Cud św. Januarego znów się powtórzył

Krew św. Januarego, przechowywana w specjalnej ampułce w katedrze Neapolu znów się upłynniła. Jak co roku we wspomnienie tego patrona Neapolu na oczach tysięcy wiernych biskup wyjął ampułkę z relikwiarza i pokazał zebranym.

Polub nas na Facebooku!

Tysiące ludzi wypełniły katedrę już od rana oczekując na uroczyste wyniesienie relikwii i sprawdzenie, w jakim jest stanie. Zwykle przez cały rok znajdująca się w ampułkach substancja – co do której Kościół wierzy, że jest krwią świętego męczennika – pozostaje w stanie stałym, w kilku grudkach. Wieki temu zaobserwowano, że zmienia stan skupienia w dniu wspomnienia św. Januarego czyli 19 września. Ponieważ jednak nie zawsze tak się dzieje, wierni przypisują temu nadprzyrodzonemu zjawisku rodzaj komunikatu od świętego: jeśli cud nastąpi prawdopodobnie nic złego się miastu nie przydarzy; jeśli zaś nie nastąpi – można oczekiwać jakiejś klęski. Przed takim jednak odbieraniem tego zjawiska zawsze przestrzegali kapłani. Zwłaszcza, że nie zawsze następuje taka zbieżność. Bywa, że gdy cud się nie wydarza, nic złego nie spotyka Neapolu.

Właśnie z tej wiary wynikło obecne także w tym roku niezwykłe oczekiwanie. Gdy kard. Crescenzio Sepe ukazywał ampułkę i ogłaszał, że o 10:10 dzisiaj krew Januarego się upłynniła – jak zwykle wierni zareagowali brawami, wiwatami i okrzykami.

– Drodzy przyjaciele, po raz kolejny ogłaszam wam dobrą wiadomość. Krew się stopiła. Chcemy podziękować Panu, ponieważ jest to przede wszystkim znak Jego dobroci i miłości do nas, do Neapolu, do Kampanii, do Kościoła. A także zaproszenie do tego, byśmy trzymali się blisko Niego. Niech żyje św. January! – powiedział kard. Sepe, trzymając w dłoniach ampułkę.  Dopiero potem rozpoczął uroczyste sprawowanie Mszy św. w dniu św. Januarego.

January był biskupem starożytnego Benewentu, rówieśnikiem takich świętych jak Kosma i Damian, Zuzanna, Chryzogon czy Małgorzata. Tak jak i oni padł ofiarą prześladowań religijnych chrześcijan za cesarza Dioklecjana – jednych z najkrwawszych w historii Kościoła. Ponieważ tak jak oni nie chciał też zgodzić się na złożenie publicznej ofiary pogańskim bożkom, został skazany na pożarcie przez dzikie zwierzęta. Wskutek wsparcia, jakim obdarzyli go przed urzędnikami wysoko postawieni bracia w wierze, kara została zamieniona na ścięcie. Ci, co się za nim wstawiali także padli jej ofiarą.

Biskupa Januarego i jego towarzyszy ścięto publicznie 19 września 305 r. Według podań jedna z pobożnych niewiast miała zebrać krew tryskającą z odciętej głowy biskupa do flakonika i obok jego kości dostarczyć jedną z ważniejszych relikwii.

Nie znamy dokładnie losów flakonika od czasu zebrania krwi do momentu odnotowania faktu przechowywania go w katedrze w Neapolu od roku 1389. To zatem aż tysiąc lat nieudokumentowanej historii. Można jednak założyć, że skoro wtedy z taką czcią zaczęto pisać o cudzie św. Januarego, mógł on być obserwowany przez lud Neapolu również wcześniej.

ad, Napoli Today/Stacja7

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


 

 



Najmłodsi biskupi pochodzą z Ukrainy. Nowy biskup ma 40 lat

Ks. Oleksandr Jazłowiecki ma dopiero 40 lat i został biskupem pomocniczym diecezji kijowsko-żytomierskiej na Ukrainie. Nowy biskup bardzo prosi o modlitwę i opowiada, jak przyjął wiadomość o nominacji na biskupa.

Polub nas na Facebooku!

Nowy biskup ma dopiero 40 lat i o nominacji opowiedział w rozmowie z portalem Credo.

 

Około dwóch tygodni temu usłyszałem, że wybrano mnie do pełnienia posługi biskupa. Rozumiem, że to ogromna odpowiedzialność i duże wyzwanie, dlatego pojechałem do sióstr karmelitanek, które posługują w Kijowie, by spędzić tam dzień w ciszy i skupieniu. Po tym dniu ciszy i rozważań zgodziłem się sercem na tę propozycję. Pomogło mi także wsparcie i słowo mego ojca duchownego, który zna mnie, szczególnie pod względem ludzkich słabości

– mówi biskup-nominat. Zapowiada również, że w najbliższych dniach będzie też przemadlał swoją nominację u sióstr zawierzanek w Częstochowie na ćwiczeniach duchowych.

 

To ogromne zaufanie do mnie Ojca Świętego. Dlatego bardzo proszę moich krewnych, przyjaciół oraz osób bliskich o dalszą modlitwę za mnie. Bardzo liczę na wsparcie moich świętych patronów, zwłaszcza Tomasza More’a oraz dusz w czyśćcu. Także proszę wszystkich wiernych Kościoła Katolickiego o modlitwę za mnie w tej posłudze, szczególnie tych, którzy do tej pory wspierali mnie tą modlitwą

– powiedział portalowi Credo biskup-nominat Oleksandr Jazłowiecki.

 

Ks. Oleksandr Jazłowiecki urodził się 2 marca 1979 r. w Shargorodzie w obwodzie winnickim na Ukrainie. Po szkole zawodowej wstąpił do Wyższego Seminarium Duchownego Ducha Świętego w Gródku na Podolu. W 2004 r. otrzymał święcenia kapłańskie biskupa od Leona Dubrawskiego. Pracował jako wikariusz w Murafie i wychowawcą w seminarium w Gródku, po czym pojechał na studia z prawa kanonicznego do Rzymu.

Biskup Jazłowiecki będzie pierwszym na świecie biskupem pochodzącym z Szarogrodu. Jest także jednym z pięciu najmłodszych biskupów katolickich na świecie. Wszyscy najmłodsi pochodzą właśnie z Ukrainy. Jego przełożonym jest bp Witalij Krywicki, ordynariusz diecezji kijowsko-żytomierskiej.

Więcej informacji o nowym biskupie można przeczytać na stronie Credo.pro >>

ad, Credo.pro/Stacja7

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


 

 



Copy link
Powered by Social Snap