video-jav.net

Franciszek: „Na łóżku szpitalnym zawsze leży Jezus”

Franciszek przyjął 130 członkiń zgromadzenia sióstr szpitalnych miłosierdzia. „Na łóżku szpitalnym zawsze leży Jezus, obecny w cierpiącej osobie” - mówił na audiencji

Polub nas na Facebooku!

„Kościół rozumie jako swoje zadanie oraz odpowiedzialność trwanie w bliskości przy tych, którzy cierpią, aby nieść im pocieszenie, otuchę i przyjaźń. Wy poświęcacie wasze życie głównie na służbę braciom i siostrom, którzy przebywają w szpitalach. W ten sposób, dzięki waszej obecności oraz profesjonalizmowi, mogą się czuć bardziej wspierani w czasie choroby. A żeby to czynić, nie potrzeba długich przemówień: wystarczy jeden dotyk, przyjazny pocałunek, przebywanie obok w ciszy, uśmiech. Nigdy się nie poddawajcie w tym posługiwaniu tak cennym, pomimo wszelkich trudności, na jakie możecie napotkać” – powiedział papież.


RV / Watykan

 

Franciszek: chciwość, próżność i pycha niszczą życie duchowe człowieka

Przed chciwością, próżnością i pychą niszczącymi życie duchowe człowieka przestrzegł Franciszek podczas porannej Eucharystii sprawowanej w Domu Świętej Marty. Papież nawiązał do dzisiejszych czytań liturgicznych i wskazał, że jak powiada refren psalmu responsoryjnego nadzieją dla chrześcijanina jest Bóg - „Panie, Ty zawsze byłeś nam ucieczką”

Polub nas na Facebooku!

Komentując dzisiejszą Ewangelię (Łk 9,7-9), w której św. Łukasz mówi o niepokoju króla Heroda, który zabiwszy Jana Chrzciciela czuje się teraz zagrożony przez Jezusa, Franciszek zauważył, że możliwe są w naszym sercu dwa rodzaje niepokoju. Pierwszym jest niepokój dobry – który pochodzi od Ducha Świętego, sprawiający, że dusza jest niespokojna, pragnąc czynić dobro. Drugi natomiast pochodzi z nieczystego sumienia. Papież przypomniał, że zarówno Herod jak i jego ojciec, Herod Wielki, po wizycie Mędrców, posuwają się do morderstwa, szli naprzód po trupach.

„Ci ludzie, którzy uczynili wiele zła i nadal je czynią, mają wyrzuty sumienia i nie mogą żyć w pokoju, gdyż żyją w ciągłym świądzie, wysypce nie zostawiającej ich w pokoju … Popełnili wiele zła, ale zło ma zawsze ten sam korzeń, wszelkie zło: chciwość, próżność i pycha. Nie pozostawiają one sumienia w pokoju, nie pozwalają wejść w zdrowy niepokój Ducha Świętego, ale prowadzą do życia w niepokoju, w strachu. Chciwość, próżność i pycha są źródłem wszelkiego zła” – stwierdził Ojciec Święty.

Omawiając natomiast pierwsze czytanie, zaczerpnięte z Księgi Koheleta (Koh 1,2-11) Franciszek skoncentrował się na próżności i marności w jej najwyższym stopniu. Zauważył, że próżność jest zafałszowaniem swojego życia, aby się pokazać i podkreślił, że prowadzi ona do oszustwa, a następnie niepokoju duszy. Papież zacytował powiedzenie św. Bernarda, przypominającego, że po śmierci będziemy pokarmem robaków. Zaznaczył, że próżność polega na dwulicowości, kiedy chcemy uchodzić za ludzi porządnych, a w głębi jesteśmy zepsuci. Stąd naszą mocą i bezpieczeństwem jest Bóg: „Panie, Ty zawsze byłeś nam ucieczką” – jak śpiewaliśmy w psalmie responsoryjnym. Dzieje się tak, bo przed Ewangelią liturgia dzisiejsza umieszcza słowa Pana Jezusa „Ja jestem drogą, prawdą i życiem” (J 14,6).

„Niech Pan nas wyzwoli o tych trzech źródeł zła: chciwości, próżność i pychy. Ale przede wszystkim próżności, która wyrządza nam wiele zła” – zakończył swoją homilię Ojciec Święty.


st (KAI) / Watykan