Rozpoczęły się zapisy na warszawskie pielgrzymki

W tym roku z Warszawy na Jasną Górę wyjdzie dziewięć pielgrzymek

Pątnicy mają do pokonania około trzystu kilometrów. Większość pójdzie pieszo, ale wielu zamierza całą trasę pokonać na rowerach i na rolkach.

W kościele świętej Anny przy Krakowskim Przedmieściu trwają zapisy na trzydziestą piątą Warszawską Akademicką Pielgrzymkę Metropolitalną. Każdy z pielgrzymów będzie szedł z jakąś intencją. Wielu zabierze też intencje swoich najbliższych i znajomych, którzy tym razem nie mogą pójść.

Przeważają prośby o zdrowie dla najbliższych. Pielgrzymi mówią, że najważniejsze rzeczy na pielgrzymce to wygodne buty i odzież na każdą pogodę. Średnio dziennie będą pokonywać trzydzieści kilometrów. Tras jest tak ułożona, aby nawiedzać znane kościoły, którym patronuje Matka Boża.

Studencka pielgrzymka rozpocznie się piątego sierpnia. Na Jasnej Górze żacy stawią się 14 sierpnia.


IAR/ Grzegorz Maciak/pbp


Jeśli podobają Ci się nasze artykuły, możesz nas wesprzeć:

Wesprzyj nas

“Wspólne mieszkanie bez ślubu świadczy o braku zaufania”

Dziewczyna nie ufa chłopakowi, a chłopak nie ufa dziewczynie – mówił o powodach wspólnego mieszkania bez ślubu młodych ludzi bp Piotr Turzyński. Biskup pomocniczy diecezji radomskiej przewodniczył w sobotę nabożeństwu fatimskiemu w Sanktuarium św. Michała Archanioła i bł. Bronisława Markiewicza w Miejscu Piastowym koło Krosna

– To, czego nam najbardziej brak to świętych rodzin. Dramatyczna jest sytuacja rozwodów, one narastają w niezwykłym ciągu geometrycznym. Nie wytrzymują młodzi, nie potrafią powiedzieć sobie „tak” na zawsze. Przy różnego rodzaju konfliktach, chcieliby wszystko łatwo i szybko. Czy to nie jest brak, że nie potrafimy budować więzi? – mówił bp Piotr Turzyński.

Biskup pomocniczy diecezji radomskiej stwierdził, iż mieszkanie młodych razem bez ślubu świadczy o tym, że nie potrafią sobie zaufać. – Dziewczyna nie ufa chłopakowi, a chłopak nie ufa dziewczynie. Dramat. Jeśli sobie nie zaufamy, a przede wszystkim, jeśli nie w Panu Bogu, to co będzie z nami? Czy będzie jeszcze miłość na ziemi? – pytał.

Bp Turzyński wskazywał, że gdyby zapytać małżonków, już nawet z kilkuletnim stażem, to odpowiedzieliby, że małżeństwo jest związane z trudem i ofiarą, i nieraz trzeba pewne trudności przecierpieć dla drugiej osoby. – Nie ma innej drogi, jak droga ofiary i cierpienia. To jest niezwykły brak, że nie potrafimy powiedzieć tego młodemu pokoleniu – uznał.

Ubolewał, że nie potrafimy dziś żyć słowem „solidarność”, chociaż kiedyś podziwiał nas za tę ideę cały świat.

Biskup pomocniczy diecezji radomskiej wskazywał, że mimo tych niepokojów nie można mówić o fatum i powtarzać, że będzie tylko gorzej. – Nie mówimy tak. Jest nadzieja, jest Maryja, jest Bóg, jest różaniec, który bierzemy do ręki i się modlimy. Maryja jest znakiem pociechy i niezawodnej nadziei – przekonywał.

– Nie ma takiej sytuacji w naszym życiu społecznym, politycznym, ale i indywidualnym, która była by większa od Boga, której Bóg nie dałby rady – zapewniał bp Turzyński.

W modlitwie wzięli udział członkowie podkarpackiego regionu NSZZ „Solidarność”.

Nabożeństwa Fatimskie w Sanktuarium św. Michała Archanioła i bł. Bronisława Markiewicza w Miejscu Piastowym odprawiane są w pierwsze soboty miesiąca od maja do października od ponad 30 lat. Ich intencją jest wynagradzanie Panu Bogu przez wstawiennictwo Matki Najświętszej za grzechy, jakich dopuszczają się ludzie.


pab / Miejsce Piastowe


Jeśli podobają Ci się nasze artykuły, możesz nas wesprzeć:

Wesprzyj nas