Nasze projekty

Klerycy po raz pierwszy włożyli sutanny. „Ludzie będą mnie już postrzegali jako księdza”

Dwóch kleryków koszalińskiego seminarium po raz pierwszy włożyło strój duchowny. "Dla mnie jest wielką radością to, że będę mógł już pokazać się w sutannie" - mówi jeden z nich.

fot. Wojciech Łączyński/Archidiecezja Warszawska

Obłóczyny seminarzystów odbyły się w środę podczas pierwszych nieszporów uroczystości Niepokalanego Poczęcia NMP.

W seminarium chodzi o to, żeby przed przyjęciem święceń dorosnąć do tego, kim ma się zostać, czyli księdzem. Jeśli ktoś w sercu, w myśleniu, w zachowaniu jest coraz bardziej księdzem, to założenie stroju księdza jest naturalną konsekwencją – mówi ks. Jarosław Kwiecień, rektor seminarium, który przewodniczył uroczystości.

To dlatego klerycy zakładają sutannę tak późno – dodaje. W seminarium koszalińskim klerycy przyjmują sutannę dopiero na czwartym roku.

Reklama

Ponadto, jak wyjaśnia, klerycy po włożeniu sutanny „stają się widzialni”, co oznacza, że „zabierają głos w świecie, w którym żyją”. To wywoła różne reakcje, ale o to właśnie chodzi, żeby ksiądz był osobą, która nie milczy nawet wtedy, kiedy nie mówi – wyjaśnia ks. Kwiecień.

„Ludzie będą mnie już postrzegali jako księdza”

Czekałem na ten dzień. Czuję radość, ale i stres. Mam świadomość zobowiązania, które za tym idzie – mówi Szymon Majda, jeden z nowo obłóczonych.

Ten moment, jak podkreśla drugi z kleryków, przypomina, że „do kapłaństwa coraz bliżej”. Ludzie będą mnie już postrzegali jako księdza, co oznacza w jakimś sensie przynależność do grupy, która nie zawsze dobrze jest postrzegana. Dla mnie jednak jest wielką radością to, że będę mógł już pokazać się w sutannie – mówi Paweł Mikłaszewicz.

Reklama

kh, koszalin.gosc.pl/Stacja7

Reklama

SKLEP DOBROCI

Reklama

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ

WIARA I MODLITWA
Wspieraj nas - złóż darowiznę