Coraz częstsze kradzieże Najświętszego Sakramentu w USA

Nieznani sprawcy skradli tabernakulum z Najświętszym Sakramentem w środku z kościoła pw. św. Elżbiety w Boone, w amerykańskim stanie Karolina Północna. Zdruzgotani tą wiadomością parafianie boją się, że konsekrowana hostia mogła zostać zabrana w celu przeprowadzenia jakiegoś rytuału satanistycznego.

Polub nas na Facebooku!

Coraz częstsze kradzieże Najświętszego Sakramentu w USA
Nieznani sprawcy skradli tabernakulum z Najświętszym Sakramentem w środku z kościoła pw. św. Elżbiety w Boone, w amerykańskim stanie Karolina Północna. Zdruzgotani tą wiadomością parafianie boją się, że konsekrowana hostia mogła zostać zabrana w celu przeprowadzenia jakiegoś rytuału satanistycznego.

Kościelny kantor z parafii Matthew Mallon zwrócił uwagę, że złodziej lub złodzieje nie zabrali ze sobą kilku innych o wiele lżejszych, wartościowych przedmiotów, w tym klejnotów monstrancji.

Parafianie modlą się o bezpieczny powrót Najświętszego Sakramentu i zachęcają do ofiarowania zadośćuczynienia za profanację kościoła i kradzież Jezusa Eucharystycznego. Zainicjowali też nowennę z odmawianiem siedmiu psalmów pokutnych.

Kradzieże Najświętszego Sakramentu stają się coraz częstym zjawiskiem. W maju 2019 roku portal LifeSiteNews donosił o dziewięciu konsekrowanych hostiach wystawionych na sprzedaż na jednej ze stron internetowych. Sprzedawca wyjaśniał, że hostia ma posłużyć do rytuałów czarnej magii.

KAI/ad

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


 

 



Wystarczy 20 zł, aby wykarmić rodzinę przez 3 dni. Akcja misjonarki

20 zł - za tyle jest w stanie się żywić przez 3 dni kilkuosobowa uboga rodzina w Limie. Wiele z nich zna osobiście Katarzyna Jawor - świecka misjonarka z Krakowa, która choć nie może chwilowo tam wrócić z powodu epidemii, chce pomóc z Polski.

Polub nas na Facebooku!

Wystarczy 20 zł, aby wykarmić rodzinę przez 3 dni. Akcja misjonarki
20 zł - za tyle jest w stanie się żywić przez 3 dni kilkuosobowa uboga rodzina w Limie. Wiele z nich zna osobiście Katarzyna Jawor - świecka misjonarka z Krakowa, która choć nie może chwilowo tam wrócić z powodu epidemii, chce pomóc z Polski.

W zamieszczonym na swoim koncie na Facebooku wpisie Katarzyna Jawor opisuje panującą w Limie sytuację.

„Mieszkańcy kilkunastomilionowej stolicy kraju pozbawieni z dnia na dzień pracy walczą z głodem i bezsilnością. W Limie kumuluje się prawie 70% zakażonych całego kraju. Bez wątpienia głód staje się gorszy niż niewidzialny wirus. Bardzo potrzebują pomocy. Zdecydowana większość Limy to dzielnice ubogie, slumsy, a ich mieszkańcy żyją z dnia na dzień, wyłącznie z tego, co w ciągu dnia sprzedadzą na ulicy. Z powodu radykalnych restrykcji już ponad trzy miesiące nie mają pracy ani środków do życia. Dzięki pomocy z Polski, żywność dociera do ludzi najbardziej potrzebujących”

– opowiada misjonarka, która jest w stałym kontakcie m.in. z siostrami urszulankami.

Konkretną pomocą w tej sytuacji są paczki żywnościowe. „Koszt takiej paczki z podstawową żywnością na ok. 3 dni to ok. 20-25 zł. Dla nas to nie jest duża kwota, a po drugiej stronie świata – w tym dramatycznym czasie pandemii – przeżycie kilku dni dla całej rodziny. Przygotowują je i rozdają niektóre parafie i wspólnoty zakonne oraz organizacje i urzędy. W sytuacji głodu i bezsilności ludzie właśnie u sióstr szukają wsparcia i proszą je o pomoc materialną, o chleb i leki” – dodaje misjonarka.

Katarzyna Jawor założyła zrzutkę i chciałaby zebrać 50 tys. zł. To koszt przygotowania ok. 2 tys. paczek. Jak zapewnia 100% zebranych środków zostanie przeznaczone wyłącznie na zakup żywności dla rodzin, które znalazły się w krytycznej sytuacji. „Część zostanie przekazana dwóm ośrodkom, które przygotują paczki żywnościowe i zajmą się przekazaniem ich najbardziej potrzebującym: ks. Omarowi w Lurin (południe Limy) i siostrom urszulankom w San Miguel (północ Limy). Przekażę je również osobom, z którymi dotychczas pracowałam, a które mieszkają w dzielnicach największego głodu i wspomagają głodujących w swoim otoczeniu, bo to jedyna możliwość dotarcia do nich z konkretną pomocą” – dodaje.

Katarzyna Jawor jest świecką misjonarką z archidiecezji krakowskiej. Od 2010 r. pracuje w Limie.

„Każdego dnia dostaję z Peru wiadomości z prośbą o pomoc. Jestem związana z Peru i jego ubogimi mieszkańcami od wielu lat i bardzo boli mnie ich bezsilność, głód i strach. Będąc obecnie w Polsce, w ten konkretny sposób włączam się w pomoc dla moich podopiecznych i osób najbardziej potrzebujących w Peru, mając pewność, że jeśli przekażemy zebrane środki tym dwóm ośrodkom, na pewno dotrą one w ręce potrzebujących”

– opowiada.

Aby jak najszybciej zebrać kwotę i przekazać pieniądze do Peru, misjonarka stworzyła na Facebooku stronę Peru– pomoc dla Peru. Można tam wylicytować m.in. przedmioty z Peru. Adres do samej zrzutki https://zrzutka.pl/jc98k6

KAI/ad

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


 

 



Copy link
Powered by Social Snap