Abp Ryś: Jezus patrzy w serce człowieka. Tam zaczyna się posłuszeństwo woli Bożej

"Najtrudniejszą ofiarą dla człowieka jest pełnienie woli Boga. Ale kto pełni wolę Bożą, jest krewnym Jezusa" - powiedział abp Grzegorz Ryś w czasie porannej mszy w domu biskupów łódzkich.

Polub nas na Facebooku!

W święto świętych biskupów Tymoteusza i Tytusa abp Grzegorz Ryś nawiązując do czytań, zachęcił uczestniczących w liturgii do pełnienia woli Bożej. Powiedział, że ten temat jest niejako “refrenem” całej dzisiejszej Liturgii Słowa. Ofiarą arcykapłana Jezusa jest pełnienie woli Boga – radykalne, aż po oddanie swojego ciała, aż po własną śmierć. To, co jest istotą tej ofiary, to posłuszeństwo – ono odwraca to, co się wydarzyło w grzechu pierworodnym, czyli nieposłuszeństwo – wyjaśnił abp Grzegorz Ryś. Podkreślił, że nie chodzi tylko o to, co Jezus składa w ofierze, ale przede wszystkim o to, w jakiej postawie to robi, a chodzi o postawę posłuszeństwa.

Metropolita zauważył, że posłuszeństwo jest nieraz “trudną ofiarą, ale do niej jesteśmy wezwani wewnątrz Chrystusowego kapłaństwa”. W dodatku Jezus mówi, że kto pełni wolę Boga, jest Jego krewnym – jego siostrą, bratem, matką. Warto zwrócić uwagę, że zanim Jezus to powiedział, spojrzał wokół siebie, a patrząc wokół siebie, patrzy w serca ludzi. Posłuszeństwo musi sięgnąć serca.

Abp Ryś zwrócił także uwagę, że matka i bracia Jezusa stali w tym czasie “na zewnątrz” i tam chcieli “wyciągnąć” Jezusa. Pytanie jest, czy wejdą do środka, a ważniejsze pytanie – co będą przeżywać w swoim wnętrzu – powiedział i zachęcił, by Słowo Boże “prześwietliło nas i pokazało istotę posłuszeństwa, która została w nas złożona w momencie Chrztu”. Jesteśmy krewnymi Jezusa, gdy pełnimy wolę Bożą – zakończył rozważanie abp Ryś.

 

os/Stacja7

Reklama
Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7



Reklama
Reklama

Z KRAJU

Św. Maksymilian Kolbe patronem Małopolski w 2021 roku

W tym roku patronem Małopolski będzie Maksymilian Maria Kolbe. Decyzję tę podjęto podczas poniedziałkowych obrad Sejmiku Województwa Małopolskiego. W sierpniu przypada 80. rocznica męczeńskiej śmierci franciszkanina w obozie koncentracyjnym Auschwitz-Birkenau.

Polub nas na Facebooku!

W sprawie patronatu św. Maksymiliana Marii Kolbego wniosek złożył zarząd Stowarzyszenia Rycerstwa Niepokalanej Diecezji Bielsko-Żywieckiej.

Rajmund Kolbe urodził się 8 października 1894 r. w Zduńskiej Woli. W 1910 r. wstąpił do zakonu, gdzie przyjął imię Maksymilian. Studiował w Rzymie, gdzie w założył stowarzyszenie Rycerstwa Niepokalanej. Po powrocie do Polski pod Warszawą założył klasztor i wydawnictwo Niepokalanów. Przez 6 lat pracował również w Japonii, tworząc tam drugi Niepokalanów. Od 1936 roku kierował klasztorem w Niepokalanowie, który wtedy był największym klasztorem katolickim na świecie.

28 maja 1941 roku trafił do Oświęcimia, osadzono go w KL Auschwitz nadając mu numer obozowy 16670. Początkowo pracował przy zwożeniu żwiru na budowę parkanu przy krematorium, potem przy budowie ogrodzenia wokół pastwiska. Franciszkanin szybko podupadł na zdrowiu i trafił do szpitala. Więźniowie otaczali go opieką, a gdy poczuł się lepiej, niemal wyrzucono go ze szpitala, bojąc się o jego życie. Później trafiał do lżejszych prac, początkowo w pończoszarni, gdzie reperowano odzież, a później w kartoflarni przy kuchni.

 

Oddał życie za współwięźnia

Podczas apelu 29 lipca na obozowym placu wyselekcjonowano dziesięć osób, które miały umrzeć za to, że jeden więzień, Zygmunt Pilawski uciekł z bloku. Wśród wybranych był Franciszek Gajowniczek, który błagał o litość, tłumacząc, że zostawi żonę i dzieci. O. Maksymilian słysząc go, wystąpił z szeregu i zwrócił się po niemiecku do Lagerführera Karla Fritzscha z prośbą, aby mógł zająć miejsce tego współwięźnia. Za nieregulaminową postawę Kolbe mógł zostać od razu zastrzelony lub dołączony do skazańców bez spełnienia jego prośby. Jednak Niemcy zgodzili się na prośbę zakonnika.

Ojciec Maksymilian kilkanaście dni konał w celi nr 18 w podziemiach Bloku 11. Przeniesiono go tam z grupą osób przeznaczonych na śmierć. Wieźniowie wspominali później, że skazani na śmierć głodową początkowo śpiewali i modlili się. Po kilku dniach dobywające się z celi głosy cichły. Niemcy sukcesywnie wynosili ciała kolejnych nieżywych osób. O. Kolbe zmarł jako ostatni 14 sierpnia, dobity zastrzykiem z kwasu karbolowego. Brunon Borgowiec, Tłumacz w bloku śmierci, który przeżył obóz, wspominał, że “Ojciec Kolbe siedział na posadzce oparty o ścianę i miał oczy otwarte. Jego ciało było czyściutkie i promieniowało”.

 

Siłą twórczą jest miłość

Kilka tygodni przed śmiercią Maksymilian miał powiedzieć do współwięźnia, Józefa Stemlera: “Nienawiść nie jest siłą twórczą. Siłą twórczą jest miłość”.

Franciszek Gajowniczek przeżył wojnę. Zmarł w 1995 r. w Brzegu na Opolszczyźnie w wieku 94 lat. Pochowany został na cmentarzu przyklasztornym franciszkanów w Niepokalanowie. Papież Paweł VI ogłosił natomiast ojca Maksymiliana błogosławionym w 1971 roku, a 11 lat później kanonizował go papież Jan Paweł II. Św. Maksymilian jest pierwszym męczennikiem II wojny światowej wyniesionym na ołtarze. W obozowej celi śmierci o. Maksymiliana modlili się trzej kolejni papieże: Jan Paweł II, Benedykt XVI oraz Franciszek.

Papież Paweł VI ogłosił Maksymiliana Marię Kolbego błogosławionym w 1971 r., a Jan Paweł II kanonizował go 10 października 1982 r.

 

os, KAI/Stacja7

 

Reklama
Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7



Reklama
Reklama

Copy link
Powered by Social Snap