Księża, parafie, świeccy coraz większą siłą w social media

O tym jak radzą sobie katolicy w social mediach, jakich narzędzi używają i jakie stają przed nimi wyzwania, rozmawiali uczestnicy panelu "Księża, parafie i wierzący siłą w social media”. W trakcie warsztatu można było poznać najnowsze trendy obecne w mediach społecznościowych a także poznać najbardziej popularne profile społecznościowe

Tegoroczne warsztaty podczas Targów Wydawców Katolickich zostały zorganizowane przez portal Stacja7 i Stowarzyszenie Muza Dei.

"Czemu wierzący tak dobrze radzą sobie z obecnością w sieci społecznościowej"? – pytał o. Jacek Szymczak odpowiedzialny w KAI za nowe media.

"Kluczem do odpowiedzi jest spojrzenie na naszą wiarę jako naturalną przestrzeń komunikacji: Boga z nami i nas z braćmi i siostrami. Wierzący to ktoś, kto nieustannie opowiada innym o swojej wierze, więc to, co robimy, wypływa z natury naszej wiary" – podkreślił o. Szymczak.

Podczas panelu dyskusyjnego Adrian Wawrzyczek, specjalista social media i strategii marketingowej Stacja7 i autor bloga jakogarnac.pl zaprezentował jak można w oparciu o katolickie blogi stworzyć sieć autorów zaangażowanych religijnie. „Obecność w internecie daje możliwość rozszerzenia naszego przekazu o dodatkowe treści: muzykę, zdjęcia – i co najważniejsze w mediach 2.0 – o możliwość interakcji czytelnika z autorem”. Przypomniał on konieczność myślenia o obecności w świecie wirtualnym jako tworzeniu ekosystemu – czyli wykorzystując kilka serwisów tworzymy spójny przekaz, jednak treść i forma dostosowana jest do danego medium i społeczności jaka z niego korzysta. Podczas panelu omawiano najpopularniejsze katolickie serwisy społecznościowe w Polsce – większość z nich tworzona jest przez pojedyncze osoby lub małe grupy. Dzięki temu mogą zaprezentować swoja estetykę, narrację oraz pokazać bogactwo i piękno różnorodności w Kościele. Paneliści rozmawiali o tym, w jaki sposób budować skuteczną strategię obecności katolików w sieci. Dobry, oryginalny pomysł, wytrwałość, otwartość na zmiany, dopasowanie treści do kanału dystrybucji i co najważniejsze – modlitwa za tworzony projekt – to według nich przepis na osiągniecie sukcesu w social media.

Obecność Ewangelii w świecie 2.0 jest w Polsce na bardzo dobrym profesjonalnym poziomie. Coraz częściej w naszych telefonach instalujemy aplikacje z Pismem Świętym czy brewiarzem. W branży aplikacji mobilnych nagrody zbiera aplikacja z codziennymi czytaniami i rozważaniami „Modlitwa w drodze”. Kościelnym instytucjom wciąż brak swobody i naturalności, której wymaga się w mediach 2.0. Dla wielu osób internet wciąż pozostaje tylko tablicą ogłoszeniową, gdzie umieszcza się te same treści co w kościelnej gablocie. Błędem jaki popełniamy jest kopiowanie tego samego przekazu w bardzo zróżnicowanych kanałach social-media – konkludowali paneliści.

„Coraz więcej duchownych umiejętnie używa mediów społecznościowych. Staramy się je łączyć we wspólną sieć, doskonałym przykładem tego jest twitterowy profil „duchowni on-line”, który tworzą księża diecezjalni i zakonni. Ich akcje to np.: adwentowy „budzik”, rekolekcje wielkopostne czy majówka na twitterze. Twitter daje wszystkim równe szanse, papież i wiejski wikary by powiedzieć to co najważniejsze mają tylko 140 znaków” – mówił o. Szymczak OP.

Kamil Lipiński, szef agencji Create 24 i autor katotechnologicznego bloga lipinski-kamil.pl podkreślał że z miesiąca na miesiąc coraz więcej parafii w dojrzały sposób korzysta z nowych mediów: "Parafialne serwisy to już nie tylko miejsce na umieszczenie ogłoszeń parafialnych, ale miejsce z galeriami, relacje on-line z pielgrzymek, a także szansa na szybkie znalezienie pomocy. Jednak obecność parafii na Facebooku to nie wszystko, potrzeba budowania realnej wspólnoty. Social media jej nie zbudują, ale mogą jej w tym pomóc. Ponieważ wirtualny świat jest pełen tymczasowości, dlatego tak ważne jest byśmy mówili w nim o Bogu jako wiecznym i niezmiennym punkcie odniesienia w naszym życiu” – tłumaczył słuchaczom Kamil Lipiński.

Podczas panelu mówiono o nowościach jakie zdobywają coraz więcej użytkowników: to serwisy „vine” i „snapchat”, gdzie umieszcza się migawkowe treści, które znikają nieodwracalnie po kilku sekundach. Znika co prawda obraz, ale wrażenia, jakie wzbudził – już nie. To serwisy, gdzie można spotkać modlących się ludzi, usłyszeć ich pytania czy posłuchać jak śpiewem uwielbiają Boga.

Z miesiąca na miesiąc coraz więcej osób tworzy dobrą, katolicką treść w kanałach social media. Tam też można bezpośrednio spotkać młodych ludzi, dla których świat wirtualny nie jest nieznaną przygodą, ale rzeczywistością, w której funkcjonują od rana do wieczora. Im też wszyscy zaangażowani w Ewangelizację 2.0 starają się zanieść Dobrą Nowinę.


o. js / Warszawa


Jeśli podobają Ci się nasze artykuły, możesz nas wesprzeć:

Wesprzyj nas

Polscy motocykliści ostrożnie o “Nocnych Wilkach”

Bez entuzjazmu, ale i z dystansem do politycznego tła mówią o zapowiedzi rajdu Moskwa-Berlin rosyjskiej grupy "Nocne Wilki" polscy motocykliści.

Eryk, prezes siedleckiego klubu motocyklowego MC Gryf dostrzega polityczny wątek rajdu, ale jako motocyklista szanuje swoich kolegów z Rosji. Jego zdaniem rajd "Nocnych Wilków" jest elementem politycznej propagandy, w której kluby motocyklowe nie chcą uczestniczyć.

Radosław Błoński z Free Motor Bikers przestrzega natomiast przed utrudnianiem przejazdu rosyjskiej grupie. Jego zdaniem odpowiedzią na jakiekolwiek działania będą szykany wobec polskich uczestników rajdów katyńskich. "Jeżeli obrzucimy ich jajkami, oni obrzucą naszych uczestników rajdu katyńskiego w myśl zasady oko za oko, ząb za ząb" – ocenił rozmówca IAR.

Planowany rajd około 30 członków rosyjskiej motocyklowej grupy "Nocne Wilki" przez kilka krajów europejskich, związany jest z obchodzonym przez Rosjan Dniem Zwycięstwa, przypadającym 9 maja. Chcą oni wyruszyć z Moskwy 25 kwietnia. W Polsce zamierzają odwiedzić m.in. były niemiecki obóz zagłady Auschwitz-Birkenau.


IAR/Tomasz Marciniuk/buch


Jeśli podobają Ci się nasze artykuły, możesz nas wesprzeć:

Wesprzyj nas