video-jav.net

#7: Świętość. Droga Krzyżowa dla młodzieży

Świętego poznajemy po tym, na ile jest podobny do Jezusa.

Ks. Marcin Filar
Ks. Marcin
Filar
zobacz artykuly tego autora >

Polub nas na Facebooku!

#7: Świętość. Droga Krzyżowa dla młodzieży
Świętego poznajemy po tym, na ile jest podobny do Jezusa.

Nie chodzi o bycie „dobrym człowiekiem” i intelektualne przyjęcie nauki Jezusa. Nie chodzi o uzyskanie wysokiego stopnia doskonałości w pracy nad sobą. Nie chodzi o nieskazitelność, z wyżyn której patrzy się z pogardą na szarość i przeciętność świata. Święty to ten, kto odkrył w sobie Boży obraz i go realizuje, a więc jest gotowy wziąć krzyż, zjednoczyć się z Jezusem w męce i z Nim umrzeć.

Nie możemy zatrzymać się na krótkim, ziemskim życiu Stanisława Kostki, żeby sensownie mówić o jego świętości. Jakby miał być dla nas wzorem do naśladowania w ziemskim życiu, niestety dla wielu z nas z racji wieku już byłoby za późno… Musimy sięgnąć dalej. Zobaczyć, jak za Jezusem ruszył w drogę krzyżową i jak z Nim zjednoczył się w śmierci, bo to jest najpewniejsza droga do zmartwychwstania i świętości. Kierunek jak zwykle ten sam – #wyżej!

 

Stacja I

Jezus na śmierć skazany

Pierwszy krok do naśladowania Jezusa to zgoda na fałszywy osąd, niezrozumienie i wyśmianie. Walka z tymi codziennymi objawami ludzkich słabości może człowieka tak pochłonąć, że straci sprzed oczu to wszystko, co ważniejsze. Może stać się jeszcze gorzej – walka z postawami i zachowaniami stanie się walką z ludźmi, a to może już całkowicie zablokować na Bożą łaskę. Trzeba próbować na wzór św. Stanisława Kostki jasno wyznaczać sobie cele i ich się trzymać.

Jeśli chcesz być święty, najpierw powiedz to głośno. Powiedz: „Chcę być święty”. I tego się trzymaj. Utkwienie wzroku w Jezusie pomoże ci w codzienności odróżnić rzeczy ważne od tych, które są tylko przejściowe.

 

Stacja II

Jezus bierze krzyż na swoje ramiona

Nas już nie dziwią te fragmenty nauczania Jezusa, w których używał obrazu krzyża: „Jeśli kto chce pójść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech weźmie krzyż swój i niech mnie naśladuje!” (Mk 8, 34). Ale dla uczniów Jezusa był to tekst szokujący aż do momentu, gdy zobaczyli Go dźwigającego prawdziwy krzyż. Stanisław Kostka pokazał, że w świętości nie ma miejsca na ucieczkę od obowiązków – zapatrzenie w Jezusa pozwalało mu wypełniać je dobrze i starannie.

Jeśli chcesz być święty, zadbaj o zrobienie dobrze tego, co powinieneś. Poświęć dziś więcej czasu swoim obowiązkom. Dodatkowa modlitwa, służba, wolontariat, wspólnota – to wszystko nabiera wartości wtedy, gdy najpierw wykonasz porządnie to, co już do ciebie należy.

 

Stacja III

Jezus po raz pierwszy upada pod krzyżem

Gdyby nie było drogi krzyżowej, nie byłoby upadków – proste. Ale bez drogi nigdzie nie da się dojść. Święty to nie jest człowiek, który nigdy nie upadł, ale człowiek, który nie bał się konsekwentnie wyruszać w drogę. W swoich zapiskach św. Stanisław Kostka wskazał gnuśność jako jedną z chorób duchowych współczesnych mu ludzi. Gnuśny to według Słownika Języka Polskiego człowiek niechętny do działania, „taki, w którym nic się nie dzieje”.

Jeśli chcesz być święty, szukaj inspiracji do działania. Najlepszą inspiracją będzie odkrycie Bożej obecności w twoim życiu. Duch Święty ożywia, daje łaskę, współpracuje z naszymi działaniami. Tęsknisz za Jego obecnością? Pomódl się psalmem 63. On potrzebuje Twojego pierwszego kroku.

 

Stacja IV

Jezus spotyka swoją Matkę

Naśladowanie Jezusa oznacza zapraszanie go do swoich bolesnych spotkań. Otwarcie przed nim relacji, które wymagają uzdrowienia. Uczuć, które wymagają uporządkowania – nie tłumienia, nie zagłuszenia. Święci nie są ludźmi, którym chirurgicznie wycięto całą ich emocjonalność. Oni po prostu nauczyli się świadomie czerpać informacje ze swoich uczuć i wraz z nimi kształtować swoją miłość. Historia relacji rodzinnych św. Stanisława Kostki uczy nas, jak ważne w budowaniu wzajemnych relacji jest rozumienie siebie i próba zrozumienia innych.

Jeśli chcesz być święty, nie możesz uciekać. Opowiedz o swoich uczuciach zaufanej osobie. Nazwij je po imieniu – radość, smutek, tęsknota, wdzięczność, żal… Każde niesie ze sobą jakąś historię, a jeśli się z nimi zaprzyjaźnisz, łatwiej będzie stanąć przed Bogiem w prawdzie i z Nim współpracować.

 

Stacja V

Szymon pomaga nieść krzyż

Naśladowanie Jezusa nie przychodzi automatycznie, samo z siebie. Nawrócenie, choć może być kwestią chwili, wymaga od człowieka później konkretnej pracy nad sobą. Szymona „przymusili (…) żeby niósł krzyż jego” (Mk 8, 21). Przymus do dobra, zarówno ze strony innych, jak i z własnej inicjatywy silnej woli, pomaga w wykształceniu sobie nawyku do czynienia dobra. Św. Stanisław Kostka również lenistwo wymieniał wśród zagrożeń czyhających na dobro człowieka.

Jeśli chcesz być święty, wykorzystuj każdą chwilę. Nie marnuj czasu. Pamiętaj, że ten czas, którego nie wypełnisz świadomie dobrem, może bardzo łatwo stać się siedliskiem dla pokus i źródłem grzechu. Naprawdę, szkoda stracić go w taki sposób.

 

Stacja VI

Weronika ociera twarz Jezusa

Na drodze krzyżowej był tłum i święci. Ci drudzy nie bali się wyłamać z szarej masy i anonimowości. Tak jak Weronika została nagrodzona wizerunkiem Jezusa, tak ten wizerunek zapisuje się w każdym, kto zbierze się na odwagę. W swoich zapiskach św. Stanisław wskazywał na konieczność budzenia ludzi z anonimowości: „Należy wszystkich przebudzić, zwołać i zmobilizować na drodze ku zbawieniu.”

Jeśli chcesz być święty, pociągnij innych do Boga. Weź kogoś na spacer. Najcenniejszy dar dla drugiego człowieka, to czas, który możesz mu poświęcić. A jeśli jesteś w stanie łaski i dbasz o bliskość z Jezusem na co dzień, nie bój się – On sam będzie działał.

 

Stacja VII

Jezus po raz drugi upada pod krzyżem

Jezus w dźwiganiu krzyża ani przez moment nie przestał być wolny. Zgodził się na to, co Go spotkało, widział tego sens. Największą niewolą człowieka jest trwanie w grzechu, bez nadziei, że da się z niego wyrwać. Trwanie grzechu z lekceważącym podejściem, że inaczej się nie da. Św. Stanisław Kostka zapisał: „Trzeba nam porzucić własne grzechy, by zakosztować wolności.”

Jeśli chcesz być święty, wyrzeknij się zła. Uzyskaj odpust zupełny. Jest na to kilka różnych sposobów, trzeba spełnić konkretne warunki. To dobre wyzwanie na realne uświęcenie swojej codzienności obecnością Boga i zrobienie pewnego kroku w stronę świętości.

 

Stacja VIII

Jezus pociesza niewiasty

Każde spotkanie może wiązać się z jakimś dobrem. Jeśli płaczące niewiasty wsłuchały się w głos Jezusa, mogły w swojej rozpaczy odnaleźć nadzieję. Święci dzięki zjednoczeniu z Jezusem uczyli się wrażliwości na biedę duchową spotykanych ludzi. Św. Stanisław Kostka zapisał takie słowa na temat odkrywania swojej wolności: „Wtedy dopiero zobaczymy czym są grzechy innych i nie będziemy mogli żyć w bezczynności.”

Jeśli chcesz być święty, ucz się życia we wspólnocie. Nie chowaj się przed ludźmi. Czasem wydaje się, że dużo łatwiej nie słuchać, nie widzieć i nie zabierać głosu, ale pomyśl – czy to dobrze, żeby ktoś błądził z powodu obojętności innych? Zrób co w twojej mocy, żeby go nie zostawić samego.

 

Stacja IX

Jezus trzeci raz upada pod krzyżem

W naśladowaniu Jezusa nie wystarczy powiedzieć „tak” jeden raz. To zgoda na bycie przy Nim cały czas, niezależnie od tego, ile trudności będzie po drodze. Prób nie przechodzi się po to, żeby potem już wszystko było idealnie – one uczą bycia zawsze gotowym. Gdy pewnego razu św. Stanisław Kostka uczestniczył wraz z innymi nowicjuszami w nauce o niespodziewanej śmierci, podzielił się z nimi swoim przekonaniem, że niebawem umrze. Choć oni uznali to za przejaw jego wyjątkowej wrażliwości, okazało się, że to on miał rację.

Jeśli chcesz być święty, przygotuj się na to najważniejsze spotkanie. Pomyśl o śmierci. Bez dramatyzowania czy zbędnych emocji. Po prostu zastanów się, jaki jest twój stosunek do niej. Koniec? Początek? Spotkanie? Do tych pytań musimy regularnie wracać, aby ożywić swoją nadzieję.

 

Stacja X

Jezus odarty z szat

I po raz kolejny Jezus pokazuje, że trzeba umieć oderwać się od tego, co ziemskie. Naśladując Go musimy rozbudzać w sobie tą gorliwość ludzi świętych w rezygnowaniu ze spraw doczesnych, które za bardzo odciągają nas od Boga. W obliczu zbliżającej się śmierci św. Stanisław Kostka nie miał wątpliwości. Poprosił o spowiedź, Komunię i sakrament Namaszczenia Chorych. Zapewnił współbraci, że jest gotowy na śmierć.

Jeśli chcesz być święty, nie daj się zaskoczyć. Zaplanuj spowiedź. Nie trzeba czekać do ciężkiego upadku, kryzysu, ważnego wydarzenia czy nagłych wzruszeń. Znajdź w swoim kalendarzu miejsce na spowiedź, która będzie świadomym krokiem do pracy nad sobą. To też jest walka o świętość.

 

Stacja XI

Jezus przybity do krzyża

Naśladowanie Jezusa może wymagać od człowieka zgody na bezsilność. Co można zrobić mając unieruchomione ręce, tracąc możliwość działania? Można oddać działanie Bogu. Kto nauczył się tego w drobnych, codziennych sprawach, lepiej zrozumie wypowiedziane w chorobie słowa św. Stanisława Kostki: „Jeśli spodoba się Bogu, bym z tego łóżka nie wstał, niech się dzieje Jego wola.”

Jeśli chcesz być święty, oddaj przyszłość Bogu. Krok po kroku, coraz bardziej, ucząc się coraz większego zaufania. Zapisz na kartce swoje marzenia. A później uklęknij z tą kartką i zastanów się… Jesteś w stanie kwestię ich realizacji uzależnić od tego, czy Jemu się to spodoba?

 

Stacja XII

Jezus umiera na krzyżu

Nie da się naśladować Jezusa bez pokochania swojego krzyża. Ten krzyż nie był wygodny, sam w sobie nie dawał szczęścia – szczęście dała ofiara, która się dzięki niemu dokonała. Najważniejsi dla Jezusa byli ci, dla których to zrobił, reprezentowani pod krzyżem przez Jego Matkę i Jana. W ostatnich godzinach życia św. Stanisław Kostka nie wypuszczał z rąk krzyża i obrazka z wizerunkiem Matki Bożej. Zawierzył się Jej całkowicie, ufając, że przyjdzie po niego w godzinę śmierci.

Jeśli chcesz być święty, poleć tą sprawę Maryi. Zwróciłeś uwagę na to, że dotykasz tematu swojej śmierci w codziennej modlitwie, w każdym różańcu – może nieraz zupełnie nieświadomie? Odmów uważnie „Zdrowaś Maryjo”. Musimy ciągle na nowo dorastać do modlitw, które znamy od dziecka.

 

Stacja XIII

Jezus zdjęty z krzyża

Naśladowanie Jezusa wymaga wyleczenia się z krótkowzroczności, oceny sytuacji po pozorach. To nie jest tak, że święci nic nie czują. Oni po prostu umieją nie zatrzymać się na emocjach, ale popatrzeć głębiej. Ich sposób przeżywania rzeczywistości nie musi bardzo rzucać się w oczy, żeby wpłynąć na otoczenie. Śmierć św. Stanisława Kostki zrobiła na zgromadzonych w jego pokoju ogromne wrażenie. Był na nią gotowy i przyjął ją z radością i spokojem.

Jeśli chcesz być święty, zapragnij świętości dla innych. Nie wszyscy dobrze przygotowali się do śmierci, ale dzięki Bogu możemy im pomóc. Pomódl się za dusze w czyśćcu. Za tych, którzy po śmierci wciąż czekają na oczyszczenie.

 

Stacja XIV

Jezus złożony do grobu

Grób zawsze jest znakiem, choć można go odczytać na przeróżne sposoby. Święci uczą nas odczytywania Bożego alfabetu, w którym ten znak spoczynku zawsze oznacza nadzieję zmartwychwstania. Po śmierci Stanisława przy jego trumnie gromadzili się nie tylko jezuici, ale i mieszkańcy Rzymu, modląc się i całując jego ciało i stopy. Nie rozpaczali. Dzięki spotkaniu ze świętym ich myśli płynęły w stronę nieba.

Jeśli chcesz być święty, doceniaj. Na pewno masz w pamięci sytuację, w której ktoś podziękował ci za coś oczywistego, a te słowa dodały sił na długo i czasem do teraz wracają. Taką moc mają słowa wdzięczności i uznania. Powiedz komuś, za co go cenisz. Może właśnie teraz bardzo tego potrzebuje.

 

Zakończenie

Św. Jan Paweł II tak podsumował życie św. Stanisława Kostki: „Jego krótka droga życiowa z Rostkowa na Mazowszu, przez Wiedeń do Rzymu, była jak gdyby wielkim biegiem na przełaj do tego celu życia każdego chrześcijanina, jakim jest świętość.”

Jeśli człowiek wędruje, spaceruje, błąka się – można zwiedzić wiele miejsc, ale niekoniecznie odnaleźć świętość. Bieg jest za to możliwy tylko wtedy, gdy cel jest jasno wyznaczony. Poznawanie życia, odwagi, zapału i gorliwości św. Stanisława Kostki na pewno obudziły w Tobie niejedno pragnienie, albo chociaż wątpliwość… może warto spróbować? Nie zwlekaj. Pobiegnij jego śladami i krok po kroku dźwignij swoje życie #wyżej!

 


Rozważania Drogi Krzyżowej dla młodzieży ze św. Stanisławem Kostką: #WYŻEJ, są publikowane w każdy piątek Wielkiego Postu. Jeśli chcesz otrzymywać w przeddzień publikacji treść rozważań Drogi Krzyżowej wraz z zestawem motywujących cytatów, zapisz się do newslettera, wpisując swój adres e-mail w pole znajdujące się na końcu tekstu. Drukuj, składaj w Kostkę, wycinaj, a przede wszystkim – rozważaj w każdym czasie i miejscu!


 

Zobacz także:

  • #1: Decyzja: “Pewność w podejmowaniu decyzji – skąd ją wziąć? Droga Krzyżowa to droga naszych decyzji – świadomych i dobrowolnych wyborów.”
  • #2: Pokora: “Prawdziwa pokora jest wtedy, gdy człowiek pozna swoje możliwości i odda je w ręce Boga, chcąc, by zostały wykorzystane jak najlepiej.”
  • #3: Wytrwałość: “Nie udało się raz, nie udało się drugi. Poddajesz się, czy próbujesz od nowa?”
  • #4: Rodzina: “Rodziny się nie wybiera – Bóg już ją dla ciebie wybrał. Może budzi to twoją wdzięczność, a może gdzieś po cichu masz do Niego żal, bo nie jest łatwo.”
  • #5: Świadectwo: “Nie trzeba się zastanawiać, jak dać świadectwo. Trzeba po prostu piąć się #wyżej, żeby całym sobą być świadkiem.”
  • #6: Miłość: “Wszędzie tam, gdzie nasza miłość pęka, szarzeje i nie domaga, musimy wpuścić Jezusa – tylko On może wyciągnąć ją z powrotem #wyżej.”

 

Zapisz się na cotygodniowy newsletter

- na swoją skrzynkę otrzymasz treść rozważań
i wybrane cytaty w wersji do druku


 

 

Ks. Marcin Filar

Ks. Marcin Filar

Kapłan Archidiecezji Krakowskiej, pochodzi z Rabki-Zdroju, od lat związany z Ruchem Apostolstwa Młodzieży. Obecnie duszpasterz w Sanktuarium Matki Bożej Myślenickiej oraz katecheta w technikum i szkołach zawodowych. Pomysłodawca i koordynator akcji modlitewnej #panamska10, pracuje w zespole medialnym ŚDM Archidiecezji Krakowskiej.

Zobacz inne artykuły tego autora >
Ks. Marcin Filar
Ks. Marcin
Filar
zobacz artykuly tego autora >

“Ozdobo Nieba” – 7. pieśń cyklu Pieśni Cierpiącej Miłości

Co jest lekiem na udręczenia codzienności? O tym lekarstwie mówi siódma pieśń z cyklu "Deus Meus na pustyni - pieśni cierpiącej miłości". Cykl wspiera zbiórkę funduszy na hospicjum dla dzieci na Litwie.

Redakcja portalu
Redakcja portalu
zobacz artykuly tego autora >

Polub nas na Facebooku!

"Ozdobo Nieba" - 7. pieśń cyklu Pieśni Cierpiącej Miłości
Co jest lekiem na udręczenia codzienności? O tym lekarstwie mówi siódma pieśń z cyklu "Deus Meus na pustyni - pieśni cierpiącej miłości". Cykl wspiera zbiórkę funduszy na hospicjum dla dzieci na Litwie.

Udręczenie codzienności – głód prawdy i miłości – ból tak głęboki, że nie sięgają tam słowa. Choć trudno w to uwierzyć, jest na to lekarstwo. Mówi o nim, naszkicowana solą i światłem, siódma pieśń z cyklu “Deus Meus na pustyni – pieśni cierpiącej miłości”. Kiedyś znak największej hańby – dziś ozdoba nieba. A co, jeśli to samo stanie się z twoim krzyżem?

Pieśń jak zawsze zilustrowała solą, piaskiem i światłem Magda Suszek-Bąk.

Posłuchaj, patrz, daj się kochać. ramy dla Przyjaciół i Domowników pierwszego hospicjum dla dzieci na Litwie. Więcej dobra na www.mostdonieba.pl

 

 

Zapisz się na cotygodniowy newsletter

- na swoją skrzynkę otrzymasz treść rozważań
i wybrane cytaty w wersji do druku


 

 

Redakcja portalu

Redakcja portalu

Zobacz inne artykuły tego autora >
Redakcja portalu
Redakcja portalu
zobacz artykuly tego autora >
Share via