Bp Ryś: nie bijcie się za Jezusa

Narzędziem panowania Jezusa nad człowiekiem jest Jego świadczenie o prawdzie. Świadkiem prawdy nie jest ten, który mówi o prawdzie, ale ten, który pokazuje prawdę sobą – powiedział bp Grzegorz Ryś, gość specjalny listopadowej „Łagiewnickiej 22” – duchowego przygotowania do ŚDM

Polub nas na Facebooku!

„Łagiewnickie 22” już od roku przygotowują duchowo młodych do Światowych Dni Młodzieży w Krakowie. Na ogół spotkanie rozpoczyna się adoracją Najświętszego Sakramentu, ale ponieważ 22 listopada wypadł w niedzielę, to z tej okazji w kaplicy z relikwiami św. Siostry Faustyny celebrowano Eucharystię, której przewodniczył bp Grzegorz Ryś.

 

W homilii krakowski biskup pomocniczy komentował m.in. słowa Jezusa z Ewangelii wg św. Jana: „Królestwo moje nie jest z tego świata. Gdyby królestwo moje było z tego świata, słudzy moi biliby się, abym nie został wydany Żydom”. Podkreślił, że reprezentantem władzy „tego świata” jest Piłat. Ta władza oparta jest na armii, prawie i pieniądzu.

 

Bp Ryś zaznaczył, że od tamtego czasu właściwie niewiele się zmieniło. „Jezus mówi wyraźnie: to nie jest moje – moje królestwo nie jest takie. Gdyby moje królestwo było stąd, miałbym takich, którzy by się za mnie bili” – mówił hierarcha podkreślając, że jest to myśl warta zapamiętania. „Nie bijcie się za Jezusa. Z nikim. Nie bijcie się za Niego. On mówi w tym tekście wyraźnie – nie mam takich sług, którzy się za mnie biją. Gdyby moje królestwo było stąd, to miałbym takich, co się za mnie biją” – mówił bp Ryś.

 

Biskup przekonywał, że prawdziwa władza nad człowiekiem rozgrywa się w sercu, dlatego nie można jej osiągnąć za pomocą siły, pieniędzy czy strachu przed więzieniem. „Narzędziem, którym On nad nami panuje, to co sprawia, że chcemy za Nim iść jest to, że jest świadkiem prawdy” – mówił bp Ryś podkreślając, że świadkiem prawdy nie jest ten, który mówi o prawdzie, ale ten, który pokazuje prawdę sobą.

 

Nawiązując do tematu przewodniego listopadowej „Łagiewnickiej 22”, czyli hasła przyszłorocznych ŚDM: „Błogosławieni miłosierni, albowiem oni miłosierdzia dostąpią” bp Ryś zaznaczył, że Jezus nie był świadkiem prawdy, gdy głosił Kazanie na Górze, ale był nim, gdy umierał na krzyżu. „Na Golgocie pokazał sobą to, czego nauczał na Górze Błogosławieństw. Tam uczył, a tu był świadkiem” – mówił bp Ryś podkreślając, że jeśli mamy przed sobą kogoś, kto sobą pokazuje to, czego uczy, to za nim idziemy – „odkrywamy władzę tego człowieka w stosunku do nas”.

 

„Prawda – to jest to, co nas pociąga” – zauważył bp Ryś. Zwrócił uwagę, że ważniejszym pragnieniem od chęci mówienia prawdy, jest pragnienie bycia prawdziwymi. „Warunkiem pójścia za Jezusem, możliwością doświadczenia jego władzy nad sobą jest pragnienie wewnętrznej spójności” – wyjaśnił.

 

Spotkanie z bp. Rysiem i nauczanie poświęcone miłosierdziu było kontynuowane już po Mszy św. przy herbacie i ciastku. Biskup zwrócił wówczas m.in. uwagę, że błogosławieństwa z Kazania na Górze należy czytać od końca, wówczas mówią o szczęściu, które wynika z tego, kim dla człowieka jest Bóg. „Szczęśliwi, którzy miłosierdzia dostąpią” – mówił bp Ryś wyjaśniając, że nie chodzi o rodzaj handlu, że tymi, którzy dostąpią miłosierdzia będą ci, którzy czynią miłosierdzie.

 

„Pan Jezus umarł za nas, gdyśmy wszyscy byli grzesznikami. Jego miłosierdzie jest wcześniejsze. Bóg nas kocha jako grzeszników. I na tym polega całe szczęście, szczęście niebywałe. Kto tego szczęścia nie odkrył, doświadcza w życiu strasznego dramatu” – zauważył krakowski biskup pomocniczy.


pra / Kraków

 

 

 


Szustak_Plaster-miodu_500pcxPOLECAMY NAJNOWSZĄ KSIĄŻKĘ

o. Adama Szustaka OP!

“Miód dla duszy. Plaster na rany.
Jest Słowo, które może uzdrowić twoje zranienia.
Jest Miód, który może osłodzić twój ból.
Jest i cały PLASTER MIODU, bo każdego dnia Bóg chce ukoić twoje cierpienia, przyłożyć plastry swojego Słowa do twoich ran.

Cieszące się milionową publicznością rekolekcje o. Adama Szustaka otwierają oczy, pokazując, że Słowo Boże jest żywe i skuteczne. Uczą, jak zaufać i uwierzyć, że biblijne wydarzenia to nie nabożne legendy, ale konkretna rzeczywistość, która może zmienić twoje tu i teraz. Zapraszają do wspólnego czytania Pisma Świętego i modlitwy.

[odstep


Jeśli podobają Ci się nasze artykuły, możesz nas wesprzeć:

Wesprzyj nas
Show comments

Czy cierpimy za grzechy przodków? Episkopat rozwiewa wątpliwości

„Jedynym grzechem, który jest przekazywany z pokolenia na pokolenie jest grzech pierworodny”, który jest usuwany na chrzcie świętym – czytamy w opinii teologicznej przedstawionej przez Komisję Nauki Wiary Konferencji Episkopatu Polski

Polub nas na Facebooku!

W opinii podkreśla się również, że „Kościół od samego początku naucza, że grzech jest zawsze czymś osobistym i wymaga decyzji woli. Podobnie jest z karą za grzech. Każdy osobiście ponosi karę za swój grzech. Wyraźnie pisze o tym św. Paweł w Liście do Rzymian, że „każdy z nas o sobie samym zda sprawę Bogu” (Rz 14,12)”.

 

„‘Reinkarnacja grzechu’ czy też ‘przechodzenie’ grzechu na kolejne pokolenia, o którym nauczają zwolennicy ‘uzdrowienia międzypokoleniowego’, nie ma uzasadnienia ani w Piśmie św., ani w Tradycji i nauczaniu Kościoła. Tego typu bezpodstawne idee są bardzo niebezpieczne dla życia duchowego wiernych i samej doktryny Kościoła” – czytamy we wspomnianej opinii teologicznej.

 

W związku z tym, na wniosek Komisji Nauki Wiary KEP, który został przedstawiony podczas 370. Zebrania Plenarnego (Warszawa w dn. 6-7.10.2015) Konferencja Episkopatu Polski podjęła decyzję o zakazie celebrowania Mszy świętych i wszelkich nabożeństw z modlitwą o uzdrowienie z „grzechów pokoleniowych” czy o „uzdrowienie międzypokoleniowe”. Jednocześnie Biskupi polscy przypominają o różnych formach modlitwy o uzdrowienie chorych, także w ramach liturgii Mszy Świętej, celebrowanych zgodnie z przepisami liturgicznymi.


BP KEP, tk / Warszawa


Jeśli podobają Ci się nasze artykuły, możesz nas wesprzeć:

Wesprzyj nas
Show comments