video-jav.net

Jesteś za życiem? Dziś w Warszawie Święto Życia

Już dziś, w niedzielę 15 kwietnia ulicami Warszawy przejdzie XIII Marsz Świętości Życia. To święto życia, wielkie święto rodzin i wszystkich, dbają o najmłodszych, najsłabszych, wykluczanych. Udział w marszu to "tak" dla życia. "Chrześcijanie chcą być coraz bardziej duszą Warszawy" - podkreśla kard. Kazimierz Nycz. Dołączcie! Czekamy na was!

Polub nas na Facebooku!

#adOPCJA

Hasłem tegorocznego marszu są słowa “Jestem za życiem” a tematem poruszanym przy tej okazji jest adopcja. Organizatorzy marszu w Warszawie chcą zwrócić uwagę zarówno na dzieci, w domach dziecka, pozbawione rodziców, oczekujące na adopcję, jak też na rodziców adopcyjnych, którzy zdecydowali się im stworzyć rodzinę. – To opcja warta rozważenia – podkreślają organizatorzy marszu. – Rodziny, które nie mogą doczekać się własnych dzieci, mogą je adoptować.

Organizatorzy chcą również podkreślić, że kobieta, która spodziewa się niechcianego dziecka, nie musi decydować się na aborcję, ale może urodzić i oddać dziecko do adopcji. W mediach społecznościowych marszowi będzie towarzyszył hashtag #adOPCJA

Niedziela, godzina 12.30 przy Kolumnie Zygmunta

Warto podkreślić, że Marsz Świętości Życia organizują wspólnie dwie warszawskie diecezje: archidiecezja warszawska i diecezja warszawsko-praska. Poprzedzą go Msze święte odprawione o godz. 11.00 przez kard. Kazimierza Nycza w archikatedrze św. Jana Chrzciciela na Starym Mieście i przez bp. Romualda Kamińskiego w katedrze świętych Floriana Męczennika i Michała Archanioła na Pradze.

Na zakończenie całe rodziny będą przyjmowały specjalne, indywidualne błogosławieństwo.

Bezpośrednio po Mszy świętej z obu katedr wyruszą marsze, które spotkają się na Placu Zamkowym o godz. 12.30.

Trasa

Wszyscy spotkają się razem przy Kolumnie Zygmunta, gdzie przewidziano krótkie wystąpienia. Zaraz po nich, ok. godz. 12.40 wyruszy XIII Marsz Świętości Życia. Trasa będzie prowadzić Krakowskim Przedmieściem do bazyliki Świętego Krzyża. Na zakończenie: krótkie wystąpienia na stopniach bazyliki ii błogosławieństwo na rozesłanie.

“Pielucha dla malucha”

Również w tym roku uczestnicy marszu wspomogą Domy Samotnej Matki w podwarszawskich Chyliczkach i Zielonce. Artykuły dla niemowląt, pieluchy, odżywki itp. można przynosić do specjalnych punktów – przy katedrze św. Floriana na Pradze oraz od godz. 12.00 przy Kolumnie Zygmunta.

Marsz Świętości Życia nawiązuje do Dnia Świętości Życia, obchodzonego 25 marca, w uroczystość Zwiastowania Pańskiego (W tym roku wyjątkowo 9 kwietnia). W swej istocie jest podkreśleniem wartości życia, między innymi obroną praw do życia każdego człowieka: nienarodzonego, cierpiącego, wykluczonego.

Organizatorami Marszu Świętości Życia w Warszawie są archidiecezja warszawska i diecezja warszawsko-praska. Jego nazwa nawiązuje do Dnia Świętości Życia, obchodzonego 25 marca w uroczystość Zwiastowania Pańskiego. Kościół w Polsce ustanowił ten dzień w odpowiedzi na apel Jana Pawła II zawarty w encyklice Evangelium Vitae z 1995 r.

Po raz pierwszy Marsz Świętości Życia odbył się w Warszawie 25 marca 2006 r. Od 2010 r. w jego organizację włączyła się diecezja warszawsko-praska. W zeszłym roku w Marszu Świętości Życia wzięło udział ok. 10 tys. mieszkańców Warszawy.

Gdy relacje międzypokoleniowe szwankują – debata Stacji7

Jak dbać o relacje międzypokoleniowe w rodzinie i co zrobić, gdy szwankują - o tym rozmawiali uczestnicy drugiej debaty "Moda na rodzinę" w namiocie Stacji7 podczas Targów Wydawców Katolickich. Spotkanie odbyło się 14 kwietnia w Warszawie.

Polub nas na Facebooku!

W debacie udział wzięli Joanna Białobrzeska – babcia i pedagog, założycielka szkół, Zofia Rubini, psychoterapeutka, Małgorzata Terlikowska – dziennikarka i etyk, mama 5 dzieci oraz Jowita i Tomasz Szornelowie, rodzice 4 dzieci. Spotkanie prowadziły dziennikarki TVP ABC Agnieszka Porzezińska i Ewa Pietrzak.

Na początku spotkania rolę babci przypomniała Joanna Białobrzeska. – Babcia i dziadek to dla dzieci i rodziców taki wentyl bezpieczeństwa. Powinniśmy jednak dbać o to, by ich rola nie polegała na zastępowaniu rodziców, ale ich wspieraniu. Rola opiekunki powinna ograniczać się do zajęć fakultatywnych  – mówiła Białobrzeska.

O tym, że czasem do takich ról dorastają również sami dziadkowie opowiadała Małgorzata Terlikowska. – My zszokowaliśmy naszych rodziców rozrostem naszej rodziny, bo oboje pochodzimy z rodzin dwu-dzietnych. Początkowo nasi rodzice byli przerażeni gdy zaczęły nam się rodzić kolejne dzieci – trzecie, czwarte czy piąte. Przy piątym zaskoczył mnie mój tata. Gdy ze strachem przyznałam mu się, że jestem w kolejnej ciąży przyjął to spokojnie a po 3 dniach oznajmił że zrezygnował z pracy żeby być gotowym jakoś mi pomóc. Z pracy, którą bardzo kochał i nie chciał wcześniej jej zostawić! – wspominała Terlikowska.

Prowadzące debatę zaczęły jednak burzyć ten sielankowy niemal obraz i spytały, co zrobić, gdy tak dobrze się nie układa, gdy są konflikty między rodzicami i dziadkami albo sytuacje niezdrowego “wtrącania”.

Swoje trudności wspominała Joanna Białobrzeska. – Ciężko jest dziś babcią, teściową czy starszą ciocią, ponieważ młodzi rodzice już nas tak nie potrzebują, jak kiedyś. Zamiast nas, wolą poprosić najpierw o radę “wujka Google’a” – zauważyła. Przyznała również, że ciężko jest realizować przyjętą wcześniej zasadę “niewtrącania” się nieproszonej. – Trudno mi, przyznaję, zwłaszcza, że jestem pedagogiem i aż chciałoby się czasem coś doradzić. Ale jestem dzielna, milczę, dopiero gdy mnie spytają co myślę wreszcie mogę dać upust swoim opiniom – mówiła.

– Dobrze, że się różnimy w opiniach między pokoleniami, bo dzieci, które się temu przyglądają uczą się, że ludzie są inni i mają inne zdania. To jest okazja do pogłębiania miłości, choć dla rodziców i ich rodziców to sprawy bardzo trudne – podkreśliła Zofia Rubini, psychoterapeutka. Dodała, że różne napięcia może złagodzić świadomość, że nikt specjalnie złych rzeczy nie robi.

Joanna Białobrzeska zauważyła z kolei, że dzieci doceniają też cierpliwość i dystans dziadków. – Bardzo często jest tak, że oni są bardziej wyrozumiali dla wnucząt niż ich rodzice – mówiła.

Potwierdziła to spostrzeżenie Jowita Szornel, mama 4 dzieci. – Rzeczywiście, moja babcia lepiej mnie nieraz rozumiała niż mama, szybciej też akceptowała chłopców gdy ich zaczęłam przyprowadzać, mama była bardziej krytyczna – zauważyła.
Uczestnicy debaty poruszyli również kwestię oswajania dzieci z przemijaniem ludzi poprzez relacje wielopokoleniowe. Zgodnie uznali, że to bardzo ważny element, którego nie można – za przykładem współczesnego świata – wycinać ze świadomości dzieci.

– Spytałam kiedyś mojej 15-letniej córki, co daje jej mieszkanie ze starszą osobą – ponieważ opiekujemy się starszą ciocią. Odpowiedziała: uczy to pokory, miłości i tego, że kiedyś wszyscy się zestarzejemy i będziemy potrzebowali pomocy – mówiła Joanna Białobrzeska.

ad/Stacja7

Oto pełny zapis debaty: