video-jav.net

Symeon z Biblii Audio, Roman Kłosowski, nie żyje

W wieku 89 lat zmarł 11 czerwca pod Łodzią znany aktor Roman Kłosowski. Jedną z jego ostatnich ról było użyczenie głosu biblijnemu Symeonowi w nagraniach Biblii Audio. O śmierci aktora poinformował Teatr Syrena, z którym był związany. 

Polub nas na Facebooku!

2 lata temu Roman Kłosowski zgłosił się do twórców Biblii Audio, że chciałby wziąć udział w nagraniach. Dostał rolę Symeona – starca w świątyni, do którego Maryja i Józef przynoszą Dzieciątko Jezus, aby ofiarować Je Bogu. Roman Kłosowski nie był już wtedy czynnym aktorem, głównie z powodu utraty wzroku i innych problemów zdrowotnych. Nauczył się więc roli Symeona na pamięć, a nagranie zrealizowano u niego w domu. Na YouTube można zobaczyć film z tych nagrań.

“Teraz o Władco pozwalasz odejść swemu słudze w pokoju, bo moje oczy ujrzały Twoje zbawienie” – te – mówione z serca i z pamięci słowa brzmią przejmującą w kontekście jego odejścia z tego świata.

Roman Kłosowski zmarł w domu opieki pod Łodzią, dokąd przeniósł się po śmierci swojej dotychczasowej opiekunki. Jak donosi portal Onet cierpliwie czekał na kolejne operacje i wyznawał, że chciałby jeszcze wrócić do pracy, bo tylko ona trzyma go przy życiu. Pytany o zdrowie odpowiadał: Walczę!

Najmocniej kojarzony był z roli w serialu “Czterdziestolatek”, gdzie grał Maliniaka. 

ad/Stacja7

Marsze dla życia i rodziny w niedzielę w całej Polsce

"Polska rodziną silna" - pod tym hasłem przechodziły w sobotę i niedzielę Marsze dla Życia i Rodziny w 60 miastach Polski. Największy z nich ruszył w południe 10 czerwca w Warszawie.

Polub nas na Facebooku!

W Warszawie Marsz wyruszył kilka minut po 12.00 z Placu Trzech Krzyży i kolorowym pochodem przez Trakt Królewski przeszedł na plac przed kościołem Sióstr Wizytek przy Krakowskim Przedmieściu.

– Tym Marszem chcemy podziękować naszym przodkom za wolność oraz wartości, jakie w swoich rodzinach przechowali dla nas i następnych pokoleń: wiarę, afirmację życia, przywiązanie do rodziny, patriotyzm. Jednocześnie upominamy się wobec rządzących o budowanie przyszłości naszej Ojczyzny na tych wartościach. Apelujemy więc o jak najszybsze zapewnienie prawnej ochrony życia dzieci nienarodzonych – mówi prezes Centrum Życia i Rodziny Paweł Kwaśniak.

– Jednocześnie domagamy się wypowiedzenia przez Polskę tzw. Konwencji Stambulskiej, podważającej wartość małżeństwa i rodzinę, jak również zabezpieczenia Polski przed skutkami wyroku Trybunału Sprawiedliwości UE ws. Coman. Nie możemy dopuścić do przyznania związkom jednopłciowym praw przynależnych małżeństwom – dodaje.

Podczas Marszu w Warszawie były zbierane pieniądze na Dom Samotnej Matki w Chyliczkach. W tym roku zebrane fundusze zostaną przeznaczone na wyprawki dla mam, które pragną podjąć się samodzielnego wychowania swoich dzieci. Część pieniędzy będzie przeznaczona na wymianę zużytych mebli.

– Od kiedy jestem w Domu Samotnej Matki czuję się bezpiecznie. Wiem, że tutaj nic się nie stanie mojemu dziecku – mówi jedna z mieszkanek Domu Samotnej Matki w Chyliczkach. Każda mama znajdzie tutaj pomoc – czy materialną, czy duchową, czy dla dziecka. Dlatego dziękuję ofiarodawcom za wsparcie domu w którym kobiety i ich dzieci, będące często w dramatycznej sytuacji, znajdują dach nad głową i potrzebną opiekę – dodaje.

Uczestnicy Marszów dla Życia i Rodziny podkreślają rodzinną, ciepłą i radosną atmosferę, panującą podczas pochodu. Tutaj możemy poczuć się docenieni i serdecznie przyjęci. Możemy razem z innymi rodzinami cieszyć się z naszego małżeństwa i naszych dzieci – podkreślają małżonkowie z kilkunastoletnim stażem, którzy przyszli na Marsz z piątką dzieci.

W tym roku w Marszu dla Życia i Rodziny w Warszawie wzięli udział organizatorzy Marszu dla Życia ze Szczecina, którzy przywieźli ze sobą stumetrową flagę Polski.

„Najlepsza drużyna to moja rodzina!”, „Mama i Tata – najlepszy zawód świata”, „Bóg mocą, Rodzina siłą”, „Każde życie jest cudem” – to niektóre hasła, jakie były niesione podczas podobnego marszu w niedzielę w Ełku. W manifestacji uczestniczyły przede wszystkim młode rodziny z dziećmi, ale także członkowie ruchów i stowarzyszeń, duchowni, działacze społeczni i osoby życia publicznego z rodzinami. „To ważne, by w ten sposób manifestować swoje poglądy, bo trzeba o rodzinie mówić i dbać o nią na każdej płaszczyźnie” – powiedziała Monika Zubowicz, prezes Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży diecezji ełckiej.

W Lublinie Marsz dla Życia i Rodziny przeszedł pod hasłem “Dziękuję, że żyję”. Na zakończenie pochodu na placu Zamkowym uczestnicy ułożyli mozaikę swoich zdjęć, które wcześniej umieszczali w internecie z hashtagiem #dziękujężeżyję. Akcja nazywała się “Selfie dla życia” i wiązała się z przekazywaniem przez sponsorów wydarzenia funduszy na potrzeby szpitala dziecięcego w Lublinie oraz na rzecz dzieci niepełnosprawnych. 

Pierwszy Marsz dla Życia i Rodziny wyszedł na ulice Warszawy w 2006 roku. Inicjatywa została podjęta również przez środowiska obrońców życia i rodziny w innych miejscowościach. W 2018 r. Marsze organizuje już ponad 150 miast w kolejne niedziele począwszy od marca do końca czerwca oraz we wrześniu. Koordynatorem wydarzenia jest Fundacja Centrum Życia i Rodziny, która organizuje szereg innych kampanii społecznych.
Więcej nawww.marsz.org i www.czir.org

KAI/ad