STYL ŻYCIA

Miłosz Pałaszewski. 7-latek, który pokazuje, że niemożliwe nie istnieje

Od urodzenia zmaga się z mózgowym porażeniem dziecięcym, dysfunkcją ruchu, wzroku i niepełnosprawnością intelektualną. Dzięki olbrzymiej determinacji swojej i rodziców przełamuje jednak kolejne bariery, z radością wędrując po górach. W sierpniu Miłosz Pałaszewski wraz z rodzicami, Justyną i Mariuszem, pokonał 100-kilometrowy szlak granią Tatr Niżnych na Słowacji. Ten niezwykły 7-latek pokazuje, że "pokonując własne słabości, zaczynasz wierzyć, że wszystko jest możliwe."

Otylia Sałek
Otylia
Sałek
zobacz artykuly tego autora >

Polub nas na Facebooku!

“Udało się! Przeszliśmy 100 km szlak prowadzący granią Tatr Niżnych. To, co przeżyłam, co widziałam i czułam, zostanie ze mną na całe życie”. Tak zaczyna swój wpis na blogu z 16 sierpnia mama Miłosza, Justyna. W dniach 10-15 sierpnia rodzina Pałaszewskich przeszła granią trasę liczącą 100 km, pokonując 5660 metrów przewyższenia i niemal tyle samo metrów w dół, niosąc na plecach wszystko, co było potrzebne na 6 dni wędrówki, łącznie ok 40 kg bagażu. Niezwykłości tego wydarzenia dodaje fakt, że Miłosz zmaga się z mózgowym porażeniem dziecięcym, dysfunkcją ruchu, wzroku i niepełnosprawnością intelektualną.

Urodził się przedwcześnie, w 27. tygodniu ciąży, obarczony niewydolnością oddechową, krążeniową, zapaleniem opon mózgowych, wodogłowiem, mózgowym porażeniem dziecięcym. Jego rodzice włożyli wiele wysiłku, by zapewnić mu jak najlepsze warunki rozwoju. Przeszedł kilkanaście operacji i zabiegów, wymaga ciągłej rehabilitacji. Nie zrezygnowali mimo to ze swojej pasji chodzenia po górach i wciągnęli w nią swojego syna, od małego zabierając go na górskie wyprawy. Dzięki wielkiej ich determinacji dziś Miłosz zaskakuje i budzi podziw swoimi kolejnymi sukcesami.

W tym roku Justyna i Mariusz Pałaszewscy wraz z Miłoszem podjęli się ambitnego planu wędrówki. Zorganizowali charytatywne przejście granią Tatr Niżnych. Jak napisali na blogu, była to wyprawa, która miała pokazać, że “niemożliwe nie istnieje”.

 

To ogromny wysiłek i wyzwanie, ale też spełnienie naszych marzeń. Pokonując własne słabości, zaczynasz wierzyć, że wszystko jest możliwe. Przejście granią Tatr Niżnych to doskonała okazja do opowiedzenia o problemach i zmaganiach naszego syna, o jego ciągłych potrzebach, niezbędnej terapii i rehabilitacji, ale też o jego osiągnięciach jako dziecka z mózgowym porażeniem dziecięcym.

 

Aby wesprzeć Miłosza w wyprawie, internauci mogli włączyć się w charytatywną zbiórkę “Góry dla Miłosza”, dołączyło do niej wiele osób. Pałaszewscy przeszli trasę w dniach 10-15 sierpnia. Jak napisali na blogu, codziennie pokonywali ostre podejścia i zejścia. – Jak to na grani skały, kamienie, korzenie, a do tego czasem wiatr, burza na zmianę z palącym słońcem no i ciężar naszych plecaków. A było co dźwigać. Na szlaku nie ma możliwości zaopatrzenia się w żywność dlatego wszystko co potrzebne na całą wędrówkę trzeba mieć ze sobą. Całą swoją wędrówkę rodzina Pałaszewskich relacjonowała na fanpage’u. Dzień po dniu zdobywali kolejne punkty: Telgart – Andrejcova – Ramza – Stefanika – Durkova – Hiadelske Sedlo – Donovaly. Jak zauważyli rodzice chłopca “Miłosz po każdym dniu zamiast być coraz słabszy radził sobie coraz lepiej. Kondycyjnie i jakościowo najlepiej poradził sobie w dwóch ostatnich dniach wędrówki”. Zdjęcia z wyprawy granią Tatr Niżnych można zobaczyć na blogu. – O takim wyjeździe będziemy opowiadać przez całe życie. Bo to była wyprawa życia! – napisali na blogu rodzice Miłosza.

 

 

 

Dodatkowo, niespełna dwa tygodnie później Miłosz wraz z rodzicami dokonał kolejnego niesamowitego osiągnięcia, zdobył pierwszy szczyt Tatr Wysokich, Kościelec (2155 m n.p.m.).

 

To był trudny, wymagający i bardzo długi dzień. Na szlaku byliśmy punktualnie o 6:00 i spędziliśmy na nim aż 12,5h. Nasz cel to Kościelec. To bardzo ambitny plan ale… udało się! Miłosz stanął na Kościelcu po 5,5h wędrówce.

 

Sukces Miłosza został ciepło odebrany przez pasjonatów chodzenia po górach. Napisał o nim m. in. Krzysztof Baraniak, fotograf tatrzański, na portalu Tatromaniak.

 

Nie uwierzycie, ale..Miłosz wszedł na KOŚCIELEC! :OWiększość z Was tego dzielnego zucha zapewne już dobrze zna. Dla…

Opublikowany przez Tatromaniak Czwartek, 27 sierpnia 2020

 

Rodzice Miłosza wciąż prowadzą zbiórkę na rehabilitację i leczenie syna. – Walka o zdrowie Miłosza cały czas trwa. Aby w przyszłości mógł być samodzielny, konieczna jest ciągła, kosztowna rehabilitacja. Jest ona niezbędna. Postawienie samodzielnych kroków naszego dziecka nie jest równoznaczne z zakończeniem terapii. Ona była, jest i będzie nierozłącznym elementem walki o lepsze jutro Miłosza – piszą na blogu.

Więcej informacji o Miłoszu, o jego wyprawach i sukcesach można przeczytać na blogu jemu poświęconemu: palaszewski.com.
Rodzice Miłosza dzielą się na blogu także wskazówkami, dotyczącymi wędrowania po górach z małym dzieckiem.

 

os, palaszewski.com, Tatromaniak/Stacja7

 

Otylia Sałek

Otylia Sałek

Z wykształcenia psycholog, z zamiłowania śpiewaczka, z Bożego (jak ufa) zamierzenia redaktor portalu Stacja7.pl. Wielbicielka muzyki liturgicznej, kawy i “Przyjaciół” oraz żywy dowód na to, że da się lubić Warszawę i Kraków jednocześnie.

Zobacz inne artykuły tego autora >

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


 

 



Otylia Sałek
Otylia
Sałek
zobacz artykuly tego autora >

Czystość w blasku fleszy

Kariera, pieniądze, sława – te hasła nie kojarzą nam się raczej z czystością przedmałżeńską czy skromnością. Okazuje się jednak, że nie do końca słusznie.

Otylia Sałek
Otylia
Sałek
zobacz artykuly tego autora >

Polub nas na Facebooku!

 – Dzisiaj czystość opłaca się bardziej niż kiedykolwiek – twierdzi Anna Golędzinowska, nawrócona modelka. Po swoich trudnych doświadczeniach zainicjowała we Włoszech znany już w Polsce Ruch Czystych Serc. Takie postacie łatwo znaleźć również za naszym polskim podwórkiem.

 

Autentyczna kobiecość

leah darrow yt

Leah Darrow, fot. YouTube

Leah Darrow, finalistka programu „America’s Next Top Model”, namawia nastolatki do życia w czystości i ostrzega przed kłamstwami, jakie im oferuje świat mody i show biznesu. Leah wychowała się w rodzinie katolickiej. Jako modelka z czasem odkrywała, że jej praca koliduje z wyznawanymi przez nią wartościami i oddala ją od wiary w Boga. Obecnie promuje na całym świecie program „Pure Fashion” („Czysta moda”), który zachęca do odkrywania swojego piękna nie tylko w wymiarze zewnętrznym. – Udział w programie pomaga budować mocny charakter, nabierać pewności siebie i żyć w czystości. Chodzi o odkrywanie wrodzonej wartości i autentycznej kobiecości – mówi modelka. Program działa już w Polsce, całość trwa 8 miesięcy. Podczas warsztatów i spotkań uczestniczki uczą się zasad savoir vivre’u, układania włosów i robienia makijażu, a także poruszania się i odpowiedniego dobierania ubrań. Dyrektorem Pure Fashion jest również modelka Brenda Sharman, Miss Georgii z 1990 roku, uczestniczka konkursu Miss USA.

Jestem chodzącym billboardem Jezusa i to, jak się ubieram, jaki mam makijaż – ma znaczenie. Chcę by ludzie widzieli we mnie Chrystusa, by widzieli, że kocham ciało, którym zostałam obdarzona przez Pana Boga i aby rozumieli, że to jest świątynia Ducha Świętego. Ubierając się z podkreśleniem skromności, pokazuję że należę do Chrystusa. To najlepsza kampania reklamowa.
Leah Darrow

 

Rewolucyjne… kostiumy kąpielowe

rey kolekcja

Jedna z pierwszych kolekcji kostiumów Jessici Rey, fot. YouTube

Jessica Rey jest aktorką (grała w Power Rangers!) i projektantką mody. W jednym ze swoich wystąpień opowiada historię ewolucji kostiumów kąpielowych do popularnego dzisiaj bikini, które obecnie traktuje się jako symbol pewnego rodzaju kobiecej mocy. Rey przytoczyła przy tej okazji wyniki badań z Uniwersytetu Princeton, podczas których pokazywano grupie mężczyzn zdjęcia różnie ubranych kobiet. Okazało się, że podczas ekspozycji zdjęcia kobiety ubranej w bikini, u części mężczyzn nie zauważono aktywności w przyśrodkowej korze przedczołowej, odpowiedzialnej za reakcje na myśli, uczucia i intencje drugiej osoby. Oznacza to, że patrząc na kobietę ubraną w bikini, mężczyźni widzą w niej jedynie przedmiot, nie osobę.Wygląda więc na to, że noszenie bikini rzeczywiście daje kobietom moc – moc wyłączania u mężczyzn zdolności postrzegania kobiety jako osoby – mówi Rey – Z pewnością nie jest to ten rodzaj mocy, którego szukały kobiety.” Projektantka proponuje w zamian kostiumy uwydatniające wartość skromności. – Nie jest to zakrywanie ciała, dlatego że jest ono czymś złym, bo skromność nie polega na ukrywaniu samej siebie, lecz na uwidocznieniu własnej godności. Zostałyśmy stworzone pięknymi na obraz i podobieństwo Boże – wyjaśnia Jessica Rey. W swojej pracy projektantki wzoruje się na znanej aktorce i ikonie mody, Audrey Hepburn.

 

Do tych pań dołączyć można Camillę Belle, aktorkę („Zaginiony świat: Jurassic Park”, „Kiedy dzwoni nieznajomy”, „Patriota”). W wielu wywiadach zaznacza, że jest dziewicą i zamierza pozostać nią dla swojego przyszłego męża. Jej partner – Tim Tebow, znany futbolista New York Jets – również deklaruje się czekać z seksem do ślubu. Nie dziwi więc fakt, że para – jak sama przyznaje – często jest obiektem kpin wśród swoich znajomych. Kiedy Tim poznał Camillę, powiedział przyjaciołom, że jest kobietą z jego snów i pragnie, aby stała się częścią jego rodziny – w rozmowie dla National Enquirer przyznał, że szukał właściwej kobiety, by móc się jej oświadczyć i wziąć z nią ślub. Oboje zostali wychowani w rodzinach o konserwatywnych wartościach. Ponadto Camilla angażuje się w różne akcje charytatywne oraz jest międzynarodowym rzecznikiem organizacji pomagającej dzieciom cierpiącym ubóstwo, mającym trudności w dostępie do edukacji, zaniedbywanym i wykorzystywanym.

 

„True Love Waits”

Poprzednim partnerem Camilli był Joe Jonas (piosenkarz Jonas Brothers i aktor), który swego czasu nosił tzw. pierścień czystości. Na pierścieniu był napis „True Love Waits” – „Prawdziwa miłość zaczeka”. To nazwa chrześcijańskiego projektu, do którego jako ambasadorzy należały jeszcze niedawno gwiazdy młodego pokolenia – Miley Cyrus, Demi Lovato czy Selena Gomez. Projekt TLW zainicjowano w USA w 1993 roku. Przez proste przesłanie, wsparcie gwiazd i typowe dla nastolatków gadżety powstała pewna subkultura czystości, dziewictwo stało się niejako rodzajem mody, bez wyraźnych odniesień do wiary.

 

starla e. rose flickr

Obrączki z napisem “True Love Waits”, fot. Starla E. Rose/flickr

Dwa lata później pojawił się Ruch Srebrnych Obrączek – program wstrzemięźliwości seksualnej oparty na chrześcijańskich wartościach, który, co ciekawe, finansowany był ze środków federalnych USA. Uczestnicy tego ruchu noszą obrączki z wygrawerowanym cytatem św. Pawła: „Jest wolą Boga, abyście byli święci. Powstrzymajcie się od nierządu. Niech każdy z was wie, że własne ciało należy traktować z szacunkiem jako święte”. (1 Tes 4, 3-4). Znaną promotorką TLW jest też Miss America z roku 2003, Erika Harold. Przy okazji każdego publicznego wystąpienia wzywa do wstrzemięźliwości seksualnej, z dumą podkreślając, że jest dziewicą i do dnia ślubu taką pozostanie. Organizatorzy konkursu piękności prosili ją, aby podczas konferencji w Waszyngtonie nie mówiła o ruchu True Love Waits. Odpowiedziała: „Do przedślubnej abstynencji seksualnej przekonywałam, zanim zostałam miss Ameryki, i będę to czyniła nadal z jeszcze większą determinacją”. Obecnie Erika Harold pracuje jako prawnik, a niespełna dwa lata temu ubiegała się o wejście do Kongresu jako kandydatka Partii Republikańskiej.

To właśnie do projektu True Love Waits nawiązuje znany w Polsce Ruch Czystych Serc. Został zainicjowany przez młodzieżowe pismo „Miłujcie się”, a jego patronką jest bł. Karolina Kózkówna.

 

„Wolę zaczekać”

Nie myślcie jednak, że tylko sławne kobiety są zaangażowane w promowanie czystości. Wśród mężczyzn takim ambasadorem może być chociażby David Luiz, piłkarz Paris Saint-Germain. W ubiegłym roku poparł on ruch „Wolę zaczekać”, a kilka miesięcy temu przyjął chrzest. Ruch zrzesza ponad 200 tys. uczestników, a jego celem jest promocja wstrzemięźliwości seksualnej. Piłkarz wraz ze swoją dziewczyną noszą opaski z napisem „wybieram czekanie”. Luiz przyznał, że w kwestii czystości seksualnej wzorował się na postawie życiowej swojego starszego kolegi, który również czekał z seksem do ślubu. Był nim Kaka. Obaj należą również do protestanckiej grupy o nazwie „Sportowcy Chrystusa.”

 

Sława i nawrócenie

Meksykański Brad Pitt, maskotka Hollywood – takim mianem określony został Eduardo Verástegui. Przystojniak, ulubieniec Jennifer Lopez, grał w kultowych, amerykańskich serialach. Wbrew marzeniom o karierze piosenkarza, aktora lub modela podjął studia prawnicze. Nie skończył ich jednak, ponieważ jego marzenia zaczęły się realizować. Grał w operach mydlanych, miał swój zespół, nagrał album, koncertował. W tym czasie znalazła go i zaprosiła do występie w swoim teledysku Jennifer Lopez. Eduardo stał się jeszcze bardziej rozpoznawalny, był też modelem Versace i Calvina Kleina. Wszystkie marzenia się spełniły. Verástegui nie był jednak szczęśliwy. – Byłem w Hollywood, śpiewałem i grałem, miałem prawników, menedżerów i sztab ludzi zajmujących się moimi interesami. Czułem, że coś straciłem. Czułem, że moje życie jest puste – mówił.

 

eduardo w filmie Cristiada

Eduardo Verástegui w filmie Cristiada, fot. YouTube

 

W odkryciu szczęścia pomogła Eduardowi nauczycielka angielskiego. Jasmine między lekcjami pytała go „Kim jest dla ciebie Bóg? Jaki jest sens twojego życia?”. Te pytania pomogły Eduardowi nawrócić się. Obiecał Bogu nie brać udziału w żadnych projektach, które uwłaczałyby jego wierze czy godności. Odrzucał oferty menadżerów, a jakiś czas później sprzedał wszystko, co miał i wyjechał do dżungli na misje. Jego koledzy z Hollywood myśleli, że zwariował. Jakiś czas później w głowie Eduarda powstał pomysł na wytwórnię filmową i ekranizację opowieści, która zdobyła w Ameryce ogromną popularność. Mowa o filmie „Bella”. Eduardo zagrał również w filmie “Cristada”.

 

Pod tekstami o kolejnych „promotorach” czystości można przeczytać m.in. takie uwagi: „Wariat czy co?! To nie średniowiecze, a i w związku jak partner jest słaby, to się szuka zamiennika”. “Jak mi kiedyś dziewczyna powiedziała, że seks po ślubie, to jej odpowiedziałem: ‘no chyba ty’”. Komentarze nie pozostawiają złudzeń – czystość naprawdę nie jest popularna i modna. Dobrze, że niektórzy popularni i modni nic sobie z tego nie robią.


Tekst opublikowano 13 października 2015

Otylia Sałek

Otylia Sałek

Z wykształcenia psycholog, z zamiłowania śpiewaczka, z Bożego (jak ufa) zamierzenia redaktor portalu Stacja7.pl. Wielbicielka muzyki liturgicznej, kawy i “Przyjaciół” oraz żywy dowód na to, że da się lubić Warszawę i Kraków jednocześnie.

Zobacz inne artykuły tego autora >

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


 

 



Otylia Sałek
Otylia
Sałek
zobacz artykuly tego autora >
Copy link
Powered by Social Snap