Po odczytaniu bulli papieskiej, przekazaniu pastorału oraz Racjonału św. Jadwigi – kard. Grzegorz Ryś zajmie miejsce na katedrze

To nie symboliczny, a realny początek jego posługi. Ta część uroczystości zawsze ma miejsce w kościele katedralnym.
– Objęcie katedry musi się tam odbyć. Musi nastąpić fizyczne objęcie katedry. Msza św. może być już sprawowana w innym miejscu i historia zna takie przypadki – wyjaśnia ks. dr Kilanowicz, wspominając m.in. ingres kard. Stanisława Dziwisza z 2005 roku.
Obejmując katedrę, kard. Grzegorz Ryś zasiądzie na tronie biskupa Piotra Dembickiego, biskupa krakowskiego w latach 1642-1657. Jak podkreśla ks. prof. dr hab. Jacek Urban, historyk i dziekan Krakowskiej Kapituły Katedralnej, to bogato zdobione krzesło nie znajdowało się pierwotnie w miejscu, z którym kojarzone jest obecnie. – Prawdopodobnie w końcu XVIII wieku zostało przeniesione w miejsce, gdzie znajdował się wcześniej tron królewski – wyjaśnia.
Przypomina, że w tradycji w prezbiterium naprzeciwko siebie znajdowały się dwa krzesła. – To ramię świeckie i ramię duchowne. Jedno reprezentuje monarcha, drugie reprezentuje biskup – mówi ks. prof. Urban. Choć nie zachowały się żadne przedstawienia katedry wawelskiej czy opisy wskazujące jasno na rozmieszczenie tych dwóch miejsc, historycy uważają, że w jej prezbiterium pierwotnie także znajdowały się dwa trony – po prawej stronie królewski, a po lewej – biskupi. – W jakimś momencie historii, kiedy zabrakło królów, więc podejrzewamy, że to się stało już po rozbiorach, tron biskupa Gembickiego, który znajdował się w zakrystii, a za jego czasów umiejscowiony był właśnie po lewej stronie prezbiterium, przeniesiono na miejsce królewskiego tronu – tłumaczy prepozyt Krakowskiej Kapituły Katedralnej. – Trochę to zaciemnia obraz, bo to dzisiejsze umiejscowienie tronu biskupów krakowskich nie odpowiada prawdzie historycznej, jednak jest ono tak mocno zakorzenione, że obecnie nie wyobrażamy sobie, by mogło być ono inne – dodaje.
Królewski baldachim
Pod bogato zdobionym krzesłem spoczywa jego fundator – biskup Piotr Gembicki, o czym informuje znajdująca się przy nim inskrypcja. Nad nim widoczny jest natomiast baldachim. W tradycji niesiony jest on przed Najświętszym Sakramentem, ale przysługiwał również m.in. cesarzowi. Towarzyszył również biskupowi w czasie ingresu, ponieważ nominat był pod nim prowadzony do kościoła katedralnego. – To oznaczało godność, ważność tej osoby i szacunek, który jej przynależy. Nie można było rozciągnąć baldachimu w innej sytuacji – podkreśla historyk. Przypomina również, że współcześnie przywilej baldachimu przysługuje papieżowi, choć zwyczaj jego wykorzystania zanika i jest rzadko wykorzystywany.
Przeczytaj również
W historii baldachimy obecne były także podczas koronacji. Tak jest też w przypadku tego, który współcześnie góruje nad tronem biskupów krakowskich. Służył on podczas koronacji Augusta III Sasa 17 stycznia 1734 roku. – To odwołanie się do wyjątkowego znaczenia osoby, która się pod tym baldachimem ukrywa — wskazuje ks. prof. dr hab. Jacek Urban.
Baldachim pozostał na swoim pierwotnym miejscu, pomimo iż dzisiaj znajduje się pod nim już nie tron królewski, a tron biskupów krakowskich. To na nim, obejmując uroczyście katedrę, zasiądzie kard. Grzegorz Ryś, rozpoczynając nowy etap w dziejach Archidiecezji Krakowskiej. Elementy, które towarzyszyć będą w tym wyjątkowym momencie nowemu metropolicie krakowskiemu, to echo historii Kościoła krakowskiego, przypominające, że każdy ingres to kontynuacja ponad 1000-letniego dziedzictwa wiary.
ps/stacja7.pl/Biuro Prasowe Archidiecezji Krakowskiej









