video-jav.net

Francja: skruszony emeryt po 50 latach zwrócił skradziony krzyż

Po 50 latach odczuł skruchę złodziej we Francji. Chcąc prawdopodobnie uspokoić swoje sumienie sędziwy już dziś mężczyzna w Biarritz na południu kraju zwrócił skradziony drewniany krzyż. Miejscowe media podały 8 marca, iż rzeźbiony krzyż był jednym z przedmiotów skradzionych z kościoła dominikanów w Tuluzie w 1967 roku. Teraz powrócił już do tamtejszego muzeum.

Polub nas na Facebooku!

Tożsamości złodzieja sprzed pół wieku nie ustalono. Jego sprawa uległa przedawnieniu, a straty materialne nie były duże. Prawdopodobnie z tego powodu wymiar sprawiedliwości nie zamierza wszczynać postępowania karnego.
ts (KAI) / Tuluza

Prezydent Włoch: pomóżmy papieżowi Franciszkowi

Wspólnota międzynarodowa powinna pomóc papieżowi Franciszkowi w jego wysiłkach uchronienia świata przed „postępującym rozkładem”, mówi prezydent Sergio Mattarella w wywiadzie dla dwutygodnika włoskich jezuitów „La Civilta Cattolica”, który przedrukowuje dziś włoska prasa.

Polub nas na Facebooku!

Szef państwa podkreśla, że Franciszek stanowi „punkt odniesienia dla wierzących i niewierzących, ponieważ jest wiarygodny i budzi zaufanie”. Jego wysiłkom, dodaje Mattarella, musi jednak towarzyszyć „solidarność i współpraca ze strony wspólnoty międzynarodowej”.

 

Włoski prezydent, wybrany przez zgromadzenie narodowe na siedmioletnią kadencję w styczniu 2015 r., stwierdza, że „na świecie panuje obecnie moda na tzw. silnych ludzi, którzy faktycznie są silni jedynie we własnym kraju”. Tymczasem, dodaje, istnieje potrzeba „znalezienia przywódców zdolnych prowadzić i zbliżać stanowiska, takich, którzy potrafiliby ukazywać perspektywy i nadzieje”.

 

Mattarella mówi też o problemie masowych migracji, który jego zdaniem jest „zjawiskiem strukturalnym, którego nie sposób pominąć”. „O ile ma się kontakt z rzeczywistością”, którego nie mają ci, którzy „wznoszą mury i bariery”, niezdolne powstrzymać tego zjawiska. Kto tak postępuje, uważa szef państwa włoskiego, „unika odpowiedzialności za podjęcie tego problemu i obowiązku kierowania nim”.

 

Aktualne problemy i trudności Unii Europejskiej są według prezydenta Włoch także rezultatem „zapominania o całych dziesięcioleciach pokoju i dobrobytu”, jakie wspólnota gwarantowała na Starym Kontynencie. Oznacza to jego zdaniem „odrzucenie tego, co najlepsze w naszej historii”.

 

Lekarstwem na to jest „odnalezienie na nowo i uzmysłowienie własnym obywatelom ideowego bogactwa, z jakiego narodziła się Unia Europejska i które leży u podstaw jej rozwoju”.


sal (KAI Rzym) / Rzym