video-jav.net

Chleb i wino do Eucharystii powinny być sprawdzane

Biskupi diecezjalni powinni weryfikować produkcję, przechowywanie i sprzedaż chleba i wina przeznaczonych jako materia do sprawowania Eucharystii - powiedział bp Adam Bałabuch podsumowując dla biskupów zakończone 28 lutego pierwsze zebranie Zespołu ds. weryfikacji materii Eucharystii.

Polub nas na Facebooku!

Zespół ds. weryfikacji materii Eucharystii jest odpowiedzią na sugestię zawartą w liście Kongregacji Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów z 15 czerwca 2017 roku. Dotyczy ona powołania właściwej instytucji i powierzenia jej lub istniejącemu już podmiotowi, odpowiedzialności za konieczną weryfikację produkcji, przechowywania oraz sprzedawania chleba i wina, przeznaczonych jako materia do sprawowania Eucharystii.

Watykański dokument zwraca uwagę, że podczas gdy „jeszcze do niedawna wytwarzaniem chleba i wina do Eucharystii zajmowały się na ogół wspólnoty zakonne, dzisiaj chleb ten i wino można także nabyć w sklepach, supermarketach czy za pośrednictwem internetu”.

Aby uniknąć „wątpliwości związanych z ważnością materii eucharystycznej, Kongregacja sugeruje ordynariuszom, aby “wydali w tej sprawie odpowiednie wskazania i zagwarantowali jakość materii eucharystycznej odpowiednimi certyfikatami”.

Ponadto biskupi winni przypominać swym księżom „o spoczywającym na nich obowiązku czuwania nad tymi, którzy przygotowują chleb i wino do celebracji i nad odpowiednią jakością samej materii”. Mają też „poinformować producentów chleba i wina do Eucharystii o normach związanych z ich produkcją i domagać się” ich bezwzględnego przestrzegania.

W piśmie przypomniano istniejące w tej materii ustalenia Kościoła, m.in. to, że chleb do Najświętszej Ofiary winien być „niekwaszony, czysto pszenny i świeżo upieczony”, a dodawanie do niego „innych substancji, jak owoce, cukier czy miód, to poważne nadużycie”. Hostie mają przygotowywać osoby uczciwe, kompetentne i wyposażone w odpowiednie narzędzia.

Wino do Eucharystii „powinno być naturalne, z winogron, czyste i nie zepsute, bez domieszki obcych substancji”. Należy je dobrze przechowywać i nie może skwaśnieć. Bezwzględnie zakazane jest „używanie wina, którego prawdziwość i pochodzenie byłyby wątpliwe”, chodzi bowiem o ważność sakramentu. Pod żadnym pretekstem nie można używać w tym celu innych napojów.

Zgodnie z watykańską sugestią skierowaną do wszystkich Episkopatów, przewodniczący Komisji Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów bp Adam Bałabuch powołał Zespół ds. weryfikacji materii Eucharystii. Trzyosobowy Zespół tworzą: ks. prof. dr hab. Krzysztof Konecki z Włocławka, ks. dr Jakub Dębiec z Gniezna i ks. dr Bartłomiej Matczak z Olsztyna.

Pierwsze spotkanie Zespołu było poświęcone przede wszystkim sprawom organizacyjnym. Dotyczyło zarówno formy pracy samego Zespołu, jak również określenia procedur, które miałyby obowiązywać osoby trudniące się produkcją i dystrybucją wina oraz chleba do sprawowania Eucharystii.

W polskim Kościele obowiązują Wytyczne w sprawie materii Eucharystii, które Konferencja Episkopatu Polski przyjęła mocą uchwały z 7 października 2015 roku. Dostępne są one na stronie internetowej Konferencji Episkopatu Polski oraz Komisji Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów.

KAI/ad

Bp Markowski o ustawie o IPN

Istnieje pomysł, by delegacja polskich biskupów złożyła wizytę w Izraelu - ujawnił bp Rafał Markowski w "Kropce nad i" TVN 24. Temat rozmowy dotyczył relacji polsko-żydowskich po przegłosowaniu przez Sejm nowelizacji ustawy o IPN.

Polub nas na Facebooku!

“Pojawił się pomysł, by przygotować wizytę delegacji Episkopatu Polski w Izraelu, z racji dwóch jubileuszy przypadających w tym roku: 70-lecia państwa Izrael i 100-lecia odzyskania niepodległości przez Polskę” – powiedział biskup Rafał Markowski. Przewodniczący Komitetu ds Dialogu z Judaizmem przy Konferencji Episkopatu Polski i biskup pomocniczy archidiecezji warszawskiej był gościem Moniki Olejnik w programie “Kropka nad i”.

Rozmowa dotyczyła głownie relacji polsko-żydowskich po nowelizacji przez Sejm ustawy o IPN. “Wierzę w dobre intencje ustawodawców, wierzę że chodzi o dobre imię Polski – stwierdził biskup pytany, czy znowelizowana ustawa zaszkodziła Polsce. – Jednak mam poczucie, że nie przewidziano tego do końca i w związku z tym zabrakło pewnych konsultacji społecznych”.

Biskup Markowski zaznaczył, że nie wypowiada się co do samej ustawy: – “Ubolewam nad konsekwencjami – przyznał. Przypomniał, że tuż przed nowelizacją zakończył się organizowany przez Kościół w Polsce Dzień Judaizmu, z wieloma pozytywnymi wydarzeniami, spotkaniami, wspólnot katolickich i żydowskich oraz nabożeństwem centralnym w Archikatedrze Warszawskiej. “Przez minione 30 lat prowadzenia działalności przez Komitet ds Dialogu z Judaizmem miałem poczucie, że wiele zrobiono”

Biskup Rafał Markowski wyraził nadzieję, że problem w relacjach polsko-żydowskich po nowelizacji ustawy o IPN zostanie rozwiązany na poziomie politycznym. Ujawnił też, że dostał zaproszenie z Ministerstwa Edukacji Narodowej, które przygotowuje program edukacyjny na temat holocaustu i procesu zagłady narodu żydowskiego. “Cieszę się z tego. Nic nie zastąpi procesu edukacji. To jest konieczne”

“Nasze wszelkie działania są skierowane na to, by dać poczucie Żydom mieszkającym w Polsce, by byli spokojni” – podkreślił biskup.


Ważne słowo “przepraszam”

Biskup Markowski był również pytany o przeprosiny, jakie w imieniu Episkopatu wypowiedział w Jedwabnem w lipcu ubiegłego roku: – “Chodziło mi o krzywdę ludzi, którzy tam zginęli. Uczyniłem to bezinteresownie. Takie słowo nie powinno zaboleć. To słowo, które otwiera drzwi do dialogu”

Pytany o negatywne reakcje i komentarze po tych słowach, odpowiedział: “Zdawałem sobie sprawę z reakcji, jakie mogą mnie spotkać. Ale to co powiedziałem, powiedziałem z największym przekonaniem.”

“Moje słowo “przepraszam” nie stanowiło wyrokowania i sądu nad sprawcami. – dodał biskup Markowski. – Zdaję sobie sprawę, że te okoliczności wojny, okupacji sprawiają, że jest tam wiele niuansów jeśli chodzi o motywy.”

stacja7.pl/pp