Różaniec Rodziców

Już jakiś czas temu zauważyłam, że w moich relacjach z dziećmi za dużo na nie wrzeszczę, a za mało modlę się w ich intencji. Chciałam to zmienić, ale jakoś nie miałam pomysłu i bodźca. W ostatnią niedzielę w czasie Mszy świętej powierzałam ten problem Panu Bogu. I oto przy wyjściu z kościoła zobaczyłam plik kserówek zatytułowanych "Dlaczego warto modlić się za swoje dzieci na różańcu!"

Dorota Smoleń
Dorota
Smoleń
zobacz artykuly tego autora >

„Każdy rodzic pragnie, aby jego dziecko było szczęśliwe, skończyło dobrą szkołę, czasem dobre studia, miało dobry zawód, wspaniałą rodzinę (…) Szukamy znajomości u osób, które mogą jak najwięcej „załatwić”! A jest Ktoś, kto może wszystko! Na dodatek pomaga darmo! On może wszystko, bo jest Wszechmogący. Ta osoba to Bóg.” – tak rozpoczyna się tekst, który przestudiowałam w domu. Dalej – krótka historia Różańca Rodziców, kilka informacji praktycznych i kilka świadectw rodziców, który wymodlili dla swoich dzieci przeróżne łaski: matka wymodliła trzeźwość dla dziecka, Małgosia zdrowie dla ciężko chorego synka, inna matka poprawienie relacji między jej synami w wieku gimnazjalnym. Wspólnota skupia rodziców małych i dorosłych dzieci, rodziców w trudnych sytuacjach i tych, którzy mocą modlitwy chcą ochronić swoje dzieci przed wejściem na złe ścieżki.

Różaniec Rodziców

Do wspólnoty można przystąpić bardzo łatwo, wystarczy wejść na stronę www.rozaniecrodzicow.pl i wypełnić formularz zgłoszeniowy. W odpowiedzi otrzymamy prośbę o potwierdzenie zgłoszenia, a już w następnym mailu informację, do której róży zostaliśmy przypisani i którą tajemnicę mamy odmawiać w tym miesiącu. Po miesiącu otrzymujemy kolejny e-mail z prośbą o potwierdzenie uczestniczenia w modlitwie. Modlimy się indywidualnie, codziennie, w dogodnym dla nas czasie i miejscu. Różaniec Rodziców jest wspólnotą, ponieważ 20 nieznanych sobie osób codziennie modli się za wszystkie dzieci członków danej róży.

Mocno wierzę w potęgę  różańca, nie trzeba mnie więc przekonywać, że te kilka minut codziennej modlitwy może przynieść wielkie owoce.

 

 

Jeśli podobają Ci się nasze artykuły, możesz nas wesprzeć:

Wesprzyj nas
Dorota Smoleń

Dorota Smoleń

Dziennikarka, redaktorka, blogerka, żona, matka trzech chłopców. Autorka książek „Mamo dasz radę!”, „Sześciolatki w szkole” i "Jaś Pierwszoklasista i Połykacz Liter", koordynatorka akcji charytatywnej „Macierzyństwo bez lukru”.

Zobacz inne artykuły tego autora >
Dorota Smoleń
Dorota
Smoleń
zobacz artykuly tego autora >

Ojciec Karola Wojtyły

Jan Paweł II wspomina ojca jako „człowieka ciągłej modlitwy”. Wieczorem i wcześnie rano młody Karol zastawał swego ojca cicho modlącego się na kolanach. Ojciec i syn czytali razem Biblię i regularnie odmawiali różaniec. Ale czego, oprócz formułek modlitewnych, uczył kapitan swojego syna o wierze?

Kapitan Karol Wojtyła, nauczyciel religii tyleż przez przykład, co napomnienie i wykład, uczył swojego syna, że Kościół jest czymś więcej, niż tylko widzialną instytucją. „Tajemnica Kościoła”, jego „niewidzialny wymiar”, jest „większa niż sama tylko struktura widzialna Kościoła i jego organizacja”, które „służą Tajemnicy”. Według świadectwa syna, to sposób życia jego ojca pierwszy zaszczepił w przyszłym papieżu ideę, że życie wiary najpierw dotyczy wewnętrznego nawrócenia.

 

fragment z książki: “Świadek Nadziei”, George Weigla.

Ojciec Karola Wojtyły

Karol Wojtyła (senior), według danych zawartych w aktach personalnych wojskowego archiwum w Wiedniu, został powołany do wojska austriackiego w 1900 roku. Do tego czasu pracował jako krawiec.

Powołany do stacjonującego w Wadowicach 56 pułku piechoty hr. Dauna po roku awansuje na „gefreitra” (starszy szeregowiec) i zostaje przeniesiony do Lwowa, gdzie pełni służbę „nadzoru” (Aufsichtcharge) w tamtejszej szkole kadetów piechoty. W 1904 roku jako „zugsführer” (dowódca plutonu) zostaje z powrotem przeniesiony do swego macierzystego pułku w Wadowicach i tamże awansowany do stopnia podoficera rachunkowego. Podówczas żeni się z Emilią Kaczorowską.

Ojciec Karola Wojtyły

Powyższe dane z akt wojskowych opracowane przez Ernesta Frosta (Der Papst aus einenn fernen Land. Verlag Fritz Molden, Wiedeń) nie zgadzają się z relacjami przekazanymi przez przyrodnią siostrę Karola Wojtyły, Stefanię. Według tej relacji, w okresie kiedy nastąpiło małżeństwo, Karol Wojtyła mieszkał w Krakowie pracując w kwatermistrzostwie. Po ślubie Wojtyłowie mieszkali początkowo przy ul. Felicjanek, potem na Mazowieckiej. Ślub z całą pewnością zawarli w Krakowie. Nie udało się odnaleźć zapisu w aktach parafialnych żadnej parafii krakowskiej; można przypuszczać, że ślub był odnotowany w księgach personalnych parafii wojskowej. Księgi te w 1939 roku zostały zniszczone, a częściowo wywiezione do Francji. Dość, że ani aktu małżeństwa, ani aktu urodzenia pierwszych dwojga dzieci, ani aktu zgonu zmarłej jako niemowlę córki (było to drugie dziecko Wojtyłów) nie udało się odnaleźć. Do Wadowic Karol i Emilia przenieśli się prawdopodobnie w roku 1918, w tym bowiem roku w spisie uczniów wadowickiego gimnazjum pojawia się – jako uczeń klasy III – ich najstarszy syn Edmund Wojtyła. (Przy jego nazwisku odnotowano: „uzdolniony, z odznaczeniem”).

Dalsza relacja według akt wojskowych z archiwum wiedeńskiego: 28 sierpnia 1906 roku urodził się im pierwszy syn, Edmund (według tablicy nagrobnej 27 VIII). W tym czasie Karol Wojtyła służy w kancelarii Komendy Uzupełnień. W archiwum wojskowym są zapiski, że „włada językiem polskim i niemieckim w mowie i w piśmie”, bardzo dobrze redaguje „koncepty”, że „ma czystopisy bardzo poprawne”, że „szybko pisze na maszynie”. W rubryce „cechy usposobienia i charakteru” (w roku 1908): „Nadzwyczaj dobrze rozwinięty, prawego charakteru, poważny, dobrze ułożony, skromny, dbały o honor, z silnie rozwiniętym poczuciem obowiązku, bardzo dobroduszny (łagodny) i niezmordowany (pracowity)”.

Kilka lat później przełożony Wojtyły potwierdza tę opinię: „Pod każdym względem poprawny, całkowicie godny zaufania, podoficer doskonale pełniący kancelaryjną pracę, godny każdego wyróżnienia”.

Dowódca pułku podpisując tę opinię „za zgodność” dopisuje: „Nadzwyczaj wartościowy, użyteczny i dzielny podoficer „Jego „towarzyskie zachowanie” jest określone jako „bardzo miłe, przyzwoite, z dobrymi manierami”, toteż „posiada on wszystkie cechy pożądane dla c.k. urzędnika państwowego”. Po 12 latach służby wojskowej starał się Wojtyła o przeniesienie do cywilnej służby państwowej. Jego starania poparło dowództwo pułku wystawiając mu najlepsze świadectwo. Z podania pisanego w związku z tymi staraniami wynika, że Wojtyła ukończył szkołę podstawową i trzy klasy gimnazjum. Plany zostały zniweczone wybuchem wojny. W dniach mobilizacji i w następnych tygodniach, gdy po pierwszym przełamaniu frontu przez Rosjan Kraków i Wadowice znalazły się w zasięgu ognia artyleryjskiego, Wojtyła musiał położyć znaczne zasługi w swojej kancelarii, za co uzyskał pochwałę, został odznaczony Żelaznym Krzyżem Zasługi z wieńcem (mit Krone). W 1915 roku awansował na urzędnika-aspiranta ewidencji wojskowej i tym samym zaliczał się do korpusu oficerskiego. Wniosek o awans podkreśla m.in. „godne zachowanie Wojtyły w stosunkach pozasłużbowych”. Po raz ostatni Wojtyła wspomniany jest w urzędowych aktach w r. 1916.

Kiedy Polska odzyskała niepodległość, Karol Wojtyła przeszedł do polskiej armii w stopniu porucznika. Dość szybko, ze względu na stan zdrowia, przeszedł na emeryturę.

W ankiecie personalnej złożonej na UJ Karol Wojtyła podaje: „Ojciec – urzędnik wojskowy w randze porucznika aministr.- kanc. (emeryt od ok. 1927) zmarł” itd.

Na podstawie „Roczników Oficerskich” z lat 1923, 1924, 1928 można stwierdzić, że Karol Wojtyła (senior) był zawodowym porucznikiem zatrudnionym w kancelarii PKU (Powiatowej Komendy Uzupełnień) w Wadowicach. W 1928 roku znajdował się już na liście oficerów w stanie spoczynku.

We wspomnieniach tych, którzy go znali, pozostał jako człowiek skupiony, pracowity, uprzejmy i dobry. We wszystkich wspomnieniach powtarza się świadectwo głębokiej jego więzi z synami, zwłaszcza z Karolem, któremu zastępował matkę (zmarłą po krótkiej chorobie 13 IV 1929). Wspominają również ci, którzy go znali, zamiłowanie do dyscypliny i porządku, którymi to cechami naznaczone było wychowanie najmłodszego syna.

Był człowiekiem głęboko religijnym. Zachowały się fotografie, na których widać go z małym Karolem w Kalwarii Zebrzydowskiej, opowiadania o prywatnej pielgrzymce do Częstochowy. Karol – syn zdumiał laboranta w Solvayu Edwarda Gerlicha, dziś profesora, mówiąc, że u nich w domu czyta się wspólnie Pismo Św.

Karol Wojtyła (senior) w 1938 przeniósł się z synem do Krakowa, gdzie zamieszkali w położonym niemal w suterenie mieszkanku w domu Kaczorowskich. Przeżył ucieczkę w 1939 roku, biedę pierwszych lat wojny. Zmarł 18 lutego 1941 roku w Krakowie, pochowany na wojskowym cmentarzu Rakowickim.

Fragment z książki „Kalendarium z życia Karola Wojtyły” opracował ks. Adam Boniecki MIC.


Jeśli podobają Ci się nasze artykuły, możesz nas wesprzeć:

Wesprzyj nas