video-jav.net

Bp Dajczak: nie jesteśmy zlepkiem komórek

Ulicami Koszalina 15 maja przeszedł Marsz dla Życia i Rodziny. Mimo ulewy, a potem przelotnego deszczu, wzięło w nim udział kilkaset osób. - Dzisiaj jakaś cząstka Koszalina pójdzie na ulice, by powiedzieć: "Życie dotknięte Bogiem, w Duchu Świętym poczęte, jest święte, jest bezcenne. Nie jesteśmy zlepkiem biologicznych komórek. Jesteśmy ukochani, rozpoznani przez Boga, noszący imiona od chrztu. Jesteśmy ludem Boga". Pójdziemy, żeby powiedzieć: "Rodzina jest święta. Nie ma cudowniejszej miłości!" - oznajmił bp Edward Dajczak w kościele Ducha Świętego podczas Mszy św. przed marszem.

Polub nas na Facebooku!

Barwny korowód wyruszył spod kościoła w kierunku Rynku Staromiejskiego. Uczestnicy wędrowali ulicami miasta, skandując hasła afirmujące rodzinę i prawo do życia. Śpiewali skoczne piosenki, a takie szlagiery jak “Pszczółka Maja” podejmowały nie tylko dzieci, ale i dorośli. Nie brakowało flag, balonów i transparentów, niektórych długich na 100 metrów, dzięki czemu mogły się na nich zmieścić hasła zaproponowane wcześniej przez mieszkańców miasta, a wynikające z nauczania Jana Pawła II, np. “Rodzina Bogiem silna”.

Tegoroczny marsz był okazją do refleksji nie tylko nad tragedią aborcji, ale także trudnego życia tych, którzy żyją w społeczeństwie, ale niosą na sobie brzemię choroby, np. autyzmu. Na zakończenie marszu, na scenie ustawionej przed ratuszem, spektakl poruszający to zagadnienie, “Czerwone spodenki”, wykonali wychowawcy i terapeuci z Ośrodka Rehabilitacyjno-Edukacyjno-Wychowawczego w Gudowie k. Drawska Pomorskiego. Tekst napisała jedna z terapeutek ośrodka, Małgorzata Rudnicka, a spektakl wyreżyserował aktor Jarosław Boberek.

Pełnoletni uczestnicy Marszu zostali zaproszeni do złożenia podpisu pod inicjatywą obywatelską “Stop aborcji”. Na ich udokumentowane numerami PESEL podpisy czekali wolontariusze w żółtych koszulkach z logo przedstawiającym dziecko w okresie prenatalnym i hasłem “Ratuj mnie!”.

Oprócz słownej deklaracji obrony życia koszalinianie mieli okazję pokazać, czy są w stanie temu życiu – już narodzonemu – pomóc materialnie. Niektórzy odpowiedzieli pozytywnie i wsparli akcję Caritas “Pielucha dla malucha i środki czystości podaruj z miłości” na rzecz Domu Samotnej Matki w Koszalinie. Jedni przynieśli paczkę pieluch lub środki czystości i pozostawili je w specjalnym namiocie, inni złożyli na ten cel ofiarę do puszek.

Organizatorami marszu byli m.in. Rycerze Kolumba, Dom Samotnej Matki w Koszalinie, Fundacja “Zdążyć z Miłością”, Rycerze Jana Pawła II i Caritas Diecezji Koszalińsko-Kołobrzeskiej. Wspierali go Ruch Światło-Życie oraz harcerze. Patronat medialny nad wydarzeniem objęły koszalińskie redakcje “Gościa Niedzielnego” i Radia Plus.

Przed metą marszu, na jego uczestników czekała minipikieta przedstawicieli partii Razem. Dwie osoby trzymały transparent z żądaniem, by nie torturować kobiet.

15 maja Marsze dla Życia i Rodziny w diecezji koszalińsko-kołobrzeskiej odbyły się także w Szczecinku i w Słupsku. 22 maja marsz przejdzie ulicami Wałcza.


xwp, km / Koszalin

 

wklejkaWybrałamŻycie

Z KRAJU

Tysiące osób na Marszach dla Życia i Rodziny

W niedzielę 15 maja ulicami szeregu polskich miast przeszły wielotysięczne, radosne i kolorowe Marsze dla Życia i Rodziny. Ich uczestnicy idący pod hasłem „Każde życie jest bezcenne!”, przypominali o wartości każdego ludzkiego życia od chwili poczęcia, a także o rodzinie jako dobru, o które należy dbać w sposób szczególny

Polub nas na Facebooku!

W tym roku w inicjatywę zaangażowało się już ponad 140 miast.

 

Marsz w Warszawie rozpoczął się o godzinie 12:45 pod Pomnikiem Kopernika. Paweł Kwaśniak – Prezes Centrum Życia i Rodziny witając uczestników przypomniał m.in. o przypadającej w tym roku 60. rocznicy wprowadzenia w Polsce tzw. prawa do aborcji, w wyniku którego miliony nienarodzonych straciły życie. W imieniu zebranych zaapelował do rządzących o wprowadzenie w Polsce całkowitej, prawnej ochrony życia poczętego. Zaznaczył, że doskonałą okazję do takiej zmiany stanowi 1050-lecie Chrztu Polski oraz sześćdziesięciolecie Ślubów Jasnogórskich. Prezes Fundacji wskazał na zbieżność terminu Marszów dla Życia i Rodziny z akcją zbierania podpisów pod Obywatelskim Projektem Ustawy „Stop aborcji”, mającym na celu zrównanie ochrony życia dziecka przed i po urodzeniu. W związku z tym zachęcał uczestników Marszu do składania podpisów pod projektem oraz czynnego włączania się w kampanię podpisową.

 

Organizatorzy i tysiące uczestników Marszów dla Życia i Rodziny stawiają na afirmację życia ludzkiego, które zawsze jest dobrem samym w sobie, bez względu na stan zdrowia, okoliczności poczęcia, czy jakiekolwiek inne przyczyny” – mówi Paweł Kwaśniak. Przypomniał również, że trwałe związki małżeńskie oparte na miłości, wierności i uczciwości to nie relikt dawnych czasów, ale rzeczywistość o którą trzeba zabiegać i którą należy szanować. Marsze dla Życia i Rodziny jasno pokazują, że rodzina wychowująca dzieci to nie patologia, ale najlepszy pomysł na szczęście i życiowe spełnienie – zaznaczył.

 

Założenia projektu „Stop aborcji” przedstawił jego twórca – mecenas Jerzy Kwaśniewski, Prezes Instytutu na Rzecz Kultury Prawnej Ordo Iuris. Przypomniał, że Art. 18 polskiej Konstytucji mówi o tym, że Rzeczpospolitą definiują rodzina, małżeństwo i rodzicielstwo. Przypomniał też, że prawo do życia wraz z godnością człowieka jest prawem przyrodzonym, niezbywalnym i nienaruszalnym. Prezes Ordo Iuris wskazał, że Marsze stanowią wyjątkową okazję do tego, żeby pokazać, jak te wartości są ważne, szczególnie dzisiaj, kiedy zaistniała bardzo duża szansa zagwarantowania prawa do życia również ludziom najmniejszym i bezbronnym, od chwili poczęcia.

 

Do radosnej afirmacji życia i rodziny zachęcał także szczęśliwy mąż i ojciec dziesięciorga dzieci, a jednocześnie twórca Akademii Familijnej Janusz Wardak. Na Marsz dla Życia i Rodziny przybył z liczną gromadą dzieci.

 

Uczestnicy Marszu w radosnym pochodzie przeszli ulicami Warszawy do Parku Kazimierzowskiego, gdzie na dzieci i dorosłych czekało wiele atrakcji, m.in. dmuchana zjeżdżalnia, rodzinne konkursy, gry integracyjne itd. Jak co roku wszystkim mamom w ciąży zostały wręczone dziecięce body ze znakiem Marszu. W czasie pikniku uczestnicy poznali również najliczniejszą marszową rodzinę, małżeństwo z najdłuższym oraz najkrótszym stażem, a także najmłodszego uczestnika wydarzenia.

 

Jak co roku Marsz dla Życia i Rodziny wsparły swoją obecnością osoby życia publicznego, m.in.: wiceminister spraw zagranicznych prof. Aleksander Stępkowski, poseł Piotr Uściński, poseł Robert Winnicki, poseł Anna Siarkowska, były poseł i obecny radny Sejmiku Mazowieckiego Marian Piłka.

 

Według szacunków, Marsz warszawski zgromadził kilka tysięcy osób. Z kolei w Toruniu było ok 2,5 tysiąca uczestników, w Skierniewicach, Cieszynie, Olsztynie i Świdnicy po około tysiac osób. W pozostałych miastach w Marszach uczestniczyło od 500 do 3 tysięcy osób.

 

Z każdym rokiem jest nas coraz więcej i z każdym rokiem Marsze dla Życia i Rodziny wyzwalają w nas energię i dają inspirację do tego, by walczyć o życie każdej ludzkiej istoty oraz zapewnienie rodzinom należnych im praw, szacunku i podmiotowości. Uczestnicy Marszów poświęcając swój czas na wspólne wyrażenie przywiązania do wartości życia i rodziny dają nam poczucie, że to, co robimy i to o co walczymy, ma głęboki sens – zaznaczył Paweł Kwaśniak.

 

Ogólnopolskim koordynatorem Marszów dla Życia i Rodziny jest Centrum Wspierania Inicjatyw dla Życia i Rodziny (www.czir.org), która prowadzi również inne projekty, np. Szkoła Przyjazna Rodzinie (www.szkola-przyjaznarodzinie.pl) i Kongres Życia i Rodziny (www.kongreszyciairodziny.pl).


CWIŻR / Warszawa

 

WKLEJKA_glapka