video-jav.net
ZE ŚWIATA

Kard. Bagnasco: Europa może liczyć na Kościół

Chcemy powiedzieć Europie, by nie bała się Kościoła katolickiego i innych Kościołów chrześcijańskich, by nie bała się wymiaru religijnego – stwierdził po swym wyborze na przewodniczącego Rady Konferencji Biskupich Europy kard. Angelo Bagnasco. Przekonywał, że europejskie wartości muszą mieć fundament i gwarancję, a najlepszym jest wymiar transcendentny, Absolut.

Polub nas na Facebooku!

W rozmowie z dziennikarzami przewodniczący Włoskiej Konferencji Biskupiej zapewnił, że Europa może liczyć na Kościół. – Chcielibyśmy, by pozwoliła sobie pomóc, by posłuchała naszych wezwań natury moralnej, duchowej, kulturowej, które mają na celu obronę osoby ludzkiej. Nie są przeciwne szczęściu człowieka. Bóg nie jest przeciwko szczęściu, nie jest zazdrosny o ludzką wolność. Przeciwnie, jest jej najlepszym gwarantem – przekonywał metropolita Genui.

– Chcemy powiedzieć Europie, by poważnie przemyślała samą siebie, nie po to, by zniknąć, ale dlatego, że potrzebujemy jeszcze więcej Europy. Ale Europy opartej na duchowym i moralnym fundamencie zdolnym inspirować tożsamość kulturową, wysoką, piękną, zgodną z jej tradycją i historią – zadeklarował hierarcha. Zastrzegł, że nie oznacza to wykluczenia nikogo, gdyż jego zdaniem „Europa powinna oferować wszystkim swoim obywatelom, starym i nowym, łącznie z tyloma imigrantami, nie tylko organizację materialną, społeczną, polityczną, ekonomiczną, ale przede wszystkim dziedzictwo wysokich wartości duchowych, które do niej należą, lecz nie wykluczają nikogo”.

Nowy przewodniczący CCEE zauważył, że „każdy kontynent, tak jak każdy kraj ma coś szczególnego do ofiarowania całemu światu”. Europa, mająca za sobą wielką historię, powinna „ponownie odkryć swą misję”. – I w tym chcemy pomóc Europie. Papież wspomniał o tym, że Europa jest trochę zmęczona, trochę stara, ale może się poddawać i nie poddaje się, jeśli nie zamyka się w sobie, zamykając swe grancie, ale się otwiera. Otwieranie się nie oznacza zatracenia samych siebie, lecz utrzymywanie dialogu ze wszystkimi – wyjaśnił kard. Bagnasco.


pb (KAI Monte Carlo) / Monte Carlo

 

Żydzi i Palestyńczycy żyją w lęku i bez chęci pojednania

W ostatnich dniach nie brakowało okazji do wzajemnego zbliżenia między Żydami a Palestyńczykami, zabrakło jednak gestów pojednania, bo nie ma ku temu woli po obu stronach. Taki pogląd wyraził o. David Neuhaus, żydowski jezuita odpowiedzialny w łacińskim Patriarchacie Jerozolimy za duszpasterstwo katolików języka hebrajskiego. Za wydarzenia, które mogły zbliżyć oba skłócone narody, uważa on Nowy Rok, przypadający w tym roku w tym samym dniu w kalendarzu żydowskim i muzułmańskim oraz pogrzeb Szymona Peresa.

Polub nas na Facebooku!

Kapłan docenia odważny gest palestyńskiego prezydenta Mahmuda Abbasa, który – mimo krytyki w swych szeregach – wziął udział w pogrzebie. Przyznaje, że opory Palestyńczyków względem zmarłego polityka są zrozumiałe. Pod koniec życia Peres zaangażował się w sprawę pokoju, ale wcześniej był współtwórcą Państwa Izrael, co wiązało się z wieloma krzywdami po stronie palestyńskiej. Zdaniem O. Neuhausa w takiej sytuacji coraz ważniejsza jest rola chrześcijan, którzy żyją w Ziemi Świętej.

„Wielkim problemem, i to obu stronach, jest żerowanie na ludzkim lęku, a wiadomo, że lęk nie jest dobrym doradcą. Jeśli kierujemy się nim, nie zrobimy niczego, by zbliżyć się do drugiego. A tu wszystko jest oparte na obawach i na tym opierają swą retorykę zarówno nasi przywódcy w Izraelu, jak i politycy w krajach arabskich” – stwierdził duszpasterz. Zaznaczył, że w sytuacji, gdy lęk jest wszechobecny, rośnie rola Kościoła, który “musi się wykazać odwagą i być profetyczny”.

Albowiem “Kościół kocha wszystkich, zarówno Żydów, jak i Palestyńczyków i dzięki tej miłości może powiedzieć słowo prawdy” – oświadczył ks. Neuhaus. Jego zdaniem “my, chrześcijanie, jesteśmy tego świadomi”. Zauważył, że takie stanowisko zajmuje papież Franciszek i z tej misji zdaje też sobie sprawę nowy administrator apostolski Patriarchatu Jerozolimy abp Pierbattista Pizzaballa. “Za wszelką cenę musimy mówić głośno o naszej miłości do obu narodów oraz o naszym głębokim przekonaniu, że pokój i zgodne współistnienie są możliwe” – podkreślił jezuita.


(KAI/RV) / Jerozolima