“Credo in Unum Deum”. Krzysztof Penderecki nie żyje

Krzysztof Penderecki zmarł w niedzielę rano w Krakowie. Informację potwierdziła rodzina. Wybitny kompozytor miał 86 lat.

Polub nas na Facebooku!

"Credo in Unum Deum". Krzysztof Penderecki nie żyje
Krzysztof Penderecki zmarł w niedzielę rano w Krakowie. Informację potwierdziła rodzina. Wybitny kompozytor miał 86 lat.

Krzysztof Penderecki był jednym z największych współczesnych kompozytorów i dyrygentów. Urodził się 23 listopada 1933 r. w Dębicy. Wychował się w rodzinie o ormiańskich i niemieckich korzeniach. W latach 1955-1958 studiował kompozycję w Akademii Muzycznej w Krakowie, której to uczelni został po latach rektorem, był też do aż śmierci jej profesorem.

Międzynarodowy rozgłos przyniosły mu utwory komponowane w tzw. technice zwanej sonoryzmem. Do najwybitniejszych należy “Pasja wg św. Łukasza”. U progu lat 70. XX w. Penderecki porzucił technikę sonorystyczną, i powrócił do technik tonalnych orkiestrując w stylu niemieckiej muzyki symfonicznej z końca XIX stulecia.

W swej twórczości artysta sięgał do wielkich i uniwersalnych tematów, związanych z religią i historią. Do najważniejszych dzieł Krzysztofa Pendereckiego należą: “Pasja wg św. Łukasza”, “Polskie Requiem”, “Ofiarom Hiroszimy – tren”, za który otrzymał w Paryżu nagrodę UNESCO czy symfonia-oratorium „Siedem bram Jerozolimy”, przygotowana na zamówienie miasta Jerozolimy z okazji jubileuszu 3000 lat Świętego Miasta.

Fragmenty dzieł Krzysztofa Pendereckiego wykorzystał Andrzej Wajda w filmie „Katyń”.

Po śmierci Jana Pawła II w 2005 r. na jego cześć Penderecki skomponował na orkiestrę kameralną „Chaconne – in memoria Giovanni Paolo II”.

W 2005 r. kompozytor został odznaczony przez prezydenta RP Orderem Orła Białego.

Jednym z najbardziej monumentalnych jego dzieł było “Credo”. “Takie utwory to szczyty mojej twórczości” – mówił.

 

 

KAI, ad/Stacja7

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


 

 



“Powinniśmy odnowić w sobie jego nauczanie”. Modlitwa o owoce beatyfikacji kard. Wyszyńskiego

Comiesięcznej mszy świętej o owoce beatyfikacji przewodniczył bp Michał Janocha, a prelekcję wygłosił Paweł Zuchniewicz. W imieniu bp Romualda Kamińskiego Eucharystię koncelebrował ks. Krzysztof Ukleja, delegat biskupa warszawsko-praskiego.

Polub nas na Facebooku!

"Powinniśmy odnowić w sobie jego nauczanie". Modlitwa o owoce beatyfikacji kard. Wyszyńskiego
Comiesięcznej mszy świętej o owoce beatyfikacji przewodniczył bp Michał Janocha, a prelekcję wygłosił Paweł Zuchniewicz. W imieniu bp Romualda Kamińskiego Eucharystię koncelebrował ks. Krzysztof Ukleja, delegat biskupa warszawsko-praskiego.

Homilię w imieniu nieobecnego bp Romualda Kamińskiego odczytał ks. Krzysztof Ukleja. Bp Kamiński podkreślił w niej, że w czasie comiesięcznych spotkań staramy się spojrzeć na życie i posługę Prymasa Tysiąclecia z różnych stron. – Uświadamiamy sobie, że to już 40 lat od jego odejścia, a pamięć ulega zatarciu, bo dwa pokolenia nie miały już z nim styczności – podkreślił.

Miejsca, dokumenty, pamiątki wyzwalają w nas wiele wspomnień i wzruszeń związanych z osobą kard. Stefana Wyszyńskiego, ale “nie chodzi o tego rodzaju pamięć”. – Właściwym będzie, jeśli odnowimy w sobie, bogate w mądrość Bożą i ludzką, nauczanie tej osoby i uczciwie zaczniemy budować cywilizację miłości – zwrócił uwagę bp Kamiński.

Biskup warszawsko-praski podkreślił, że Prymas Tysiąclecia “uczył nas zawierzeniu samemu Bogu i przyjdzie ten z dawna oczekiwany dzień, gdy usłyszymy wypowiadane powagą Kościoła słowa o tym, że Sługa Boży kard. Stefan Wyszyński dostępuje chwały Ołtarzy”. – Wtedy przy jego pomocy wypraszajmy dla siebie, ojczyzny i Kościoła moce, które nam pomogą wieść życie święte – zakończył.

Po mszy świętej prelekcję pt. “Wyszyński i Wojtyła. Jedność pomimo różnic” wygłosił Paweł Zuchniewicz. Przypomniał, że pierwsze spotkanie Prymasa Tysiąclecia i Karola Wojtyły miało miejsce w lipcu 1958 roku w Domu Arcybiskupów Warszawskich przy ul. Miodowej. Ks. Karol Wojtyła został wtedy wezwany z wyprawy kajakowej na Mazurach do Warszawy “by z ust Prymasa dowiedzieć się, że został mianowany biskupem pomocniczym w Krakowie”. – Kto wie, kto wie. Piotr miał łódź i Karol miał łódź – powiedział wtedy – dwadzieścia lat przed wyborem Jana Pawła II – Prymas Wyszyński.

kh/archwwa.pl

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


 

 



Copy link
Powered by Social Snap