video-jav.net

Kraków: przygotuj potrawy na stół sylwestrowy dla potrzebujących

Wciąż można wspomóc organizację drugiej edycji „Sylwestra z Ubogimi” w Krakowie. Dziś i jutro zbierana jest żywność na stół sylwestrowy dla potrzebujących.

Polub nas na Facebooku!

Potrawy można przynosić do Gimnazjum nr 72 Zgromadzenia Sióstr Augustianek na ul. Skałeczną 10 w Krakowie. „Czekamy na wszystkich ludzi dobrej woli, którzy chcieliby wesprzeć naszą inicjatywę. Zachęcamy do przynoszenia ciast, krokietów, sałatek, wędlin czy bigosu. Bez dobrego jedzenia Sylwester nie może się udać” – mówi Magdalena Chyłka, koordynatorka wydarzenia.

 

Dodaje, że wciąż zbierane są także dary do paczek, które goście „Sylwestra z Ubogimi” otrzymają po skończonej zabawie. Potrzeba m.in. słodyczy, czapek, termosów, szalików, ciepłych skarpet i środków higienicznych.

„Te podarunki to bardzo ważny element naszej akcji. Staramy się, aby w czasie tego sylwestrowego wieczoru ubodzy i bezdomni poczuli, że ich los nie jest nam obojętny. Byśmy pobyli ze sobą w radości i szacunku. A przygotowane paczki to dla nich wielki dar, za który często dziękują ze łzami w oczach” – wyjaśnia Chyłka.

 

Potrzeb jest bardzo dużo, ale i dotychczasowa odpowiedź na prośby o pomoc jest ogromna. Dzięki internetowej zbiórce udało się zebrać 10 tys. zł na przystrojenie sali, zakup brakującej żywności czy opłaty za media i paliwo. „Z serca dziękujemy za każdą pomoc i datek” – wyraża wdzięczność w imieniu organizatorów Chyłka.

Podczas ubiegłorocznej edycji akcji nie zabrakło pięknie udekorowanej sali, wodzireja czy pysznych potraw. O północy kilkudziesięciu uczestników zabawy wzięło udział w Eucharystii, poprzedzonej konferencją Henryka Krzoska, który podzielił się świadectwem swego życia w bezdomności.

 

Szczegółowe informacje o wydarzeniu, przygotowywanym przez młodzież z różnych krakowskich wspólnot, grup i organizacji, są dostępne na stronie internetowej www.krakow.sylwesterzubogimi.pl.

Inspiracją dla krakowskiej odsłony akcji był „Sylwester z Ubogimi” odbywający się już od ponad 20 lat w Katowicach. Co roku uczestniczy w nim około 150-200 bezdomnych i ubogich, którzy mają okazję do spędzenia tego wyjątkowego wieczoru przy ciepłym posiłku i wspólnej modlitwie.


luk / Kraków
KAI

On uczy nas realizacji Bożych celów

- Św. Stanisław Kostka to jeden z wielu młodzieżowych świętych, który dla Kościoła w Polsce jest wyjątkowym znakiem – mówi w rozmowie z KAI abp Stanisław Gądecki. Przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski nawiązując do rozpoczynającego się Roku św. Stanisława Kostki, zdradza też, jak to jest mieć w niebie takiego orędownika, gdyż patron młodzieży jest jego patronem chrzcielnym.

Polub nas na Facebooku!

Dorota Abdelmoula (KAI): Wraz z początkiem stycznia, Kościół w Polsce rozpocznie Rok św. Stanisława Kostki. Jakie inspiracje wiążą się z tymi obchodami?

Abp Stanisław Gądecki: Konferencja Episkopatu Polski wybrała św. Stanisława Kostkę na patrona roku 2018 przede wszystkim ze względu na 450. rocznicę śmierci, czyli przejścia do Nieba tego świętego. Z okazji tych obchodów jest przygotowywany list pasterski, a w Płocku będzie obradować Episkopat w dniach 25 i 26 września. Wcześniej, 19 sierpnia w Rostkowie odbędą się centralne obchody jubileuszowe. Z tej okazji do miejsca chrztu św. Stanisława będą pielgrzymować młodzi ludzie, przede wszystkim uczniowie szkół, którym on patronuje. W ciągu roku przewidziane są też dni pastoralne jemu poświęcone, sympozja i konkursy.

Myślę, że dzieci i młodzi powinni być zainteresowani historią tego młodego człowieka, który już w wieku 18 lat odchodził z tego świata, a za życia, kierując się jezuickim hasłem „do wyższych rzeczy jestem stworzony”, reprezentował wielką duchowość. Jan Paweł II nazwał go wręcz „patronem trudnych dróg życia polskiego i życia chrześcijańskiego”.

 

KAI: Czego św. Stanisław Kostka może nauczyć współczesną młodzież?

– Warto zwracać uwagę na tę postać w czasach, gdy duchowość młodych ludzi jest rozmywana i relatywizowana, a sekularyzacja dotyka każdej cząstki ich dziecięcego i młodzieżowego życia. Na wszelkie możliwe sposoby trzeba im pomagać, by mogli jasno zobaczyć cel życia, do którego zmierzają. Owo widzenie celu, obranie Chrystusa za główny punkt dojścia i bezkompromisowe zmierzanie do Niego – to najważniejszy wzór, jaki daje współczesnej młodzieży św. Stanisław Kostka.

Ponadto rzadko się spotyka taką współpracę trzech świętych, jaką widzimy życiu św. Stanisława Kostki: św. Piotr Kanizjusz, prowincjał jezuicki, pisał do św. Franciszka Borgiasza, ówczesnego jezuickiego generała, polecając mu św. Stanisława Kostkę.

 

KAI: Czy jego losy mogą być inspiracją nie tylko dla młodych, ale i duszpasterzy? W końcu przełożeni dostrzegli w Stanisławie Kostce „Bożą iskrę”, choć ten młody człowiek wymykał się duszpasterskim schematom – mam na myśli choćby jego pieszą ucieczkę do Rzymu.

– Ta ucieczka jest często błędnie interpretowana. To była decyzja, którą on podjął po naradzie ze swoim kierownikiem duchowym w Wiedniu. Nie było to postanowienie nierozsądnego młodego człowieka, który chciał postawić na swoim. Ta decyzja była poprzedzona dogłębnym rozeznaniem sytuacji swojego życia i znalezieniem upragnionego celu.

Ponadto św. Stanisław Kostka to jeden z wielu młodzieżowych świętych, który dla Kościoła katolickiego w Polsce jest wyjątkowym znakiem, związanym z czasami zamętu, wszak żył on w latach 1550-1568, w samym ogniu reformacji. Dziś jego wybór na patrona tego roku był podyktowany także przyszłorocznym Synodem Biskupów nt. młodzieży i rozeznawania powołania.

 

KAI: To także patron chrzcielny Księdza Arcybiskupa. Jak to jest, mieć w Niebie takiego orędownika?

– Fantastycznie (śmiech). Towarzyszy mi od młodości: przypominam sobie czasy, kiedy, na rozpoczęcie roku szkolnego, wszyscy uczestniczyliśmy w rekolekcjach które zawsze odbywały się pod patronatem św. Stanisława Kostki. Później, kiedy rozpoczynałem seminarium, trafiła w moje ręce książka, która podejmowała psychologiczną analizę postaci św. Stanisława. Także na studiach w Rzymie mój patron mi towarzyszył: często modliliśmy się przy jego grobie, także każdy przyjazd kard. Stefana Wyszyńskiego był związany z Mszą św., którą odprawiał przy jego grobie. Wciąż mam też w pamięci wiersz nagrobny Cypriana Norwida [“A ty się odważ” – przyp. red.], umieszczony w pokoju, w którym umarł św. Stanisław Kostka.

Bez wątpienia, inspiracją, która płynie bezpośrednio od św. Stanisława Kostki jest dążenie do realizacji Bożego celu bez względu na okoliczności.

 

KAI: Dziękuję za rozmowę.

***

A ty się odważ

A ty się odważ świętym stanąć Pana

A ty się odważ stanąć jeden sam

Być świętym – to nie zlękły powstać z wschodem

To ogromnym być, przytomnym być!

Krocz – jasny, uśmiechnięty,

Na twarzy ten Chrystusa rys

Miłość

Święty aż po krzyż – przez krzyż – na krzyż!

Ty się wahasz? Ty się cofasz?

Ty się odważ świętym być!

Cyprian Kamil Norwid


(KAI) abd / Warszawa