Dostałeś nietrafiony prezent? Przekaż go ubogim

Jasnogórski Punkt Charytatywny uruchomił kolejny rok z rzędu akcję zbierania niechcianych prezentów świątecznych. Wszystkie zostaną przekazane ubogim.

Polub nas na Facebooku!

Dostałeś nietrafiony prezent? Przekaż go ubogim
Jasnogórski Punkt Charytatywny uruchomił kolejny rok z rzędu akcję zbierania niechcianych prezentów świątecznych. Wszystkie zostaną przekazane ubogim.

Akcję zbierania nietrafionych prezentów zainspirował przed kilkoma laty list czytelnika do Tygodnika Katolickiego “Niedziela”. Bolesław Twaróg z Tychów zauważył, że okres Świąt Bożego Narodzenia, oprócz przeżyć duchowych, nieodłącznie wiąże się także z wręczaniem prezentów. “Z wielu podarków ucieszymy się, ale pewną część rzucimy w kąt. Nie będą nam potrzebne, bo szalików, skarpetek, pluszowych misiów, lalek czy innych zabawek mamy już pod dostatkiem, nie wspominając o słodyczach, których spożycie w trosce o zdrowie powinniśmy ograniczać. Tymczasem dla wielu biedniejszych rodzin te niepotrzebne nam rzeczy są przedmiotem marzeń” – napisał czytelnik.

Opublikowany na łamach pisma list, zainspirował o. Szymona Botula, opiekuna Jasnogórskiego Punktu Charytatywnego do zorganizowania kolejnej akcji, mającej na celu pozyskanie darów, które zostaną rozdysponowane pomiędzy podopiecznych jasnogórskiej placówki. – Kiedy przeczytałem w „Niedzieli” list pana Bolesława stwierdziłem, że to ciekawy pomysł, ażeby do pomocy najuboższym zachęcić każdego z nas. Nieraz przecież zdarza się, że w ramach świątecznego prezentu otrzymujemy coś, co nie jest nam potrzebne. W nas nie wywołuje to entuzjazmu, ale są ludzie, dla których będzie to powodem do dużej radości. Nie oczekujemy na rzeczy wielkie, czy wartościowe, ale bardziej na to, jest praktyczne i przydatne w każdej rodzinie i w każdym domu – powiedział o. Botul.

Nietrafione prezenty można przekazywać osobiście do siedziby Punktu Charytatywnego na Jasnej Górze, a także wysyłać pocztą na adres: o. Szymon Botul, ul. O. A. Kordeckiego 2, 42-225 Częstochowa.

Z pomocy organizowanej przez paulinów korzystają przede wszystkim rodziny wielodzietne, bezdomni oraz bezrobotni. Patrząc na wykształcenie zarejestrowanych osób, znaleźć tam można zarówno ludzi z nieukończoną podstawówką, jak również tych, którzy mają doktorat.

Dzięki pomocy Jasnogórskiego Punktu Charytatywnego u kilkudziesięciu rodzin, nie tylko z Częstochowy, każdego dnia na domowym stole pojawia się chleb. Chociaż klasztor musi go kupić, to jednak podopieczni placówki otrzymują go za darmo. Dodatkowo w niektóre dni tygodnia oprócz pieczywa otrzymują także inne najpotrzebniejsze produkty żywnościowe, takie jak: kasza, mleko czy makaron. „Wiedząc jednak, że moi podopieczni mają także inne potrzeby, staramy się co pewien czas urozmaicać nasze dary. Pozyskujemy je dzięki mieszkańcom Częstochowy, którzy szczególnie w okresie robienia porządków w swoich domach, podrzucają nam na przykład używaną, a już niewykorzystywaną odzież” – kontynuuje o. Szymon.

Jasna Góra, oprócz pomocy materialnej, otacza potrzebujących także opieką duchową. O. Botul przypomina: „Na co dzień dbamy o to, by tym ludziom nie brakowało chleba, ale musimy pamiętać, że człowiek składa się nie tylko z ciała, ale także z duszy. Ta pomoc jest po to, aby człowiek nie załamał się do końca, aby utrzymał się przy życiu i doczekał – dałby Bóg – lepszego jutra”.

KAI/ad

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


 

 



Kościół w Kobylinie podniesiony do rangi sanktuarium

Biskup kaliski Edward Janiak ustanowił w Kobylinie Sanktuarium Matki Bożej przy Żłóbku. W kościele znajduje się obraz Madonny z Dzieciątkiem, który pochodzi z XVIII wieku i słynie z wielu łask

Polub nas na Facebooku!

Kościół w Kobylinie podniesiony do rangi sanktuarium
Biskup kaliski Edward Janiak ustanowił w Kobylinie Sanktuarium Matki Bożej przy Żłóbku. W kościele znajduje się obraz Madonny z Dzieciątkiem, który pochodzi z XVIII wieku i słynie z wielu łask

W homilii biskup wskazywał na św. Szczepana, pierwszego męczennika w Kościele, który został ukamienowany za wiarę w Chrystusa. Zaznaczył, że we współczesnym świecie ludzie także są prześladowani z powodu wiary. -Najwięcej ludzi oddało życie za Kościół Chrystusowy, za przyznanie się do Boga. Są miejsca, w których za posiadanie krzyża, za posiadanie tekstu Pisma Świętego traci się życie. Krew męczeńska rodzi nowych świadków. Dziękujemy Panu Bogu, że żyjemy w wolnym kraju, że nikt nas nie inwigiluje. Jeżeli nas nie ma w kościele to tylko z osobistej decyzji – powiedział.

Biskup podkreślał, że Bóg nie jest przeciwko życiu. – Nieraz dla wiary trzeba oddać życie, ale Bóg nie każe zabijać. Bóg jest dawcą życia. Nie eutanazja, nie aborcja. Bóg nie jest przeciwko życiu, bo to życie daje – dodał.

W dekrecie biskupa kaliskiego – ustanawiającym sanktuarium franciszkański kościół Matki Bożej przy Żłóbku w Kobylinie – podkreślono, że kościół od XVIII wieku jest miejscem szczególnego kultu Najświętszej Maryi Panny, jako orędowniczki małżeństw oczekujących potomstwa oraz kobiet w ciąży.

Historia klasztoru franciszkanów w Kobylinie sięga 1456 roku, gdy ówcześni właściciele miasta: Katarzyna, Wojciech i Klimak Kobylińscy ufundowali klasztor i kościół. Początkowo opiekunami tego miejsca byli bracia mniejsi, zwani bernardynami. Od 1929 r. klasztor należy do Prowincji Wniebowzięcia NMP Zakonu Braci Mniejszych w Polsce.

Parafia Matki Bożej przy Żłóbku w Kobylinie została erygowana 7 listopada 2008 r. przez pierwszego biskupa kaliskiego Stanisława Napierałę. Od 1 września 2013 r. gwardianem klasztoru i proboszczem parafii jest o. Ksawery Majewski.

KAI/kh

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7