video-jav.net

Hosanna Synowi Dawida!

Niedzielą Męki Pańskiej zaczynamy Wielki Tydzień. Dziś wspominamy Chrystusa, wjeżdżającego do Jerozolimy na osiołku i odbierającego królewską cześć. Żydowskie dzieci rzucały przed Nim palmy, krzycząc „Hosanna Synowi Dawida!”.

Dawid Gospodarek
Dawid
Gospodarek
zobacz artykuly tego autora >

Polub nas na Facebooku!

Święcenie palem

W XI wieku do liturgii wprowadzono zwyczaj święcenia palem. Przed reformami Piusa XII poświęcenie palem poprzedzała swoista liturgia słowa, śpiewano też fragment z Księgi Wyjścia (Wj 15, 27. 16,1-7). Obecnie po odśpiewaniu psalmów mesjańskich o królowaniu Boga, śpiewa się tylko ewangelię opowiadającą o wjeździe Pana Jezusa do Jerozolimy (Mt 21, 1-9). Dawniej kapłan śpiewał również specjalną prefację o królowaniu Chrystusa nad wszystkimi władcami, którzy mają obowiązek być przede wszystkim Jego sługami.

Warto zauważyć, że przygotowane palmy mają być z żywych, najlepiej zielonych gałązek (u nas najpopularniejsze są gałązki wierzby). Nie powinny to być suszone wiązki traw i kwiatów (czasem też papierowych) – one stanowić mogą jedynie ozdobę właściwej palmy.

Królewska procesja

W starszej formie rytu rzymskiego przed Mszą świętą ma miejsce radosna procesja.

Pierwsze ślady procesji liturgicznej sięgają IV wieku. W Jerozolimie odtwarzano ewangeliczne sceny. Z Góry Oliwnej, na której po południu miała miejsce liturgia słowa,  biskup na osiołku wjeżdżał do miasta, do kościoła Zmartwychwstania. Towarzyszyły mu tłumy wiernych śpiewających antyfony i hymny oraz niosące palmy, które rzucano pod kopyta osiołka. Przechodzono przez Złotą Bramę, tę samą, przez którą do miasta na osiołku wjechał Pan Jezus, wypełniając mesjańskie proroctwo (Ez 44,1-3).

Z Ziemi Świętej zwyczaj procesji rozprzestrzenił się na cały Kościół. Już w V wieku znany był w liturgii rzymskiej.

Procesja ma charakter radosny, triumfalny. W wielu miejscach była długa – od jednego kościoła do drugiego. Z czasem celebransa jadącego na osiołku wyparła w niektórych miejscach figura Chrystusa.

Do dziś praktykowane jest to np. we wsi Tokarnia.

Podczas procesji śpiewa się kilka antyfon opowiadających o wydarzeniach wspominanych dzisiejszego dnia oraz ich znaczeniu, a także psalm 147 – „Chwal Jerozolimo Pana”. Chyba najpiękniejszym śpiewem przygotowanym na tę procesję jest hymn ku czci Chrystusa Króla „Gloria laus”. Napisał go w IX wieku w więziennej celi biskup Teodulf z Orleanu. Gdy przeczytał go cesarz Ludwik, kazał natychmiast uwolnić autora.

Przed reformami Piusa XII, po dojściu do kościoła subdiakon uderzał krzyżem przyozdobionym palmą w drzwi i nim je otwierał. Różnie to tłumaczono. Potrójne uderzenie symbolizować miało opór Żydów przed przyjęciem Mesjasza. Przede wszystkim gest ten oznaczał Chrystusa, który swoim krzyżem otwiera nam bramy nieba.

Dwa akcenty

Liturgia Mszy Świętej przestawia akcenty celebracji z radosnego i triumfalnego na pokutny i zanurzający w mękę Chrystusa. Celebrans zmienia kolor szat z czerwonych (odnoszących się do królewskiej purpury) na fioletowe. Te dwie części liturgicznych obchodów Niedzieli Męki Pańskiej wskazują na to, że triumf i królowanie Pana Jezusa są nierozerwalnie związane z Jego Ofiarą. Nawet Krzyż nie pozbawia Chrystusa majestatu i prawa do panowania – przeciwnie, staje się on Jego tronem.

Msza przebiega według normalnego porządku (gdy poprzedza ją procesja pominięte są jedynie obrzędy wstępne). Śpiewany jest podczas niej hymn o kenozie z listu św. Pawła do Filipian (Flp 2, 5-11) oraz pasja z ewangelii św. Mateusza (Mt 26,35-27,60), zapowiadająca wydarzenia, które przeżywać będziemy w Wielkim Tygodniu.

Tradycje ludowe

Łacina nie stanowiła dla wiernych problemu w rozumieniu istoty przeżywanej liturgii i jej treści. Z pomocą w kazaniach i katechezach wychodzili duszpasterze. Świadomość aktywnego udziału wiernych wyrażała się między innymi w licznych tradycyjnych pieśniach przygotowanych specjalnie na ten dzień.

Szósty dzień przed Wielkanocą,

Kiedy wjeżdżał dziwną mocą

Do Jerozolimskiej bramy,

                                      

Wyszły Mu dziatki z palmami.

Wdzięczne Mu głosy śpiewały,

Królem Go swym wyznawały:

Witaj, Zbawicielu świata,

Przez długie czekany lata!

O, jak prędko jest odmiana

W ludzkiem afekcie do Pana!

Bo po krótkim potem czasie

Ciągną do miasta w hałasie.

[z pieśni „Wszechmogący, dobry Panie”, za: Zbiór pieśni nabożnych i katolickich, Pelplin 1871]

Od średniowiecza organizowano misteria przedstawiające ewangeliczne sceny.

O palmach opowiada inny artykuł:


Palma na miarę naszych możliwości


Poświęcone palmy wkładano za obraz, wystawiano też czasem z gromnicą na okno podczas burzy.


Dlaczego Matka Boska jest Gromniczna?


Po roku odnoszono je do proboszcza. Ten palmy palił, a popiół z nich służył do posypywania głów w Środę Popielcową.

Ciekawym i niestety już prawie wymarłym zwyczajem są krakowskie Pucheroki. To trochę analogiczne do kolędowania czy dyngusa: przebrani chłopcy krążą po wsiach śpiewając przyśpiewki często nawiązujące do roku liturgicznego, licząc na podarunki od mieszkańców.

Podobnie w okolicach Rzeszowa chłopcy chodzili z palmami i krzyżykiem po wsi, zbierając jajka na Wielkanoc. Znany jest stamtąd taki wierszyk:

Już nam tu nastała ta Kwietnia Niedziela

Będziemy witali Pana Zbawiciela.

Jak Go mamy witać?

Kwiateczków nie widać…

Mroźna zima była, kwiatki wymrozila,

Dla Pana Jezusa nic nie zostawiła.

Pan Jezus maluśki pogubił pieluszki, A ja Mu poznoszę.

A was, gosposieńko, o jajeczko proszę.

Jąknie dacie jajka, Dajcie gomułeczkę.

Będziemy wychwalać Świętą Panieneczkę. 

Świętą Panieneczkę, Jezusa miłego,

Byśmy się doczekali jajka święconego.

A we czwartek z rana

Sprzedał Judasz Pana

Za trzydzieści srebrników

Żydom niewolnikom.

Nie sprzedawaj Żydom,

tylko Matce Jego,

Bo Ona Go miała

za najmilejszego.

Dawid Gospodarek

Dawid Gospodarek

Zobacz inne artykuły tego autora >
Dawid Gospodarek
Dawid
Gospodarek
zobacz artykuly tego autora >

Niedziela Palmowa

Po co Jezus przybył do Jerozolimy na Święto Przaśników i dlaczego liturgia Niedzieli Palmowej rozpoczyna się poza świątynią? Liturgia Wielkiego Tygodnia to liturgia drogi, nie tylko tej wewnętrznej, ale także pielgrzymka w wymiarze czysto fizycznym.

Iwona Podgórska
Iwona
Podgórska
zobacz artykuly tego autora >

Polub nas na Facebooku!

Co roku Żydzi na święto „Przaśników” pielgrzymowali do świątyni Jerozolimskiej, by tam chwalić Boga i dziękować Mu za wyswobodzenie z niewoli Egipskiej. Jezus również pielgrzymował wraz z apostołami by świętować dzień wyzwolenia narodu wybranego. Będąc w okolicy Betfage, polecił swoim dwóm uczniom, by poszli do pobliskiej wsi i przyprowadzili znajdującego się tam osła. Na pytania, czemu to robią, Jezus kazał im odpowiedzieć: „Pan go potrzebuje”. Gdy to zrobili, Chrystus dosiadł osiołka i na nim wjechał do Jerozolimy. Lud wyszedł na spotkanie swojemu Nauczycielowi, słał pod nogi płaszcze i gałązki palmowe i krzyczał: „Hosanna Synowi Dawida! Błogosławiony Ten, który przychodzi w imię Pańskie. Hosanna na wysokościach” (Mt 21,1-11). Wydarzenie to miało być spełnieniem słów ze Starego Testamentu: „Raduj się wielce, Córo Syjonu, wołaj radośnie, Córo Jeruzalem! Oto Król twój idzie do ciebie, sprawiedliwy i zwycięski. Pokorny – jedzie na osiołku, na oślątku, źrebięciu oślicy” (Za 9,9).

Niedziela Palmowa

Niedziela Palmowa otwiera Wielki Tydzień. Siedem kolejnych dni przygotowuje wiernych do najważniejszego święta chrześcijańskiego jakim jest Zmartwychwstanie Jezusa. Od zawsze te wielkie dla chrześcijan wydarzenia celebrowano ze szczególnym nabożeństwem i uwagą.

Po czasach prześladowań, gdy wszelkie praktyki religijne były surowo zabronione, dzięki Edyktowi Mediolańskiemu ogłoszonemu w 313 r., wierni mogli jawnie wyznawać wiarę i sprawować obrzędy religijne. Chrześcijanie zamieszkujący Jerozolimę przeżywali szczególnie mocno tajemnice męki, śmierci i zmartwychwstania Chrystusa.

W rocznice wielkich wydarzeń wierni udawali się w święte miejsca, gdzie modlitwą, pochodami i śpiewem odtwarzano historyczne sceny z życia Zbawcy. Konstantyn Wielki i matka jego św. Helena otoczyli wielką czcią i troskliwą opieką miejsca święte, gdzie żył i umierał Zbawiciel. W Betlejem i w Nazaret, na Górze Oliwnej i na Kalwarii stanęły wspaniałe świątynie. Liczni pielgrzymi zaczęli nawiedzać „Ziemię świętą”. Zachowały się zapiski galijskiej pątniczki Egerii, która około roku 385 przybyła z dalekiej Akwitanii, aby przeżyć Wielki Tydzień w Jerozolimie. Podaje ona w swych pamiętnikach, że gdy w Wielki Piątek czytano pasję, cały kościół był pełen szlochu i łkania.

Niedziela Palmowa

W Niedzielę Palmową – opowiada Egeria – schodził się cały lud wraz z biskupem na Górę Oliwną do kościoła Eleona o godzinie 7.00, czyli 13.00 naszego czasu. Tam odmawiano hymny i antyfony. O godzinie 9.00, czyli 15.00 przechodzono z kościoła Eleona, stojącego w ogrodzie oliwnym, do kościoła Imbomon, znajdującego się w miejscu, z którego Chrystus wstąpił do nieba. Tam na siedząco odmawiano antyfony i słuchano czytań do godziny 11.00. Kończono czytaniem Ewangelii o uroczystym wkroczeniu Chrystusa do Jerozolimy, a na słowa „Błogosławiony, który przychodzi w imię Pańskie!” wszyscy natychmiast podnosili się i udawali pieszo do kościoła Zmartwychwstania, gdzie kończono nabożeństwem przy świecach. Z jej opisów obchodów wielkotygodniowych w Świętym Mieście łatwo wywnioskować, że nasza liturgia tych najświętszych dni w roku wzorowana jest na zwyczajach jerozolimskich.

Zwyczaj procesjonalnego obchodzenia pamiątki triumfalnego wjazdu Chrystusa do Jerozolimy rozpowszechnił się na Wschodzie i na Zachodzie.

Sakramentarze z IX wieku mówią już o procesji na pamiątkę triumfalnego wkroczenia Mesjasza do Jerozolimy. Zachowały się dosyć dokładne opisy tych obchodów w średniowiecznych miastach. W Niedzielę Palmową wychodziły za miasto dwie procesje. Pierwsza złożona z duchowieństwa, udawała się do jednego z kościołów położonych za murami, w którym był wystawiony Najświętszy Sakrament, figura Chrystusa lub przynajmniej krzyż. Kościół taki nazywał się „Betanią”. Wstępując do niego procesja witała Chrystusa okrzykiem „Witaj nasz Królu!”

Po adoracji duchowni niosąc Chrystusa wychodzili naprzeciw drugiej procesji. Gdy połączyły się one, szły ze śpiewem ku zamkniętym w międzyczasie bramom miasta. Wewnątrz za bramą chór witał zbliżającą się procesję, skomponowanym na tę uroczystość hymnem. Po zastukaniu w bramę otwierała się ona i wierni wkraczali ze śpiewem do głównego kościoła, gdzie rozpoczynała się zaraz potem Msza święta.

Niedziela Palmowa

W innych regionach celebrans wychodził w Niedzielę Palmową przed kościół, a bramę świątyni zamykano. Kapłan uderzał w nią trzykrotnie krzyżem, wtedy dopiero brama otwierała się i kapłan z uczestnikami procesji wchodzili do kościoła, aby odprawić mszę świętą. Symbol ten miał wiernym przypominać, że zamknięte niebo zostało otwarte dzięki zasłudze krzyżowej śmierci Chrystusa. W XI w. rozpowszechnił się również zwyczaj święcenia palm, mających upamiętnić gałązki palmowe rzucane pod nogi wjeżdżającego do Jerozolimy Jezusa. Ten nieodłączny dziś atrybut Niedzieli Palmowej przez lata nabrał szczególnej mocy i znaczenia w ludowej religijności.


Palma na miarę naszych możliwości


W Niedzielę Palmową kapłan nie przywdziewa szat pokutnych, fioletowych, ale czerwone dla podkreślenia tego, że Chrystus jest Mesjaszem, Królem. Procesja zaś ma charakter triumfalny. Akcentują to m.in. pieśni, które śpiewa się w czasie poświęcenia palm i procesji.


Źródła:

A. Bugnini C. M., C. Braga C. M.,Peregrinatio Sylviae, cyt. w Ordo Hebdomadae Sanctae restauratus, Romae 1956, s. 28-29.

S. Maria Renata, Vivere cum Ecclesia. Rozważania liturgiczne na poszczególne okresy i święta roku kościelnego t. I, Kraków 1958, s. 280-283.

Iwona Podgórska

Iwona Podgórska

Zobacz inne artykuły tego autora >
Iwona Podgórska
Iwona
Podgórska
zobacz artykuly tego autora >