video-jav.net

Kanonizacja pastuszków z Fatimy jeszcze w 2017 roku?

Rektor Instytutu Portugalskiego im. św. Antoniego w Rzymie ks. Agostinho Borges ujawnił, że istnieją przesłanki do kanonizacji Hiacynty i Franciszka Marto, uczestników objawień maryjnych sprzed stu laty w Fatimie, jeszcze w tym roku. Portugalscy dziennikarze spekulują, że do kanonizacji mogłoby dojść podczas zaplanowanej na maj wizyty papieża Franciszka w Fatimie.

Polub nas na Facebooku!

Według ks. Borgesa Watykan potwierdził już cud dokonany za wstawiennictwem portugalskich pastuszków. Bez podawania wielu szczegółów ujawnił, że przypadek ten dotyczy brazylijskiego dziecka.

Wiadomość została ujawniona na zakończenie Mszy św. odprawionej w minionym tygodniu w rzymskim kościele św. Antoniego Portugalczyków – ujawniła gazeta “Noticias de Setubal”, według której oficjalna wiadomość w tej sprawie powinna zostać opublikowana w najbliższych dniach.

Hiacynta i Franciszek Marto zostali beatyfikowani w 2000 r. w Fatimie przez papieża Jana Pawła II podczas jego trzeciej, a zarazem ostatniej wizyty w Portugalii.

W styczniu br. diecezji Coimbra zakończył się diecezjalny etap procesu beatyfikacyjnego trzeciej uczestniczki objawień fatimskich, siostry Łucji dos Santos. Portugalska diecezja, na terenie której zmarła 13 lutego 2005 r. wizjonerka, otworzyła proces beatyfikacyjny wizjonerki trzy lata po jej śmierci. Dokumenty z diecezjalnego etapu beatyfikacji siostry Łucji zostały już skierowane do Stolicy Apostolskiej.

Siostra Angela Coelho, postulatorka procesu beatyfikacyjnego portugalskiej karmelitanki, zmarłej w wieku 98 lat, ujawniła, że diecezjalna faza przedłużyła się z uwagi na bogate zbiory materiałów dotyczących portugalskiej wizjonerki. Przyznała, że życie siostry Łucji obfitowało w wiele wydarzeń i zasługuje na to, aby było szczegółowo przeanalizowane.

Ujawniła, że 13 lutego br. nastąpi w klasztorze św. Teresy w Coimbrze, gdzie zmarła siostra Łucja, uroczyste zamknięcie diecezjalnego etapu jej procesu beatyfikacyjnego.

Wcześniej siostra Angela Coelho twierdziła, że zakończenie tego etapu prac może nastąpić jeszcze w 2016 r. Ujawniła, że konieczne było przestudiowanie ponad 70 tys. listów jakie otrzymała i napisała siostra Łucja w czasie swego życia.


mz (KAI/RTP/DN/Noticias de Setubal) / Fatima

 

Francja: bestsellerowe autobiografie o nawróceniach

Na francuskim rynku księgarskim pojawiła się nowa kategoria bestsellerów. Są to autobiograficzne zazwyczaj opisy wielkich nawróceń. Zwraca na to uwagę paryski dziennik „La Croix”.

Polub nas na Facebooku!

Tego typu zwierzenia mają w Kościele wielką tradycję. Wystarczy wymienić „Wyznania” św. Augustyna czy wspomnienia André Frossarda „Bóg istnieje, spotkałem Go”. Teraz podobne im publikacje powróciły i to w wielkich nakładach. Zdaniem wydawców, na taką właśnie literaturę jest dziś szczególne zapotrzebowanie, bo wspólnota wierzących ma poczucie wielkiego zamętu. Tymczasem zwierzenia marnotrawnych synów dodają otuchy, pokazują, co jest istotą wiary katolickiej, co w niej najbardziej pociąga. Są też dobrym prezentem dla przyjaciół czy krewnych będących ludźmi poszukującymi.

Autobiografie neofitów to literatura bardzo osobista, intymna, wręcz ekshibicjonistyczna. Z tego też względu jest ona bardzo zróżnicowana. Tym niemniej, jak stwierdza dziennik „La Croix”, w historiach nawróceń można wyszczególnić wiele punktów wspólnych. Przede wszystkim osobisty kryzys, który poprzedza nawrócenie, poszukiwanie sensu życia czy zmaganie się z wątpliwościami. Przyjęcie wiary prowadzi z kolei do kompletnego odrodzenia, odbudowania na nowo własnego życia.

Dość często w opisach nawróceń pojawia się również element nadprzyrodzony, wyraźny cud czy wręcz osobiste objawienie. Maurice Caillet, autor książki „Byłem masonem”, wspomina na przykład, że kiedy modlił się o uzdrowienie dla żony, usłyszał wyraźny głos, który nie był ani głosem wewnętrznym, ani też głosem sumienia. Mówił on: „To dobrze, że modlisz się o uzdrowienie, ale co ty chcesz mi ofiarować?”.

Jak czytamy w „La Croix”, współczesne nawrócenia nie są owocem dojrzewania intelektualnego, ale często pojawia się w nich element irracjonalny w sensie Pawłowym: „Bóg wybrał właśnie to, co głupie w oczach świata, aby zawstydzić mędrców”. Neofici nie nawracają się więc na „katolicyzm oświecony”, lecz wybierają tradycyjną czy wręcz tradycjonalistyczną formę pobożności i życia duchowego. „Wielu z nich dobrze się odnajduje w religii pełnej kadzidła i złota” – potwierdza cytowany przez „La Croix” socjolog religii Jean-Louis Schlegel.


(KAI) RV / Paryż