Nasze projekty

Nie żyje Irena Paśnik „Miła”. „Jaka to była jedność, wprost niesamowita” – tak mówiła o Powstaniu Warszawskim

Irena Paśnik -„Irka”, „Miła” - zmarła w wieku 100 lat. Podczas Powstania Warszawskiego była sanitariuszką i łączniczką w pułku „Baszta”. "To był najpiękniejszy czas. Niczego nie żałuję. Raz jeszcze bym poszła" - tak po latach wspominała udział w Powstaniu.

fot. BohaterON, facebook.com

„Dotarła do nas smutna wiadomość. Na wieczną wartę odeszła Irena Paśnik, ps. „Miła” i „Irka”. W czasie Powstania Warszawskiego była 19-letnią łączniczką i sanitariuszką Powstania Warszawskiego” – poinformowano w mediach społecznościowych ogólnopolskiej kampanii „BohaterON”.

Gdy wybuchło Powstanie Warszawskie miała niespełna 19 lat

Irena Paśnik (z domu Szyperska) urodziła się 4 października 1925 roku. Jej ojciec zmarł w 1929 roku. Do konspiracji wstąpiła pod koniec 1942 roku, przyjmując wtedy pseudonim „Miła”. Kiedy wybuchło Powstanie Warszawskie miała niespełna 19 lat.

Wiedziałam, że się coś szykuje, ponieważ młodzi mężczyźni – to było charakterystyczne – nosili bryczesy, kurtki, no i zresztą po chodzie można było poznać, że to chłopaki po przeszkoleniach, a ponieważ przyszli z Lasów Chojnowskich – już konkretna jednostka – więc się zgłosiłam. Natychmiast zostałam przyjęta i tak wojowałam do 28 września. Z jakim skutkiem, to wszyscy wiemy, ale dawaliśmy z siebie na pewno wszystko – wspominała po latach w rozmowie z Archiwum Historii Mówionej.

Reklama

Irena Paśnik o Powstaniu: „Najpiękniejszy czas”

Podczas Powstania służyła jako łączniczka i sanitariuszka na Sadybie, Czerniakowie i Mokotowie. Przenosiła m.in. broń pod ostrzałem, działając w warunkach ciągłego zagrożenia życia.

Jak wspominała po latach, udział w Powstaniu Warszawskim był dla niej jednym z najważniejszych doświadczeń w życiu. To był najpiękniejszy czas. Niczego nie żałuję. Raz jeszcze bym poszła. Pamiętam jaka to była jedność, wprost niesamowita w innych warunkach. Koleżeńska miłość. I jedno, i drugie bez wahania nadstawiłoby głowę za drugiego. Dlatego też to wszystko zostało i w głowie, i w sercu – mówiła w jednym z wywiadów, cytowanych przez „BohaterON”.

Reklama

bohateron, 1944.pl, rmf24.pl, pa/Stacja7

Reklama
Reklama

SKLEP DOBROCI

Reklama

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ

WIARA I MODLITWA
Zatrudnij nas