Abp Gądecki: przepraszam za zgorszenie spowodowane przez abp. Paetza

„Czuję się w obowiązku powiedzieć: przepraszam. Przepraszam za zgorszenie, jakie miało miejsce w archidiecezji. Z głębi serca przepraszam osoby, które czują się skrzywdzone” – napisał w liście na Adwent abp Stanisław Gądecki, odnosząc się do sprawy abp. Juliusza Paetza.

Polub nas na Facebooku!

List pasterski metropolity poznańskiego zostanie odczytany w kościołach archidiecezji poznańskiej w pierwszą niedzielę Adwentu 1 grudnia.

Abp Gądecki przypomniał, że 15 listopada zmarł abp Juliusz Paetz, oskarżany o molestowanie kleryków.

„Wyniki dochodzenia przeprowadzonego przez Stolicę Apostolską w tej materii nie zostały podane do publicznej wiadomości, zaś ksiądz arcybiskup był przekonany o swojej niewinności i nie wyraził publicznie skruchy, choć złożył rezygnację z urzędu” – czytamy w liście metropolity poznańskiego.

„W tej sytuacji – jako biskup archidiecezji poznańskiej – pragnę zwrócić uwagę na to, iż – zgodnie z Vos estis lux mundi, art. 7 – właściwą instancją do przeprowadzenia procesu i wydawania wyroków w odniesieniu do biskupów nie są inni biskupi, lecz Stolica Apostolska. Mimo to czuję się w obowiązku powiedzieć: przepraszam. Przepraszam za zgorszenie, jakie miało miejsce w archidiecezji. Z głębi serca przepraszam osoby, które czują się skrzywdzone” – napisał przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski.

„Wszystkich wiernych proszę, aby modlili się w intencji przebłagania za grzechy oraz za naszą wspólnotę diecezjalną, aby – zjednoczona w Duchu Świętym – mogła promieniować świadectwem chrześcijańskiego życia i apostolską gorliwością” – czytamy w liście pasterskim abp. Gądeckiego.

W dniu pogrzebu abp Gądecki określił formę pochówku szansą na oczyszczenie Kościoła poznańskiego. Liturgia miała charakter ściśle prywatny, a abp Paetz został pochowany na cmentarzu parafialnym, gdzie spoczywają członkowie jego rodziny.

Vos estis lux mundi to motu proprio papieża Franciszka z 2019 r. wydane w związku z przestępstwami na tle seksualnym.

KAI/ad

Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


Reklama

 

 


Reklama

Adwentowy Dzień Skupienia Diakonów Stałych na Jasnej Górze

Diakoni stali zgromadzili się dziś na Jasnej Górze na Adwentowym Dniu Skupienia. Służą w Kościele w Polsce od 2008 r. w 8 diecezjach.

Polub nas na Facebooku!

Mszy św. przewodniczył bp Rudolf Pierskała z Opola. Na Jasnej Górze tuż przed rozpoczęciem adwentu diakoni stali spotykają się od 4 lat.

Diakon może sprawować wiele funkcji sakramentalnych i liturgicznych; głosić Słowo Boże, udzielać chrztu, przechowywać i rozdawać Komunię św., asystować i błogosławić w imieniu Kościoła związki małżeńskie, a także przewodniczyć obrzędom żałobnym i pogrzebowym. W odróżnieniu od kapłana nie może jednak sprawować Eucharystii, spowiadać i udzielać sakramentu namaszczenia chorych. Diakon stały, który przyjmuje święcenia, wchodzi do stanu duchownego.

Waldemar Rozynkowski z diecezji toruńskiej na co dzień jest mężem i ojcem, zawodowo pracuje jako profesor Uniwersytetu im. Mikołaja Kopernika. – Jesteśmy po święceniach diakonatu duchownymi, ale żyjącymi na 100 procent w świecie, czyli podejmującymi decyzję, pracującymi. Każdy ma zawód i profesję, którą wykonuje. Jednocześnie przeżywamy swoje powołanie będąc ojcami, bo z wyjątkiem jednego, na 31 diakonów w Polsce 30 ma swoje rodziny i dzieci – wyjaśnia.

Bp Rudolf Pierskała zwrócił uwagę na potrzebę posługi diakonów, zwłaszcza na polu charytatywnym – wśród chorych, samotnych, starszych. – Księża zwykle raz na miesiąc idą do chorych z Komunią Świętą, a diakoni mogą to czynić częściej, nawet w niedzielę. Mają za zadanie również pocieszać chorych, rozmawiać z nimi, mieć dla nich czas – podkreślił bp Pierskała.

Historia diakonatu stałego sięga czasów apostolskich. Diakoni zajmowali się przede wszystkim posługą charytatywną, zarządzaniem dobrami materialnymi, katechezą i w związku z tym musiał posiadać określone kwalifikacje moralne, które św. Paweł wymienia w Pierwszym Liście do Tymoteusza (1 Tym 3,1-13). Gdy diakonat stały zaniknął, działania te musieli przejąć prezbiterzy. Tę posługę w Kościele rzymskokatolickim po tysiącu latach przywrócił papież Paweł VI.

W ciągu trzyletniego okresu przygotowawczego kandydaci na diakonów stałych pogłębiają swoją duchowość, uczą się m.in. głoszenia kazań i śpiewu kościelnego. Podczas święceń diakonatu, których udziela im biskup przez nałożenie rąk na ich głowy, ślubują posłuszeństwo ordynariuszowi swojej diecezji i jego następcom. Zobowiązani są również, tak jak inne osoby duchowne, do codziennego odmawiania modlitwy brewiarzowej.

Według prawa kanonicznego kandydat do diakonatu stałego – mężczyzna nieżonaty i zobowiązujący się do celibatu – może przystąpić do święceń po ukończeniu 25. roku życia. Kandydat związany małżeństwem musi mieć ukończonych 35 lat i posiadać pisemną zgodę żony. Episkopaty danego kraju mogą wydać zarządzenie o podwyższeniu wieku kandydatów do diakonatu. Prawo kanoniczne nie wyznacza górnej granicy święceń. Zazwyczaj konferencje biskupie ustalają ten wiek na 50 lat dla mężczyzny, który całkowicie poświęca się posłudze diakonackiej oraz 55 lat dla tego, który oprócz diakonatu pracuje zawodowo.

Obecnie na świecie posługuje ponad 45 tys. stałych diakonów w prawie 130 krajach, w Polsce jest ich 31 w ośmiu diecezjach.

KAI

Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


Reklama

 

 


Reklama

Copy link
Powered by Social Snap