Nasze projekty

„Kryzys? Może być tylko lepiej…”

Kilkaset par wzięło udział w warsztatach dla małżeństw, zatytułowanych „Kryzys? Może być tylko lepiej…”. Spotkania odbywały się przez trzy wieczory w katedrze św. Michała Archanioła i św. Floriana Męczennika na warszawskiej Pradze. Ich organizatorem od dwunastu lat jest Domowy Kościół Ruchu Światło-Życie Diecezji Warszawsko-Praskiej. Tym razem prelegentem był o. Wojciech Jędrzejewski OP.

– Każdy z nas, niezależnie do swojego wieku i powołania, doświadcza sytuacji, w której przychodzi mu zmierzyć się z własną słabością, grzechem czy trudnymi, bolesnymi sytuacjami. By móc to owocnie przejść i dalej budować piękne, zdrowe, szczęściodajne relacje z innymi, trzeba się zatrzymać i ponazywać to, co się wówczas w człowieku dzieje. Stąd pomysł na tegoroczny temat poświęcony kryzysowi – powiedział diecezjalny moderator ruchu ks. Piotr Urbanowski.

W czasie ostatniego warsztatu o. Wojciech Jędrzejewski OP zwrócił uwagę, że podążanie za Chrystusem to nieustanne budowanie i walka. – Nie wystarczą nasze dobre chęci i deklaracje. By iść za Panem w świat Jego Królestwa – Jego królującej miłości, która zwycięża każdy kryzys, każdą ciemność, potrzeba nie tylko wyznaczyć sobie cel, ale również dobrać właściwe środki, które pomogą nam go osiągnąć.

– Zastanówcie się, czego tak naprawdę pragniecie? Co jest w waszych sercach? Jeśli np. zdecydujecie oboje, że chcecie pracować nad poczuciem bezpieczeństwa, to trzeba zadać sobie pytanie: „W których sytuacjach tego doświadczaliście? Co może jedna strona zrobić dla drugiej, by jej poczucie bezpieczeństwa się wzmocniło?” To są zawsze konkrety. Niezbędne jest również ustalenie czasu, który daje się sobie na pracę nad tym aspektem waszej relacji, czy życia małżeńskiego – podkreślił zakonnik.

Reklama
Reklama

Zwrócił również uwagę, że budowanie zawsze wiąże się ze śmiercią. – Jezus, mówiąc o Krzyżu swoim Apostołom, zawsze mówił o śmierci, a nie o cierpieniu. Oczywiście umieranie wiąże się z cierpieniem, ale nie ono jest celem. Jak się rozpada wasze ego, nawyki, wyobrażenia, jak pękają wasze iluzje, jak wasze pragnienia i potrzeby nie są zaspakajane przez drugą stronę, wówczas rzeczywiście człowiek doświadcza cierpienia. Śmierć tego, co było, ma jednak prowadzić do nowego życia, do życia bardziej prawdziwego i wolnego – tłumaczył dominikanin.

Zachęcał on również małżonków, by w chwilach trudnych szukali wsparcia. – To może być ktoś, kto miał podobne doświadczenia, jakieś inne małżeństwo, to może być psycholog, psychoterapeuta, spowiednik. Ważne, by nie pozostać samemu. Człowiek potrzebuje kogoś, kto pewne sprawy może zobiektywizować i wesprzeć. Niekiedy, jako małżeństwo będziecie musieli wycofać się z jałowych relacji, które was jako małżeństwo nie budują. Człowiek nie jest z gumy. Ma określony czas i powinien go mądrze wykorzystywać – przekonywał o. Jędrzejewski.

Uczestnicy warsztatów wysłuchali również świadectw kilku par małżeńskich.

Reklama
Reklama

KAI/awo

Najciekawsze artykuły

co tydzień w Twojej skrzynce mailowej

Raz w tygodniu otrzymasz przegląd najważniejszych artykułów ze Stacji7

Reklama

SKLEP DOBROCI

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ

Reklama
WIARA I MODLITWA
Wspieraj nas na Patronite