Nasze projekty
YouTube/Imponderabilia

O. Adam Szustak był gościem Karola Paciorka w programie Imponderabilia. To pierwszy i jak mówi Ojciec – jedyny wywiad

Modlitwa, życie wieczne, wizja nieba i problemy w Kościele - to tylko kilka kwestii, które zostały poruszone w jedynym wywiadzie, którego dziś udzielił o. Adam Szustak Karolowi Paciorkowi z kanału “Imponderabilia”. O czym opowiedział Dominikanin?

Reklama

Cytaty to wybrane wypowiedzi o. Adama Szustaka pochodzące z wywiadu z Karolem Paciorkiem na kanale Imponderabilia.

Miłość czy pobożność

Ja rozróżniam w Kościele pobożność i modlitwę. Pobożność nie jest istotą chrześcijaństwa, to jest nakierowane na Pana Boga mówienie coś do Niego lub działanie. Zamiast mówienia może być działanie – np. różne nabożeństwa, litanie, majówki. Nie ma w tym nic złego, ale to nie jest jeszcze modlitwa.

Mnie modlitwy nauczył o. Joachim Badeni, mistyk. Kiedy go zapytałem, jak on się modli, to powiedział, że jego interesuje tylko imię Boga: Jestem. Ja staram się stanąć wobec “Jestem”. On gdzieś jakiś jest. Nie wiem, kim on jest. Nie jest panem z brodą. Staję w jego obecności. Jego obecność jest dla mnie czymś najbardziej oczywistym.

Reklama
Reklama

Pragnieniem Boga jest zbawić wszystkich ludzi

Nie mogę doczekać się śmierci. Jestem tym zafascynowany. Bardzo bym chciał umrzeć przed Tobą, żeby móc towarzyszyć Tobie, kiedy będziesz odchodził. Chciałbym zobaczyć Twoją reakcję, kiedy się TAM spotkamy. 

Zauważ, żadnego innego człowieka, a nie oszukujmy się ludzi inspirujących w historii był bardzo wielu, ale wokół nikogo z nich nie powstał taki mit. Ani Sokrates, ani Arystoteles – nikt nie wpadł na pomysł, żeby go zmartwychwstać. Wokół nikogo nigdy wcześniej tego nie zrobiono, nawet wokół innych przywódców religijnych. 

Zakładam, że wszyscy będą zbawieni. Nie mówię, że wiem, ale ja mam nadzieje, że uda się Panu Bogu do każdego dotrzeć i że każdy zechce przyjąć to, co on będzie chciał dać . Jest pragnieniem Boga, aby zbawić wszystkich. To jest Jego duże pragnienie. Jeżeli on ma takie pragnienie, to nie potrafię zrozumieć chrześcijanina, który nie ma podobnego pragnienia. 

Reklama
Reklama

Niebo nagrodą “za coś”

Czy zbawienie czeka na każdego? Po co się starać, skoro zbawienie nie jest żadną nagrodą za coś. Na zbawienie nie da się zasłużyć przez „jakieś życie”. Bóg jest Sędzią sprawiedliwym, który za dobro wynagradza, a za zło karze. Ci, którzy dobrze czynią idą do nieba, a ci, którzy źle, do piekła. 

Królestwo niebieskie nie jest żadna nagrodą. Jak masz żonę to wątpię, że myślisz, że skoro ona cię kocha, to w twojej głowie raczej nie ma myślenia, żeby się starać, bo ona mnie kocha i nie zostawi mnie  – ale ona jest – ale dla mnie On też jest. Dla mnie niebo nie jest miejscem, niebo to jest On. 

“Ani oko nie widziało, ani ucho nie słyszało

Boska komedia Dantego to bzdura, to fikcja literacka, która pomaga człowiekowi wyobrazić sobie piekło i niebo. Jezus mówi o życiu po w prostych słowach “Ani oko nie widziało, ani ucho nie słyszało, ani serce człowieka…..Co to znaczy? 

Reklama

Cokolwiek znamy z tego świata, co jest z tego świata, co możesz zobaczyć, w żaden sposób nie odpowiada temu, co jest tam. Serce to obraz najgłębszej istoty człowieka. Wszystko, co możesz sobie wyobrazić jako człowiek: pragnienia, marzenia przyjemności, na pewno niebo nie jest takie. Nie wiem na co czekam, ale interesuje mnie tylko On. 

Żyję po to, aby być szczęśliwym

Ja jestem po to, żeby być szczęśliwy i ludzie są po to, żeby byli szczęśliwi. Ale nie szczęśliwi fałszywie, czyli nałóżmy sobie nakładkę mimo, że jest beznadziejnie. Ale ja naprawdę wierzę w to, że Jezus przyszedł – i sam to powiedział – aby każdemu przynieść radość i szczęście. I to nie znaczy, że mamy zamknąć oczy na to, co jest trudne, ale to jest Jezusowe przesłanie, które wypełniając często trzeba iść przez rzeczy trudne. 

Clue mojego całego przesłania to jest doświadczenie najważniejszych rzeczy w życiu, w których towarzyszy ci Bóg, wcale ich nie zabierając. Jego celem nie jest to, aby cię uzdrowić, aby dać pieniądze, żeby cię wydobyć z nieszczęść. Będziesz je miał, będziesz ich doświadczał przez większą część życia, a jednocześnie będzie ci w tym towarzyszył Jezus. I dzięki temu te rzeczy będą trudne, ale dzięki Niemu do zniesienia. 

Obrzędy religijne, czy magia? 

Wszelka magia polega na dwóch wariantach: albo są słowa, które mają moc: zaklęcia, formuły, albo czynności bądź przedmioty: rzeczywistość materialna. Sakramentalia działają mocą wiary wierzącego. wiara to relacja z Jezusem. Jeżeli ktoś ma poświęconą wodę i np. w niektórych, polskich domach ludzie mają kropielnicę przy drzwiach – to jest bardzo piękny zwyczaj – są ludzie, którzy żegnają się wodą święconą i traktują to magicznie, jak świętą ciecz. Tam jest woda, która ma ci przypominać, że jesteś ochrzczony. Jestem z Jezusem, cokolwiek mi się przydarzy, to sobie przypominam wiem, że jesteś ze mną Jezu, razem to przetrwamy. 

A przeistoczenie jest magią? 

Nie, bo Bóg to powiedział – ale masz to napisane w książce napisanej przez ludzi – No wiem. Ale zawsze dojdziemy do miejsca, w którym zacznie brakować argumentów. I ja to rozumiem, mimo to wierzę, że tak jest, że przeistoczenie nie jest magią, bo tak powiedział Bóg. 

Grzech jest nienaturalny

Nie jestem homofobiczny. Jedyną rzeczą, którą uważam, że jest zła to seksualizm, ta strefa fizyczna, sam akt. Nie chodzi mi o samą orientację. Bóg pragnął dobrego świata, w którym nie ma grzechu. Wierzę, że istnieje homoseksualizm, ale uważam, że istnieje też homoseksualizm nabyty, pozorny i wtedy trzeba uważać. Dla mnie ogólnie grzech jest nienaturalną sprawą. Nikogo nie potępiam, nie szkaluję,  ale po prostu uważam, że homoseksualizm nie jest naturalną rzeczą. 

Nie ma rzeczy niemożliwych

Mam taką cichą nadzieję, że to wszystko w Kościele się poukłada. Mam nadzieję, że sprawa u Dominikanów wkrótce się rozwiąże. Jeżeli Dominikanom uda się rozwiązać tę sprawę, o której ostatnio było głośno, to inni będa mogli stanąć wobec czegoś, co już się dokonało. Mam nadzieję, że to nie rozejdzie się po kościach. Śledztwo trwa. Wiem, że już 48 braci zostało wezwanych na rozmowę. Jestem zrozpaczony tym, co dzieje się w Kościele, z tym o czym czytam na temat Mam nadzieje, że coś u nas się zmieni, że ten proces wokół naszych braci zakończy się konkretnymi działaniami. Wierzę, że nie ma rzeczy niemożliwych. 

Ona ufa i trwa

Uwielbiam scenę zwiastowania. Anioł przychodzi do Maryi. Na świat już wkrótce przyjdzie Mesjasz, zbawiciel. I Ewangelista kończy opis zwiastowania tak: “I wtedy odszedł od niej Anioł”. Ja wiem, że chodzi o konkretny opis. Spotkali się no i skończyło się spotkanie. Zakończyli rozmowę i Szustak wyszedł z pokoju. Dla mnie to odszedł od niej jest trochę tak, jakby mąż odszedł od żony. Odszedł, czyli opuścił. Dlaczego? Już nigdy potem go nie spotkała.

Nie miała innych doświadczeń nadzwyczajnych – no poza wniebowzięciem – ale nie wiemy jak to wyglądało – no okej, niech ci będzie. Ona nie miała już żadnego spotkania z Aniołem. Wyobraź sobie sytuację, że Jezus ma 28 lat, Maryja patrzy na niego i obserwuje człowieka, który nic nie robi. Pamiętajmy, że do 30 roku życia nie było żadnych cudów. I mogła sobie pomyśleć: “A jak ja sobie to wszystko wymyśliłam?”. Jestem przekonany, że mogła mieć takie myśli. A Ona czeka i trwa. Ja absolutnie nie oczekuję w życiu na takie rzeczy, na cuda. On jest, ja jestem i sobie jesteśmy.  

Cały wywiad:  

Fot. YouTube/Imponderabilia

Reklama

Dołącz do naszych darczyńców. Wesprzyj nas!

Najciekawsze artykuły

co tydzień w Twojej skrzynce mailowej

Raz w tygodniu otrzymasz przegląd najważniejszych artykułów ze Stacji7

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
WIARA I MODLITWA
Wspieraj nas - złóż darowiznę