Nowe przepisy miały wejść w życie 23 sierpnia i wprowadzać wzór aktu małżeństwa, w którym dotychczasowe rubryki „mężczyzna” i „kobieta” zastępowano zapisem „mężczyzna/kobieta”

Trybunał Konstytucyjny uznał dziś za niezgodne z Konstytucją przepisy rozporządzenia, które miały umożliwiać transkrypcję do polskiego rejestru stanu cywilnego aktów „małżeństw” osób tej samej płci zawartych za granicą. TK wskazał na art. 92 ust. 1 w związku z art. 18 Konstytucji RP.
Trybunał Konstytucyjny orzekł we wtorek, że transkrypcja zagranicznych aktów „małżeństw” jednopłciowych do polskiego rejestru stanu cywilnego jest niezgodna z Konstytucją. Sprawa dotyczyła rozporządzenia zmieniającego wzory dokumentów wydawanych z zakresu rejestracji stanu cywilnego. Jak podaje „Rzeczpospolita”, nowe przepisy miały wejść w życie 23 sierpnia i wprowadzać wzór aktu małżeństwa, w którym dotychczasowe rubryki „mężczyzna” i „kobieta” zastępowano zapisem „mężczyzna/kobieta”. Miało to umożliwiać oznaczanie w akcie małżeństwa dwóch mężczyzn albo dwóch kobiet.
TK: rozporządzenie wkroczyło w materię ustawową
Z informacji przekazanych po orzeczeniu wynika, że Trybunał uznał zakwestionowane przepisy za niezgodne z art. 92 ust. 1 Konstytucji RP w związku z art. 18 Konstytucji RP. Art. 92 ust. 1 dotyczy zasad wydawania rozporządzeń, które muszą być wydawane na podstawie szczegółowego upoważnienia ustawowego i w celu wykonania ustawy. Art. 18 Konstytucji stanowi natomiast, że „małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny, rodzina, macierzyństwo i rodzicielstwo znajdują się pod ochroną i opieką Rzeczypospolitej Polskiej”.
W praktyce oznacza to, że TK zakwestionował nie tylko samą możliwość technicznego wpisywania takich aktów do polskiego rejestru, ale przede wszystkim sposób wprowadzenia tej zmiany — przez rozporządzenie, a nie ustawę. Posłowie, którzy zaskarżyli przepisy, argumentowali, że minister uregulował w rozporządzeniu materię, która dotyczy konstytucyjnego i ustawowego rozumienia małżeństwa. Według relacji „Rzeczpospolitej” poseł Marcin Warchoł przekonywał przed TK, że rozporządzenie nie tylko zmienia ustawę, ale w praktyce prowadzi do zmiany konstytucyjnego rozumienia małżeństwa.
W pozostałym zakresie postępowanie umorzono
W pozostałym zakresie, w którym wnioskodawcy powoływali się m.in. na art. 2 i art. 7 Konstytucji RP, Trybunał umorzył postępowanie. Oznacza to, że TK nie rozstrzygał merytorycznie wszystkich wskazanych we wniosku zarzutów, lecz za wystarczającą podstawę rozstrzygnięcia uznał niezgodność z art. 92 ust. 1 w związku z art. 18 Konstytucji RP.
Przeczytaj również
Sprawa była prowadzona pod sygnaturą U 2/26 — podała „Rzeczpospolita”. Według portalu wyrok zapadł w składzie trzech sędziów: Bogdana Święczkowskiego, Stanisława Piotrowicza i Wojciecha Sycha.
O co chodziło w rozporządzeniu?
Rozporządzenie podpisane w maju przez ministra spraw wewnętrznych i administracji oraz przygotowane we współpracy z Ministerstwem Cyfryzacji miało umożliwić transkrypcję zagranicznych aktów „małżeństw” jednopłciowych w polskich urzędach stanu cywilnego. PAP informowała wtedy, że nowe przepisy miały przewidywać trzy formy aktu małżeństwa — w zależności od tego, czy związek zawarli kobieta i mężczyzna, dwie kobiety albo dwaj mężczyźni.
Transkrypcja oznacza przeniesienie zagranicznego dokumentu stanu cywilnego do polskiego rejestru. W zwykłych sytuacjach dotyczy to np. małżeństw zawartych przez obywateli polskich za granicą. Spór dotyczył jednak tego, czy w polskim rejestrze można wpisać akt związku osób tej samej płci zawartego w państwie, które uznaje taki związek za małżeństwo.
Tło: wcześniejsze orzeczenia NSA i TSUE
Dzisiejsze orzeczenie TK zapadło po serii wcześniejszych rozstrzygnięć sądów administracyjnych i europejskich. W marcu 2026 roku Naczelny Sąd Administracyjny zobowiązał urząd stanu cywilnego do wpisania do polskiego rejestru aktu małżeństwa jednopłciowego zawartego za granicą. Jak informowała PAP, sprawa dotyczyła dwóch Polaków, którzy zawarli małżeństwo w Berlinie w 2018 roku.
NSA wskazywał później w swoich komunikatach, że przy ocenie odmowy transkrypcji nie można ograniczać się wyłącznie do art. 18 Konstytucji i przepisów Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego, zgodnie z którymi małżeństwo w polskim prawie jest związkiem kobiety i mężczyzny. Sąd podkreślał, że trzeba uwzględniać także zobowiązania międzynarodowe Polski, w tym art. 8 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka oraz orzecznictwo ETPCz.
Według NSA odmowa uznania takiego aktu mogła prowadzić do naruszenia prawa do życia prywatnego i rodzinnego oraz utrudniać korzystanie z praw wynikających ze swobody przemieszczania się w Unii Europejskiej. W innym komunikacie NSA podkreślał, że rozstrzygnięcie zapadło z uwzględnieniem wykładni Trybunału Sprawiedliwości UE z listopada 2025 roku.
Spór prawny pozostaje otwarty
Orzeczenie TK wpisuje się więc w szerszy spór o relację między art. 18 Konstytucji RP, orzecznictwem sądów administracyjnych, prawem Unii Europejskiej i zobowiązaniami wynikającymi z Europejskiej Konwencji Praw Człowieka.
Dodatkowym elementem jest obecny kryzys wokół publikowania orzeczeń Trybunału Konstytucyjnego. „Rzeczpospolita” przypomina, że co do zasady wyroki TK są ostateczne, jednak od kilkunastu miesięcy rząd nie publikuje orzeczeń Trybunału w Dzienniku Ustaw, co powoduje wątpliwości co do ich praktycznych skutków prawnych.
Na razie nie jest więc jasne, jak dzisiejsze rozstrzygnięcie wpłynie na praktykę urzędów stanu cywilnego oraz już dokonane transkrypcje. Według wcześniejszych danych przytaczanych przez „Rzeczpospolitą”, po wyroku NSA warszawski USC dokonał pierwszej transkrypcji aktu małżeństwa pary jednopłciowej, a do stołecznego urzędu wpłynęło ponad sto takich wniosków.









