Nasze projekty

Walka sił zła. Apokalipsa

Słowo apokalipsa stało się synonimem zniszczenia, kataklizmów, zagłady, globalnej katastrofy. A przecież, zgodnie z greckim źródłosłowem, apokalipsa oznacza odsłonięcie, ujawnienie tajemnicy, zdjęcie zasłony (łac. revelatio)

Reklama

Apokalipsa św. Jana jest ostatnią księgą Nowego Testamentu i znajdziemy w niej sporo strasznych opisów. Druga część księgi (rozdz. 4-21) zawiera opis kosmicznej walki między Bogiem, Barankiem, ich zwolennikami a siłami zła. Ta walka okupiona jest cierpieniem niewinnych. W jej wyniku zostaje przelana krew tych, którzy opowiedzieli się po stronie Boga, a świat jaki znamy, zostaje zniszczony. Trudno się więc dziwić, że wielu ludzi czytając takie opisy, odczuwa lęk.

Trzeba jednak pamiętać, że pierwsi chrześcijanie czytali Apokalipsę zupełnie inaczej. Jak? Doświadczając na co dzień prześladowań ze strony władzy rzymskiej, w opisach Apokalipsy widzieli wypełnienie się proroctw, zapowiedź odmiany swojego losu. Apokalipsa była dla nich księgą pocieszenia i nadziei.

Reklama
Reklama

Nieustanne zmaganie wrogich sił

Apokalipsa św. Jana nie ukazuje walki dobra ze złem, ale walkę sił zła przeciwko Bogu. To znacząca różnica. Od czwartego rozdziału, czyli w głównej zasadniczej części Apokalipsy, mamy ukazane nieustanne zmaganie sił wrogich Bogu z wysłannikami Boga. W żadnym momencie jednak ta walka nie dzieje się między samym Bogiem a złem.

Zło nigdy nie dosięga Boga ani Baranka, który w Apokalipsie jest symbolem Jezusa Chrystusa. Zło i Bóg są – można powiedzieć – na dwóch różnych poziomach. Zło walczy przeciwko Bożym wysłannikom, pozostaje jednak bezsilne wobec Boga i Baranka, którzy – jak opisuje to autor Apokalipsy – zasiadają na tronie. To zasiadanie na tronie jest znakiem królowania i władzy, decydowania o kolejnych etapach rozwoju historii, o tym, co się wydarzy. Nic, nawet rzeczy straszne, takie jak działania czterech jeźdźców apokalipsy, wojny, zniszczenia czy ujawnienie się wielkiej nierządnicy, nie dzieje bez ich wiedzy i przyzwolenia. To na rozkaz Boga i Baranka kolejni aniołowie dmąc w trąby oznajmiające rozpoczęcie się kolejnych faz dziejów świata, wylewają czasze gniewu, pokonują ostatecznie siły zła. Działanie sił zła, tak jak wspomnianych czterech jeźdźców, zawsze jest ograniczone i podlega Bożej władzy.

Reklama
Reklama

Walka sił zła. Apokalipsa

Reklama

Zło jedynie małpuje

Warto zauważyć, że zło ukazane w Apokalipsie św. Jana jest zawsze karykaturą Bożych dzieł: wielki Babilon jest karykaturą Oblubienicy Baranka – Nowej Jerozolimy, różnorakie monstra, potwory są karykaturą Baranka. Fałszywi prorocy zwodzący ludzi to karykatura prawdziwych świadków.

Zło nigdy nie jest kreatywne, a jedynie małpuje dzieła Boże. W ostatecznym rozrachunku po złu i jego karykaturalnych monstrach nie zostanie jednak żaden ślad. Przetrwa natomiast to, co stworzył Bóg – Nowe Jeruzalem, Oblubienica Baranka.

Mimo że w Apokalipsie znajdziemy wiele opisów, od których cierpnie skóra, to nie strach czy zagłada są jej głównym przesłaniem. Apokalipsa to księga pocieszenia i tak była odczytywana w czasach pierwszych chrześcijan. Prawdziwe, wieczne cierpienie i śmierć, dosięgają wyłącznie tych, którzy odrzucają Boga, a wierzą bestii i fałszywym prorokom.

Walka sił zła. Apokalipsa
Wizja Jana Ewangelisty na Patmos, Iluminacja z „Bardzo bogatych godzinek księcia de Berry”, Bracia Limbourg, ok. 1410

Nie ma się czego bać

Na obrazy zawarte w Apokalipsie często patrzymy z naszego punktu widzenia. A niemal każdy z nas boi się cierpienia, utraty tego, co posiadamy. Autor Apokalipsy patrzy jednak na dzieje świata inaczej – z perspektywy orła.

Orzeł jest symbolem Jana Ewangelisty – jego perspektywa jest szersza, patrząc z góry na dzieje świata, widzi ich ostateczny sens, wypełnienie. Ci, którzy zginęli dla Baranka, dając świadectwo o miłości Boga, tak naprawdę zwyciężyli.

Apokalipsa zapowiada, że nadejdzie koniec cierpienia, śmierci; daje nadzieję na odnowienie świata. Prawdziwa, tzw. druga śmierć dosięgnie jedynie tych, którzy poszli za wrogami Boga – w otchłań zostaną wrzuceni diabeł, bestia, fałszywy prorok i ich zwolennicy.

Księga mówi nam też, że doświadczając cierpienia, nie jesteśmy zostawieni sami sobie. To dlatego św. Jan pisze, że Jezus działa we wspólnotach Kościoła za pośrednictwem swoich aniołów, kieruje dziejami świata, kontroluje działanie sił zła. Chrześcijanie, doświadczając prześladowań, mogą mieć pewność, że ostatecznie zwycięża Bóg.

Jak czytać?

Trudno znaleźć jeden klucz do odczytania tej księgi. Sięgając po nią trzeba pamiętać, że znajdziemy w niej wiele obrazów zaczerpniętych ze Starego Testamentu, zwłaszcza z ksiąg prorockich, w tym z Księgi Daniela.

Apokaliptyka jako gatunek literacki, który zrodził się w judaizmie w II w. przed Chr., posługuje się specyficznym językiem symboli. Kluczem do odczytania Apokalipsy świętego Jana jest jednak przede wszystkim sam Baranek – Jezus Chrystus.

Apokalipsa to Księga Baranka. Dzięki Niemu to, co było zakryte i objawione w Starym Testamencie, w Nowym znalazło swoje wypełnienie.

Ta księga domyka objawienie, które rozpoczyna się w momencie stworzenia. Podobna jest też symbolika scen – w raju mamy ogród, rzeki życia, drzewa rodzące owoce. Tutaj, powstaje nowe stworzenie. Cierpienia można odczytać jako bóle rodzenia się nowego świata.

Siły zła występujące przeciwko siłom Bożym skazane są na porażkę. Walka dzieje się tu i teraz, na różnych planach. Dzieje się w duszy każdego z nas, w dziejach Kościoła i świata.

Walka sił zła. Apokalipsa

Niektórzy oczekują jakiegoś spektakularnego objawienia się sił zła, jakim miałoby być przyjście na świat antychrysta. Tu warto jednak pamiętać, że takie oczekiwania są związane z herezją millenaryzmu. Każda epoka, każdy moment historii ma swojego antychrysta.

Nie wiemy, jak długo jeszcze będzie trwało to zmaganie sił zła z dobrem. Znamy jednak już zakończenie tej historii. Jeden z ostatnich wersetów tej księgi brzmi: „Przyjdź Panie Jezu!”. To wołanie, które w ciągu dziejów powtarza cały Kościół, odsyła nas do Księgi Rodzaju, gdzie Bóg, stwarzając świat, mówi: „niech się stanie”. W momencie stworzenia zostaje wszczepiona w całą rzeczywistość tęsknota za Stwórcą. Ostatnie zdanie Apokalipsy: „Przyjdź Panie Jezu” jest odpowiedzią stworzenia na tę tęsknotę.

Reklama

Najciekawsze artykuły

co tydzień w Twojej skrzynce mailowej

Raz w tygodniu otrzymasz przegląd najważniejszych artykułów ze Stacji7

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
WIARA I MODLITWA
Wspieraj nas - złóż darowiznę