video-jav.net

Trzy sposoby na kleryka

Co robią w swoich seminariach misjonarscy nowicjusze, nowicjuszki i klerycy? Czekają na twoją modlitwę 24h/dobę. Przełam trendy! Módl się!

Dorota Paciorek
Dorota
Paciorek
zobacz artykuly tego autora >

Polub nas na Facebooku!

NIKT NIE RODZI SIĘ KSIĘDZEM

Księża nie biorą się z księżyca. Oni wychodzą z seminarium. Akcja adopcyjna „Wychowaj księdza – adoptuj kleryka” to dla każdego z młodych kandydatów do kapłaństwa Metropolitalnego Seminarium Duchownego w Lublinie szansa na duchowe wsparcie – tak potrzebne podczas długoletniej formacji.

Choć inicjatywa rozpoczęła się w październiku (nota bene we wspomnienie Świętych Aniołów Stróżów) już ponad 130 osób objęło kleryków swoją modlitwą. Ale w seminarium wciąż pozostają wolne miejsca.

Trzy sposoby na kleryka

Chcesz zaopiekować się klerykiem? Wyślij swoje zgłoszenie na [email protected], a dostaniesz imię i nazwisko kandydata na księdza, któremu będziesz towarzyszyć w jego codziennym trudzie. Twoja modlitwa ma ogromne znaczenie!

Duchowej adopcji kleryków patronuje… kobieta. Jest nią św. Teresa od Dzieciątka Jezus, która zza krat klasztoru karmelitańskiego mówiła: "Przybyłam tutaj, aby zbawiać dusze, a nade wszystko, by się modlić za kapłanów". Powiedziała także, że gdyby nie była kobietą, z pewnością zostałaby kapłanem.

Trzy sposoby na kleryka

MŁODE DRZEWA JUTRO BĘDĄ LASEM

Mała Tereska od Dzieciątka Jezus została też patronką akcji Papieskich Dzieł Misyjnych AdoMis – Adoptuj Misyjnych Seminarzystów. Skierowana jest ona na pomoc duchową, ale także materialną dla kandydatów do kapłaństwa i życia zakonnego na terenach misyjnych. Tak, aby żadne powołanie w krajach III świata nie zostało zmarnowane, a ci spośród 73000 seminarzystów oraz 6550 nowicjuszy i nowicjuszek, którzy już odpowiedzieli na wezwanie Pana „Pójdź za Mną”, mogli w pełni poświęcić się nauce i modlitwie.

Więcej na: adomis.missio.org.pl

METODA BŁYSKAWICZNA

Chcesz wreszcie zatroszczyć się o Kościół? Pragniesz pomóc seminarzystom? Bez specjalnych słów zachęty i fejsbukowych nawijek, włącz się do modlitwy za kleryków właśnie tu i teraz:

Panie, ofiaruję Ci moje cierpienia i krzyże za przygotowujących się do kapłaństwa, aby gorliwie odpowiedzieli na głos Twojego powołania. Spraw, by wzrastali w mądrości i łasce, w miłości Boga i bliźniego. Pomóż im naśladować Ciebie w posłuszeństwie, ubóstwie i czystości. Spraw również, by sami stali się świętymi i do szczytów świętości prowadzili powierzony w przyszłości Lud Boży.

Amen.

Dorota Paciorek

Dorota Paciorek

Wymienianie ksiąg Starego Testamentu idzie jej zdecydowanie słabiej niż recytacja odcieni Pantone. Ale ma hopla na punkcie Jezusa z Nazaretu i uważa, że chrześcijaństwo to najradośniejsza religia na świecie (choć złośliwi wliczają ten entuzjazm w profity neofity). Od niedawna zajmuje się designem chrześcijańskim i wciąż wierzy, że sztuka użytkowa w Kościele nie musi ograniczać się do plastikowych Maryjek z odkręcaną główką na wodę święconą. Lubi malować ikony i robić memy na Facebook’u. Nie lubi gdy muchy zjadają jej pigment z ikon i gdy nieznajomi użytkownicy kradną obrazki z fejsa zamiast je udostępniać.

Zobacz inne artykuły tego autora >
Dorota Paciorek
Dorota
Paciorek
zobacz artykuly tego autora >

Różaniec papieża dobroci

Błogosławiony Jan XXIII - człowiek, który zachwycał się modlitwą różańcową i tłumaczył jej głęboki sens. W Liście Apostolskim „Il religioso convegno” napisał: „O, jak zawsze piękny jest różaniec w rękach niewinnego dziecka, i człowieka chorego, dziewicy Bogu poświęconej w ukryciu klasztornym, (…) mężczyzny i niewiasty, ojca i matki w rodzinie”.

Polub nas na Facebooku!

Różaniec papieża dobroci

Był 3 czerwca 1963 roku, poniedziałek po Zesłaniu Ducha Świętego. Na Placu świętego Piotra kończyła się msza święta. Tłum na wezwanie diakona odpowiadał: Bogu niech będą dzięki. W tym samym czasie, w murach papieskiego pałacu, odchodził Jan XXIII – nazywany papieżem dobroci.

Słynął z uśmiechu, otwartości na ludzi świeckich, umiejętności prowadzenia rozmów pokojowych. To za jego pontyfikatu zaczęły się kruszyć mury państw totalitarnych. W krajach komunistycznych, mimo inwigilacji władzy państwowej, odradzał się Kościół: tworzyły się duszpasterstwa akademickie, powstawały ruchy charyzmatyczne.

To za sprawą Jana XXIII rozpoczął się dialog ekumeniczny. Ludzie zaczęli więcej modlić się do Ducha Świętego, czytać Biblię.

On sam inspirował świeckich do działania, prostymi gestami. Najbardziej znany był gest błogosławienia kobietom w ciąży. Podobno zawsze, kiedy widział przyszłą matkę, zatrzymywał się i błogosławił.

Jan XXIII był też nazywany papieżem modlitwy. A mocnym filarem jego duchowości był różaniec.

Różaniec papieża dobroci

Niżej kilka najważniejszych myśli “Papieża dobroci” na temat modlitwy różańcowej:

 

„Różaniec łączy ręce: niewinne ręce dzieci, drżące ręce starych ludzi, silne ręce robotników: z różnych stron świata wznosi się niczym prawdziwa psalmodia, która w jakiś sposób może stanąć obok recytowanego przez mnichów Boskiego Oficjum”.

(Jan XXIII)

„Różaniec Maryi przyjmujemy do wznoszenia wielkiej modlitwy społecznej i powszechnej wobec codziennych, i nadzwyczajnych potrzeb Kościoła świętego, narodów i całego świata”.

(Jan XXIII)

„Różaniec staje się gorącą prośbą powszechną poszczególnych dusz i niezmiernej społeczności ludzi odkupionych, którzy z tylu miejsc ziemi spotykają się razem w jednej modlitwie: czy to w osobistych prośbach, zanoszonych dla uproszenia łask w potrzebach indywidualnych każdego z nich, czy też przez udział w niezliczonym i jednomyślnym chórze całego Kościoła w wielkich sprawach wszystkiej ludzkości”.

(Jan XXIII)

Różaniec papieża dobroci

Meditare rosario zamiast recitare

„Różaniec trzeba odmawiać dobrze: nie tylko samym ruchem warg, ale duszą otwartą na kontemplację najbardziej wyrazistych tajemnic z życia Jezusa i Maryi”.

(Jan XXIII)

„Różaniec (…) jest wspaniałym środkiem modlitwy, który wraz z rozmyślaniem stanowi – niczym koronę mistyczną – gdzie modlitwy Ojcze nasz, Zdrowaś Maryjo i Chwała Ojcu łączą się z rozważaniem najwznioślejszych tajemnic naszej wiary, co sprawia, że dramat Wcielenia i Odkupienia Pana Naszego staje przed umysłem w wielu obrazach”.

(Jan XXIII)

Zobacz także:

List Apostolski Jana XXIII o różańcu „Il religioso convegnoz 29 września 1961 roku.