Krótka historia Triduum

Kościół zdaje się już w starożytności rozwiązał spór o to, które święta są ważniejsze, Wielkanocne, czy Bożego Narodzenia. Świętowanie Bożego Narodzenia, a co za tym idzie, ustalenie daty tego święta przypada na drugą połowę IV w. Zmartwychwstanie Pańskie świętowano zaś od samego początku na każdej, coniedzielnej Eucharystii

Sławomir Rusin
Sławomir
Rusin
zobacz artykuly tego autora >

Polub nas na Facebooku!

Z czasem jednak pojawiła się potrzeba poświęcenia temu wydarzeniu jednego specjalnego dnia w roku, najbliższego historycznej dacie śmierci i zmartwychwstania Pana. Wokół ustalenia tej daty toczyły się jednak wielkie spory – co również świadczy o wielkiej randze tego święta – w których brali udział teolodzy i papieże. Było tak, ponieważ same Ewangelie różnią się między sobą w datowaniu śmierci Jezusa.

W końcu na Soborze Nicejskim w 325 r. ustalono datę celebrowania Zmartwychwstania, która obowiązuje do dzisiaj: pierwsza niedziela po pierwszej wiosennej pełni księżyca.

Ile tych dni?

Pod koniec IV w., św. Ambroży, biskup Mediolanu i wybitny teolog, na określenie trzech dni świętowania męki i zmartwychwstania Pańskiego użył sformułowania Triduum Paschalne. Mamy więc Triduum i – jakby się wydawało: cztery dni – Wielki Czwartek, Wielki Piątek, Wielką Sobotę i Niedzielę Zmartwychwstania. Jak to ze sobą pogodzić? Tak naprawdę są to trzy dni.

Według żydowskiego kalendarza bowiem, który przejął Kościół w określaniu czasu liturgicznego, nowy dzień zaczyna się wieczorem poprzedniego dnia.

Krótka historia Triduum

Najpierw bowiem – kiedy Bóg stwarzał świat – była ciemność a dopiero potem światłość. Świętowanie Triduum Paschalnego zaczynamy więc w Wielki Czwartek, który jest wigilią Wielkiego Piątku, potem jest Sobota, która zaczyna się w Piątek wieczorem i Niedziela Zmartwychwstania rozpoczynająca się w Wielką Sobotę wieczór. Liturgia, którą celebrujemy w najbliższy sobotni wieczór należy więc już do Niedzieli Zmartwychwstania. Triduum kończy się niedzielnym nieszporami.

Krótka historia Triduum

Jan van Eyck: znalezienie Krzyża Chrystusa przez cesarzową Helenę (ok. 1422), Turyn-Mediolan

Helena znajduje Krzyż

Celebracja Wielkiego Piątku miała swój początek w Jerozolimie, po odnalezieniu relikwii Krzyża świętego w 326 r. przez św. Helenę, matkę cesarza Konstantyna Wielkiego.

Odkryła je ona – jak podaje Sokrates Scholastyk, starożytny historyk Kościoła – pod świątynią ku czci Afrodyty, którą w miejscu grobu Jezusa kazał wznieść cesarz Hadrian. Cesarzowa zobaczyła to miejsce we śnie.

Kazała usunąć posąg bóstwa i wybrać ziemię. Po wykonaniu tych czynności okazało się, że w grobie znajdują się trzy krzyże i tabliczka z napisem „Jezus Nazarejczyk, król żydowski”. Jak rozpoznano właściwy krzyż? Biskup Jerozolimy Makary polecił przynieść fragmenty krzyży do pewnej ciężko chorej kobiety, wierząc, że ta, po dotknięciu Chrystusowego, wyzdrowieje. Tak też się stało. Kilkadziesiąt lat później Jerozolimę odwiedziła Egeria, bogata pątniczka, która swoją pielgrzymkę opisała w przewodniku, który odnaleziono dopiero w XIX w. Dzięki niemu wiemy, jak wyglądało świętowanie Wielkiego Tygodnia w Ziemi Świętej.

Krótka historia Triduum

Prawosławna ikona z Bułgarii przedstawiająca Konstantyna i św. Helenę, fot. Brosen

Nasza wielkopiątkowa Adoracja Krzyża, jak czytamy w przewodniku Egerii, pod pewnym względami niewiele różni się od tej sprzed wieków: „Biskup siedząc na tronie bierze w ręce oba końce świętego drzewa, diakoni zaś, którzy stoją wokół pilnują. Pilnuje się tak dlatego, że zgodnie ze zwyczajem każdy z całego ludu – wierny czy katechumen – podchodząc nachyla się nad stołem [na którym leżą relikwie], całuje drzewo święte i odchodzi. A ponieważ kiedyś ktoś odgryzł i skradł kawałek ze świętego drzewa, teraz diakoni, którzy stoją z boku, pilnują, by ktoś nie ośmielił się znów tak uczynić. Tak więc przechodzi cały lud. Wszyscy jeden za drugim pochylają się i najpierw czołem a potem oczami dotykają Krzyża oraz tabliczki, a pocałowawszy Krzyż odchodzą”.

W ten dzień, podobnie jak to jest dzisiaj, w Jerozolimie nie odprawiano Mszy. Celebracji Wielkiego Piątku towarzyszyło za to śpiewanie hymnów i czytanie fragmentów Pisma Świętego o męce Pańskiej.

Egeria pisze, że podczas tej celebracji: „Nie było nikogo, kto by (…) nie zapłakał”.

Od kiedy Kościół obmywa stopy?

Egeria wspomina też o liturgii Wielkiego Czwartku. Biskup odprawiał wtedy poranną Mszę przy relikwiach Krzyża podczas której wszyscy przyjmowali Komunię. Wieczorem wierni udawali się na nocne czuwanie do miejsca, w którym Chrystus – jak wierzyli – sprawował Ostatnią Wieczerzę. W opisie Egerii nie ma nic o obmyciu nóg. Choć znane było ono z kart Ewangelii pojawiło się w Kościele znacznie później. Pisarze chrześcijańscy wspominali o nim od III w., ale dopiero w 694 r. synod w Toledo nakazał je sprawować w Wielki Czwartek wszystkim biskupom i przełożonym duchownym pod groźbą ekskomuniki. Następnie zwyczaj ten dotarł do Rzymu. W drugiej połowie XII w. – mamy tego pewność – papież na końcu Mszy umywał nogi dwunastu subdiakonom oraz trzynastu ubogim.

Ostatecznie obrzęd został wprowadzony w XVI w. wraz z Mszałem Piusa V, tzw. trydenckim, a dopiero w XX w. polecono, by praktykowany był we wszystkich kościołach. Ale chyba nie wszyscy się do tego polecenia stosują.

Co ciekawe, zwyczaj obmycia stóp był obecny również na dworach królewskich. W Polsce Zygmunt III Waza co rok obmywał nogi dwunastu najstarszym ludziom w królestwie, którzy specjalnie na ten dzień byli sprowadzani do Warszawy. Zwykle czynił to w kościele św. Jana, a niekiedy w kaplicy zamkowej. Kolejni władcy poszli w jego ślady. Ostatni tego rodzaju obrzęd odbył się w 1793 r.

Krótka historia Triduum

Chrzest neofitów. Masaccio, fresk w kaplicy Santa Maria del Carmine we Florencji

Chrzest i koszyczek

Ważnym elementem Wigilii Paschalnej, czyli liturgii, która rozpoczyna się w Sobotę wieczorem, był w starożytności chrzest katechumenów, którzy przygotowywali się do tego wydarzenia przez cały rok.

Od tego czasu mieli prawo, a nawet obowiązek w pełni uczestniczyć w życiu chrześcijańskim, co oznaczało również, że mogli pozostać na Mszy do końca, a nie tylko na Liturgii Słowa. Zanim przyjęli chrzest, wyprowadzano ich z kościoła przed wyznaniem wiary.

Z czasem jednak w Kościele zaczęto chrzcić coraz więcej dzieci – z obawy o ich zbawienie w wypadku śmierci – więc chrzty dorosłych podczas liturgii Zmartwychwstania stały się coraz rzadsze. Dziś można się spotkać z chrztem katechumenów na Liturgii Paschalnej przeważnie w większych miastach, np. w Krakowie w bazylice oo. Dominikanów.

Jak twierdzą niektórzy duszpasterze, jeśli kryterium wagi celebracji byłaby frekwencja wiernych, to najważniejszym obrzędem w Polsce powinno być święcenie pokarmów. Żaden inny obrzęd nie gromadzi tylu wiernych, no może oprócz Pasterki. Tymczasem jest to obrzęd drugorzędny wobec pozostałych w ciągu całego Triduum.

Warto też wiedzieć, że pokarmy święci się tylko w niektórych regionach (w Polsce, w Austrii i południowych Niemczech oraz w trochę innej formie u prawosławnych chrześcijan). Zwyczaj ten, o którym wspomina się po raz pierwszy w VII w., swymi korzeniami sięga pogańskich czasów, podobnie jak skład koszyczka.

Mamy w nim co prawda Baranka, symbolizującego Jezusa, ale są też jajka – pogański symbol życia oraz bukszpan, który jako wiecznie zielony symbolizuje nieśmiertelność. Wielu teologów z niechęcią patrzy na święcenie pokarmów, bowiem Sobota jest dniem, w którym nic w Kościele nie powinno się dziać, to czas ciszy i skupienia, moment Nieobecności, kiedy to Chrystus zstępuje do otchłani. W ten dzień nawet apostołowie zwątpili, i jak mówi Tradycja, tylko Maryja zachowała wiarę. Ale z drugiej strony, czy jest lepszy czas na święcenie pokarmów, które dają nam życie niż święta zwycięstwa życia nad śmiercią?

Co prawda dziś już nie rozgrzewają nas spory o to, kiedy i jak świętować Wielkanoc, ale znaczenie tych świąt nie zmieniło się od wieków. Triduum Paschalne to najważniejszy i najbogatszy w znaczenia okres w roku liturgicznym.


Jeśli podobają Ci się nasze artykuły, możesz nas wesprzeć:

Wesprzyj nas
Sławomir Rusin

Sławomir Rusin

Pochodzi z Podkarpacia, a mentalnie to nawet nadal w nim tkwi (choć bywa, że temu zaprzecza). Mąż, ojciec, redaktor, z wykształcenia historyk. Uważa, że o wszystkim da się mówić/pisać "po ludzku". Lubi pracować z ludźmi, ale najlepiej odpoczywa w dzikich, leśnych ostępach. Interesuje się Wschodem (szeroko pojętym), ale z tym nazwiskiem to chyba zrozumiałe.

Zobacz inne artykuły tego autora >
Sławomir Rusin
Sławomir
Rusin
zobacz artykuly tego autora >

Indie: hinduiści spalili kościół i sklepy chrześcijan

W Kaszmirze, na północy Indii, grupa 300 hinduistów spaliła kościół należący do wspólnoty zielonoświątkowców. W wyniku ataku rannych zostało kilkunastu chrześcijan, zniszczono także pobliskie sklepy, których właścicielami byli wyznawcy Chrystusa. Do rozboju doszło w wyniku niesprawiedliwego oskarżenia zielonoświątkowców o siłowe nawracanie ludzi.

Polub nas na Facebooku!

Przewodniczący Światowej Rady Chrześcijan w Indii (Global Coucil of Indian Christians – Gcic) przyznaje, iż żyją w klimacie prześladowania i przemocy. Obawiają się, że będą zmuszani do przejścia na hinduizm. Żyjemy między młotem a kowadłem, prześladowani z jednej strony przez radykalnych hinduistów, a z drugiej przez fanatycznych muzułmanów – stwierdził Sajan K. George.

(KAI) RV / Śrinagar

Kongo: ataki na chrześcijan, aresztowano 10 księży

Sześć osób zabitych, ponad 70 rannych, 115 aresztowanych, wśród nich 10 księży i 2 siostry zakonne – to smutny bilans ostatnich pokojowych marszów organizowanych przez chrześcijan w Demokratycznej Republice Konga.

Polub nas na Facebooku!

Według noty opublikowanej przez tamtejszą Nuncjaturę Apostolską policja i wojsko atakowały także kościoły. Na przykład w Mbuji-Mayi, w środkowej części Konga, zaatakowano ludzi modlących się w tamtejszej katedrze w czasie Mszy św.

Natomiast wczoraj w diecezji Butembo-Beni porwano księdza, który był odpowiedzialny za diecezjalne gospodarstwo rolne oraz pięciu jego pracowników.

„Chrześcijanie odwołują się do porozumienia politycznego podpisanego w dzień św. Sylwestra, 31 grudnia 2016 r. Wtedy to przedstawiciele różnych ugrupowań politycznych, dzięki mediacji Konferencji Episkopatu, zdołali podpisać ugodę, którą miała położyć kres niepokojom społecznym. Teraz więc, gdyby chrześcijanie nie reagowali, to ich milczenie mogłoby być uważane za współudział w zakulisowych rozgrywkach, których nie można akceptować. Nie jest to więc walka z rządem. Nie dotrzymuje się zawartej umowy, która była reprezentatywna dla wszystkich zainteresowanych stron. Pragniemy bronić godności człowieka oraz domagamy się przestrzegania umowy. W tym kontekście nawet niekatolicy doceniają odwagę i determinację chrześcijan, którzy w imię wiary bronią praw człowieka” – powiedział pracujący w Demokratycznej Republice Konga ks. Faustin Turco.


(KAI) RV / Kinszasa

W Warszawie powstanie Hospicjum św. o. Pio

Powstanie Hospicjum św. o. Pio na warszawskim Gocławiu zapowiedział ks. Andrzej Kuflikowski, kustosz sanktuarium św. o. Pio w diec. warszawsko-praskiej. Budowa mogłaby rozpocząć się już w przyszłym roku. Wraz z hospicjum stacjonarnym powstanie także dom dziennego pobytu dla seniorów.

Polub nas na Facebooku!

Ks. Andrzej Kuflikowski był gościem konferencji prasowej, podczas której przedstawiono wydarzenia związane z Rokiem Jubileuszowym 100-lecia otrzymania stygmatów przez św. o. Pio oraz 50-lecia jego śmierci. Kapłan, który jest budowniczym i kustoszem sanktuarium św. O. Pio na warszawskim Gocławiu powiedział, że placówka hospicyjna ma być jednym z dzieł na Rok Jubileuszowy.

– Żyjemy w czasach, gdy na wielkich osiedlach istnieją supermarkety, dyskoteki, a nawet szpitale. Brakuje jednak miejsc, gdzie ludzie doświadczeni ciężką chorobą mogliby godnie odejść” – zauważył ks. Kuflikowski. Przyznał, że chodząc po kolędzie księżą zauważają w jak trudnych warunkach żyją osoby chore, bowiem rodziny często nie potrafią sobie poradzić z opieką nad osobą w stanie terminalnym. „Budowa takiego miejsca na osiedlu mieszkaniowym jest wyjściem, byśmy zaakceptowali cierpienie, chorobę i śmierć, a jednocześnie umieli towarzyszyć rodzicom, dziadkom w tych trudnych chwilach” – powiedział kapłan.

Jak dotąd udało się zatwierdzić warunku zabudowy. Do pomysłu powstania Hospicjum św. o. Pio pozytywnie odnosi się także dzielnica. Placówka ma mieć 72 łóżka. Działać będzie również hospicjum domowe. Drugi z zaplanowanych budynków służyć ma jako dom dziennego pobytu dla seniorów.

Ks. Kuflikowski szacuje, że jeśli w tym roku udałoby się pozyskać miejsce pod budowę, to po przygotowaniu niezbędnej dokumentacji, prace mogłyby ruszyć w 2019 lub 2020 roku. „Reszta to rola o. Pio” – powiedział ks. Kuflikowski, który koszty inwestycji – wraz z wyposażeniem placówki – szacuje na 10-15 mln zł.

rl (KAI) / Warszawa

W piątek obchody Dnia Islamu w Kościele katolickim w Polsce

Pod hasłem "Chrześcijanie i muzułmanie: troska o wspólny dom" obchodzony będzie XVIII Dzień Islamu w Kościele katolickim w Polsce. Podczas centralnych obchodów, 26 stycznia w Warszawie, przedstawiciele obydwu religii czytać będą Biblię i Koran, modlić się i dyskutować. Inicjatywa polskiego Episkopatu jest pionierską w skali światowej.

Polub nas na Facebooku!

Oprócz hierarchów katolickich i chrześcijan różnych wyznań w spotkaniu w Akademiku Praskim przy ul. Floriańskiej 3A przy katedrze na warszawskiej Pradze wezmą udział polscy muzułmanie. Przybędą także ambasadorowie państw muzułmańskich w Polsce. Gospodarzem spotkania będzie bp Henryk Ciereszko, przewodniczący Komitetu KEP ds. Dialogu z Religiami Niechrześcijańskimi.

„Szanując inne tradycje, mamy trwać, rozwijać się w wierze chrześcijańskiej, głosić Chrystusa i być Jego świadkami wobec innych” – powiedział KAI bp Ciereszko tłumacząc ideę Dnia Islamu. Podkreślił, że nie należy uprzedzać się wobec innych tradycji religijnych dostrzegając w nich jedynie coś negatywnego. „Negatywy są wszędzie, także w postawach chrześcijan i wyznawców innych religii, gdy ktoś nie jest wierny przyjętej drodze” – zaznaczył.

Spotkanie rozpocznie się o godz. 11.00 przy dźwiękach muzyki Orientu. Po powitaniu i wprowadzeniu w temat tegorocznych obchodów – “Chrześcijanie i muzułmanie: troska o wspólny dom” – odbędzie się dwugłos na ten temat. Prelekcję pt. „Chrześcijańskie spojrzenie na człowieka i przyrodę jako Boże dzieło w perspektywie encykliki ‘Laudato si’ wygłosi o. Stanisław Jaromi OFMConv. Natomiast „Muzułmańskie odniesienie do świata przyrody jako Bożego stworzenia” przybliży Andrzej Saramowicz.

Kolejnym punktem spotkania będzie czytanie fragmentów Ksiąg Świętych – Biblii i Koranu po czym nastąpi cyđc modlitewna. Muzułmanie wzniosą modlitwę spontaniczną – „Dua” natomiast chrześcijańską modlitwę wiernych zakończy odmówienie „Ojcze nasz”, po czym uczestnicy spotkania przekażą sobie nawzajem znak pokoju. Całość zakończy się agapą – wspólnym posiłkiem chrześcijan i muzułmanów.

Dzień Islamu obchodzony będzie też m.in. w Krakowie. O 15.30 w bazylice ojców franciszkanów odbędzie się nabożeństwo Słowa Bożego. Liturgii przewodniczyć będzie ks. Prof. Łukasz Kamykowski, referent Archidiecezji Krakowskiej ds. Dialogu Międzyreligijnego.

Ponadto zaplanowano wspólną zbiórkę krwi, która odbędzie się w parafii św. Mikołaja i szpiku – w Centrum Muzułmańskim.

O 16.30 na Uniwersytecie Jana Pawła II w Krakowie odbędzie się panel pt. „pokój w czasach kobiet. O tym, co robimy i co jeszcze możemy zrobić dla pokoju między religiami rozmawiają muzułmanka, żydówka i chrześcijanka”.

Pytany o istotę obchodów Dnia Islamu bp Ciereszko powiedział, że Kościół w Polsce idzie „po linii” nauczania Kościoła, zwłaszcza w soborowej deklaracji „Nostra aetate”. „Chcemy dostrzegać w innych religiach pierwiastki dobra i tego, co służy budowaniu wspólnoty ludzkiej oraz rozwojowi duchowemu i religijnemu” – powiedział biskup. Taka postawa służy też, jak dodał, budowaniu zgody, współpracy i dialogu.

Bp Henryk Ciereszko, wskazuje, że spotkania nie służą poważnym debatom na tematy doktrynalne lecz przebiegają w luźniejszej atmosferze. Przewodniczący Komitetu KEP ds. Dialogu z Religiami Niechrześcijańskimi przypomniał, że Polskę od wieków zamieszkują Tatarzy.

Biskup przyznał, że w ramach Komitetu odbywają się rozmowy na temat takich konkretnych zagadnień jak małżeństw mieszane, w tym ich aspektów prawnych, ale do wypracowania konkretnych uzgodnień jeszcze daleko.

„Na pewno trzeba wystrzegać się nieufności i wierzyć w dobrą wolę, a jednocześnie stawać w prawdzie i wspólnie przeciwstawiać się przemocy, niesprawiedliwości” – zaznaczył bp Ciereszko. Ocenił też, że od strony muzułmańskiej powinno się wymagać wyraźniejszego potępienia aktów terroru dokonywanego w imię religii.

***

Idea dialogu chrześcijan i muzułmanów w Polsce, obecna wyraźniej pod koniec XX w., nawiązuje do ponad trzechsetletniej tradycji obecności muzułmanów i tolerancyjnej postawy ludności chrześcijańskiej wobec nich.

Pod koniec ubiegłego stulecia odbywało się wiele spotkań międzyreligijnych z udziałem wyznawców islamu.

Współorganizatorem niektórych z nich była m.in. Fundacja D.O.M, która przyczyniła się do powstania w 1997 r. Rady Wspólnej Katolików i Muzułmanów. To właśnie od Rady na czele z jej prezesem, Zdzisławem Bieleckim, (ówczesnym współprzewodniczącym Rady ze strony katolickiej) pochodzi idea Dnia Islamu.

W 2001 r. Konferencja Episkopat Polski wpisała to wydarzenie do oficjalnego kalendarza Kościoła katolickiego w naszym kraju, powierzając organizację Dnia Islamu Komitetowi ds. Dialogu z Religiami Niechrześcijańskimi Konferencji Episkopatu Polski. Obecnie funkcję tę pełni bp Henryk Ciereszko.

Regularne obchody Dnia Islamu odbywają się także w Lublinie i Krakowie (od 2004 r.), a okazyjne w Olsztynie (2001), Opolu (2002) i Poznaniu (2008).

Tematykę obchodów Dnia Islamu wyznacza przesłanie kierowane do muzułmanów przez papieża z okazji corocznego święta na zakończenie miesiąca postu, ramadanu.

Od początku XVI do lat osiemdziesiątych XX wieku polskimi muzułmanami byli niemal wyłącznie Tatarzy – zwraca uwagę Muzułmański Związek Religijny. W latach siedemdziesiątych i osiemdziesiątych XX w. do mieszkających od wieków w Polsce Tatarów zaczęli dołączać nowi przybysze z krajów muzułmańskich, zwiększając liczebność wyznawców islamu w Polsce. Byli to głównie Arabowie podejmujący studia na polskich uczelniach, w mniejszym stopniu imigranci.

Większość z nich po zakończeniu studiów wracała do rodzinnych stron, niektórzy jednak zostawali w Polsce na stałe.

W Polsce funkcjonują dwa religijne związki muzułmańskie wpisane do rejestru Kościołów i Związków Religijnych.

Muzułmański Związek Religijny w RP, uznany oficjalnie w 1925 r., liczy obecnie ok. 6 tys. członków, zrzesza przede wszystkim Tatarów Muzułmanów Polskich. Największe ich skupiska mieszkają w województwie podlaskim (w Białymstoku, Sokółce, Suchowoli i Dąbrowie Białostockiej). Zabytkowe meczety znajdują się w Bohonikach i Kruszynianach, gdzie mieszkają już tylko pojedyncze rodziny tatarskie.

Drugim związkiem wyznawców islamu jest zarejestrowana w 2004 r. Liga Muzułmańska w RP. Zrzesza ona muzułmanów przybywających do Polski na studia oraz do pracy, a także osoby przyjmujące islam za swoją religię. Według szacunków liczy ok. 25 tysięcy członków.

(KAI) tk / Warszawa

Papież: czas na odważne i śmiałe kroki dla naszej planety

Papież Franciszek wystosował specjalny list do uczestników odbywającego się w Davos w Szwajcarii Światowego Forum Ekonomicznego. "Istocie ludzkiej zagraża, że stanie się jedynie trybikiem w mechanizmie, który traktuje ją jak dobro konsumpcyjne do użycia" - przestrzega w liście Franciszek. Tematem szczytu w Davos jest „Tworzenie wspólnej przyszłości w rozdrobionym świecie”

Polub nas na Facebooku!

Papież wskazał na konieczność ochrony godności osoby ludzkiej, zaoferowanie wszystkim rzeczywistych możliwości integralnego rozwoju ludzkiego oraz wdrażanie polityk gospodarczych sprzyjających rodzinie.

“Eliminując kulturę „odrzucenia” i mentalność obojętności, świat przedsiębiorczości ma olbrzymi potencjał, aby dokonania istotnych zmian poprzez podnoszenie jakości produktywności, tworzenie nowych miejsc pracy, przestrzeganie prawa pracy, walkę z korupcją publiczną i prywatną oraz promowanie sprawiedliwości społecznej, wraz z uczciwym i sprawiedliwym podziałem zysków” – wezwał Franciszek.

Wskazał na konieczność mądrego rozeznania, aby podejmowane decyzje były decydujące dla kształtowania świata jutra i przyszłych pokoleń w oparciu o autentyczne wartości. “Teraz jest czas na odważne i śmiałe kroki dla naszej ukochanej planety. To właściwy moment, aby wprowadzić w życie nasz obowiązek przyczyniania się do rozwoju ludzkości” – napisał papież.

„W obliczu wielu barier niesprawiedliwości, samotności, nieufności i podejrzeń, które wciąż są wznoszone w naszych czasach, świat pracy jest wezwany do podjęcia odważnych kroków, aby słowa «spotkać się i działać razem» nie były jedynie sloganem, ale program dla teraźniejszości i przyszłości”(tamże). Tylko dzięki stanowczej determinacji wszystkich podmiotów gospodarczych możemy mieć nadzieję, że nadamy nowy kierunek losowi naszego świata. Tak więc sztuczna inteligencja, robotyka i inne innowacje technologiczne muszą być tak stosowane, aby przyczyniały się do służby ludzkości i do ochrony naszego wspólnego domu, a nie przeciwnie, jak to niestety przewidują niektóre diagnozy” – przestrzegał Franciszek.

W trwającym do 26 stycznia 48. Światowym Forum Ekonomicznym (WEF),w szwajcarskim Davos weźmie w sumie udział ponad 3 tys. uczestników, wśród nich przywódców współczesnego świata, polityków, przedstawicieli organizacji pozarządowych i gospodarki. Będzie wśród nich ok. 70 przywódców państw i premierów rządów, m. in. prezydent Francji Emmanuel Macron, kanclerz Niemiec, Angela Merkel a także spodziewany jest prezydent USA Donald Trump. Polskę reprezentować będą prezydent RP, Andrzej Duda i premier Mateusz Morawiecki.


st, tom (KAI) / Davos

Młodzi upamiętnią Helenę Kmieć w 1. rocznicę jej śmierci

Młodzi ludzie skupieni w warszawskim regionie Wolontariatu Misyjnego Salvator upamiętnią modlitwą i świadectwami postać Heleny Kmieć, wolontariuszki misyjnej zamordowanej rok temu w Boliwii. Spotkanie pod hasłem "Misja: Niebo: rozpocznie się w środę 24 stycznia o godz. 18.30 w kościele akademickim św. Anny na Krakowskim Przedmieściu. Tego dnia przypada 1. rocznica tragicznej śmierci wolontariuszki.

Polub nas na Facebooku!

“Jej życie, zapał misyjny i bohaterska śmierć w służbie drugiemu człowiekowi, nadal inspirują młode pokolenie” – uważa ks. Adrian Żądło SDS.

Dlatego region warszawski Wolontariatu Misyjnego Salvator zaprasza na Mszę św. w intencji Helenki, która odbędzie się w środę 24 stycznia o godz. 18.30 w kościele akademickim św. Anny na Krakowskim Przedmieściu. Po Mszy św. będzie możliwość wysłuchania świadectw jej przyjaciół, którzy towarzyszyli jej na drodze misyjnego powołania.

W trakcie spotkania zainaugurowany zostanie także Program Stypendialny Fundacji im. Heleny Kmieć dla dzieci z Boliwii, Zambii i Filipin.

Fundacja im. Heleny Kmieć została założona przy współpracy Polskiej Prowincji Salwatorianów, rodziny oraz wszystkich ludzi dobrej woli które pragną kontynuować jej dzieło poprzez wsparcie materialne i modlitewne.

Za główną misję postawiła sobie wszechstronne wsparcie placówek misyjnych w opiece nad dziećmi i młodzieżą w krajach misyjnych, które zmagają się z wieloma problemami, takimi jak bieda, bezdomność, choroby czy brak edukacji.

Pierwsze środki finansowe potrzebne do uruchomienia programu stypendialnego zbierane będą podczas spotkania modlitewnego w Warszawie.

Helena Kmieć urodziła się 9 lutego 1991 r. w Krakowie. Była absolwentką Gimnazjum i Liceum Ogólnokształcącego Katolickiego Stowarzyszenia Wychowawców w Libiążu. Na ostatnie dwa lata liceum zdobyła stypendium do prestiżowej Leweston School w Sherborne w Wielkiej Brytanii, gdzie zdała maturę. Studiowała inżynierię chemiczną w języku angielskim na Politechnice Śląskiej. Dyplom magistra inżyniera obroniła w 2014 r. Równolegle ukończyła Państwową Szkołę Muzyczną II stopnia w Gliwicach, a następnie rozpoczęła pracę jako stewardessa w liniach lotniczych.

Do Wolontariatu Misyjnego Salvator w Trzebini wstąpiła w 2012 r. Od początku mocno angażowała się w działalność wspólnoty. Zawsze gotowa do podjęcia odpowiedzialności za inicjatywy misyjne, chętnie służyła talentem muzycznym.

Posługiwała na placówkach misyjnych w Rumunii, na Węgrzech i w Zambii. Działała również w Duszpasterstwie Akademickim w Gliwicach, śpiewała w Chórze Akademickim Politechniki Śląskiej. Angażowała się w pomoc dzieciom w nauce w świetlicy Caritas i działalność Katolickiego Związku Akademickiego w Gliwicach.

W lipcu 2016 pełniła funkcję koordynatorki Światowych Dni Młodzieży w rodzinnej parafii. 8 stycznia 2017 r. rozpoczęła posługę jako wolontariuszka misyjna w Boliwii, z zamiarem półrocznej pomocy Siostrom Służebniczkom Dębickim w prowadzonej przez nie ochronce dla dzieci w Cochabamba, gdzie została zamordowana 24 stycznia 2017 r.


(KAI) lk, md / Warszawa

250 milionów dzieci nie chodzi do szkoły

Według organizacji Wioski Dziecięce SOS ponad ćwierć miliarda dziewcząt i chłopców na świecie nie chodzi do szkoły. Najgorsze szanse na naukę mają zwłaszcza dzieci z najuboższych warstw społecznych w wielu krajach na drodze rozwoju.

Polub nas na Facebooku!

Przed rozpoczynającym się 23 stycznia w szwajcarskim Davos Światowym Forum Gospodarczym organizacja wiosek SOS wzywa szefów państw i rządów, którzy obradować będą w Davos, aby więcej inwestowali w publiczne systemy oświatowe, bardziej sprawiedliwie dzielili środki na oświatę i na pomoc najbiedniejszym dzieciom.

„Postęp na świecie w dziedzinie dostępu do nauki w szkołach przeżywa zastój. Tym samym następuje erozja fundamentu zrównoważonego rozwoju gospodarczego” – powiedziała rzeczniczka „wiosek dziecięcych” Louay Yassin.

“Państwa członkowskie ONZ postawiły sobie za cel zapewnienie do 2030 roku podstawowego wykształcenia dla wszystkich dzieci” – przypomniała dodając, że jeśli nie będzie się przeznaczało więcej na oświatę, nie osiągniemy tego celu.

Według Wiosek Dziecięcych SOS rządy wydają obecnie przeciętnie 4,7 proc. produktu krajowego brutto lub 14,1 proc. środków publicznych na edukację. „To za mało” – powiedziała Yassin. Podkreśliła, że na wysokiej jakości i właściwe kształcenie brakuje na świecie rocznie kolejnych 39 mld. dolarów.


ts (KAI) / Wiedeń

Dziś pogrzeb bp. Juretzki OMI – Apostoła Pigmejów

Uroczystości pogrzebowe bp. Eugeniusza Juretzki OMI, pierwszego biskupa diecezji diecezji Yokadouma w Kamerunie, odbędą się we wtorek w kościele pw. Świętego Stanisława Kostki w Lublińcu na Śląsku. Mszy św. będzie przewodniczył biskup gliwicki Jan Kopiec, a kazanie wygłosi prowincjał Misjonarzy Oblatów o. Paweł Zając.

Polub nas na Facebooku!

Msza św. pogrzebowa za zmarłego 16 stycznia bp. Eugeniusza Juretzkę OMI, rozpocznie się o godz. 11.00.

Misjonarze Oblaci MN wraz z krewnymi, przyjaciółmi, znajomymi, przyjaciółmi misji i dobrodziejami zmarłego bp. Eugeniusza Juretzkę OMI oraz ze wszystkimi, którzy zechcą dołączyć, pożegnają Kapłana i Biskupa, który przez 49 lat nieprzerwanie pełnił posługę misyjną w Kamerunie, a przez 26 lat był pierwszym Biskupem nowo utworzonej Diecezji Yokadouma.

Koncelebrowanej Mszy św. będzie przewodniczył biskup gliwicki Jan Kopiec, a kazanie wygłosi prowincjał Misjonarzy Oblatów o. Paweł Zając.

Po Eucharystii i „ostatnim pożegnaniu” trumna z ciałem śp. bp. Juretzki zostanie przetransportowana do Kamerunu. Główne uroczystości pogrzebowe z udziałem Episkopatu Kamerunu odbędą się w Diecezji Yokadouma.

O. bp Eugeniusz Juretzko urodził się w Radzionkowie 25 grudnia 1939 r. Po ukończeniu szkoły podstawowej wstąpił do Niższego Seminarium Duchownego Diecezji Katowickiej w Tarnowskich Górach. Po dwóch latach odkrył powołanie do życia zakonnego. 7 września 1955 r. rozpoczął nowicjat u Misjonarzy Oblatów Maryi Niepokalanej na Świętym Krzyżu. Po roku złożył śluby zakonne i udał się do Markowic, gdzie w Niższym Seminarium Duchownym Misjonarzy Oblatów MN, w 1958 r., zdał maturę. Kolejnych sześć lat to studia filozoficzno-teologiczne w Wyższym Seminarium Duchownym w Obrze. Tam też 8 września 1961 r., złożył śluby wieczyste. Święcenia kapłańskie otrzymał z rąk ks. abp. Antoniego Baraniaka w Poznaniu 17 maja 1964 r. Po święceniach został skierowany do Lublińca, gdzie odbył roczne studium pastoralne. Następne lata to praca duszpasterska w prowadzonych przez oblatów parafiach: najpierw był to Kędzierzyn, a od 1966 r. Obra.

W Obrze odkrył powołanie misyjne. W tym samym czasie biskup-oblat Yves Plumey OMI, pasterz diecezji Garoua z północnego Kamerunu, zwrócił się z naglącą prośbą do polskich oblatów o pomoc w posłudze duszpasterskiej. Ojciec Eugeniusz Juretzko z grupą czterech oblatów wyjechał z Polski 1 maja 1969 r. Była to pierwsza powojenna grupa oblackich misjonarzy. Po ukończeniu kursu języka francuskiego w Paryżu i załatwieniu spraw wizowych, 2 stycznia 1970 r., misjonarze wypłynęli z Marsylii i 23 stycznia dopłynęli do portu Douala w Kamerunie. O. Eugeniusz rozpoczął afrykański okres życia.

Bp Plumey wydzielił specjalny sektor swojej diecezji i powierzył go polskim oblatom. Na tym terenie o. Eugeniusz pracował przez 21 lat. Po krótkim pobycie w zorganizowanej już misji Guider został oddelegowany do utworzenia nowej misji w miejscowości Figuil. Z czasem misja Figuil stała się centralną misją polskich oblatów i największym sanktuarium maryjnym w diecezji. Lata pobytu w tym miejscu nauczyły o. Eugeniusza zakładania nowych punktów misyjnych, kształcenia katechistów, budowania kościołów i kaplic, organizowania szkolnictwa i opieki sanitarnej, solidarności z biednymi i dialogu z wrogo nastawionymi muzułmańskimi szefami. Gdy w 1976 r. przenosił się do misji Lam, był już wszechstronnie uformowanym misjonarzem.

W Lam o. Eugeniusz pozostał tylko trzy lata, gdyż w 1979 powierzono mu urząd przełożonego polskiej delegatury w Kamerunie. W 1982 abp Plumey mianował go wikariuszem biskupim, a nowy arcybiskup Garoua, kard. Christian Tumi uczynił go wikariuszem generalnym archidiecezji. Pełniąc ten urząd, nie zaprze-stał pracy misyjnej: od 1982 r. był odpowiedzialny za misyjny sektor Boula-Ibib.

12 czerwca 1991 Stolica Apostolska podała do publicznej wiadomości informację, że na prośbę biskupów Kamerunu Jan Paweł II podzielił diecezję Bertoua i erygował nową diecezję Yokadouma, mianując pierwszym biskupem nowej diecezji o. Eugeniusza Juretzko OMI. Po otrzymaniu święceń biskupich, 8 września 1991 r. w stolicy nowej diecezji Yokadouma, ojciec Juretzko znalazł się w sytuacji podobnej do tej sprzed 21 lat, kiedy stawiał pierwsze misyjne kroki w Figuil. Wszystko było nowe. Nowa diecezja była usytuowana na przeciwnym krańcu Kamerunu. Na tym terenie żyło wtedy 90 tys. ludzi, w tym 25 tys. pogardzanych przez wszystkich Pigmejów. Były zaledwie 3 parafie, 5 kapłanów, 8 braci i sióstr zakonnych, nie było kleryków, a miejscowych katolików około 9 tys.

Przed biskupem stanęły nowe zadania: trzeba było otoczyć duszpasterską troską ludzi już ochrzczonych i równocześnie iść z Ewangelią do pogan. Pilną sprawą okazała się formacja katechistów i animatorów nowych powstających wspólnot. Równolegle z rozwojem misji rosły też wydatki pieniężne. Bp Juretzko tworzył od zera całe zaplecze administracyjne. Praca wśród Pigmejów jest właściwie pracą od podstaw: głoszenie Ewangelii i katechizacja, zabieganie o ich równouprawnienie, wykształcenie, zdrowie. Stąd wzięło się zakładanie przychodni, organizowanie tzw. leśnych szkół, w których Pigmeje mają pierwszy kontakt z nauczaniem i obrona przed wszelką niesprawiedliwością. Diecezja Yokadouma liczy sobie już 26 lat, 14 parafii, 21 księży, 38 braci i sióstr, 8 kleryków, około 30 tys. katolików. Biskup wybudował około 60 szkół podstawowych (w większości są to jedyne szkoły dla Pigmejów) i jedną średnią, 16 przychodni i szpital, pomimo tego, że od dłuższego czasu zmagał się z problemami zdrowotnymi.

25 kwietnia 2017 r. Ojciec Święty Franciszek przyjął rezygnację 77-letniego o. Eugeniusza Juretzki OMI.


OMI, BPKEP / Warszawa

W Trzebini powstała Fundacja im. Heleny Kmieć

Program stypendialny dla najbardziej potrzebujących dzieci na placówkach misyjnych zostanie zainaugurowany 24 stycznia, w 1. rocznicę śmierci wolontariuszki misyjnej Heleny Kmieć. To inicjatywa fundacji jej imienia, która powstała dla upamiętnienia Heleny i kontynuacji jej misyjnej drogi.

Polub nas na Facebooku!

Wśród pierwszych stypendystów Fundacji im. Heleny Kmieć jest podopieczna sióstr służebniczek dębickich w Cochabambie, gdzie rok temu zginęła wolontariuszka. Poza tym fundacja planuje objąć opieką projekt przywrócenia edukacji na wyspie Deepie w Zambii, w której posługuje ks. Paweł Fiącek SDS, dawny szef Wolontariatu Misyjnego Salvator, związany z tą młodzieżową organizacją w czasach, gdy Helena była najbardziej zaangażowana w jej działalność.

„Ksiądz ma parafię w buszu, a jedna z podstacji zlokalizowana jest na wyspie, gdzie nie ma żadnej szkoły. To dotyczy ok. 80 dzieci, które nie mają żadnego dostępu do edukacji. Powstała inicjatywa, by zorganizować tam placówkę z nauczycielem i dostarczyć potrzebne materiały” – tłumaczy Marta Trawińska z Fundacji im. Heleny Kmieć.

Trzecim adresem, pod który trafią stypendia, są Filipiny. Fundacja nawiązała współpracę z tamtejszą organizacją „Puso sa Puso”(Serce dla serca) zajmującą się dziećmi w slumsach Manili. Za jej pośrednictwem kilkoro uczniów otrzyma stypendia z Polski.

Pierwsze środki finansowe potrzebne do uruchomienia programu stypendialnego zbierane będą podczas obchodów 1. rocznicy śmierci Heleny, 24 stycznia w kościele św. Anny w Warszawie.

„Chodzi nam o to, by dobro, które Helenka wnosiła przez całe swoje życie, było kontynuowane” – tłumaczy Marta Trawińska.

Fundacja im. Heleny Kmieć została założona przy współpracy Polskiej Prowincji Salwatorianów, rodziny oraz wszystkich ludzi dobrej woli które pragną kontynuować jej dzieło poprzez wsparcie materialne i modlitewne.

Za główną misję postawiła sobie wszechstronne wsparcie placówek misyjnych w opiece nad dziećmi i młodzieżą w krajach misyjnych, które zmagają się z wieloma problemami, takimi jak bieda, bezdomność, choroby czy brak edukacji.

Fundacja prowadzi stronę internetową poświęconą Helenie Kmieć. Pod adresem www.helenakmiec.pl można znaleźć informacje o tym, jak włączyć się w dzieło upamiętnienia tragicznie zmarłej wolontariuszki. Znajduje się tam również mapa modlitwy, która przynosi informacje, gdzie odbywają się nabożeństwa w intencji Helenki. Z mapy wynika, że w Cochabambie, gdzie zginęła Helena Kmieć oraz w Zambii, gdzie pracowała jako wolontariuszka, każdego 24 dnia miesiąca odprawiane są Msze św. Modlitwy w jej intencji odbywają się również w Sanktuarium Matki Bożej Fatimskiej w Trzebini podczas czuwań fatimskich.

Fundacja zbiera fotografie i filmy związane z Helenką. Materiały te umieszczane są na stronie internetowej. Celem organizacji jest także promowanie osoby i charyzmatu Helenki w mediach oraz poprzez świadectwa osób z nią związanych i tworzenie zaplecza informacyjnego związanego ze spotkaniami, czuwaniami i Mszami świętymi w intencji Helenki.

Helena Kmieć do Wolontariatu Misyjnego Salvator w Trzebini wstąpiła w 2012 r. Od początku mocno angażowała się w działalność wspólnoty. Posługiwała na placówkach misyjnych w Rumunii, na Węgrzech i w Zambii. Działała również w Duszpasterstwie Akademickim w Gliwicach, śpiewała w Chórze Akademickim Politechniki Śląskiej. Angażowała się w pomoc dzieciom w nauce w świetlicy Caritas i działalność Katolickiego Związku Akademickiego w Gliwicach.

W lipcu 2016 r. pełniła funkcję koordynatorki Światowych Dni Młodzieży w rodzinnej parafii.8 stycznia 2017 r. rozpoczęła posługę z ramienia Wolontariatu Misyjnego Salvator jako wolontariuszka misyjna w Boliwii, z zamiarem półrocznej pomocy Siostrom Służebniczkom Dębickim w prowadzonej przez nie ochronce dla dzieci w Cochabamba, gdzie została zamordowana 24 stycznia 2017 r.

(KAI) md / Trzebinia

Ogarnij modlitwą kapitułę prowincjalną dominikanów

#OgarnijKapitułę – pod takim hasłem świeccy zakonu dominikańskiego zachęcają do wsparcia modlitewnego rozpoczynającej się 29 stycznia w Krakowie Kapituły Prowincjalnej braci dominikanów. Odbywająca się co cztery lata kapituła jest najwyższą władzą w prowincjach dominikańskich.

Polub nas na Facebooku!

Aby „ogarnąć Kapitułę” swoją modlitwą, należy wejść na stronę ogarnijkapitule.pl i wpisać swój adres e-mail, aby po kliknięciu komendy „Ogarnij!” otrzymać losowo wybranego ojca, który uczestniczy w kapitule. Ogarnianie polega na codziennej modlitwie w jego intencji za wstawiennictwem św. Jacka, który jest patronem Polskiej Prowincji Dominikanów. Do akcji można dołączyć w dowolnym momencie. Uczestnicząc w inicjatywie, każdy wyraża zgodę na otrzymywanie do końca lutego 4-5 maili związanych z tematyką wydarzenia.

Do tej pory Kapitułę „ogarnęło” ponad pół tysiąca osób.

Co cztery lata przedstawiciele wszystkich klasztorów należących do Polskiej Prowincji Dominikanów spotykają się na kapitule prowincjalnej, by wsłuchując się w głos Ducha Świętego podsumować ostatnie lata i przygotować pomysły na kolejny czas. To czas nie tylko dyskusji, ale także modlitwy. Uczestnicy słuchają sprawozdań prowincjała, przeorów i innych braci, pełniących w prowincji ważne funkcje, odpowiedzialnych m.in. za formację nowicjatu czy braci studentów, za studia, za powołania, za Rodzinę Dominikańską. Wybierają także kolejnego prowincjała na następną kadencję i powierzają odpowiedzialność za konkretne zadania poszczególnym braciom.

Kapituła jest najwyższą władzą w prowincji. Zbiera się zwykle w Krakowie, najstarszym polskim klasztorze dominikańskim, przy grobie św. Jacka.

Przed rozpoczęciem obecnej Kapituły swoją kadencję zakończy o. Paweł Kozacki OP, wybrany przed czterema laty na urząd prowincjała. W Kapitule będzie uczestniczyć łącznie 51 braci, w tym przeorzy i delegaci wszystkich klasztorów. Do Polskiej Prowincji należy ponad 450 braci, żyjących w 28 klasztorach i domach w Polsce i poza nią, m.in. w Rosji, na Ukrainie i Białorusi, w Niemczech, w USA, Australii, Japonii i na Tajwanie.


Więcej na www.ogarnijkapitule.pl


(KAI) md / Kraków

Potrzeba stałej modlitwy o jedność chrześcijan

Mam wrażenie, że wciąż nie zdajemy sobie wystarczająco sprawy z potrzeby stałej modlitwy o jedność chrześcijan – mówił bp Krzysztof Nitkiewicz, przewodniczący Rady ds. Ekumenizmu KEP podczas diecezjalnego nabożeństwa ekumenicznego sprawowanego 22 stycznia w Tarnobrzegu. Duchowni i wierni różnych wspólnot chrześcijańskich modlili się o dar jedności między chrześcijanami.

Polub nas na Facebooku!

Mszy św. sprawowanej w kościele pw. Miłosierdzia Bożego przewodniczył biskup sandomierski. We wspólnej modlitwie uczestniczył ks. Paweł Walczyński, dziekan dekanatu świętokrzyskiego Kościoła Polskokatolickiego i proboszcz parafii w Ostrowcu Świętokrzyskim.

Bp Krzysztof Nitkiewicz w swym wystąpieniu zwrócił uwagę, że wierni przypominają zaspanych apostołów w Ogrodzie Oliwnym, którzy nie potrafią czuwać razem z Chrystusem i z Nim się modlić, o co On prosi.

Zaapelował też, aby spotkanie, “które zgromadziło nas blisko siebie, ale jednak nadal podzielonych”, zachęciło do gorliwszej modlitwy o jedność. – Przede wszystkim modlitwa, a Bóg powie, co mamy dalej czynić – wskazywał hierarcha.

Podczas homilii ks. Leon Siwecki, wskazując na sens i znaczenie dialogu ekumenicznego podkreślił, że spotkania chrześcijan o wierze otwartej, pogłębionej i silnej, mimo różnorodnej formacji zyskanej we właściwych środowiskach, mogą prowadzić do zbliżenia, lepszego poznania się i do wzajemnego wzbogacenia.

– Środowisko żyjące w izolacji ogląda prawdę w sposób jednostronny, nie zdając sobie sprawy z jej rzeczywistego kształtu. Ekumeniczne spotkania przypominają wędrówkę z przewodnikiem, która pozwala odkrywać głębię wiary. Uczestnicy tej wędrówki zaczynają coraz lepiej poznawać się wzajemnie, nabierają do siebie szacunku, uczą się ciągle od nowa Jezusowego przykazania miłości Boga i bliźniego – podkreślał kaznodzieja.

Ks. Paweł Walczyński z Kościoła Polskokatolickiego mówiąc na dialogu, jako źródle ekumenizmu, podkreślał, że w dążeniu do jedności chrześcijan niezbędny jest dialog, w którym nie może mieć miejsca rywalizacja i dominacja.

– Potrzebny jest dialog, który będzie przede wszystkim poszanowaniem godności drugiego człowieka, kultury duchowej. Potrzebny jest dialog, pełen pokory, który będzie rozwiewać wszelkie wątpliwości, będzie gwarancją błogosławionej drogi do jedności chrześcijan – mówił polskokatolicki duchowny.

Na zakończenie ekumenicznej modlitwy bp Krzysztof Nitkiewicz podziękował za wspólne spotkanie i zaangażowanie na rzecz jedności między wierzącymi w Chrystusa.

Mszę św. koncelebrowali wykładowcy i wychowawcy seminarium duchownego oraz tarnobrzescy duszpasterze. Uczestniczyli w niej przedstawiciele tarnobrzeskich władz miejskich, służb mundurowych i placówek szkolnych, seminarzyści, poczty sztandarowe oraz wielu mieszkańców miasta. Liturgię śpiewem upiększył chór parafialny oraz chór dzieci i młodzieży.


(KAI) apis / Tarnobrzeg

Chile: kolejne podpalenie kościoła

W sobotę 20 stycznia w Chile doszło do kolejnego podpalenia kościoła. Obiektem ataku stała się świątynia położona w regionie Los Ríos w południowej części kraju. Kościół, w którym przez wiele lat posługiwały siostry Karmelitanki Misjonarki został całkowicie zniszczony.

Polub nas na Facebooku!

Według mediów chilijskich świadkowie wczesnym rankiem widzieli dwie osoby, których głowy były zakryte kapturami, zmierzające w stronę kaplicy, znajdującej się w prywatnej i strzeżonej części zabudowań.

Był to już kolejny incydent tego typu, do podpaleń kilku kościołów doszło bowiem jeszcze przed przybyciem papieża do Chile.


(KAI) RV / Los Ríos