Sagrada Familia rozświetli się na czerwono dla prześladowanych

Słynna bazylika Świętej Rodziny (Sagrada Familia) w Barcelonie - niedokończone arcydzieło Antoniego Gaudiego - zostanie podświetlona na czerwono 23 listopada wieczorem na znak solidarności ze wszystkimi ludźmi na świecie, prześladowanymi z powodów religijnych.

Polub nas na Facebooku!

Sagrada Familia rozświetli się na czerwono dla prześladowanych
Słynna bazylika Świętej Rodziny (Sagrada Familia) w Barcelonie - niedokończone arcydzieło Antoniego Gaudiego - zostanie podświetlona na czerwono 23 listopada wieczorem na znak solidarności ze wszystkimi ludźmi na świecie, prześladowanymi z powodów religijnych.

Będzie to również wyraz upomnienia się i przypomnienia ważności wolności religijnej we współczesnym świecie. Cała akcja, która trwać będzie od godz. 20.00 do północy, jest inicjatywą międzynarodowego Papieskiego Stowarzyszenia Pomoc Kościołowi w Potrzebie (PKwP).

Oprócz podświetlenia z zewnątrz tegoż dnia o godz. 19.00 w świątyni barcelońskiej rozpocznie się prezentacja raportu o wolności religijnej na świecie na rok 2018, omawiającego sytuację pod tym względem w 196 krajach. Opracowanie to analizuje i przedstawia w sposób obiektywny stan wolności religijnej na świecie, mówi o prześladowaniach i dyskryminacji na tym tle w odniesieniu do wszystkich mniejszości wyznaniowych na naszej planecie. Uroczystości będzie przewodniczył metropolita Barcelony kard. Juan José Omella, a wezmą w niej udział prezes hiszpańskiego oddziału PKwP Antonio Sainz de Vicuña i jego dyrektor generalny Javier Menéndez.

Wydarzenie w stolicy Katalonii nawiązuje do podobnych wcześniejszych działań m.in. w rzymskim Koloseum (w starożytności miejscu męczeństwa pierwszych chrześcijan), na wzgórzu Corcovado w Rio de Janeiro z figurą Chrystusa Odkupiciela, w bazylice Najświętszego Serca Jezusowego na Montmartre w Paryżu czy w parlamencie brytyjskim w Londynie. Wszystkie te obiekty też były podświetlane na czerwono w godzinach wieczornych, aby w ten sposób przypomnieć o wolności religijnej jako podstawowym prawie człowieka i aby uwrażliwić na tę tematykę miejscowe społeczeństwa.

Z raportu PKwP wynika, że ponad połowa ludności świata żyje w krajach, w których nie ma pełnej wolności religijnej dla wszystkich wyznań. Głównymi przyczynami tego zjawiska są radykalny fundamentalizm islamski (np. w Pakistanie, Arabii Saudyjskiej, Iraku, Syrii, Nigerii itp.); reżymy autorytarne (Chiny, Korea Północna, Wietnam i inne) oraz skrajne przejawy nacjonalizmów (m.in. Indie, Kazachstan, Mjanma). Wolność religijna jest w istocie najlepszym wskaźnikiem jakości społeczeństwa demokratycznego.

Chociaż raport PKwP o tym nie wspomina, istnieje jeszcze trzeci szczebel łamania tej wolności – po prześladowaniach i dyskryminacji: nietolerancja religijna. I – zdaniem członków hiszpańskiej sekcji Stowarzyszenia – nasila się ona także w ich kraju, w Europie i w wielu krajach uważanych za cywilizowane, a nawet bywa tolerowana czy wręcz wspierana przez władze i wymiar sprawiedliwości. Wyraża się ona np. w narzucaniu określonych wizji antropologicznych na szczeblu publicznym, w obowiązku nauczania w szkołach według takich niepełnych wizji, wbrew woli i prawu rodziców, przeciwnych takim koncepcjom oraz w pozbawianiu ludzi prawa do sprzeciwu sumienia w niektórych sytuacjach.

Obrońcy wolności religijnej przypominają i podkreślają, że nie jest ona ustępstwem ze strony władz publicznych na rzecz społeczeństwa, ale stanowi niepodważalne prawo, wynikające z samego faktu bycia osobą ludzką.

Prawo do wolności religijnej wpisane jest w uchwaloną 10 grudnia 1948 r. przez ONZ Powszechną Deklarację Praw Człowieka, która w artykule 18 głosi: “Każdy człowiek ma prawo wolności myśli, sumienia i wyznania; prawo to obejmuje swobodę zmiany wyznania lub wiary oraz swobodę głoszenia swego wyznania lub wiary bądź indywidualnie, bądź wespół z innymi ludźmi, publicznie i prywatnie, poprzez nauczanie, praktykowanie, uprawianie kultu i przestrzeganie obyczajów”.

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


 

 



Trwają próby islamizacji Rep. Środkowoafrykańskiej

Trwa dramat Republiki Środkowoafrykańskiej. Islamscy rebelianci zajęli katedrę w Alindao i miejscowe biskupstwo, zamieniając je na sztab generalny. Ludność cywilna, której udało się ujść z życiem z ubiegłotygodniowej masakry, schroniła się w okolicznym buszu. W miasteczku pozostał biskup Alindao i trzech kapłanów, którzy wraz z przybyłym na miejsce tragedii kard. Dieudonné Nzapalaingą mediują w sprawie przywrócenia pokoju i bezpiecznego powrotu mieszkańców.

Polub nas na Facebooku!

Trwają próby islamizacji Rep. Środkowoafrykańskiej
Trwa dramat Republiki Środkowoafrykańskiej. Islamscy rebelianci zajęli katedrę w Alindao i miejscowe biskupstwo, zamieniając je na sztab generalny. Ludność cywilna, której udało się ujść z życiem z ubiegłotygodniowej masakry, schroniła się w okolicznym buszu. W miasteczku pozostał biskup Alindao i trzech kapłanów, którzy wraz z przybyłym na miejsce tragedii kard. Dieudonné Nzapalaingą mediują w sprawie przywrócenia pokoju i bezpiecznego powrotu mieszkańców.

„Ta kolejna krwawa tragedia sprawiła, że jeszcze wytrwalej modlimy się o pokój i pojednanie” – mówi Radiu Watykańskiemu bp Mirosław Gucwa. Tarnowski misjonarz – pracujący od ponad ćwierć wieku w tym afrykańskim kraju – zauważa, że przerażający jest brak reakcji na ten barbarzyński atak ze strony miejscowego rządu i wspólnoty międzynarodowej.

“To nie była żadna akcja odwetowa, jak wielu mówi, tylko przemyślany i zorganizowany atak na obóz uchodźców. Ponad 40 osób zginęło, w tym dwóch księży. Ciało jednego zostało spalone. Katedra, biskupstwo i parafia zostały zniszczone. Obecnie rebelianci z tego ugrupowania zajęli biskupstwo i urządzili sobie w nim sztab generalny – mówi papieskiej rozgłośni bp Gucwa. – Na pewno musi wybrzmieć to, że te zbrodnie dzieją się na oczach świata i wiadomo, kim są ci, którzy dokonują tych aktów barbarzyństwa, jak ten ostatni w Alindao, a wcześniej w Batangafo, czy Bambari. Wiadomo, kto stoi na czele tych ugrupowań i wiadomo, że są to ludzie sterowani z zewnątrz. Nie ma reakcji ze strony władz krajowych, żeby tych ludzi postawić przed sądem, żeby doprowadzić do stabilizacji sytuacji w kraju. Jest bierność. Są u nas przecież międzynarodowe organizacje, które walczą o prawa człowieka, które walczą o to, żeby była sprawiedliwość. Natomiast w przypadku tych ataków tylko się przyglądają. Ci, którzy dopuścili się ostatnich ataków, to ludzie znani wszystkim! I oni żyją w zupełnej wolności i robią to, co chcą”.

Bp Gucwa wskazuje, że konflikt w Republice Środkowoafrykańskiej nie jest wojną religijną, jednak z zewnątrz podejmowane są próby podzielenia kraju na dwie części – muzułmańską i chrześcijańską. Muzułmanie mieliby kontrolować teren bogaty w złoża naturalne. Rebelianci działający w tym kraju są sterowani i manipulowani przez siły z zewnątrz. „Coraz głośniej mówi się o planie islamizacji tej części Czarnego Lądu” – mówi bp Gucwa.

“Od pewnego czasu mówi się o podziale Republiki Środkowoafrykańskiej na dwie części. Czynnik ekonomiczny odgrywa w tym na pewno dużą rolę. Ale mówi się też od jakiegoś czasu o islamizacji tej części Afryki – mówi bp Gucwa. Islam zajął już sąsiedni Czad, Sudan, które są w większości muzułmańskie. Mówi się o planie islamizacji również Afryki Centralnej”.

Bp Gucwa prosi Polaków o modlitwę w intencji ofiar ostatniej masakry, a także przywrócenia pokoju w Republice Środkowoafrykańskiej.


vaticannews / Bangi

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7