Nasze projekty

„Szara godzina”. Opowieść o radości ukrytej w szarych chwilach

Radość nie jest zarezerwowana tylko dla tych, którym się w życiu powodzi, którym "jakoś się ułożyło". Można odnaleźć także w szarych, zwykłych chwilach. Śpiewa o tym w piosence "Szara godzina" Krzysztof Iwaneczko. Utwór powstał w ramach projektu "7 pereł Ducha Świętego".

Reklama

7 odkryć, które pomogły przetrwać samotność pandemii, 7 premierowych autorskich piosenek, 7 animowanych reportaży, a do tego ponad trzydziestu artystów, mocne wywiady i wzruszające zwierzenia. Tak wygląda „Nadzieja na Moście do Nieba”, kolejny projekt Fundacji Aniołów Miłosierdzia, która wspiera jedyne hospicjum dla dzieci na Litwie. 7 Pereł Ducha Świętego to część projektu “Nadzieja na Moście do nieba”, który zainicjowała Fundacja. Jest to muzyczny cykl nawiązujący do owoców Ducha Świętego. „Szara godzina” jest jedną z utworów, które powstały w tym cyklu.

Słowa do tej piosenki napisał poeta, Ernest Bryll, a zaśpiewał ją Krzysztof Iwaneczko. Miała mówić o radości. Ernest Bryll zilustrował ją wierszem pt. „Szara godzina”. Nadal nas to zadziwia. Bez fajerwerków, bez tortu i góry prezentów. Radość. Jaka jest jej tajemnica? Czy jej źródła znajdują się tylko w życiorysach farciarzy, którym „życie jakoś się ułożyło”, którzy „zawsze mają z górki”? Ernest Bryll twierdzi, że klucze do radości poukrywane są zupełnie gdzie indziej – po kątach szarych chwil.czytamy w opisie filmu na YouTube.

Do piosenki powstały dwa teledyski. Jeden z nich to historia tych szarych chwil, w których ukryta jest codzienna radość. Są to „portrerty codziennych szarych chwil, które tęsknią za radością, obecnością i bliskością. Ramką tych obrazów jest czasem framuga przedpokoju, firanka, regały sklepów i magazynów, zakładowy rytm pracy, horyzont hali produkcyjnej, a w szarówkę – niski sufit nieba z przemoczonymi alejkami z domu i z powrotem„.

Reklama

Szara godzina
(tekst: Ernest Bryll)

Kiedy przychodzi Szara godzina
Tak dobrze twoją rękę potrzymać
Jak dobrze stanąć z tobą przy oknie
Popatrz: Jak wrona na deszczu moknie

Jej też nie wyszło, nam nie wychodzi
Ale wciąż myślę – Szczęście nadchodzi
Już idzie do nas. Jedzie tramwajem
Tylko tramwaje ciągle przystają

Reklama

Słyszę, już puka. Otwieram drzwi
Na pewno szczęście. Czy do nas, czy?

Nie ma nikogo. Cóż moja droga
Szara godzina, trzeba się trzymać
Za oknem moknie wrona nieboga
Gdzie moje szczęście? Że stoisz obok.

Reklama

Najciekawsze artykuły

co tydzień w Twojej skrzynce mailowej

Raz w tygodniu otrzymasz przegląd najważniejszych artykułów ze Stacji7

Reklama

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
WIARA I MODLITWA
Wspieraj nas na Patronite