7 sposobów na niezapomniane święta

Nikt nie wie, czy tegoroczne Święta Bożego Narodzenia nie będą jego ostatnimi za ziemskiego życia. Dlatego warto spędzić ten wyjątkowy czas tak, by był niezapomniany dla całej rodziny. Podpowiadamy 7 wskazówek, dzięki którym nie zmarnujesz tej okazji.

Adrian Wawrzyczek
Adrian
Wawrzyczek
zobacz artykuly tego autora >

Zachowaj umiar

Suto zastawiony, świąteczny stół może posłużyć do dzielenia się dobrem z bliskimi albo do… obżarstwa, które idzie w parze z lenistwem. Nie pozwól, by ta druga opcja stała się faktem. Święta nie polegają na katowaniu żołądka i wylegiwaniu się na kanapie. Umiar w spożywaniu alkoholu też jest świąteczną koniecznością, bo brak wstrzemięźliwości w tej kwestii może zabić nawet najlepszą atmosferę.

Zrezygnuj z powtórek

Nie wyobrażasz sobie Świąt bez telewizora? Może właśnie nadeszła idealna pora, by spróbować tego luksusu. Jeśli jednak nie jesteś w stanie całkowicie odciąć się od TV, to postaraj się chociaż wybrać wartościowe programy i takie, których jeszcze nie widziałeś. Jeśli to będą Wasze ostatnie Święta, to chciałbyś, żeby zostały zapamiętane jako czas oglądania po raz “n-ty” tego samego filmu?

Bądź “offline”

Statystyki portali internetowych nie kłamią. Niestety, w czasie Świąt Bożego Narodzenia ruch w Internecie zwalnia tylko na chwilę. Głównie na czas kolacji wigilijnej. Potem znów odbywa się masowa “ucieczka” do świata online. Bo trzeba wysłać życzenia, bo trzeba zobaczyć, co jedzą znajomi i jaką mają choinkę… To pierwsze można zrobić wcześniej, a zamiast “tabloidowej” ciekawości lepiej wybrać Święta w wersji offline. Bez laptopa, smartfona i gier komputerowych, które można zamienić chociażby na gry planszowe dla całej rodziny. “Internety” doskonale poradzą sobie bez Ciebie, twoi bliscy twój brak odczują dotkliwie…

offline-525700_960_720

Bądź “tu i teraz”

Ucieczka do TV i Internetu to niestety nie jedyne zagrożenia, choć bez wątpienia rozwój nowoczesnych technologii podsyca tendencje do takiego eskapizmu i pobudza sprzedaż książek zachęcających do bycia skoncentrowanym na chwili obecnej. Uciekać w myślach można wszędzie. Do pracy, przesadnego wspominania przeszłości, planowania przyszłych wydarzeń czy pielęgnowania własnych lęków i kompleksów (np. czy na pewno wszystkim smakowała ryba? A może ciasto było za słodkie?). Miejsce nie ma znaczenia, bo efekt jest taki sam – utrata zdoloności do przeżywania tego, co tu i teraz. A co za tym idzie – brak radości. Nie odrywaj się od teraźniejszości, bo jest to jedyny skrawek czasu, który aktualnie posiadasz.

Rozmawiaj “głęboko”

Łatwo jest “popłynąć” w rozmowach, poruszając wszelkie możliwe tematy. To niekoniecznie jest negatywne, ale trzeba uważać, by w lawinie słów nie zagubić istoty Świąt. Raczej nikt nie przeprowadził jeszcze badań, w których zbadano procent obecności tematów religijnych w rozmowach przeprowadzanych w czasie Bożego Narodzenia. Trudno jednak uciec od przekonania, że jest on zdecydowanie za niski. A przecież nie ma nic ważniejszego w tych dniach niż narodziny Zbawiciela. Powalcz o to, by Jezus Chrystus był obecny w rozmowach z twoimi bliskimi.

Módl się i kolęduj

W wielu rodzinach praktykowana jest wspólna modlitwa i bożonarodzeniowe kolędowanie, które może trwać nawet wiele godzin. Nie musisz w tym celu być członkiem szczególnie umuzykalnionej rodziny. Wystarczy dobra wola i pozytywne nastawienie, aby kolędy popłynęły także w twoim domu. W tym celu polecamy nasz Śpiewnik Kolędowy 2015, w którym znajdziesz ponad 50 popularnych kolęd i pieśni świątecznych.

Postaw na radość!

Przede wszystkim jednak zadbaj o to, by Boże Narodzenie 2015 było radosne. Jezus Chrystus przyszedł na świat, by ogłosić Dobrą Nowinę i dać ci zbawienie. Żadna choroba, trudność czy problem, nie mogą przyćmić tego wspaniałego faktu. Bądź chrześcijaninem tryskającym duchową “radością mimo wszystko”, bo to najlepszy sposób nie tylko na udane Święta, ale i całe życie.


Jeśli podobają Ci się nasze artykuły, możesz nas wesprzeć:

Wesprzyj nas
Adrian Wawrzyczek

Adrian Wawrzyczek

Specjalista ds. contentu, social media i strategii marketingowej. Jako były dziennikarz piłkarski taktykę portalu najchętniej rozrysowałby na tablicy, wydobywając z siebie hasła zagrzewające do ataku. Uwielbia książki, e-booki, aplikacje mobilne i dobre jedzenie, a jego kubek na kawę jest największy w całej firmie. Swoje miejsce w Kościele odnajduje w rodzinie i nurcie charyzmatycznym. Prywatnie autor bloga www.jakogarnac.pl.

Zobacz inne artykuły tego autora >
Show comments
Adrian Wawrzyczek
Adrian
Wawrzyczek
zobacz artykuly tego autora >
STYL ŻYCIA

M. Stasiak – piłkarka ręczna, pracuje w hospicjum

Zgłasza się do hospicjum w każdy poniedziałek. Jeździ do chorych swoim samochodem, bo zrezygnowała z pojazdu hospicjum i robi to charytatywnie, dostaje tylko pieniądze na bilety parkingowe i paliwo na dojazd do chorych. To Małgorzata Stasiak, piłkarka ręczna, reprezentanka Polski w Mistrzostwach Świata.

Redakcja portalu
Redakcja portalu
zobacz artykuly tego autora >

4 lata temu, kiedy Małgorzata Stasiak grała jeszcze w barwach SPR Lublin, na mecze przychodził ojciec Filip Buczyński, który prowadził hospicjum. Piłkarka dowiedziała się, że potrzebna jest tam dodatkowa para rąk do pracy. Miałam trochę wolnego czasu i skończyłam studia fizjoterapii, postanowiłam pomóc – opowiada Stasiak. O ojcu Filipie powiedziała, że jako wykształcony psycholog świetnie motywuje przed meczami.

Teraz Małgorzata Stasiak pracuje w Hospicjum w Szczecinie, zajmuje się pacjentami w wieku 35-80 lat. To przyjemność pracować z tymi ludźmi. – mówi piłkarka. – Dają mi dużo energii, a ja zarażam ich chyba pozytywnym myśleniem jako życiowa optymistka – mówi.

Jak podaje portal se.pl zawodniczka zgłasza się do pracy w każdy poniedziałek. Po porannej odprawie z psychologami, lekarzami i pielęgniarkami wyrusza do chorych. „Jeździ do nich swoim samochodem, bo zrezygnowała z pojazdu hospicjum. Robi to charytatywnie, dostaje tylko pieniądze na bilety parkingowe i paliwo na dojazd do chorych.” – podaje serwis.

Taka praca uczy pokory – mówi Stasiak. – Jestem młoda, ale też mam swoje problemy. Jednak są one błahostką w porównaniu z tymi, jakie mają moi podopieczni. Czerpię od nich doświadczenie życiowe, bo są to ludzie otwarci, którzy wiedzą, że życie z nich uchodzi.

Ostatnio 72-letni pacjent, któremu pomagam wstawać z łóżka, spytał mnie, dlaczego jestem… taka duża. Wyjaśniłam mu, że gram w piłkę ręczną. Od tego czasu ogląda mecze z moim udziałem, choć wcześniej nie interesował się sportem. Po każdym dzwoni do mnie, a nawet analizuje szanse Pogoni w tabeli przed następną kolejką. Jego żona powiedziała mi, że dzięki temu mniej gada o swojej chorobie – wspomina Stasiak.

– Myślałam, że ta poważna kontuzja nie pozwoli mi wrócić na parkiet. Jeśli ktoś dał mi szczęście, że mogę nadal grać, to trzeba się tym szczęściem dzielić i dawać je innym – mówiła przed turniejem. Z powodu kontuzji Stasiak musiała opuściła kadrę już w trakcie turnieju. Zastąpiła ją Krista Repelewska, jednak nie na długo. Po wygranej z Rosjankami 16 grudnia Małgorzata Stasiak zagra mecz przeciwko Holenderkom w półfinale MŚ.


Jeśli podobają Ci się nasze artykuły, możesz nas wesprzeć:

Wesprzyj nas
Redakcja portalu

Redakcja portalu

Zobacz inne artykuły tego autora >
Show comments
Redakcja portalu
Redakcja portalu
zobacz artykuly tego autora >