Franciszek: Modlę się za ofiary niepokojów w Nikaragui

Po modlitwie Anioł Pański papież Franciszek zaapelował o pokojowe rozwiązanie trwających od ponad półtora miesiąca niepokojów społecznych w Nikaragui. W cotygodniowym rozważaniu zachęcał też do umocnienia pobożności eucharystycznej. We Włoszech dziś uroczystość Bożego Ciała. Franciszek, podobnie jak 50 lat temu Paweł VI, poprowadzi wieczorem procesję Bożego Ciała w Ostii.

Polub nas na Facebooku!

Oto tekst papieskiego rozważania w tłumaczeniu na język polski:

Drodzy bracia i siostry, dzień dobry!

Dzisiaj w wielu krajach, w tym we Włoszech obchodzona jest uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa, lub zgodnie z najbardziej znanym wyrażeniem łacińskim, uroczystości Bożego Ciała. Ewangelia prowadzi nas z powrotem do słów Jezusa wypowiedzianych podczas Ostatniej Wieczerzy spożywanej wraz z uczniami: „Bierzcie, to jest Ciało moje […] To jest moja Krew Przymierza, która za wielu będzie wylana” (Mk 14,22.24). Właśnie na mocy tego testamentu miłości wspólnota chrześcijańska gromadzi się w każdą niedzielę i każdego dnia wokół Eucharystii – sakramentu odkupieńczej ofiary Chrystusa. A zauroczeni Jego rzeczywistą obecnością chrześcijanie adorują i kontemplują Go przez pokorny znak chleba, który stał się Jego Ciałem.

Za każdym razem, gdy celebrujemy Eucharystię przez ten sakrament taki skromny, a zarazem uroczysty, doświadczamy Nowego Przymierza, które w pełni urzeczywistnia komunię między Bogiem a nami. A jako uczestnicy tego przymierza, choć mali i ubodzy współpracujemy w budowaniu historii tak jak tego chce Bóg. Dlatego każda celebracja eucharystyczna stanowiąc akt publicznego kultu Boga, odnosi do życia i konkretnych wydarzeń naszej egzystencji. Karmiąc się Ciałem i Krwią Chrystusa upodabniamy się do Niego, przyjmujemy w sobie Jego miłość, nie po to, aby trzymać ją zazdrośnie dla siebie, ale dzielić się nią z innymi. Ta logika wpisana jest w Eucharystię. Otrzymujemy Jego miłość i dzielimy ją z innymi. Taka jest jej logika! Kontemplujemy w niej bowiem Jezusa – chleb łamany i ofiarowany, krew przelaną dla naszego zbawienia. Jest to obecność, która jak ogień spala w nas postawy egoistyczne, oczyszcza nas ze skłonności, by dawać  tylko wtedy, gdy otrzymaliśmy, i rozpala pragnienie, abyśmy i my  w jedności z Jezusem stali się chlebem łamanym i krwią przelaną dla braci.

Dlatego uroczystość Bożego Ciała jest tajemnicą zauroczenia Chrystusem i przekształcenia w Niego. Jest też szkołą konkretnej miłości, cierpliwej i ofiarnej, jak Jezusa na krzyżu. Uczy nas stawania się bardziej gościnnymi i dyspozycyjnymi wobec osób poszukujących zrozumienia, pomocy, dodania otuchy, a które są usunięte na margines i samotne. Obecność Jezusa żyjącego w Eucharystii jest jak brama, brama otwarta między świątynią a drogą, między wiarą a historią, między miastem Boga – a miastem człowieka.

Wyrazem ludowej pobożności eucharystycznej są procesje z Najświętszym Sakramentem. Odbywają się one dzisiaj w wielu miastach i miasteczkach. Są wymownym znakiem, że Jezus, który umarł i zmartwychwstał, nadal przemierza drogi świata, dołącza do nas i poprowadzi nasze pielgrzymowanie: karmi naszą wiarę, nadzieję i miłość; pociesza w przeżywanych próbach; wspiera zaangażowanie na rzecz sprawiedliwości i pokoju. Również tego wieczoru, w Ostii – jak to uczynił błogosławiony Paweł VI 50 lat temu – odprawię Mszę św., po której nastąpi procesja z Najświętszym Sakramentem. Zapraszam wszystkich do uczestnictwa, także duchowego, za pośrednictwem radia i telewizji.

Niech Matka Boża towarzyszy nam tego dnia.

Po modlitwie „Anioł Pański” Ojciec Święty zaapelował o pokojowe rozwiązanie trwających od ponad półtora miesiąca niepokojów społecznych w Nikaragui.

Łączę się z moimi braćmi biskupami Nikaragui, które wyrażają ubolewanie z powodu poważnych aktów przemocy, które spowodowały ofiary śmiertelne i wielu rannych, popełnione przez uzbrojone grupy, aby stłumić protesty społeczne. Modlę się za ofiary i członków ich rodzin. Kościół zawsze opowiada się za dialogiem. Wymaga on jednak rzeczywistego zaangażowania na rzecz poszanowania wolności, a przede wszystkim życia. Modlę się, aby ustała wszelka przemoc i zapewniono warunki dla jak najszybszego wznowienia dialogu.

Od półtora miesiąca w Nikaragui trwają masowe protesty. Ich pierwotnym powodem były drakońskie reformy ubezpieczeń społecznych. Obecnie demonstrujący domagają się ustąpienia prezydenta Daniela Ortegi i jego żony a zarazem wiceprezydenta Rosario Murillo. Każdego dnia media donoszą stamtąd o kolejnych ofiarach.

Po odmówieniu modlitwy „Anioł Pański” Franciszek udzielił zgromadzonym apostolskiego błogosławieństwa.

 KAI

Reklama
Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7



Reklama
Reklama

Szatan niszczy godność ludzką, prowadzi do wojen i zniewolenia

Jesteśmy dziś świadkami "wielkich prześladowań" nie tylko chrześcijan, ale każdego mężczyzny i każdej kobiety - powiedział Franciszek w kazaniu podczas codziennej porannej Mszy św. 1 czerwca w kaplicy Domu św. Marty w Watykanie.

Polub nas na Facebooku!

Pan daje nam “łaskę” walki i przywrócenia “mocą Jezusa Chrystusa” obrazu Boga, “który jest w nas wszystkich” – przekonywał papież.

Nawiązując do pierwszego czytania, zaczerpniętego z Listu św. Piotra Apostoła, w którym mowa jest o prześladowaniach chrześcijan, które w ciągu wieków “powielały się” niczym pożar, Ojciec Święty zauważył, że stanowią one “część życia chrześcijańskiego”, a więc swego rodzaju “błogosławieństwo” i przypomniał, że Jezus był prześladowany “z powodu swej wierności Ojcu”.

Prześladowanie jest w pewnym stopniu “powietrzem”, którym żyje chrześcijanin również dzisiaj, gdyż dziś także jest bardzo wielu męczenników, wielu prześladowanych ze względu na ich umiłowanie Chrystusa. W licznych krajach Jego wyznawcy nie mają praw – tłumaczył dalej Franciszek. Zwrócił uwagę, że “jeśli nosisz krzyżyk, trafiasz do więzienia i rzeczywiście są więźniowie [z tego powodu], ludzie są skazywani na śmierć za to, że są chrześcijanami, i to dzisiaj”. Dodał, że ludzie z tego powodu giną i obecnie liczba męczenników jest wyższa niż w pierwszych wiekach i podkreślił z naciskiem: “Znacznie większa!”.

Jednocześnie kaznodzieja zaznaczył, że wiadomości o tym nie trafiają na pierwsze strony mediów, a dzienniki telewizyjne i prasa nie zamieszczają o tym doniesień. “Ale chrześcijanie są prześladowani” – podkreślił mówca.

Zauważył następnie, że w naszych czasach istnieją też inne prześladowania, a ich ofiarami padają każdy mężczyzna i kobieta dlatego, że są żyjącym obrazem Boga”. Zdaniem Ojca Świętego za każdym prześladowaniem – czy to chrześcijan, czy ludzi w ogóle – stoi diabeł, który próbuje zniszczyć wyznanie Chrystusa w chrześcijanach i obraz Boga w mężczyźnie i kobiecie. Od początku próbował to robić – przekonywał Ojciec Święty.

Przypomniał, że wystarczy przeczytać o tym w Księdze Rodzaju, gdzie zniszczył on ustanowioną przez Pana zgodę między mężczyzną a kobietą, tę zgodę, którą wypływa z bycia obrazem i podobieństwem Boga. I – dodał papież – szatanowi udało się to osiągnąć: za pomocą kłamstwa, zwodzenia, a więc tego oręża, którym się posługuje. “Zawsze tak czyni, ale dziś jest to siła, powiedziałbym, wściekłość przeciw mężczyźnie i kobiecie, w przeciwnym bowiem wypadku nie dałoby się wyjaśnić tej narastającej fali niszczenia mężczyzny i kobiety, tego, co ludzkie” – stwierdził Ojciec Święty.

Zaznaczył następnie, że szatan stoi także za takimi współczesnymi zjawiskami jak głód, zniewolenie, kolonizacje kulturalne czy wojny. Głód jest “niesprawiedliwością niszczącą mężczyznę i kobietę, gdyż nie mają nic do jedzenia” – tłumaczył kaznodzieja.

Wspomniał z kolei o wykorzystywaniu ludzi, o różnych formach niewolnictwa i w tym kontekście przywołał widziany niedawno filmik wideo, nakręcony ukrytą kamerą w więzieniu, w którym przebywają migranci, poddani “torturom” w postaci “niszczenia”, aby uczynić z nich niewolników. “A wszystko to dzieje się w 70 lat pod ogłoszeniu [przez ONZ] Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka” – zauważył z goryczą Franciszek.

Papież odwołał się następnie do “kolonizacji kulturalnych”, gdy wielkie imperia “przyzwalają na wykorzystywanie ich kultur przeciw niepodległości i kulturze ludzi, narzucają rzeczy nieludzkich, służących zniszczeniu i śmierci”. Franciszek wspomniał też, że szatan chce właśnie “zniszczenia godności” i “dlatego prześladuje innych”.

I na zakończenie trzeba pomyśleć o wojnach jako o narzędziu niszczenia ludzi, będących obrazem Boga – zaczął podsumowywać swe kazanie Ojciec Święty. Wyjaśnił, że chodzi też o tych, którzy planują wojny, aby zapanować nad innymi, o tych, którzy rozwijają różne dziedziny przemysłu zbrojeniowego, aby niszczyć ludzkość oraz obraz mężczyzny i kobiety, zarówno fizycznie, jak i moralnie i kulturowo. Zauważył przy tym, że wśród tych ludzi są też chrześcijanie, w tym również ci prześladowani.

“Tak, oni też są obrazem Boga” – podkreślił papież, dodając, że właśnie dlatego szatan ich prześladuje. “Nie powinniśmy pozwalać sobie na naiwność, gdyż ojciec każdego prześladowania nie dopuszcza, aby i oni byli obrazem i podobieństwem Boga, dlatego atakuje i niszczy ten obraz” – powiedział Franciszek. “Nie jest łatwo to pojąć, dlatego potrzeba wiele modlitwy, aby to zrozumieć” – zakończył swe rozważania kaznodzieja.

kg (KAI/RV) / Watykan

Reklama
Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7



Reklama
Reklama

Copy link
Powered by Social Snap