Kard. Nycz: Uczyńmy Prymasa Wyszyńskiego patronem ochrony życia poczętego

"Uczyńmy kard. Stefana Wyszyńskiego patronem ochrony życia, ale też patronem tej sytuacji w Polsce, która wymaga modlitwy i gotowości do widzenia w drugim człowieku brata oraz unikania wszystkich niepotrzebnych podziałów, które się pogłębiają" - zaapelował kard. Nycz. W programie "Kościół z bliska" w TVP3 Warszawa metropolita odniósł się do ogólnopolskich protestów po wyroku Trybunału Konstytucyjnego w sprawie aborcji eugenicznej.

Polub nas na Facebooku!

Franciszek wzywa Europę do ochrony życia poczętego

Jak przypomniano w programie, w najbliższych dniach z władzami Unii Europejskiej i Rady Europy spotka się sekretarz stanu Stolicy Apostolskiej kard. Pietro Parolin. Ma on przekazać list od papieża Franciszka, w którym nawołuje, by Europa odnalazła siebie samą oraz chroniła życie nienarodzonych dzieci. Marzę o Europie, która chroniłaby życie w każdym jego momencie: od chwili, gdy niewidzialne pojawia się w łonie matki aż do jego naturalnego kresu – napisał Franciszek.

Kard. Kazimierza Nycza zapytano, dlaczego ten głos papieża nie jest słyszalny w Europie, ale i w Polsce. Metropolita warszawski stwierdził, że dzieje się tak z powodu trendu, będącego “znakiem jakiejś antycywilizacji”. Mam tu na myśli stosunek do życia wszystkich dzieci nienarodzonych oraz ludzi starych i chorych. Papież mówi do przywódców europejskich, żeby przywiązywali ogromną wagę do cywilizacji ludzkiej, której znakiem jest życie ludzkie, jego ochrona od początku do naturalnej śmierci – powiedział metropolita warszawski.

CZYTAJ TEŻ: Abp Gądecki o aborcji: W tej kwestii Kościół nie może iść na żaden kompromis

To wołanie, jak przypomniał kard. Nycz, Kościół artykułuje stale i jest ono “aktualne także w naszym czasie, w krajach Europy i świata”. – Ale ta troska, aby życie ludzkie było szanowane bez wyjątków, jest nieustannym wołaniem Kościoła. Czynił to Jan Paweł II, czynił to Benedykt XVI i czyni to i będzie czynił papież Franciszek – mówił hierarcha.

Kard. Nycz wskazał także, że “wszyscy jako członkowie Kościoła powinniśmy mieć świadomość, że to jest nasz niezbywalny obowiązek, z którego nikt nie może nas zwolnić, my sami też nie możemy, nawet jeśli są takie pokusy i oczekiwania ze strony cywilizacji europejskiej” i że jest to “mocne wezwanie, skoro z tym listem papież posyła swojego najbliższego współpracownika.

 

Walka o nową definicję wolności

Metropolita warszawski został też zapytany o sytuację społeczną w Polsce po protestach wywołanych wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego ws. aborcji eugenicznej. Te prądy dotarły także, nawet nie zauważyliśmy kiedy, do Polski – stwierdził kard. Nycz. Jak powiedział, jest to walka o nową definicję wolności. – Takiej wolności, przed którą nas przestrzegał papież Jan Paweł II i w 1991 r., i w czasie całego pontyfikatu. Jest to wolność oznaczająca możliwość wyboru nie według sumienia odniesionego do prawa moralnego, do prawdy o dobru. To wolność rozumiana jako możliwość robienia czegokolwiek, co w danym momencie się chce i w związku z tym bez żadnych ograniczeń. Wtedy dziecko, człowiek żyjący pod sercem matki, staje się tym zagrożeniem dla wolności. Jest to walka o wolność, na którą jako chrześcijanie nie możemy się zgodzić – mówił.

Dlatego jest to z jednej strony na pewno zdziwienie, ale z drugiej strony refleksja – może trochę trudna i smutna dla nas – że może pewne procesy szły. Uważaliśmy, że nas to nie dotyczy, natomiast zapomnieliśmy, że stosunek do ochrony życia dziecka poczętego zawsze będzie miarą cywilizacji. Dlatego to wołanie papieża, które słyszymy przy różnych okazjach, jest dla nas głębokim wyzwaniem moralnym – dodał kard. Nycz.

 

Prymas Wyszyński patronem ochrony życia poczętego

Kard. Nycz zaapelował też, aby w czasie oczekiwania na beatyfikację Prymasa Tysiąclecia kard. Stefana Wyszyńskiego uczynić go patronem ochrony życia poczętego. Przypomniał, że życie Prymasa Tysiąclecia przypadło na czasy PRL, gdy prawo dotyczące aborcji było bardzo liberalne. – Niedługo po tym, gdy wyszedł z więzienia, powstała zmiana prawa dotycząca ochrony życia, która de facto pozwalała na aborcję na życzenie z tzw. powodów społecznych i w pewnym okresie komunizmu kilkaset tysięcy dzieci rocznie było zabijanych – powiedział.

Zdaniem kard. Nycza wydawało się, że taki stan był uwarunkowany jedynie funkcjonowaniem komunistycznej władzy. – Tamten czas się skończył, rok 1990 odmienił wszystko. Ksiądz prymas to, co mógł to zrobił, zwłaszcza apelując do ludzkich sumień i do rządzących, ale i do matek i ojców – bo oni są najbardziej skutecznymi obrońcami ludzkiego życia – osiągał swoje cele na miarę tamtych możliwości. Mogliśmy mieć przekonanie, że kiedy przyjdzie nowy czas to ta sytuacja się radykalnie zmieni. Rzeczywiście, żeby nie być tylko pesymistą, ona się poprawiła zarówno w tym, że [dziś] liczba aborcji nie jest taka, jak w czasach komunistycznych, ale też świadomość Polaków na temat ochrony życia, jego wartości, niepomiernie wzrosła. Zasługa tu jest nie tylko Kościoła hierarchicznego, ale przede wszystkim wielu obrońców życia, katolików świeckich – mówił hierarcha.

Wiemy jednak, że problemy z tym dalej są i stąd UKSW odwołuje się do nauczania Prymasa Wyszyńskiego, bo ono znajduje swoją aktualność w zmienionych czasach, w jakich żyjemy. Jesteśmy także zobowiązani do wielkiej troski i modlitwy oraz chrześcijańskiego działania w kierunku obrony życia. Dlatego, czekając na beatyfikację, uczyńmy kard. Stefana Wyszyńskiego patronem ochrony życia, ale też patronem tej sytuacji w Polsce, która wymaga modlitwy i gotowości do widzenia w drugim człowieku brata oraz unikania wszystkich niepotrzebnych podziałów, które się pogłębiają. Niech właśnie on, którego – jak wierzymy – niedługo nazywać będziemy błogosławionym, w tych sprawach wstawia się za Polskę.

SPRAWDŹ TEŻ: Prymas Wyszyński. Nauczyciel Miłości

 

os, KAI/Stacja7

 

Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


Reklama

Reklama

Klaryski zbierają na remont klasztoru, sprzedając zabytkowy sprzęt

Siostry klaryski od Wieczystej Adoracji w Kętach na Podbeskidziu szukają kolejnych sposobów na zebranie funduszy potrzebnych na remont klasztoru. Tym razem zachęcają do aukcji atrakcyjnych staroci, wśród których znalazł się magnetofon szpulowy i kasetowy, zabytkowe maszyny do pisania, do szycia oraz gramofon i rzutnik z przeźroczami.

Polub nas na Facebooku!

W budynku klasztornym w Kętach od ponad 110 lat trwa adoracja Jezusa Eucharystycznego. Mieszkająca w nim wspólnota zakonna, liczy ponad 20 sióstr. Modlą się one nieustannie w intencjach przynoszonych przez parafian, pielgrzymów i tych, którzy przysyłają prośby za pomocą internetu. W klasztorze w Kętach funkcjonuje jeden z najbardziej obleganych konfesjonałów stałych na terenie diecezji bielsko-żywieckiej.

Klasztor wymaga jednak poważnego remontu. Stare mury budynku w wielu miejscach są popękanie i pokryte grzybem, potrzebna jest wymiana okien i przestarzałych urządzeń w kuchni, pralni i kotłowni.

Chcąc odnowić budynek, siostry próbują różnych sposobów pozyskiwania funduszy na remont. Trzy lata temu z pomocą kęckim klaryskom ruszyło wiele parafii diecezji bielsko-żywieckiej, które zorganizowały zbiórki wśród wiernych. Także pielgrzymi pieszej pielgrzymki z Bielska-Białej do Łagiewnik okazali swą ofiarność i na wieść o tym, że stary budynek klasztorny wymaga remontu i modernizacji. Niedawno, dzięki dofinansowaniu z gminy, udało się wyremontować przylegający do klasztoru dziedziniec.

Obecnie klaryski prowadzą aukcję, na której można zakupić zabytkowy sprzęt z ubiegłego wieku. Do kupienia są klasyczne, walizkowe i elektroniczne maszyny do pisania, gramofony, rzutniki, magnetofon szpulowy oraz kasetowy, głośniki/kolumny, dziecięca maszyna do szycia, a także slajdy i przeźrocza o tematyce religijnej. Zdjęcia wszystkich przedmiotów można zobaczyć na stronie Gminy Kęty.

Wszyscy zainteresowani zakupem niezwykłych przedmiotów retro proszeni są o kontakt z siostrami – telefoniczny (33 845-21-46) lub za pośrednictwem poczty (e-mail: [email protected]). Gmina przypomina, że datki na rzecz renowacji klasztoru można przekazywać elektronicznie lub osobiście, odwiedzając klasztor i składając ofiarę pod figurką św. Antoniego w kaplicy klasztornej.

 

 

Zakon Sióstr Klarysek od Wieczystej Adoracji (OCPA) powstał w połowie XIX wieku we Francji. Do jego powstania przyczyniło się dwoje fundatorów: ks. Jan Chrzciciel Heurlaut i Matka Maria od św. Klary (Wiktoria Józefina Bouillevaux). W 1866 r. do wspólnoty w Troyes wstąpiła Polka – Ludwika Morawska. W 1871 przeszczepiła ona zakon Franciszkanek Najświętszego Sakramentu na ziemie polskie.

Do Kęt siostry przybyły w 1910 r., dzięki swej fundatorce, służebnicy Bożej matce Marii Walentynie Łempickiej. 6 lutego 1910 bp Anatol Nowak dokonał w kęckim klasztorze uroczystego wystawienia Najświętszego Sakramentu. W 1999 roku bp Tadeusz Rakoczy ogłosił to miejsce lokalnym sanktuarium Wieczystej Adoracji Najświętszego Sakramentu.

 

os, KAI/Stacja7

 

Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


Reklama

Reklama

Copy link
Powered by Social Snap