“Nadzieja na wieczność nadaje sens temu, co robimy”

– W Zmartwychwstaniu Pana właśni o to chodzi, że Jezus zmartwychwstaje jako pierwszy i ta nadzieja jaką człowiek w sobie nosi na wieczność jest nadzieją spełnioną – powiedział w dzisiejszej homilii abp Grzegorz Ryś.

Polub nas na Facebooku!

W homilii metropolita łódzki wskazywał, że w życiu dokonuje się wybór między bałwochwalstwem, a Bogiem. – Jak idziesz za bałwanami i bożkami, to w konsekwencji to ci przynosi śmierć. Jak idziesz za Bogiem, to On ci pozwala poznać drogi życia. Pójście za Bogiem daje ci zapewnienie, że nie będziesz się wiecznie wpatrywał w śmierć – podkreślił abp Ryś.

Nawiązując do treści Psalmu 16 kaznodzieja wskazywał, że jego istotą jest obietnica życia, które jest życiem wiecznym. – To jest fundamentalna nowina, jaką Dawid chce przekazać swoim dzieciom włącznie z nami. Nie musi być tak, że życie się kończy, a ostanie słowo należy do śmierci – powiedział abp Ryś. Odwołał się przy tym do osobistych doświadczeń związanych z trzęsieniem ziemi we Włoszech. – Byłem wtedy w Asyżu i wtedy wszystkie freski Giotta w górnej Bazylice spadły ze ścian. Ja sobie tak myślałem: co to jest wszystko warte? Ten gość to malował miesiącami, latami to przechowywano, troszczono się, ludzi przyjeżdżali i podziwiali i naraz przychodzi jakieś pięć minut i to wszystko leci z tych ścian. To stawia pytanie o sens wszystkiego. Za czym człowiek goni, wokół czego się stara, dla czego pracuje, co właściwie całą jego energię gdzieś zużywa? – pytał abp Ryś.

Odnosząc się dalej do słów Psalmu 16, kaznodzieja tłumaczył: “Dawid mówi: nie bój się, bo jest życie wieczne w Bogu. Nie jest tak, że będziesz się wpatrywał w śmierć całą wieczność. Jest rzeczywistość, gdzie to wszystko trwa i wszystko, co zrobiłeś w życiu sensowne ma trwałość wieczną. Dawid wypowiada tym Psalmem nadzieję, która jest dla człowieka fundamentalna”.

Abp Ryś wskazywał, że według Piotra i Pawła wyrażona w Psalmie XVI nadzieja jest spełniona w Jezusie Chrystusie. – W Zmartwychwstaniu Pana właśni o to chodzi, że Jezus zmartwychwstaje jako pierwszy i ta nadzieja. jaką człowiek w sobie nosi na wieczność. jest nadzieją spełnioną. Nie jest to jakaś projekcja w człowieku. tylko Bóg spełnił tę nadzieje w Jezusie Chrystusie jako pierwszym. Ta nadzieja dla nas w wierze staje się pewnością. Ta nadzieja tak naprawdę nadaje sens temu. co robimy. Chrystus Zmartwychwstał jako pierwszy. Jest pierwszym z tych, który nie będzie się cała wieczność w śmierć wpatrywać – tłumaczył metropolita łódzki.

Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


Reklama

 

 


Reklama

Dziś Dzień Pamięci Ofiar Zbrodni Katyńskiej

13 kwietnia obchodzony jest Dzień Pamięci Ofiar Zbrodni Katyńskiej. Tego dnia w 1943 r. Niemcy ogłosili informację o odkryciu w lesie pod Katyniem grobów polskich oficerów. Trzy lata wcześniej, wiosną 1940 r., na mocy decyzji najwyższych władz Związku Sowieckiego, zamordowano ponad 20 tys. żołnierzy Wojska Polskiego oraz policjantów

Polub nas na Facebooku!

13 kwietnia 1943 r. o zbrodni dokonanej przez Sowietów usłyszał cały świat. Tego dnia Niemcy ogłosili informację o odkryciu w lesie pod Katyniem grobów polskich oficerów. Trzy lata wcześniej, wiosną 1940 r., na mocy decyzji najwyższych władz Związku Sowieckiego, zamordowano ponad 20 tys. żołnierzy Wojska Polskiego oraz policjantów – jeńców wojennych zatrzymanych po wkroczeniu Armii Czerwonej do Polski 17 września 1939 r. Byli wśród nich oficerowie, podoficerowie, szeregowcy, w tym rezerwiści stanowiący część elity II Rzeczypospolitej: lekarze, prawnicy, inżynierowie.

Ofiary chowano w masowych grobach, oprócz lasu katyńskiego były to miejscowości Miednoje, Piatichatki, Bykownia i inne miejsca na terytorium Związku Sowieckiego. Sowieci przez 50 lat ukrywali prawdę o dokonanej przez siebie zbrodni. W ślad za nimi kłamstwo dotyczące sprawców mordu na polskich elitach powielały władze Polski Ludowej.

Kłamstwo katyńskie nazywane jest kłamstwem założycielskim PRL. – Tak jak kłamstwo katyńskie było fundamentem PRL, tak prawda o Katyniu jest fundamentem wolnej Rzeczpospolitej – podkreślił śp. prezydent Lech Kaczyński w przygotowanym przez siebie przemówieniu, które miał wygłosić podczas obchodów 70. rocznicy zbrodni na katyńskim cmentarzu.

Kłamstwo katyńskie przegrało z prawdą, o którą w czasach zniewolenia komunistycznego walczyły rodziny poległych, a także kolejne pokolenia odważnych historyków, nauczycieli, wydawców podziemnych czasopism, opozycjonistów z czasów PRL. Oficjalnie jego kres nastąpił 13 kwietnia 1990 r., kiedy to Związek Sowiecki przyznał się do popełnienia zbrodni, przekazując Polsce część dokumentów z lat 40.

Wśród ofiar zbrodni katyńskiej znaleźli się także posłowie na Sejm II Rzeczypospolitej. Jerzy Machlejd, poseł V kadencji, Henryk Trębicki poseł V kadencji, Władysław Szczypa, poseł IV kadencji, Jan Slaski, poseł IV kadencji, senator V kadencji, Józef Sowa, poseł V kadencji. Los wielu posłów – ofiar okupacji sowieckiej – do dziś pozostaje nieznany.

10 kwietnia 2010 r., w 70. rocznicę zbrodni na polskich oficerach, grupa parlamentarzystów Sejmu VI i Senatu VII kadencji udało się do Katynia, by oddać hołd pomordowanym, w tym swoim poprzednikom w ławach poselskich. Część z nich na miejsce uroczystości dotarła specjalnym pociągiem. 18 posłów i senatorów znalazło się na pokładzie rządowego samolotu, który rozbił się pod Smoleńskiem. Wszyscy pasażerowie i członkowie załogi, wśród nich prezydent Lech Kaczyński, ponieśli śmierć.

 

KAI

Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


Reklama

 

 


Reklama

Copy link
Powered by Social Snap