video-jav.net

Wolą iść do więzienia niż złamać tajemnicę spowiedzi

Wolimy iść do więzienia niż złamać tajemnicę spowiedzi - mówią australijscy księża, komentując uchwalony niedawno przepis nakazujący im zgłaszanie wszelkich nadużyć względem dzieci, nawet jeśli dowiedzą się o nich podczas spowiedzi.

Polub nas na Facebooku!

Władze stanu Australia Południowa uchwaliły przepis nakazujący kapłanom katolickim zgłaszanie wszelkich sygnałów dotyczących przestępstw seksualnych wobec dzieci, nawet za cenę ujawnienia tajemnicy spowiedzi. Nad wprowadzeniem podobnych ustaw zastanawiają się również inne australijskie stany, m.in. Nowa Południowa Walia. Kapłani działający w diecezjach tych stanów uważają to za zamach na wolność religijną ponieważ nakazują postępowanie sprzeczne z podstawowymi zasadami wiary.

– Państwo będzie wymagało od nas, jako katolickich kapłanów, popełnienia tego, co uważamy za najpoważniejsze przestępstwo, a my nie chcemy tego robić, będziemy się opierać. To próba interwencji w naszą wolność religijną  – mówi w rozmowie z Catholic Herald ks. Michael Whelan z parafii św. Patryka w Church Hill w Sydney.

Wyraził również wątpliwość co do możliwości egzekwowania nowego prawa i sprawdzania, którzy kapłani złamali przepisy. Zaproponował za to alternatywę dla ujawniania tajemnicy spowiedzi. W przypadku uzyskania podczas spowiadania wiedzy o przestępstwie wobec dzieci księża mogą namawiać penitenta do zgłoszenia się na policję i przyznania do czynu albo nawet samodzielnie podejmować interwencję wobec zagrożonych.

ad, CNA

Koreańczycy odprawiają nowennę o pokój i pojednanie

W Korei Południowej trwa specjalna nowenna modlitewna o pokój i pojednanie na Półwyspie Koreańskim. Zorganizował ją tamtejszy episkopat podkreślając, że trwający dialog polityczny potrzebuje modlitewnego wsparcia.

Polub nas na Facebooku!

Zachodzące zmiany Koreańczycy wciąż przyjmują z pewną nieśmiałością, jakby nie dowierzając, że pojednanie między obu Koreami może stać się faktem. „Ziarno porozumienia i pokoju zostało zasiane, pierwsze mury obalono trzeba mieć nadzieję na wspólną pokojową przyszłość” – podkreśla bp Lazzaro You Heung-sik.

Ordynariusz Daejeon zauważa, że pierwszą oznaką nowej wiosny w relacjach między Północą a Południem był start sportowców zwaśnionych krajów na Zimowych Igrzyskach Olimpijskich, a następnie szczyt w Singapurze i spotkanie prezydenta USA Donalda Trumpa z przywódcą Korei Północnej Kim Dzong-unem.

– 25 czerwca 1950 r. w Korei wybuchła wojna. Do ubiegłego roku Półwysep Koreański był najbardziej niebezpiecznym miejscem na świecie. Ostatnie inicjatywy były sianiem ziaren pokoju na tej ziemi i dały początek nowej erze – mówi Radiu Watykańskiemu bp You Heung-sik. – Ufam, że Korea Północna nie wycofa się z dialogu, byłoby to jak zbudowanie mostu, który następnie się rozpadł. Trzeba kontynuować dialog! Przez ponad 65 lat obie Korea żyły w klimacie nienawiści, podziałów, zazdrości. Teraz trzeba naprawdę otworzyć serca, umysły i nasze dusze na przebaczenie i pojednanie. Trzeba wspólnie zatroszczyć się o wzajemne braterstwo, szczerze i pełni ufności iść dalej tą drogą.

21 czerwca w Daegu odbędzie się konferencja poświęcona przyszłości Półwyspu Koreańskiego.

KAI/ad