video-jav.net

Abp Jędraszewski z okazji Powstania Warszawskiego: Polska to skarb i perła najcenniejsza

W środę po południu bazylice mariackiej w Krakowie odprawiona została Msza św. z okazji 74. rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego. - Polska jest takim skarbem i Polska jest taką perłą najcenniejszą, dla której warto sprzedać i oddać wszystko, by tylko ją mieć - mówił podczas homilii przewodniczący Eucharystii abp Marek Jędraszewski.

Polub nas na Facebooku!

Metropolita zauważył, że odczytana przypowieść Chrystusa o skarbie i drogocennej perle dotyczy co prawda Królestwa Bożego, ale można ją zrozumieć szerzej. – Królestwo Boże to ta szczególna rzeczywistość pewnego napięcia pomiędzy człowiekiem a wartością. Wartością tak wielką i niezwykłą, że człowiek jest w stanie zrezygnować ze wszystkiego, by tę wartość posiąść – tłumaczył.

Wskazał, że taką wartością dla kolejnych pokoleń Polaków była wolna ojczyzna – i to zarówno w 1918, jak i 1939 roku. – W świetle tej prawdy czym jest Polska jako skarb i jako drogocenna perła, możemy zrozumieć, czym dla Polaków, a zwłaszcza dla tych, którzy mieszkali wtedy w Warszawie, była godzina „W” 1 sierpnia 1944 (…) stolica była symbolem wolnej Polski – mówił, zwracając uwagę, że wśród oczekujących wolności powstańców nikt nie wiedział o rozkazie Hitlera, aby Warszawę zrównać z ziemią.

Hierarcha powiedział, że podczas powstania wymordowano od 30 do 60 tys. osób. – Mówi się, że to był przejaw najbardziej brutalnej masakry ludności cywilnej dokonanej w Europie w czasie II wojny światowej. I rzeczą znamienną jest także to, że żaden z dowódców odpowiedzialnych za tę masakrę, nie poniósł za nią żadnej odpowiedzialności cywilnej. To niewątpliwie skłania do zastanowienia się, co może znaczyć państwo prawa, jeżeli nie ma w tym państwie odniesień do wartości najbardziej podstawowych, czyli moralnych – stwierdził.

Abp Jędraszewski przypomniał, że w miarę trwania powstania, Warszawa stawała się coraz bardziej jednym wielkim gruzowiskiem i ogromnym cmentarzem. – Stawała się taka, ponieważ nie przychodzili Ci, którzy mieli wesprzeć powstańców. Ci, którzy mieli być powitani przez powstańców jako gospodarze, po to, aby dalej razem walczyć ramię w ramię z hitlerowskim wrogiem – ocenił, zaznaczając, że Armia Czerwona stanęła na granicy Wisły i czekała cynicznie aż powstanie upadnie, patrząc na pożogę i bombardowanie miasta.

Zacytował przy tym słowa wiersza „Ziutka” Szczepańskiego „Czerwona zaraza – Wiersz do Armii Czerwonej”, w którym autor napisał, że z mogił powstańczych zrodzi się wolna Polska, oraz dodał, że kolejną zapowiedzią prawdziwie wolnej Polski były słowa Jana Pawła II podczas jego pielgrzymki do ojczyzny, wypowiedziane 35 lat po Powstaniu Warszawskim.

– Nie sposób zrozumieć tego miasta, Warszawy, stolicy Polski, która w roku 1944 zdecydowała się na nierówną walkę z najeźdźcą, na walkę, w której została opuszczona przez sprzymierzone potęgi, na walkę, w której legła pod własnymi gruzami, jeśli się nie pamięta, że pod tymi samymi gruzami legł również Chrystus-Zbawiciel ze swoim krzyżem sprzed kościoła na Krakowskim Przedmieściu – przytoczył fragment przemówienia papieża Polaka.

Jak podkreślił hierarcha, kryterium Chrystusa pozwala zrozumieć los każdego Polaka, jak i narodu polskiego. – Do tego losu należy zmaganie i cierpienie, niekiedy wydawałoby się tak wielkie, że nie ma nadziei. Ale na koniec jest zmartwychwstanie – wyjaśnił, dopowiadając, że Polacy powinni ciągle wpatrywać się w Chrystusa.

– Tego, który ostatecznie jest zwycięzcą wszelkiego zła, wszelkiego grzechu i śmierci. Wpatrzeni w Niego, ostatecznego zwycięzcę, dźwigamy się my – każdy z nas osobna i jako naród – z naszych porażek oraz klęsk i chcemy iść za Nim. Głosząc Go w porę i nie w porę. Jest to przesłanie dla nas dzisiaj, kiedy Europa znajduje się w bardzo szczególnej sytuacji kryzysu własnej tożsamości, bo odrzuca Chrystusa, lekceważy swoje chrześcijańskie korzenie i wybiera wolność, która okazuje się pseudowolnością – kontynuował.

Metropolita powiedział, że eucharystyczna modlitwa w kolejną rocznicę Powstania Warszawskiego ma wybłagać u Boga powstańcom i ofiarom ludności cywilnej miłosierdzie i pokój. – Chcemy się także modlić za nas, aby trud ich życia, ofiary i heroizmu aż do końca nie pozostał w nas czymś straconym czy zlekceważonym, ale by stał się czymś, co buduje dzisiaj naszą odwagę w patrzeniu na Polskę jako drogocenną perłę i jako skarb, który trzeba ciągle na nowo wydobywać, by stał się naszym wspólnym dobrem – zakończył abp Jędraszewski.

“Pokolenie powstańców miało sens!”

Dokładnie o godz. 17 w całej Warszawie i wielu innych miastach Polski zawyły 1 sierpnia syreny, zabrzmiały dzwony dla upamiętnienia ofiary złożonej przez żołnierzy i cywilów w 74. rocznicę Powstania Warszawskiego. "Wasze poświęcenie miało sens!" - modlił się pod pomnikiem Gloria Victis biskup polowy WP.

Polub nas na Facebooku!

Publikujemy tekst modlitwy Biskupa Polowego Wojska Polskiego Józefa Guzdka przy pomniku Gloria Victis:

„Nie sposób zrozumieć dziejów narodu polskiego bez Chrystusa. (…) Nie sposób zrozumieć tego miasta, Warszawy, stolicy Polski, która w roku 1944 zdecydowała się na nierówną walkę z najeźdźcą, (…) na walkę, w której legła pod własnymi gruzami, jeśli się nie pamięta, że pod tymi samymi gruzami legł również Chrystus-Zbawiciel ze swoim krzyżem sprzed kościoła na Krakowskim Przedmieściu”.

Panie Jezu ukrzyżowany i zmartwychwstały. Podzieliłeś los powstańczej Warszawy. Jednak ręka roztrzaskanej figury, leżącej na bruku Krakowskiego Przedmieścia, wskazywała na słowa wyryte na cokole pomnika: „Sursum corda” – „W górę serca”. Krzyż nie był ostatnim Twoim słowem. Było nim zmartwychwstanie. Ostatecznie zło zostało pokonane. Polska odzyskała wolność.

Dziś stojąc w zadumie przy pomniku GLORIA VICTIS, obejmujemy miłością i modlitwą poległych i zmarłych uczestników Powstania Warszawskiego. Oddajemy cześć Zwyciężonym lecz Niepokonanym! Wasze poświęcenie, utrata zdrowia a nawet życie złożone na ołtarzu Ojczyzny – miały sens. To one przyczyniły się do tryumfu tych wartości, dla których warto żyć i za które warto umierać: wolność i suwerenność naszej Ojczyzny. Zwyciężyliście!

Wszechmogący i Miłosierny Boże, Obdarz nagrodą życia wiecznego powstańców, których doczesne szczątki spoczywają na tym cmentarzu i w wielu innych miejscach naszej umiłowanej stolicy. Niech ci, których zamierzano unicestwić, nadal żyją w naszej pamięci. Niech przykłady heroicznej miłości Ojczyzny i wierności Chrystusowi będą źródłem natchnień dla nas i dla kolejnych pokoleń Polaków.

Prosimy o to przez wstawiennictwo błogosławionych kapelanów Powstania Warszawskiego: ks. Józefa Stanka, o. Michała Czartoryskiego oraz sługi Bożego kard. Stefana Wyszyńskiego.

Który żyjesz i królujesz na wieki wieków. Amen.

Bp Józef Guzdek
Biskup Polowy Wojska Polskiego