video-jav.net
Z KRAJU

Kard. Nycz o ŚDM: budujmy na tym, co usłyszeliśmy

- Powinniśmy wracać do tych Światowych Dni Młodzieży i budować swoje życie na tym, co usłyszeliśmy, przeżyliśmy i wymodliliśmy. Po to są Światowe Dni Młodzieży - podkreślił kard. Kazimierz Nycz. Metropolita warszawski zauważył też, że Franciszek ma wspaniały dar mówienia obrazem, co nie jest bez znaczenia dla młodych, którzy obrazem właśnie żyją.

Polub nas na Facebooku!

Kardynał Nycz zwrócił uwagę, że nie sprawdziły się obawy niektórych, iż Światowe Dni Młodzieży mogą się nie udać, np. jeśli chodzi o liczbę uczestników. Jak zauważył spotkanie zostało starannie przygotowane przez władze kościelne, państwowe i samorządowe. „Trzeba za to ludziom wszystkim, ale także Panu Bogu podziękować” – powiedział metropolita warszawski.

Dodał, że młody Kościół z całego świata już w diecezjach wzniósł dużo entuzjazmu i radości. „Widać jak młodzież całego świata szła w górę, jak jej przybywało i jak się nawiązywała wspólnota ludzi radosnych” – podkreślił kard. Nycz.

W jego opinii także po twarzy papieża Franciszka widać było zadowolenie, a wręcz szczęście, co szczególnie dało się zauważyć podczas spotkania z wolontariuszami, gdy papież zaczął z młodzieżą rozmawiać, odkładając przygotowane przemówienie.

Kardynał przyznał, że Franciszek ma wspaniały dar mówienia obrazem, co ważne jest dla młodych, którzy obrazem właśnie żyje. – Papież potrafi wziąć kilka obrazów, pojęć i wokół nich budować narrację. Wychodzi nie od doktryny do życia, tylko od doświadczenia życiowego. To naprawdę nowoczesne chwycenie życzliwości słuchacza, by dojść do spraw trudnych, do Ewangelii, która jest radosna, ale wymagająca” – powiedział metropolita warszawski.

Za istotny kardynał uznał wątek z homilii na Jasnej Górze, w której papież celnie dokonał syntezy tysiąclecia od chrztu Mieszka, „pokazując Matkę Bożą nie od strony władzy, ale od strony służby. Aplikacja tych słów szła do wszystkich: rodziców, pracujących, troszczących się o chorych, ale też tych, którzy zajmują się sprawami społecznymi” – powiedział kard. Nycz.

W jego opinii powinniśmy wracać do tych ŚDM i budować swoje życie na tym, co usłyszeliśmy, przeżyliśmy i wymodliliśmy. „Po to są Światowe Dni Młodzieży” – podkreślił.

Zauważył, że spotkanie w Krakowie i przekaż medialny, pokazały, że nie powinno być wątpliwości co do tego, by używać mediów do ewangelizacji. „Bez nich dzisiaj nie da się ewangelizować, albo przynajmniej podprowadzić do Jezusa” – stwierdził kard. Nycz.


rl (KAI) / Warszawa

Zmarł Kardynał Franciszek Macharski

Dzisiaj rano zmarł Franciszek Antoni Kardynał Macharski, arcybiskup senior archidiecezji krakowskiej. W ubiegłym tygodniu w szpitalu odwiedził go w trakcie swojej wizyty w Polsce Papież Franciszek

Martyna
Słowik
zobacz artykuly tego autora >

Polub nas na Facebooku!

Franciszek Antoni Kardynał Macharski przyszedł na świat 20 maja 1927 roku w Krakowie. W czasie okupacji uczył się w Szkole Handlowej i na tajnych kompletach gimnazjalnych. Do egzaminu maturalnego przystąpił już po zakończeniu II wojny światowej.

 

Po pięcioletniej formacji (1945-1950) w Wyższym Seminarium Duchownym Archidiecezji Krakowskiej 2 kwietnia 1950 roku otrzymał święcenia prezbiteratu z rąk kardynała Adama Stefana Sapiehy. W 1951 roku obronił magisterium na Wydziale Teologicznym Uniwersytetu Jagiellońskiego.

 

Na początku lat 50. odmówił współpracy Służbie Bezpieczeństwa, dlatego nie wydano Mu paszportu. W 1956 roku Kardynałowi udało się jednak wyjechać na dalsze studia do Szwajcarii. Ukończył je w 1961 roku ze stopniem doktora teologii pastoralnej.

 

W 1979 roku kard. Franciszek Macharski zastąpił Karola Wojtyłę na stanowisku metropolity krakowskiego. W latach 1979 – 1994 był również wiceprzewodniczącym Konferencji Episkopatu Polski. W roku 2005, w wieku 78 lat, przeszedł na emeryturę.

 

Kardynała Franciszka Macharskiego bez wątpienia można nazwać skromnym człowiekiem działania i czynu. W ciągu swojego ponad osiemdziesięciosześcioletniego życia wytrwale pomagał i wspierał ludzi różnych stanów oraz środowisk: „Solidarności”, osoby internowane i ich rodziny, bezdomnych, biednych, samotne matki, ludzi opuszczonych i chorych. Przyczynił się do wybudowania Centrum Dialogu i Modlitwy w Oświęcimiu oraz Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Krakowie-Łagiewnikach. Doprowadził do powstania krakowskiej edycji „Gościa Niedzielnego” i „Źródła” oraz diecezjalnego Radia Mariackiego (później Radia Plus).

 

Był członkiem Społecznego Komitetu Odnowy Zabytków Krakowa i honorowym członkiem Stowarzyszenia SIEMACHA.

 

Otrzymał wiele tytułów i wyróżnień. Został odznaczony Wielkim Krzyżem Zasługi z Gwiazdą Orderu Zasługi Republiki Federalnej Niemiec, jak również Orderem Oficera Legii Honorowej. Stał się honorowym obywatelem kilkunastu miast i miasteczek. Otrzymał tytuł doctora honoris causa wielu uniwersytetów, godność Wybitnej Osobistości Pracy Organicznej. W 2012 roku IPN przyznał Mu nagrodę Świadka Historii.

 

Jego biskupią dewizą były słowa „Jezu, ufam Tobie”. Stronił od rozgłosu, sławy i blichtru. Chciał być ze zwykłymi ludźmi w ich codzienności. Podczas kazania w Groniu w 2004 roku powiedział: „Jezus jest tą ceną, którą trzeba było Bogu zapłacić, aby warto było zatroszczyć się o każdego”.

 

Martyna Słowik

W szkole podstawowej poczuła, że rzeźbienie w modelinie to nie jest jej powołanie. Zaczęła więc rzeźbić w dźwięku i słowie. Szybko okazało się, że nie może bez tego żyć. Absolwentka Uniwersytetu Jagiellońskiego. Publikowała w „Tygodniku Powszechnym”, „Dzienniku Polskim”, „Magazynie Spectrum”, „Wiadomościach Uniwersytetu Jagiellońskiego”. Prowadziła poranne pasmo na antenie Radiofonii. Współpracowała z Uniwersytetem Dzieci. Niespokojna dusza, zafascynowana dźwiękiem, słowem, obrazem, ruchem, a zwłaszcza drugim człowiekiem. W wolnych chwilach jeździ na rowerze, tańczy, chodzi po górach, planuje podróże - małe i duże. Od powrotu z Gruzji zakochana w tamtejszym klimacie i kulturze.

Zobacz inne artykuły tego autora >
Martyna
Słowik
zobacz artykuly tego autora >