video-jav.net

Ks. Dunin-Borkowski zostanie ukarany za wpisy w Internecie

Ks. Jacek Dunin-Borkowski nie po raz pierwszy zachowuje się w sposób niegodny w przestrzeni Internetu, choć już dwukrotnie był upominany. Dlatego władza diecezjalna nałoży na niego środki karne przewidziane prawem kościelnym - brzmi komunikat kurii warszawsko-praskiej w sprawie kapłana, który skomentował akcję modlitewną w intencji śp. prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza.

Polub nas na Facebooku!

Ks. Jacek Dunin-Borkowski, kapłan diecezji warszawsko-praskiej, po ataku nożownika na Pawła Adamowicza stwierdził na swoim profilu na Twitterze, że nie widzi żadnego powodu, aby modlić się za prezydenta Gdańska, gdyż jest mu on obojętny oraz, że “Adamowicz jest znany przez swoje draństwa”. Jego wpis spotkał się w przestrzeni publicznej z powszechnym oburzeniem.

Na zachowanie księdza zareagowała kuria diecezji warszawsko-praskiej, wydając w sprawie kapłana komunikat. Publikujemy jego treść:

Komunikat w sprawie wpisu księdza Dunin-Borkowskiego

14 stycznia 2019 roku

Zarówno duchowni, jak i świeccy są oburzeni wpisem księdza Jacka Dunin-Borkowskiego na portalu społecznościowym. Nie po raz pierwszy kapłan ten w sposób niegodny zachowuje się w przestrzeni Internetu.

Ksiądz Dunin-Borkowski dwukrotnie otrzymał już upomnienia kanoniczne. Ponieważ nie zastosował się do nich, władza diecezjalna nałoży na niego środki karne przewidziane prawem kościelnym.

KAI/ad

Reklama

Śmierć śp. Pawła Adamowicza woła do nas o rachunek sumienia

Prezydent Andrzej Duda, premier Mateusz Morawiecki, ministrowie i wielu ludzi życia społecznego i politycznego przybyli 14 stycznia wieczorem aby modlić się za duszę zmarłego dziś tragicznie śp. Pawła Adamowicza, prezydenta Gdańska.

Polub nas na Facebooku!

Eucharystii w warszawskiej archikatedrze św. Jana Chrzciciela przewodniczył metropolita warszawski kard. Kazimierz Nycz. W koncelebrze uczestniczyli również biskup warszawsko-praski Romuald Kamiński, biskup polowy WP Józef Guzdek oraz biskupi pomocniczy warszawscy Piotr Jarecki, Rafał Markowski i Michał Janocha.

Na początku homilii kard. Kazimierz Nycz zauważył, że to co wydarzyło się w ciągu ostatniej doby w Polsce już mogłoby się stać homilią i kazaniem dla wszystkich wierzących w Chrystusa i ludzi dobrej woli. – Najlepiej gdybyśmy teraz, w tej archikatedrze mogli zamilknąć i trwać w ciszy nad śmiercią człowieka znanego, nad śmiercią tragiczną i chciałoby się powiedzieć – bezsensowną – mówił kardynał.

Zauważył, że przyszliśmy tu dziś aby się modlić za duszę śp. Pawła i by wyrazić solidarność z rodziną zmarłego, szczególnie dotkniętą tą tragiczną śmiercią oraz z mieszkańcami Gdańska. Ale – dodał kardynał przyszliśmy tu dziś także, “aby powiedzieć zdecydowane NIE wszelkiej nienawiści, podziałom, uprzedzeniom. I by powiedzieć TAK drodze miłości braterskiej, drodze wspólnoty, która nikogo nie wyklucza, ale ubogaca wszystkich którzy chcą ją budować na poziomie miasta, ojczyzny czy swojej małej społeczności”.

Porównał stawiane dziś przez wszystkich pytania do tych, które zadawały w ewangelicznej scenie Marta i Maria, gdy pytały dlaczego zmarł ich brat Łazarz. My również chcemy pytać: dlaczego? To są zawsze trudne pytania i jeszcze trudniejsze odpowiedzi, ale Chrystus mówi nam właśnie dziś; Ja jestem Zmartwychwstanie i życie, kto we Mnie wierzy nie umrze na wieki!

Kardynał zastanawiał się w dalszej części homilii czego nas ta tragiczna śmierć prezydenta może nauczyć? “Może nas nauczyć tego, że nienawiść i przyzwolenie na to by się rozszerzała to droga donikąd. Nie wolno deptać wolności człowieka.

Ale – zwrócił uwagę – że ta śmierć woła też o rachunek sumienia do polityków, ludzi mediów i ludzi Kościoła. “Czy każdy z nas robił to co do niego należy w miejscu, w którym jest? Czy nie milczałem wtedy gdy trzeba było wołać o miłość, zgodę, wspólnotę oraz ją swoim życiem budować?

“Modlimy się dziś o to byśmy potrafili iść drogą zgody, miłości, przebaczenia które jest potrzebne gdy chcemy służyć człowiekowi, prawdziwie służyć dobru wspólnoty. By na pierwszym miejscu mógł być człowiek i jego godność. Taka była natura społecznej służby Pawła Adamowicza za którego się modlimy” – zakończył metropolita warszawski.

ad/Stacja7

Reklama
Share via