ODDANIE33 – rozpoczyna się III edycja ogólnopolskich rekolekcji

Projekt ODDANIE33 to 33 dni przygotowania do całkowitego oddania się Matce Bożej, a za Jej pośrednictwem - Jezusowi. Tę drogę duchową polecali i osobiście praktykowali wszyscy papieże XX wieku. 1 stycznia 2021 roku rozpoczyna się III Ogólnopolska edycja 33-dniowych rekolekcji. Otrzymały one apostolskie błogosławieństwo Papieża Franciszka.

Polub nas na Facebooku!

1 dnia Nowego Roku, w Uroczystość Bożej Rodzicielki rozpoczęła się III Edycja Ogólnopolskich 33-dniowych Rekolekcji pod nazwą ODDANIE33. Duchowość całkowitego oddania się Matce Bożej to sprawdzona i pewna droga duchowa, która otrzymała pełne błogosławieństwo Kościoła.

Reklama

Rekolekcje, przygotowane w ramach projektu ODDANIE33 odbywają się za pośrednictwem mediów w następujących formach:

  • Na specjalnie przygotowanej stronie internetowej: www.oddanie33.pl – na której znajdują się wszystkie rozważania, potrzebne do odbycia rekolekcji. Wystarczy wejść na stronę i kliknąć w zakładkę: “Rozpocznij rekolekcje”.
  • Rekolekcje będą też emitowane w Radiu Profeto.

Ważne informacje duchowe oraz teologiczne na temat rekolekcji ODDANIE33 można znaleźć we wprowadzeniu do rekolekcji: https://oddanie33.pl/wprowadzenie. Stacja7 objęła rekolekcje patronatem medialnym.

 

 

Rozważania przygotowane zostały przez Fundację Tota Tua, powołaną specjalnie do realizacji tych rekolekcji. Treści w nich zawarte obejmują fragmenty z Pisma Świętego, Traktatu św. Ludwika Marii Grignion de Montfort, dzienników Alicji Lenczewskiej oraz tzw. “światło z Fatimy” – spojrzenie na słowo z dnia przez pryzmat objawień Matki Bożej w Fatimie i jej słów skierowanych do Kościoła i świata.

Reklama

 

Błogosławieństwo Kościoła

Przygotowane, autorskie rozważania posiadają Nihil Obstat oraz Imprimatur Kurii Metropolitalnej w Poznaniu. Dla działalności Fundacji Tota Tua, związanej z prowadzeniem 33-dniowych rekolekcji – listu poparcia udzielił ks. abp Stanisław Gądecki, Przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski. Możemy w nim przeczytać: “Mając na uwadze dotychczasową działalność Fundacji Tota Tua, która jest mi znana i spotyka się aprobatą duszpasterzy, wyrażam wdzięczność wobec wszystkich, którzy życzliwie przyjmują prowadzone przez nią działania”.

25 listopada Organizatorzy otrzymali z Watykanu Pismo z błogosławieństwem od Ojca Świętego Franciszka. Czytamy w nim między innymi: “Niech czas spędzony na słuchaniu Słowa, zaowocuje odnową duchową i mocą do mężnego świadczenia o swojej przynależności do Chrystusa i Kościoła. Wszystkim Organizatorom i Uczestnikom rekolekcji oraz Ich Bliskim, Jego Świątobliwość udziela Apostolskiego Błogosławieństwa”.

 


 

To rekolekcje – czołg. Jeśli budowałeś w swoim ogródeczku budowle ‘swojej’ wiary, lub masz w tym ogródeczku tejże wiary ruiny, wiedz, że te rekolekcje przejadą po twoim terenie z mocą ciężkiego sprzętu, ale nie po to by doprowadzić do zgliszczy, ale po to by pozostawić za sobą pałac piękny tak, że aż dech zapiera, piękny i mocny tak, że będziesz płakał z wdzięczności Bogu Ojcu, Synowi i Duchowi Świętemu w zjednoczeniu z Matką najukochańszą, z matką tak dobrą i kochaną jaką tylko możesz sobie wyobrazić. Te rekolekcje podniosły mnie z prochu moich wyobrażeń i niewiedzy. Dały mi doznać i przeżyć coś, czego, żywię nadzieję, Pan Bóg nie pozwoli mi już nigdy zapomnieć. Moje serce skulone i zahukane przekształciło się w serce mężne tak, że nigdy nawet nie marzyłabym o takim stanie, stanie spokoju, ufności i pewności w działaniu i w miłości. Ten który zabiera życie stare, zabiera po to, by żyć prawdziwie z krwi, kości i Ducha Świętego. Chwała Panu. Amen” – to słowa Kamilli, która przeżyła rekolekcje ODDANIE 33 w jednej z poprzednich edycji i napisała swoje świadectwo na stronie projektu.

 

Jak i dlaczego powstały rekolekcje ODDANIE33?

Przez ostatnie półtora roku Fundacja Tota Tua zorganizowała 33-dniowe rekolekcje w ponad 100 parafiach archidiecezji poznańskiej. Rekolekcje te przynosiły i przynoszą konkretne i trwałe owoce. W marcu 2020 roku – po wprowadzeniu obostrzeń związanych z pandemią, organizatorzy postanowili opracować materiały w taki sposób, aby można je zorganizować w parafii oraz osobiście wziąć w nich udział bez względu na okoliczności zewnętrzne.

W poprzednich edycjach rekolekcji, prowadzonych za pośrednictwem internetu, brało udział po kilkadziesiąt tysięcy osób.

Reklama

 

 

O fundacji Tota Tua

Fundacja Tota Tua została założona przez trzy małżeństwa sakramentalne, aby prowadzić dzieła ewangelizacji w zjednoczeniu z biskupami, kapłanami oraz osobami konsekrowanymi. Fundacja działa pod opieką biskupów Damiana Bryla oraz Szymona Stułkowskiego. Prezesem Fundacji jest Adrian Pakuła. Fundacja prowadzi znane w całej Polsce dzieło modlitwy za kapłanów, prowadzi rekolekcje dla dzieci, młodzieży oraz w parafiach.

W tym roku, na prośbę wspólnoty Lednica2000 Fundacja przygotowała także młodzieżową wersję 33-dniowych rekolekcji, która była duchowym przygotowaniem do tegorocznej Lednicy. Rekolekcje zostały już przetłumaczone na języki angielski, niemiecki, hiszpański oraz portugalski. W planach Fundacji Tota Tua jest organizacja międzynarodowych rekolekcji 33-dniowych dla młodzieży.

Wszystkie osoby, ruchy lub wspólnoty, które chciałyby się zaangażować w projekt, prosimy o kontakt pod adresem mailowym: [email protected]

 


 

Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


Reklama

Z KRAJU

Jasna Góra w 2020: mimo pandemii piesze pielgrzymki przybyły ze wszystkich diecezji

Sztafetowo, duchowo, w delegacjach, z odwagą i nadzieją, determinacją i poświęceniem - fenomen pielgrzymowania na Jasną Górę został podtrzymany. I mimo ograniczeń, w innych formach, z największym udziałem pątników duchowych, ze wszystkich diecezji w Polsce przybyły piesze pielgrzymki.

Polub nas na Facebooku!

Sztafeta, reprezentacja, formy kojarzone dotąd ze sportem, w 2020 r. stały się częścią pielgrzymowania. W wymiarze praktycznym najczęściej odmienianym pielgrzymkowym słowem stała się „dezynfekcja”. Zmobilizowano dodatkowe służby np. odkażające i logistyczne, wyznaczono nowe trasy, a to tylko niektóre z wyzwań, które podjęli organizatorzy i pielgrzymi w czasie pandemii.

Reklama

Ze względu na ograniczenia głównym trzonem pielgrzymowania stała duchowa forma. We wszystkich dotychczasowych grupach to właśnie duchowa rozrosła się najbardziej, rodząc potrzebę swoistego przeniesienia pielgrzymowania w świat wirtualny.

Na tę nową przestrzeń głoszenia i poznawania Ewangelii zwrócił uwagę ks. Zbigniew Szostak, dyrektor Pieszej Pielgrzymki Tarnowskiej. Oprócz radia, telewizji, mediów społecznościowych tarnowscy wierni mogli też korzystać ze specjalnej aplikacji. Okazuje się, że weszliśmy w przestrzeń, w której ludzie są, w której jest ambona do zagospodarowania, gdzie chcą pielgrzymować, gdzie chcą usłyszeć Słowo. I myślę, że to jest takie prorocze – wyjaśniał ks. Szostak.

 

ZOBACZ TEŻ: Pielgrzymki na Jasną Górę ruszają mimo wszystko

Reklama

 

Módl się i pracuj

Częstą formą wybieraną przez dotychczasowe duże grupy była sztafeta z zachowaniem reżimu sanitarnego. Każdego dnia inna grupa udawała się na trasę bez noclegu. Np. w Pielgrzymce Bydgoskiej każdego dnia na trasę w poszczególnych 9 grupach wychodziły 4 nowe osoby z księdzem przewodnikiem, wieczorem wracały do domu. W ten sposób w ciągu 11 dni wędrówki do Częstochowy mogło w sumie w niej uczestniczyć około pół tysiąca osób.

Jak przyznał ks. Krzysztof Klóska, główny koordynator na początku były obawy, czy znajdą się chętni, bo i trud logistyczny związany z dojazdem na trasę i powrotem do domu większy, ale okazało się, że „chętnych było ponad miarę”. Po raz pierwszy zorganizowano też grupę duchową i tu odzew też był ogromny.

Najliczniejszą, podobnie jak w ubiegłych latach, była pielgrzymka tarnowska, która się odbyła sztafetowo. Na trasie znalazło się w sumie ok. 4 tys. osób.

Tylko nieliczni zdecydowali się w większych grupach (do 150 osób) przejść cały szlak. W Pielgrzymce Krakowskiej w 9 niezależnych prawnie kompaniach, z odrębnymi trasami i noclegami, w sumie rekolekcje w drodze odprawiło ok. 1350 osób. Jak podkreśla koordynator ks. Jan Przybocki, wszystko odbyło się w myśl zasady: módl się jakby wszystko zależało od Boga, ale pracuj tak jakby wszystko zależało od ciebie.

Reklama

 

Modlitwa niesie, zimna woda hartuje

Maseczki, częsta dezynfekcja, zachowanie dystansu, reżim sanitarny, stosowanie jednorazowych naczyń podczas posiłków – wyliczali przewodnicy grup. – Spełnialiśmy wszystko to, co zalecał nam Główny Inspektorat Sanitarny – zapewniali. – Wszystko po to, byśmy mogli dojść do Częstochowy w rocznicę urodzin Ojca Świętego Jana Pawła II podziękować za jego nauczanie, życie – podkreślił determinację krakowskich pątników koordynator krakowskiej kompanii.

– Modlitwa niesie, zimna woda hartuje – podkreślali „długodystansowcy”, czyli pielgrzymi z najodleglejszych miejsc Polski. Np. pątnicy z diecezji elbląskiej wybrali także tradycyjną formę, choć w ograniczonej liczbie osób, z powodu ograniczeń sanitarnych wyruszyło tylko pięć 30-osobowych grup. Remizy, salki gimnastyczne, czyli miejsca łatwe do dezynfekcji, zimna woda, zdanie na siebie, swoje umiejętności i siły, niepewność czy nie zmieni się sytuacja epidemiczna – to była ich codzienność przez prawie 2 tygodnie i 500 km. Ks. Maksymilian Ślizień, przewodnik jednej z kompanii podkreślił, że tegoroczne hasło „Bądź wola Twoja” pomagało pątnikom przyjąć niepewny los pielgrzymki, kiedy z powodu codziennych doniesień statystycznych o nowych zachorowaniach, trzeba się było liczyć z możliwością przerwania wędrówki.

 

 

ZOBACZ TEŻ: Pielgrzymi docierają na Jasną Górę mimo epidemii

 

Reprezentacje na trasie

Niektóre grupy wybierały formę w myśl zasady „jeden za wszystkich”, czyli dużą kompanię reprezentowała mała reprezentacja tak np. przyszli górale, delegacja Warszawskiej Pieszej Pielgrzymki czy rybniczanie. W tej ostatniej dotarło 5 kapłanów. Ta pielgrzymka miała być od samego początku wyjątkowa, bo to 75. – jubileuszowa, ale z wiadomych względów zamiast tysięcy pątników, w drogę na Jasną Górę wyruszyło nas pięciu księży – opowiadał ks. Paweł Zieliński o samotnym pielgrzymowaniu, podkreślając, że to była trudna pielgrzymka – brakowało wspólnoty ludzi, było poczucie, że z intencjami tysięcy osób, bierze się i ich ból. Oni modlili się za nas, my za nich, to jest krwioobieg Kościoła – tłumaczył.

 

ZOBACZ TEŻ: Niezwykła pielgrzymka. 5 kapłanów w drodze na Jasną Górę

 

Bp Krzysztof Włodarczyk z diecezji koszalińsko-kołobrzeskiej, który też jako reprezentant diecezji szedł trzynaście dni, nazwał to pielgrzymowanie „Camino”. – Szliśmy z całym ekwipunkiem w plecaku, i jeszcze intencje modlitewne, które wielką radością zabraliśmy – opowiadał biskup. – To morderczy czas, ale błogosławiony. Przed pielgrzymką przeczytałem „Opowieści pielgrzyma”, i ta nieustanna modlitwa Jezusowa była takim motorem dla mnie, niosła mnie, i w tę modlitwę wkładałem wszystkie intencje ekspiacyjne i błagalne – dodał.

Główną była ta o powołania kapłańskie. Bp Włodarczyk podkreślił też wielka potrzebę modlitwy o ducha ewangelizacji, w intencji parafii, by były rzeczywiście wspólnotami, o wolność w sercach ludzi, bo ten czas pandemii też troszeczkę sparaliżował życie, relacje, a jednocześnie zniechęcił do kościoła, w sensie lęku. Trzeba więc prosić o wolność w sercach ludzi, o otwarcie na życie w relacji z Panem Bogiem – wyjaśniał. Z diecezji koszalińsko-kołobrzeskiej wraz z biskupem Włodarczykiem wędrowało jeszcze trzech kapłanów.

To było niesamowite doświadczenie – opowiadał z kolei ks. Daniel Drozd, który przeszedł w całości trasę pielgrzymki diec. rzeszowskiej. Towarzyszyło mu jeszcze dwóch kapłanów, a pozostałych ponad dwudziestu szło sztafetowo. Rzeszowscy kapłani przeszli pątniczy szlak w ciszy, z modlitwą i z krzyżem w ręku. Niektórzy witali nas ze łzami, niektórzy mówili, że przygnębiający widok, że sami księża idą, niektórzy z radością nas witali, niektórzy, muszę to powiedzieć, przeklinali też, tośmy im błogosławili – relacjonował ks. Drozd.

Kapłani – pielgrzymi podkreślali, że tegoroczne pielgrzymowanie to także wielka nauka tajemnicy Wieczernika, by w nim trwać, zostawiając strach i lęk, a napełniać się nadzieją, radością i odwagą.

 

Trudniej niż zwykle

Nowością tegorocznych pielgrzymek były kościoły stacyjne, ustalone w tych miejscach, w których formowały się poszczególne grupy pielgrzymkowe lub na stałej trasie. W nich odbywały się spotkania grupy duchowego uczestnictwa.

W niektórych pielgrzymkach, jak np. w 12 grupach z arch. łódzkiej, obowiązywały także ograniczenia wiekowe. W drogę mogli wyruszyć tylko ci w wieku od 14 do 65 lat.

Wszyscy zauważali, że tegoroczne pielgrzymowanie było dużo trudniejsze niż zazwyczaj. – Konieczność stosowania wszystkich środków dezynfekcyjnych, zachowania odległości, noszenie maseczek, mierzenie temperatury. Niektóre grupy, żeby dotrzeć na szlak do wyznaczonego punktu wymarszu musiały wyjeżdżać o 2.00-3.00 nad ranem, potem szli w upale, nawet ok. 40 km.

Tylko w pielgrzymce tarnowskiej stwierdzono pozytywny wynik testu na obecność koronawirusa w grupie 14. Decyzją sanepidu, któremu przekazano listy uczestników tej grupy, osoby z autobusu, którym wracała zakażona pielęgniarka (50 osób) zostały skierowane na kwarantannę. Pozostali pielgrzymi z grupy 14 nie są objęci kwarantanną, ale też z racji odpowiedzialności i solidarności z pozostałymi nie pojechali do Częstochowy, aby nie stwarzać jakiegokolwiek zagrożenia.

 

Pielgrzymowanie indywidualne

Wielu wiernych przybyło na Jasną Górę indywidualnie lub rodzinnie. Kinga i Arkadiusz z Kowali koło Praszki na Jasną Górę dotarli z trojgiem dzieci. To dla nas nowe doświadczenie pielgrzymować samemu. Od początku oddaliśmy to Chrystusowi i Jego Matce, ponieważ w pierwszy dzień, wychodząc, w ogóle nie mieliśmy zaplanowanego noclegu, który się pojawił na 2 godziny przed dojściem do celu. Bogu to nasze pielgrzymowanie nie jest potrzebne, to nam jest potrzebne, takie spojrzenie w głąb siebie, w którą stronę i za Kim idzie się w życiu – opowiadali małżonkowie.

Brak perspektywy pieszego pielgrzymowania na Jasną Górę w wymiarze masowym, jak było to do tej pory, to w tym roku to pewna lekcja pokory i uczenia się przyjmowania rzeczywistości takiej, jaka jest. To też okazja, aby spróbować pomyśleć nad wartością życia z punktu widzenia jego kruchości, przemijalności, cierpienia i choroby – podkreślali pielgrzymi.

 

ZOBACZ TEŻ: „To był czas cudów”. Na Jasną Górę w indywidualnej pieszej pielgrzymce

 

W programach pielgrzymkowych zwrócono się uwagę na tajemnicę Eucharystii, pielgrzymi modlili się o przymnożenie wiary w realną obecność Chrystusa w Eucharystii, o pogłębienie duchowości eucharystycznej. – Na strach, na lęk, na śmierć, jest nadzieja i lekarstwo – Ciało i Krew Chrystusa – przekonywali np. pątnicy z krakowskiej Skałki, którzy jako motto obrali: „Boskie Lekarstwo”.

Wśród głównych pielgrzymich intencji były: modlitwa o rychłą beatyfikację kard. Stefana Wyszyńskiego, za rodziny i o ducha jedności w narodzie. W program tegorocznych „jasnogórskich rekolekcji” zostały wpisane również wydarzenia związane z 100. rocznicą urodzin Karola Wojtyły i „Cudu nad Wisłą”.

 

ah, KAI/Stacja7

Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


Reklama

Copy link
Powered by Social Snap