video-jav.net

Hiszpania: dziesiątki tysięcy procesji pokutnych

Obchody Wielkiego Tygodnia są szczególnie barwne w Hiszpanii. Istnieje tam ponad 10 tys. bractw pokutnych, które w tych dniach wychodzą na ulice. Najstarsze powstało w XI w. w Toledo. Należał do niego m. in. malarz El Greco. Od stuleci Bractwo Santa Caridad wychodzi w procesji w Wielki Wtorek niosąc krzyż Chrystusa Miłosiernego i Samotności Ubogich z przełomu XIII i XIV wieku.

Polub nas na Facebooku!

W Wielkim Tygodniu w całej Hiszpanii na ulice wychodzi ponad 50 tys. procesji. W Andaluzji cechuje je kolor, pasja religijna i kwiaty; w Kastylii surowość i milczenie; natomiast w Aragonii tzw. tamborradas, czyli ogłuszające bicie w bębny.

Procesje organizuje 10 tys. bractw pokutnych, do których łącznie należy ponad 3 mln osób. Kolejne 9 mln to sympatycy i dobrodzieje. W ciągu roku wiele bractw prowadzi różnego rodzaju dzieła charytatywne, pomaga misjom czy w parafii. „Trzeba jednak przyznać, że jest to trochę zapomniane wojsko hiszpańskiego Kościoła” – zauważa ks. Miguel.

Najstarsze bractwo pokutne w Hiszpanii, a być może nawet w Europie, powstało w Toledo. Założył je król Alfons VI i rycerz Cyd Waleczny po zdobyciu miasta w 1085 r., a jego celem było zapewnienie chrześcijańskiego pochówku biednym, ofiarom wojen, topielcom oraz skazańcom. Do bractwa należało wiele ważnych osobistości miasta, w tym m. in. Domenico Theotocopulos, bardziej znany jako El Greco. Dzisiaj bractwo liczy 254 członków. Procesja wychodzi późnym wieczorem i odbywa się w całkowitym milczeniu, które przerywa jedynie miarowe bicie bębna.

KAI/awo

Francja: książka kucharska papieża Franciszka

Czterdzieści przepisów zawiera „książka kucharska papieża Franciszka”, jaka ukazała się właśnie we Francji. Nosi ona tytuł: „Przy stole papieża Franciszka. Jego opowieści i przepisy nadające smak życiu”, a jej autorem jest Roberto Alborghetti.

Polub nas na Facebooku!

Punktem wyjścia do publikacji jest życzenie „Smacznego!”, które Franciszek wypowiada na zakończenie pozdrowień po niedzielnej modlitwie „Anioł Pański”. Jest to zaproszenie do posiłku, do dobrego odżywiania, do troski o samego siebie, swoje zdrowie, swoje ciało, ale także wezwanie do dzielenia się, rozmowy, wspólnoty, spotkania z innymi przy stole, do którego każdy jest zaproszony. Wezwanie to Franciszek sam regularnie wciela w życie, zwłaszcza podczas obiadów z więźniami i ubogimi.

Za pomocą tych przykładów Roberto Alborghetti kreśli oryginalny portret papieża. Książka, do której przedmowę napisał siostrzeniec Franciszka, Ignacio Bergoglio, ukazuje kolejne etapy życia Jorge Mario Bergoglio od dzieciństwa po dzień dzisiejszy z punktu widzenia jego stosunku do pokarmu fizycznego i pokarmu duchowego. Jego odrzucenie marnotrawstwa, nierówności w dostępie do pożywienia i nierówności społecznych, gorączkowej, choć pustej i niebezpiecznej pogoni za konsumpcją, a jednocześnie prowadzenia „kuchni resztek”, szanującej naturę i produkty, będące owocem ludzkiej pracy i darem Bożym.

Bogato ilustrowana i przeplatana anegdotami (np. o kotletach, którymi matka papieża dzieliła się z ubogimi) książka zawiera też 40 prostych przepisów, inspirowanych spotkaniami, podróżami, doświadczeniami i wspomnieniami z dzieciństwa Franciszka, np. na pieczonego kurczaka jego babci, kotlety z groszkiem i śmietaną, sznycle wołowe po mediolańsku, szafranowe risotto, biszkopt nadziewany mate czy tradycyjne argentyńskie asado – pieczeń, którą głowa Kościoła przyrządza jak prawdziwy szef kuchni.

Przepis na „papieskie” asado:

Dwa kilogramy wołowiny pokroić w grube pasy i wetrzeć w nie grubą sól. Odstawić na czas przygotowania sosu chimichurri. Aby go uzyskać, należy w moździerzu wymieszać ze sobą 1 pęczek natki pietruszki, szczyptę oregano, szczyptę ostrej papryczki, 1 lub 2 liście laurowe, ząbek czosnku, odrobinę octu winnego i oliwy z pierwszego tłoczenia, aż uzyska się niezbyt płynny sos, do którego trzeba jeszcze dodać kilka ziaren ziela angielskiego.

Tradycyjnie asado piecze się na świeżym powietrzu na grillu lub w piecyku barbecue. W wersji domowej można mięso położyć na ruszcie w piecyku zwykłej kuchenki i piec przez półtorej godziny w temperaturze 150 stopni. Następnie trzeba je grillować przez 10 minut w gorącym piecyku. Po wyjęciu z piecyka można podawać z sosem chimichurri.

Roberto Alborghetti, „À la table du Pape François. Ses histoires et ses recettes pour donner du goût à la vie”, Bayard Editions, 2018. ss. 210.

KAI/awo