7 dowodów na istnienie Boga

„Głupi rzekł w sercu swoim: Nie ma Boga” - tak jest napisane w Psalmie (Ps 14,1 ; Ps 53,1). Tymczasem od wieków ludzka ciekawość sprawia, że poszukujemy dowodów na istnienie Boga

Roman Zając
Roman
Zając
zobacz artykuly tego autora >

Polub nas na Facebooku!

Niepodważalnym faktem jest, że wielu ludzi żywi głębokie przekonanie o nieistnieniu Boga, twierdząc, iż przeciwny pogląd ubliża ich inteligencji (czego przykładem jest chociażby błyskotliwy biolog Richard Dawkins) i nie są to bynajmniej ludzie, którzy nie mieli okazji poznać podawanych przez chrześcijan „dowodów” na istnienie Boga. Co prawda w Psalmach znajdziemy słowa: „Głupi rzekł w sercu swoim: Nie ma Boga” (Ps 14,1; Ps 53,1), ale niestosowne i nieprawdziwe byłoby założenie, że ateiści są ludźmi, którym brakuje inteligencji, albo wiedzy. Niektórzy to wręcz umysły wybitne. Co ciekawe, są także ludzie, którzy nazywają samych siebie z dumą agnostykami, zawieszają wydanie w tej sprawie werdyktu, uznając zarówno teistów, jak i ateistów za ludzi… wierzących (bo jedni wierzą w istnienie Boga, a drudzy w Jego nieistnienie), w rzeczywistości zaś ani jedni, ani drudzy nie mogą udowodnić prawdziwości swych przekonań.

Po co nam dowody?

Tak naprawdę ludzie, którzy wierzą nie potrzebują dowodów, ale to nie znaczy z kolei, że nasza wiara jest irracjonalna, bądź sprzeczna z tym, co podpowiada rozum. W chrześcijaństwie zawsze żywy był pogląd, że do pojęcia Boga można w pewnym stopniu dotrzeć drogą rozumowania przez logiczne myślenie, co nie jest jeszcze wiarą, ale może być jakimś punktem wyjścia do nawiązania z Bogiem osobistej relacji. Rino Cammilleri w książce „Czy Bóg jest katolikiem?” napisał: „Nie sądzę, aby Bóg stworzył ludzi, a potem bawił się z nami w chowanego, nie dając nam żadnych szans na powodzenie w tej zabawie”. Bóg zachowuje się więc jak ktoś, kto dał wystarczająco dużo sygnałów, że jest, ale nie dał ostatecznej pewności, wynikającej z wiedzy, bo tylko w ten sposób możliwe jest dokonanie przez nas wolnego wyboru.

Zamiast o dowodach na istnienie Boga, lepiej byłoby mówić o argumentach, przesłankach, bądź (tak jak św. Tomasz z Akwinu) o „drogach”. Bóg otwiera przed nami wiele dróg, abyśmy mogli Go poznać i zakochać się w Nim. Popatrzmy więc na przedstawione niżej “dowody” tak, jak na ćwiczenia w medytacji i próby uchwycenia sensu.



1. „Dowód” z istnienia wojujących ateistów

Niektórzy skrajni, walczący ateiści tak żarliwie zwalczają ideę Boga, że stanowi ona ich obsesję, stając się czymś, co niemalże konstytuuje sens ich egzystencji. Ba! Można by odnieść wrażenie, że paradoksalnie Bóg jest zdecydowanie i stale obecny w ich życiu, poprzez ciągły przymus zaprzeczania Jego istnieniu…

 ● CZYTAJ WIĘCEJ ●

 


2. „Dowód” z istnienia Wszechświata i nas samych

Według Biblii Bóg sam nam o sobie powiedział, to znaczy objawił się, ale Boga można poznać także na sposób intuicyjno-naturalny z Jego dzieł. Patrząc na majestat przyrody i kosmosu, w naturalny sposób, dochodzimy do wniosku, że musi być jakaś Przyczyna wszystkiego. Musi być Coś, co to wszystko tłumaczy

 ● CZYTAJ WIĘCEJ ●

 

 


3. „Dowód” z cudów

Pierwszy „cud św. Januarego” w obecności papieżaOczywiście są tacy, którzy mówią, że żadnych cudów nie ma. No dobrze… Uzdrowienia mogą być efektem działań naszego mózgu, którego możliwości nie znamy. Siła sugestii może zdziałać naprawdę wiele. Słynny „cud słońca” w Fatimie niechaj będzie zbiorową halucynacją. Jak jednak wytłumaczyć istnienie tzw. całunu z Manoppello, wizerunku Matki Bożej z Guadalupe oraz licznych, potwierdzonych cudów eucharystycznych?…

● CZYTAJ WIĘCEJ ●


4. „Dowód” z osobistego doświadczenia wierzących

Scena 25: Wiara czyni cudaOd zarania dziejów u miliardów ludzi na całym świecie napotykamy przeświadczenie, że Bóg istnieje. Ludzie dochodzą do takiego wniosku nie poprzez filozoficzne rozważania, ale na podstawie osobistego, subiektywnego kontaktu z Bogiem. Szczegółowe relacje dotyczące swoich doświadczeń z Bogiem mogą także dziś złożyć miliony żyjących współcześnie osób…

● CZYTAJ WIĘCEJ ●

 

 


5. „Dowód” z pragnienia Boga

Nasze życie jest ciągłą gonitwą, poszukiwaniem, dążeniem do zrealizowania samego siebie. Każdy człowiek odczuwa w swym życiu pewne potrzeby i pragnienia, którym odpowiada coś realnie istniejącego. Odczuwamy głód i istnieje pokarm, żeby ten głód zaspokoić. Odczuwamy też głód wiedzy, więc mamy książki oraz naukę…

● CZYTAJ WIĘCEJ ●

 


6. „Dowód” św. Anzelma

Św. Anzelm, arcybiskup Canterbury (żyjący w XI wieku) przedstawił przedziwny argument za istnieniem Boga, który do dziś szokuje i powoduje logiczny zawrót głowy. Anzelm zaproponował błyskotliwie lapidarną i dość trafną definicję Boga, a brzmi ona: „coś, ponad co nic większego nie można pomyśleć”…

● CZYTAJ WIĘCEJ ●

 

 


7. „Dowód” z moralności

Ci którzy czytali „Mistrza i Małgorzatę” Michaiła Bułhakowa, pamiętają z pewnością rozmowę Wolanda z Berliozem i poetą Bezdomnym, którzy, nieświadomi, że ich rozmówcą jest Szatan, obwieścili, że są ateistami, podobnie jak znakomita większość ludności ich kraju…

● CZYTAJ WIĘCEJ ●

 

 

 


Jeśli podobają Ci się nasze artykuły, możesz nas wesprzeć:

Wesprzyj nas
Roman Zając

Roman Zając

Biblista i demonolog, absolwent Instytutu Nauk Biblijnych KUL, autor książki „Szatan w Starym Testamencie”, publikuje głównie w pismach „Któż jak Bóg”, „Egzorcysta”, „List”, „Biblia krok po kroku”

Zobacz inne artykuły tego autora >
Show comments
Roman Zając
Roman
Zając
zobacz artykuly tego autora >

Twoja Biblia. Ubóstwo to skarb

Pismo Święte w wielu słowach pokazuje wartość ubóstwa. „Łatwiej jest wielbłądowi przejść przez ucho igielne, niż bogatemu wejść do królestwa niebieskiego” (Mt 19,24), a ubodzy w duchu są błogosławieni, bo "do nich należy królestwo niebieskie" (Mt 5, 3). Jak widać w ubóstwie nie chodzi tylko o niedostatek w sensie materialnym.

Redakcja portalu
Redakcja portalu
zobacz artykuly tego autora >

Polub nas na Facebooku!

W Starym Testamencie wiele mamy przykładów osób ubogich – zawsze byli to ludzie oddani całym sercem Panu. Wiele razy pada tu stwierdzenie, że Bóg opiekuje się tymi, którzy są słabi, podnosi pokornych, otacza opieką ubogich. Prawo podaje kilka możliwości szczególnego traktowania potrzebujących:

  • Jeśli pożyczysz pieniądze ubogiemu z mojego ludu, żyjącemu obok ciebie, to nie będziesz postępował wobec niego jak lichwiarz i nie każesz mu płacić odsetek” (Wj 22,24).
  • Nie pozwolisz wydać przewrotnego wyroku na ubogiego, który się zwraca do ciebie w swym procesie” (Wj 23,6).
  • „Kiedy żąć będziecie zboże ziemi waszej, nie będziesz żął aż do samego skraju pola i nie będziesz zbierał kłosów pozostałych na polu. Nie będziesz ogołacał winnicy i nie będziesz zbierał tego, co spadło na ziemię w winnicy. Zostawisz to dla ubogiego i dla przybysza. Ja jestem Pan, Bóg wasz!” (Kpł 9,9-10)

Także w Księdze Psalmów znajdujemy wiele fragmentów o Bożej opiece nad ubogimi:

  • Ja zaś jestem ubogi i nędzny, ale Pan troszczy się o mnie. (Ps 40, 18)
  • Otoczy opieką uciśnionych z ludu, ratować będzie dzieci ubogich, a zetrze ciemiężyciela. (Ps 72, 4)
  • Wyzwoli bowiem wołającego biedaka i ubogiego, i bezbronnego. Zmiłuje się nad nędzarzem i biedakiem i ocali życie ubogich: uwolni ich życie od krzywdy i ucisku, a krew ich cenna będzie w jego oczach. (Ps 72, 14)
  • Podnosi nędzarza z prochu, a dźwiga z gnoju ubogiego, by go posadzić wśród książąt, wśród książąt swojego ludu. (Ps 113, 7-8)

Dla Izrealitów bogactwo było traktowane jak Boże błogosławieństwo, nagroda za wierność – nie postrzegano więc ubóstwa pozytywnie. Historia Hioba spowodowała, że sprzeczność uczciwości i ubóstwa zaczęto traktować jak tajemnicę – oto człowiek wierny Bogu doświadczał ogromnej biedy, a przecież niczym sobie na to nie zasłużył.

W Księdze Przysłów znajdziemy teksty zachęcające do pomagania osobom ubogim.

  • Kto ciemięży ubogiego, lży jego Stwórcę, czci Go ten, kto się nad biednym lituje. (Prz 14, 31)
  • Kto uszy zatyka na krzyk ubogiego, sam będzie wołał bez skutku. (Prz 21, 13)
  • Kto daje ubogim – nie zazna biedy; kto na nich zamyka oczy, zbierze wiele przekleństw. (Prz 28, 27)

 

„Błogosławieni ubodzy w duchu, albowiem do nich należy Królestwo Niebieskie” (Mt 5, 3). Takimi słowami rozpoczął Jezus kazanie na górze. To pierwsze błogosławieństwo – ubóstwo jest niejako punktem wyjścia do kolejnych. I nie chodzi tu jak widzimy tylko o ubóstwo materialne, ale właśnie o ducha – o postawę. Do ubóstwa wracał Jezus w swoich naukach, często także w przypwieściach. Znana jest chociażby przypowieść o bogatym młodzieńcu, który usłyszawszy, że powinien sprzedać wszystko, co ma “odszedł zasmucony” (Mt 19, 22). Inny przykład to historia ubogiej wdowy, która wrzuciła do skarbony tylko dwa pieniążki. Jezus postawił ją za wzór do naśladowania, mówiąc “Wszyscy wrzucali z tego, co im zbywało; ona zaś ze swego niedostatku wrzuciła wszystko, co miała, całe swe utrzymanie” (Mk 12, 44).

W jednej z przypowieści Jezus pokazał gromadzenie bogactw jako niepotrzebne. Pewien człowiek zgromadził tak dużą ilość plonów, że nie miał gdzie ich pomieścić. Postanowił zbudować ogromne spichlerze i żyć w dostatku do końca swoich dni. “Bóg powiedział mu: O niemądry! Jeszcze tej nocy zażądają od ciebie twojej duszy i dla kogóż zostanie to, co sobie przygotowałeś?” (Łk 12, 20). Historia ta pokazuje, że lepiej być bogatym przed Bogiem. Jezus mówi wprost “Gromadźcie sobie skarby w niebie” (Mt 6, 19). Bogactwo Jezus jako przeszkodę do wejścia do królestwa niebieskiego. „Łatwiej jest wielbłądowi przejść przez ucho igielne, niż bogatemu wejść do królestwa niebieskiego” (Mt 19, 24).

 

Warto też zwrócić uwagę, że Jezus właśnie spośród ludzi ubogich wybrał większość Apostołów. Posyłając ich na głoszenie powiedział wprost „Nie bierzcie nic na drogę: ani laski, ani torby podróżnej, ani chleba, ani pieniędzy; nie miejcie też po dwie suknie!” (Łk 9,3). Nie dziwi zatem, że jako ogromną wartość ukazywał Jezus również służbę ubogim. Jako jedną z nauk przytoczył przypowieść o bogaczu i Łazarzu. Żebrak Łazarz leżał pod domem bogacza prosząc go o pomoc. Po śmierci Łazarz trafił do nieba, a bogacz do otchłani. Bogacz wołał “Ojcze Abrahamie, ulituj się nade mną i poślij Łazarza; niech koniec swego palca umoczy w wodzie i ochłodzi mój język, bo strasznie cierpię w tym płomieniu”. Lecz Abraham odrzekł: “Wspomnij, synu, że za życia otrzymałeś swoje dobra, a Łazarz przeciwnie, niedolę; teraz on tu doznaje pociechy, a ty męki cierpisz.” (Łk 16, 24-25)

Bardzo dosadnie wartość służby ludziom słabszym pokazał Jezus w jednym z obrazów końca świata, porównując go do rozdzielania przez pasterza owiec od kozłów. Zapowiedział, że Syn Człowieczy postawi owce po swojej prawej stronie, mówiąc “Bo byłem głodny, a daliście Mi jeść; byłem spragniony, a daliście Mi pić; byłem przybyszem, a przyjęliście Mnie” (Mt 25, 35). Do ofiarności na rzecz potrzebujących Jezus zachęca słowami “Wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili” (Mt 25, 40).

Widzimy więc, że Pismo Święte wskazuje nie tylko na wartość ubóstwa, ale przede wszystkim – na konieczność służby potrzebującym. Pomoc ludziom słabszym, uboższym jest wyrazem miłości nie tylko bliźniego, ale przede wszystkim miłości do Stwórcy.

 


Jeśli podobają Ci się nasze artykuły, możesz nas wesprzeć:

Wesprzyj nas
Redakcja portalu

Redakcja portalu

Zobacz inne artykuły tego autora >
Show comments
Redakcja portalu
Redakcja portalu
zobacz artykuly tego autora >