fot. Seth Doyle/ Unsplash

Beztroskie dzieciństwo nie jest im znane

Afrykańskie dzieciństwo znacznie różni się od beztroskich lat małolatów, które mieszkają w innych, bogatszych zakątkach świata. Dzieci zmuszane są do ciężkich prac, wcielane do wojska, wyrzucane na ulicę. Często cierpią z powodu chorób, niedożywienia i głodu. Te, które mają szczęście uczęszczać do szkoły stanowią niewielki odsetek całej populacji.

Reklama

Codziennie Afryka zmaga się z wieloma problemami, które stają się przyczyną cierpień dzieci. W bogatej Europie trudno nam sobie wyobrazić, w jakich warunkach żyją tam ci młodzi ludzie.  Od wielu lat międzynarodowe organizacje dążą do udzielenia żywnościowej lub medycznej pomocy najbiedniejszym regionom tego kontynentu. Według raportu „State of Food Security and Nutrition in the World” w 2019 roku 690 mln ludzi na świecie cierpiało głód, z czego 250 mln w Afryce. Jeśli obecny trend się utrzyma, w 2030 r. Afryka będzie domem dla ponad połowy wszystkich niedożywionych ludzi na świecie.

Ich codzienność to ciężka praca 

Od najmłodszych lat wiele dzieci w afrykańskich wioskach i slumsach włączone są w prace domowe oraz zarobkowe. Noszą ciężkie baniaki z wodą, zbierają chrust na opał, pomagają w polu, gotują posiłki, opiekują się młodszym rodzeństwem. W państwach Afryki Subsaharyjskiej, niemal 1 na 4 dzieci pracuje wbrew swojej woli w kopalniach, gospodarstwach domowych i zakładach przemysłowych. Nikt nie troszczy się o ich bezpieczeństwo i zdrowie. Tania, dziecięca siła robocza wykorzystywana jest do produkcji kawy, tytoniu, hodowli bananów, bawełny i trzciny cukrowej. 

Główną przyczyną pracy dzieci jest ubóstwo, brak szans na godną pracę dla ich rodziców albo nagła zmiana sytuacji ekonomicznej rodziny, spowodowana chorobą i śmiercią któregoś z jej członków. W Afryce Subsaharyjskiej dzieje się tak za sprawą epidemii HIV lub AIDS. Dziecko po śmierci opiekujących się nim bliskich jest zmuszone do opuszczenia szkoły i podjęcia pracy.

Reklama
Reklama

W szkołach brakuje wszystkiego

Posłanie dziecka do szkoły to z punktu widzenia przeciętnej afrykańskiej rodziny ogromny wydatek. Rodzice muszą opłacić czesne, a także zapewnić dziecku wyprawkę, od butów i mundurka, po zeszyty i długopis. Ponadto uczniowie mieszkający poza miastem muszą często pokonywać wiele kilometrów, zanim dotrą do szkoły. Szczególnie niebezpieczne jest to dla dziewczynek, które narażone są na gwałt. 

W wielu miejscach szkoły zniszczyła wojna, a uczniowie i rodzice odbudowują budynki własnymi siłami. Dzieci uczą się w prowizorycznych klasach, nie chroniących przed deszczem czy upałem. Większość placówek oświatowych nie posiada odpowiedniej liczby krzeseł, stolików, podręczników, ołówków. Wielokrotnie szkoły nie oferują uczniom nawet zaopatrzenia w wodę w trakcie lekcji, co powoduje, że dzieci spędzają wiele godzin bez jedzenia czy picia.

Uczniowie, którzy nie mają zeszytów, zmuszeni są do zapamiętywania materiału przedstawionego przez nauczyciela w czasie lekcji. Nie są też w stanie ćwiczyć liter ani obliczeń bez przyborów do pisania i miejsca, w którym mogłyby je zapisać. W domach nie mają warunków do nauki, ze względu na brak dostępu do prądu. Dzieci mogą uczyć się jedynie do 18-19 godziny, gdy jest jeszcze jasno.

Reklama
Reklama

W większości państw Afryki brakuje także odpowiednio wykształconej kadry nauczycielskiej. Klasy liczą zbyt wielu uczniów, a nauczyciel nie jest w stanie każdemu z nich poświęcić odpowiedniej ilości czasu. Brak przekonania co do skuteczności nauki często powoduje, że rodzice wolą wydać córkę za mąż, a syna posłać na praktyki, by przyuczał się do zawodu.

Dziecko – żołnierz 

Afrykańskie dzieci są narażone nie tylko na głód, brak wody i zachorowanie na śmiertelną chorobę, ale także na wcielenie do wojska. Współcześnie znaczna część małoletnich żołnierzy jest tam werbowana pod przymusem. Zdarzają się porwania z domów, ze szkół lub z ulicy. Jednak nie zawsze stosowanie przemocy jest niezbędne. W regionach, w których nie działają szkoły i gdzie nie ma perspektyw na pracę, dzieci zgłaszają się do walki jako ochotnicy. Wstąpienie w szeregi ugrupowań militarnych daje im czasem jedyną możliwość przeżycia, zwłaszcza w sytuacji, gdy członkowie rodziny ponieśli śmierć. W szeregach armii młodzi ludzie mają zapewniony posiłek i ubranie. 

Po rekrutacji małoletni żołnierze poddawani są bezwzględnemu szkoleniu. Dzieci nie buntują się przeciw dowódcom, są bardziej ulegli niż dorośli, dlatego też łatwiej przekonać je, sprowokować lub zmusić do popełniania zbrodni: mordowania, tortur, gwałtów i grabieży. W ramach „inicjacji” nieletni często zmuszani są do zabijania swoich rówieśników, a nawet własnych członków rodziny. Młode osoby wykorzystywane są w wojsku jako posłańcy, szpiedzy, tragarze, kucharze czy żywe tarcze. Dzieci podczas walk giną, zostają kalekami, stają się ofiarami gwałtów, cierpią na zespół stresu pourazowego. 

Reklama

Święto dla uczczenia masakry dzieci w Sowieto

Dzień Dziecka Afrykańskiego jest obchodzony na całym świecie dla upamiętnienia masakry dzieci w miejscowości Soweto koło Johannesburga w RPA, dokonane w r. 1976 przez tamtejszy reżim rasistowski,. Tego dnia czarnoskórzy uczniowie rozpoczęli marsz w proteście przeciwko decyzji Departamentu Edukacji Bantu, który wprowadził obowiązek nauczania języka afrikaans w szkołach i uniwersytetach.Ta decyzja napotkała silny opór, gdyż afrykańscy uczniowie uważali afrikaans za język najeźdźców. Ponadto młodzi ludzie mieli już dość przepełnionych szkół, niskiego poziomu edukacji i rasistowskich treści w programach nauczania. Poczucie bezradności i bezsilności wypchnęło ich tego dnia na ulice. Naprzeciw protestujących dzieci stanęli policjanci. Doszło do zamieszek, w trakcie w których użyto broni palnej. Zginęło ponad 100 niewinnych dziewcząt i chłopców w wieku szkolnym, a rannych zostało ok. 1000.

Pewien 13 letni chłopiec, który był świadkiem tych wydarzeń, powiedział: 

“Kilkuletnie dzieci, małe bezbronne dzieci, padały na ziemię jak pacnięte muchy. To było morderstwo, morderstwo dokonane z zimną krwią.”

Wśród czarnej ludności RPA ta rzeź wywołała falę sprzeciwu przeciwko władzom, ale miała także poważne reperkusje międzynarodowe. Stała się iskrą, która zainicjowała upadek reżimu apartheidu.

Źródła: UNICEF, wikipedia, misjesalezjanie.pl, rfundacjadonbosco.org, pomocafryce.org, polska-zbrojna.pl

Reklama

Dołącz do naszych darczyńców. Wesprzyj nas!

Najciekawsze artykuły

co tydzień w Twojej skrzynce mailowej

Raz w tygodniu otrzymasz przegląd najważniejszych artykułów ze Stacji7

SKLEP DOBROCI

Reklama

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
WIARA I MODLITWA
Wspieraj nas - złóż darowiznę