Nasze projekty

Abp Gądecki na Jasnej Górze: Maryi polecamy losy pojednania polsko-ukraińskiego

"W ręce Maryi, Królowej Polski, polecamy losy przebaczenia i pojednania polsko-ukraińskiego" - mówił w nawiązaniu do 80. rocznicy rzezi Polaków na Wołyniu abp Stanisław Gądecki podczas sumy odpustowej dziękczynnej za opiekę Maryi nad polskim narodem, celebrowanej dziś na Jasnej Górze.

Fot. JasnaGoraNews/Twitter

Przewodniczący polskiego Episkopatu zaznaczył, że posłowie, którzy uchwalili Konstytucję 3 Maja, byli przekonani, iż jest ona przejawem Bożej Opatrzności nad chrześcijańską Polską, a kilka dni później, 5 maja 1791 roku, postanowili wybudować w Warszawie Świątynię Opatrzności Bożej jako akt wdzięczności za Bożą opiekę. Podkreślił też, że choć Konstytucja nie uratowała ginącej Polski, to dzięki niej Polacy odzyskali poczucie własnej wartości i szacunek dla swego politycznego dziedzictwa, a w latach niewoli Konstytucja podtrzymywała nadzieję na wolność Ojczyzny.

„Z rodzinnych domów wynieśli miłość do Ojczyzny i głęboką wiarę”

Przewodniczący KEP przypomniał też historię Rodziny Ulmów – Józefa i Wiktorii oraz ich siedmiorga dzieci, w tym jednego nienarodzonego, którzy zostali zamordowani 24 marca 1944 r. przez Niemców za ukrywanie Żydów. Beatyfikacja Rodziny Ulmów odbędzie się 10 września br. w Markowej, ich rodzinnej miejscowości, w której Żydzi ukrywani byli również w innych rodzinach.

Z rodzinnych domów wynieśli miłość do Ojczyzny i głęboką wiarę. Na fundamencie tych wartości budowali swoje życie małżeńskie i rodzinne. Starali się też przekazać swoim dzieciom te same wartości, jakie wyznawali – mówił.

Reklama

Rodzina Ulmów pochodząca z Markowej to pierwszy przypadek, gdy Kościół beatyfikuje nie tylko małżonków, ale także ich dzieci, w tym jeszcze nienarodzone dziecko. Dzieci Józefa i Wiktorii Ulmów można przyrównać do „świętych Młodzianków”, którzy zostali zamordowani z rozkazu króla Heroda – powiedział abp Gądecki. Wyraził też nadzieję na liczną obecność wiernych podczas beatyfikacji w Markowej.

Dla współczesnych rodzin Ulmowie mogą być przykładem wierności Bogu i stawania po stronie potrzebujących pomocy. W godzinie próby zdali egzamin w sposób niezwykle heroiczny. Ich życie i śmierć to dla nas potwierdzenie tego, że życie warto budować na najtrwalszym fundamencie, jakim jest Bóg.

Heroiczna pomoc Żydom

Abp Gądecki mówił również o wielkim zaangażowaniu duchowieństwa polskiego w ratowanie Żydów, mimo tego, że sami duchowni byli w czasie wojny ofiarami ogromnych prześladowań ze strony Niemców. Zwrócił uwagę, że na niektórych okupowanych terenach śmierć poniósł niemal co drugi ksiądz, a do liczby ofiar należy dodać również tych, którzy zamordowani zostali przez Sowietów.

Z badań prowadzonych od dziesięcioleci wynika, że w czasie Holokaustu Żydzi otrzymali pomoc od około 66 katolickich zgromadzeń żeńskich. Polskie zakonnice uratowały ok. 1,5 tys. żydowskich dzieci, a w tę akcję było zaangażowanych ponad 200 domów zakonnych. Pomagało im także 25 zgromadzeń męskich. Badania – przeprowadzone w ramach projektu „Księża ratujący Żydów” – mówią o niemal 1000 kapłanów zaangażowanych w różny rodzaj pomocy Żydom w czasie niemieckiej okupacji. Z tej liczby hitlerowcy zamordowali 150 księży – powiedział Przewodniczący KEP.

„Przebaczenie uprzedza pojednanie”

Ostatnią część homilii abp Gądecki poświęcił kwestii przebaczenia i pojednania polsko – ukraińskiego, nawiązując do przypadającej w tym roku 80. rocznicy rzezi Polaków na Wołyniu. Przypomniał, że Chrystus wzywa nas do przebaczania bliźnim. Podkreślił też, że często osoby dążące do pokonania w sobie poczucia krzywdy, mylą przebaczenie z pojednaniem, tymczasem są to dwa różne, choć ściśle ze sobą połączone, doświadczenia. Wyjaśnił, że przebaczenie uprzedza pojednanie. Ma charakter doświadczenia wewnętrznego. Jest osobistą decyzją odpuszczenia „naszym winowajcom” ich przewinień i grzechów popełnionych wobec nas. Dokonuje się ono w głębi serca i nie zależy od bliźniego. W pojednaniu natomiast konieczne jest zaangażowanie wszystkich stron uwikłanych w konflikt. Może ono być budowane dopiero na wzajemnej wymianie przebaczenia.

Reklama

Aby pojednanie mogło być prawdziwe, strony konfliktu winny najpierw uznać swoją odpowiedzialność. Podkreślił, że pojednanie może być budowane tylko na prawdzie i sprawiedliwości. Wyjaśnił, że szczere uznanie odpowiedzialności każdej ze stron – lub przynajmniej gotowość do jej szukania – jest konieczne do autentycznego pojednania.

W pojednaniu nie można tuszować wzajemnych krzywd. Dobrze jest też, gdy istnieje wzajemna możliwość wypowiedzenia ich wobec siebie. Pojednanie powinno się łączyć z gotowością do naprawienia wyrządzonych krzywd w takim wymiarze, w jakim jest to możliwe. Najczęściej konieczny jest kompromis obu stron połączony z postawą wzajemnego zrozumienia i wyjścia sobie naprzeciw – powiedział Przewodniczący KEP.

Przypomniał, że do pojednania polsko – ukraińskiego zachęcał zarówno św. Jan Paweł II jak i papież Franciszek. W ręce Maryi, Królowej Polski, polecamy więc losy przebaczenia i pojednania polsko-ukraińskiego. Maryjo, Matko przebaczenia i pojednania, przytul do swego serca wszystkie twoje dzieci, aby twa miłość stała się balsamem dla ich zranionych serc – modlił się Przewodniczący Episkopatu, kończąc homilię.

KAI, zś/Stacja7

Reklama

SKLEP DOBROCI

Reklama

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ

WIARA I MODLITWA
Wspieraj nas - złóż darowiznę