Św. Hieronim. Ekskomunikowany Doktor Kościoła

Teoria to za mało dla szanującego się biblisty - jego ciągnęło do Ziemi Świętej. 30 września w liturgii wspominamy św. Hieronima - Doktora Kościoła i twórcę pierwszego przekładu Biblii na łacinę.

Rafał
Growiec
zobacz artykuly tego autora >

Polub nas na Facebooku!

Urodził się w Strydonie (ob. Chorwacja), studiował jednak w Rzymie, tam też przyjął chrzest z rąk papieża św. Libaniusza. Świat rzymskich prawników jednak odrzucił młodego chrześcijanina. Z polecenia rodziców młodzieniec udał się do Trewiru, ówczesnej stolicy cesarstwa.

Św. Hieronim. Ekskomunikowany Doktor Kościoła

Św. Hieronim jako ojciec Kościoła, trzymajac model kościoła, Andrea Mantegna

Tam Hieronim poprzez studia teologiczne zaraził się ascetyczną żyłką. Wyruszył do Akwilei, gdzie został mnichem. Teoria to jednak za mało dla szanującego się biblisty – Hieronima ciągnęło do Ziemi Świętej. Choroba zatrzymała go w Antiochii, a wizja w której Chrystus zarzucił mnichowi, że nie jest chrześcijaninem, a wielbicielem Cycerona ostatecznie zraziła do kultury pogańskiej. Hieronim spędził kilka lat w pustelni, gdzie poduczył się z greki, a także poznał hebrajski dzięki uprzejmości nawróconego Żyda. Następnie studiował Pismo Święte pod okiem Grzegorza z Nazjanzu w Konstantynopolu. Gdy wezwano go w 382. r. na synod mający zakończyć schizmę antiocheńską, papież Damazy uznał go za niezbędnego w Rzymie. Tam Hieronim zajął się m.in. przekładem Biblii z greki i hebrajskiego na łacinę. Wbrew żądaniom wielu „znawców” Hieronim nie oparł się na Septuagincie, ale na tekście oryginalnym. Tak powstała Wulgata, będąca rewizją starszego przekładu NT i zupełnie autorskim tłumaczeniem ST. Nie ustrzegł się jednak błędów – dorobił Mojżeszowi rogi tam, gdzie powinien on się świecić.

Po śmierci Damazego Hieronim już widział się na jego miejscu (znaczy się: na Stolicy Piotrowej, nie w grobie), ale wtedy też grupa kapłanów i świeckich uznała, że to dobry czas na zemstę za ostre polemiki. Nasz bohater musiał więc poskromić ambicje i udał się do Antiochii, a stamtąd w towarzystwie przyjaciół i swoich rzymskich podopiecznych na zwiedzanie Ziemi Świętej. Potem trafił do Egiptu, gdzie zachwycił się monastyczną wspólnotą w Nitrii (choć to i tamto wytknął) i naukami Dydyma Ślepego, w końcu osiadł w Betlejem, gdzie tworzył korzystając z obecności bogatej sponsorki, Pauli.

Św. Hieronim. Ekskomunikowany Doktor Kościoła

Betlejemski epizod z życia Hieronima to także krótki okres (cofniętej później i solidnie odpokutowanej przez świętego) ekskomuniki, gdy pewnemu siebie apologecie groziło nawet wydalenie z cesarstwa. Twórca najbardziej rozpowszechnionego łacińskiego przekładu Biblii zmarł 30 września 419. lub 420. roku, w Betlejem.

(Kolejność wg wspomnień liturgicznych września i października)


1. Święty Grzegorz I Wielki – 3 IX



2. Święty Jan Chryzostom – 13 IX



3. Święty Robert Bellarmin – 17 IX



4. Święty Hieronim – 30 IX



5. Święty Franciszek z Asyżu – 4 X



6. Święta Teresa z Avila – 15 X



7. Święty Ignacy Antiocheński – 17 X


Rafał Growiec

Zobacz inne artykuły tego autora >

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


 

 



Rafał
Growiec
zobacz artykuly tego autora >

Wincenty à Paulo – twórca misji i opiekun ubogich

Marzył o karierze i wpływach i w ciągu życia rzeczywiście je zdobył, ale natychmiast wykorzystał do jak najskuteczniejszej pracy wśród ubogich. 27 września Kościół wspomina św. Wincentego à Paulo.

Redakcja portalu
Redakcja portalu
zobacz artykuly tego autora >

Polub nas na Facebooku!

Urodził się w 1581 r. u stóp Pirenejów, w małej miejscowości Pouy w Królestwie Francji. Podobno przydomek “à Paulo”, jaki nosiła jego rodzina wziął się od nazwy strumienia “Paul” przepływającego niedaleko ich domu. Ponieważ już w dzieciństwie przejawiał zdolności do nauki, ojciec posłał do szkoły prowadzonej przez franciszkanów, opłacając synowi naukę ze sprzedaży własnych wołów. Nauka i towarzystwo szkolnych kolegów tak go wciągnęły, że nie chciał już wracać do rodzinnej wioski, a nawet – co przez lata sobie wyrzucał – zawstydził się biedy własnych rodziców. 

Po ukończeniu podstawowej nauki wyjechał na studia teologiczne do Tuluzy, które już sam opłacał udzielając korepetycji. Mając zaledwie 19 lat został wyświęcony na księdza, jednak nie mógł kontynuować tej posługi z powodu niezgodności tego faktu z nowymi przepisami ustalonymi na Soborze Trydenckim. Według nich księdzem można było zostać dopiero po ukończeniu 24 lat. Wincenty kontynuował więc naukę, najpierw w Tuluzie, potem na Uniwersytecie Paryskim, marząc o dobrej posadzie, karierze i wpływach. 

Podczas jednej z podróży morskich, jakie uprawiał w tym czasie, padł ofiarą piratów, którzy go porwali a następnie sprzedali jako niewolnika na targu niewolników w Tunisie. Wincenty przechodził z rąk do rąk, nabywając coraz to nowych praktycznych umiejętności, jakich oczekiwali od niego kolejni właściciele. Tak nauczył się destylacji ziół, którą parał się jego drugi właściciel – alchemik. Wraz z nim dotarł do Stambułu, gdzie – z powodu nagłej śmierci alchemika – Wincentego sprzedano po raz trzeci. Tym razem byłemu franciszkaninowi z Nicei, utrzymującego aż 3 żony i wyznającemu… Allaha. 

W tej niezwykłej rodzinie ujawniły się po raz pierwszy niezwykłe umiejętności ewangelizacyjne Wincentego. Tak opowiadał o Chrystusie, że Chrztu zapragnęła jedna z żon byłego franciszkanina, zaś on sam głęboko się nawrócił. Wskutek tego Wincenty odzyskał wolność.

Najpierw wrócił z nimi do Europy, potem zaś już samodzielnie pojechał do Rzymu kontynuować studia. Tam dostał zadanie od ówczesnego papieża, dzięki czemu trafił na dwór króla Francji Henryka IV, szybko zyskując łaski jego żony Małgorzaty, która uczyniła go swoim kapelanem i jałmużnikiem. Wtedy też po raz pierwszy Wincenty zajął się bezpośrednio pomocą ubogim. 

Jego sława jako znakomitego kaznodziei i spowiednika zaczęła się rozchodzić. Proszono go do głoszenia kazań w małych wioskach we Francji, gdzie ks. Wincenty wzywał do szczerych spowiedzi i ewangelizował ludzi prostym językiem. Pracy duszpasterskiej miał coraz więcej, więc zaczął gromadzić wokół siebie innych kapłanów, ucząc ich głoszenia językiem zrozumiałym dla wieśniaków. 

Dzięki zaangażowaniu duszpasterskiemu szybko zetknął się również z potrzebą służby ubogich – ludzie, którym głosił Słowo Boże zwracali się do niego o pomoc w trudnych sytuacjach. Tym razem ks. Wincenty poprosił o wsparcie chętne panie z bogatszych domów, zakładając z nimi Stowarzyszenie Pań Miłosierdzia. Zdumiewały je wysokie wymagania, jakie przed nimi stawiał: chleb dla potrzebujących miał być krojony równo, sztućce miały być czyste i podawane z serwetką. – Ubodzy są naszymi panami i mistrzami – odpowiadał, gdy zarzucały mu wymóg niepotrzebnej etykiety.

Jego życie zaowocowało w efekcie powstaniem dwóch nowych zgromadzeń – księży misjonarzy i sióstr szarytek (Sióstr Miłosierdzia) oraz pierwszej Caritas we Francji. Jego wszechstronna działalnośc sprawiła, że – zgodnie z młodzieńczym marzeniem – osiągnął “karierę i wpływy”, ale wykorzystywał je już wyłącznie do skuteczniejszej pomocy potrzebujących. 

Zmarł w 1660 r. w wieku 79 lat, ciesząc się taką sławą, że nawet wojownicy późniejszej Rewolucji nie odważyli się usuwać z kościołów jego relikwii, choć robili to z innymi świętymi. 

Ks. Wincenty został beatyfikowany w 1729 r., zaś kanonizowany w 1737. 

Redakcja portalu

Redakcja portalu

Zobacz inne artykuły tego autora >

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


 

 



Redakcja portalu
Redakcja portalu
zobacz artykuly tego autora >
Copy link
Powered by Social Snap