli sobie do serca słowa kardynała Wyszyńskiego, który mówił, że największą mądrością jest umieć jednoczyć a nie rozbijać” – podkreśla abp Polak.

 

Szukanie dróg porozumienia i dialog – wskazuje dalej arcybiskup gnieźnieński – jest dziś nie tylko palącą potrzebą, ale obowiązkiem wszystkich tych, którym na sercu leży dobro wspólne i przyszłość Polski, opartej na demokratycznych i praworządnych zasadach.

 

„Papież Franciszek mówił na Jasnej Górze, że nasz naród pokonał na swej drodze wiele trudnych chwil dzięki jedności. Tej jedności i zgody dziś w Polsce bardzo brakuje. Zachęcam, by zbliżające się święta Bożego Narodzenia stały się czasem nie tylko wyciszenia i uspokojenia emocji, ale także sposobnością do przemyślenia własnych postaw i działań. Czemu one służą? Czy na pewno dobru wspólnemu, którego roztropne budowanie jest celem polityki i obowiązkiem wszystkich w nią zaangażowanych?” – przypomina Prymas Polski.


bgk / Gniezno

Z KRAJU

Bp Wętkowski: mówienie o pokoju nie wystarczy

„Nie wystarczy ludzka roztropność i rozum. Rzeczywisty pokój jest możliwy tylko wtedy, gdy człowiek jest zjednoczony z Bogiem i postępuje według Jego woli” – mówił bp Krzysztof Wętkowski odbierając dziś z rąk harcerzy Betlejemskie Światło Pokoju dla Gniezna.

Polub nas na Facebooku!

W Mszy św. sprawowanej w południe w katedrze gnieźnieńskiej wraz z harcerzami i skautami uczestniczyli ich najbliżsi, przedstawiciele lokalnych władz oraz mieszkańcy Gniezna. W homilii, wskazując na płonące u stóp ołtarza światło z Betlejemskiej Groty Narodzenia, bp Wętkowski podkreślił, że jest ono dla nas czytelnym znakiem, gdzie prawdziwego pokoju należy szukać.

„Nie wystarczą tu nasze ludzkie starania, nasza roztropność i rozum. Pokój, jeśli ma być trwały, musi mieć znacznie solidniejszy fundament. Tym fundamentem jest Bóg, jest nim Chrystus, który mówił, że przynosi pokój, ale inny, niż ten, który daje świat. Ten rzeczywisty pokój jest możliwy tylko wtedy, gdy człowiek jest zjednoczony z Bogiem i postępuje według Jego woli” – podkreślił biskup pomocniczy gnieźnieński.

Wyjaśnił, że aby ten Chrystusowy pokój przyjąć, konieczne jest oczyszczenie serca i sumienia w sakramencie pokuty i pojednania.

„Dopiero wówczas, gdy człowiek przyjmuje przebaczenie od Boga, gdy przyjmuje od Niego pokój, może się nim dzielić z innymi – mówił bp Wętkowski.

„Nie ma innej drogi do budowania prawdziwego pokoju niż nawrócenie i oczyszczenie z grzechów – kontynuował. – Oczywiście nie jest to łatwe i trzeba to czynić nieustannie. Znakiem niech będzie dla nas ten płomień z Betlejem niesiony z taką troskliwością i zapobiegliwością, by nie zgasł. Tak jest i z nami. Musimy być czujni, ostrożni i uważni, aby tego światła, które w sobie niesiemy, nie zgasić” – podkreślił biskup pomocniczy gnieźnieński.

Mszę św. koncelebrowali: proboszcz katedry ks. kan. Jan Kasprowicz i duszpasterz harcerzy i młodzieży ks. Wojciech Orzechowski. Służbę liturgiczną pełnili harcerze. W modlitwie powszechnej modlili się m.in. o pokój dla Aleppo. Płomień z Betlejem przekazali pod koniec Eucharystii, przypominając historię akcji i zachęcając, zgodnie z tegorocznym hasłem, do odważnego tworzenia pokoju tam, gdzie żyjemy. Na koniec, wspólnie z wszystkimi obecnymi zaśpiewali harcerską modlitwę.


bgk / Gniezno