video-jav.net

Michael Bublé dziękuje za modlitwę w intencji chorego syna

Kanadyjski wokalista Michael Bublé dziękuje tysiącom osób, które modliły się o powrót do zdrowia jego chorego na raka syna. We wpisie na Facebooku informuje, że leczenie przynosi dobre rezultaty

Redakcja portalu
Redakcja portalu
zobacz artykuly tego autora >

Polub nas na Facebooku!

Jesienią ubiegłego roku Michael Bublé wydał oświadczenie, w którym poinformował o chorobie jego syna, Noah. Lekarze początkowo twierdzili, że chłopiec ma mononukleozę, a następnie świnkę, ale jak się okazało, przyczyną dolegliwości był rak wątroby. Michael napisał wtedy “wygramy tę bitwę, jeśli Bóg pozwoli” i prosił o modlitwę w ich intencji. Lekarze po wykonanych badaniach dawali Noah 90% szans na pokonanie choroby.

 

W sobotę na oficjalnym profilu piosenkarza na portalu Facebook pojawiło się kolejne oświadczenie w sprawie. Michael Bublé wraz z żoną, aktorką Luisianą Lopato poinformowali o postępach w leczeniu choroby syna. Noah zwalcza chorobę, a rokowania są bardzo dobre. Napisali również, że Noah:

 

był odważny i nadal będzie inspirował nas swoją odwagą. Dziękujemy Bogu za siłę, którą dał nam wszystkim. Naszej wdzięczności dla lekarzy i opiekunów, nie sposób ująć w słowa.
Chcielibyśmy podziękować również tysiącom osób, które zapewniały nas o swojej modlitwie i przesyłały dobre życzenia

 

Redakcja portalu

Redakcja portalu

Zobacz inne artykuły tego autora >
Redakcja portalu
Redakcja portalu
zobacz artykuly tego autora >

Francja: bestsellerowe autobiografie o nawróceniach

Na francuskim rynku księgarskim pojawiła się nowa kategoria bestsellerów. Są to autobiograficzne zazwyczaj opisy wielkich nawróceń. Zwraca na to uwagę paryski dziennik „La Croix”.

Polub nas na Facebooku!

Tego typu zwierzenia mają w Kościele wielką tradycję. Wystarczy wymienić „Wyznania” św. Augustyna czy wspomnienia André Frossarda „Bóg istnieje, spotkałem Go”. Teraz podobne im publikacje powróciły i to w wielkich nakładach. Zdaniem wydawców, na taką właśnie literaturę jest dziś szczególne zapotrzebowanie, bo wspólnota wierzących ma poczucie wielkiego zamętu. Tymczasem zwierzenia marnotrawnych synów dodają otuchy, pokazują, co jest istotą wiary katolickiej, co w niej najbardziej pociąga. Są też dobrym prezentem dla przyjaciół czy krewnych będących ludźmi poszukującymi.

Autobiografie neofitów to literatura bardzo osobista, intymna, wręcz ekshibicjonistyczna. Z tego też względu jest ona bardzo zróżnicowana. Tym niemniej, jak stwierdza dziennik „La Croix”, w historiach nawróceń można wyszczególnić wiele punktów wspólnych. Przede wszystkim osobisty kryzys, który poprzedza nawrócenie, poszukiwanie sensu życia czy zmaganie się z wątpliwościami. Przyjęcie wiary prowadzi z kolei do kompletnego odrodzenia, odbudowania na nowo własnego życia.

Dość często w opisach nawróceń pojawia się również element nadprzyrodzony, wyraźny cud czy wręcz osobiste objawienie. Maurice Caillet, autor książki „Byłem masonem”, wspomina na przykład, że kiedy modlił się o uzdrowienie dla żony, usłyszał wyraźny głos, który nie był ani głosem wewnętrznym, ani też głosem sumienia. Mówił on: „To dobrze, że modlisz się o uzdrowienie, ale co ty chcesz mi ofiarować?”.

Jak czytamy w „La Croix”, współczesne nawrócenia nie są owocem dojrzewania intelektualnego, ale często pojawia się w nich element irracjonalny w sensie Pawłowym: „Bóg wybrał właśnie to, co głupie w oczach świata, aby zawstydzić mędrców”. Neofici nie nawracają się więc na „katolicyzm oświecony”, lecz wybierają tradycyjną czy wręcz tradycjonalistyczną formę pobożności i życia duchowego. „Wielu z nich dobrze się odnajduje w religii pełnej kadzidła i złota” – potwierdza cytowany przez „La Croix” socjolog religii Jean-Louis Schlegel.


(KAI) RV / Paryż