video-jav.net

Senegal. Jedna z najlepszych afrykańskich drużyn

Miejmy nadzieję, że reprezentacja Polski okaże się odporna na zaklęcia senegalskich czarodziei i w pierwszym od 12 lat meczu na mistrzostwach zdoła pokonać afrykańską ekipę

Jacek Liberacki
Jacek
Liberacki
zobacz artykuly tego autora >

Polub nas na Facebooku!

Senegal, pierwszy z grupowych rywali Polaków, to jedna z najlepszych afrykańskich drużyn, pełna gwiazd najlepszych europejskich lig. Generałem obrony jest Kalidou Koulibaly, stoper wicemistrza Italii, drużyny Napoli. Koulibaly’ego za strzelenie zwycięskiego gola w hitowym meczu z Juventusem pochwalił sam Diego Maradona, argentyńska legenda Napoli, który stwierdził, że Senegalczyk to najlepszy zawodnik ligi włoskiej. Za odbieranie piłek w środkowej strefie odpowiada Idrissa Gueye, jeden z najlepszych w destrukcji pomocników Premier League. W ataku nie brak szybkich skrzydłowych, jak młody Keita Balde z Monaco, czy największa gwiazda “Lwów Terangi”, Sadio Mane z Liverpoolu, zdobywca gola w ostatnim finale Ligi Mistrzów. Na pozycji numer 9 nadal trwa rywalizacja pomiędzy kilkoma zawodnikami. O miejsce w składzie walczy choćby Moussa Sow z tureckiego Bursasporu, doświadczony napastnik, który kilka lat temu został nawet królem strzelców ligi francuskiej. Poza nim są także wysocy i silni fizycznie Mame Biram Diouf i Diafra Sakho. Ci napastnicy mogą stanowić zagrożenie przede wszystkim w pojedynkach główkowych z niskim jak na środkowego obrońcę Michałem Pazdanem. Niewykluczone więc, że na mecz z afrykańską reprezentacją w pierwszym składzie wyjdzie dobrze spisujący się w sparingach Jan Bednarek. Lwy Terangi tylko raz wystąpiły na mundialu, miało to miejsce na boiskach w Japonii i Korei Południowej w 2002 roku.

 

Szybcy i silni

Senegal był pozytywną niespodzianką imprezy, wygrał pojedynek z Francją i wyeliminował ustępujących mistrzów już w zmaganiach grupowych. Jedyną bramkę w spotkaniu z Francuzami zdobył Papa Bouba Diop, nazywany przez kolegów z boiska “Wardrobe”. Dobrze oddaje to charakterystykę reprezentantów Senegalu, jeśli chodzi o warunki fizyczne. Ostatecznie jego drużyna zatrzymała się na ćwierćfinale po utracie złotego gola z Turcją. Mimo to, silni i szybcy Senegalczycy swoją grą zachwycili cały świat.

 

Szukanie szans u szamana

Obecny selekcjoner Senegalu Aliou Cisse, dla którego jest to pierwsza praca jako trener w dorosłej piłce, był członkiem drużyny z 2002 roku. Przed tamtymi mistrzostwami tamtejsza federacja piłkarska zapłaciła lokalnym szamanom 137 tysięcy euro za wspieranie drużyny swoimi czarami. W wypowiedzi dla Przeglądu Sportowego jeden z szamanów stwierdził, że właśnie w magii należy upatrywać ostatnich sukcesów Realu Madryt w europejskiej piłce klubowej.

 

Najbardziej wyrównana grupa

Miejmy nadzieję, że reprezentacja Polski okaże się odporna na zaklęcia senegalskich czarodziei i w pierwszym od 12 lat meczu na mistrzostwach zdoła pokonać afrykańską ekipę. Dla Polaków sparingi Senegalczyków zdają się być dobrym prognostykiem. W próbie generalnej pokonali oni wprawdzie Koreę Południową 2:0, ale wcześniej zanotowali między innymi remisy ze słabymi reprezentacjami Luksemburga i Uzbekistanu, a także porażkę z Chorwacją. Mundial to jednak zupełnie inne realia i Polaków na pewno nie czeka przyjemny mecz, należy spodziewać się przede wszystkim ostrej, fizycznej walki, w której zmotywowani przeciwnicy na pewno nie są bez szans. “Polska” grupa H jest uważana za najbardziej wyrównaną i dla każdej z drużyn szybkie pożegnanie z turniejem będzie zawodem.

Jacek Liberacki

Jacek Liberacki

Zobacz inne artykuły tego autora >
Jacek Liberacki
Jacek
Liberacki
zobacz artykuly tego autora >

Tunezja. Starcie z potęgami europejskimi

Reprezentacja Tunezji znalazła się w grupie G, co oznacza że przy ewentualnym awansie mogłaby trafić na Polskę

Jacek Liberacki
Jacek
Liberacki
zobacz artykuly tego autora >

Polub nas na Facebooku!

Taki scenariusz należy jednak włożyć między bajki – Tunezja nie ma żadnych szans na awans grupy. Rywalizacja toczyć się będzie między Belgią i Anglią o pierwsze miejsce, między Tunezją i Panamą o trzecie.

 

Mieli szczęście

Trudno wyobrazić sobie wyrwanie choćby punktu którejś z europejskich potęg zbudowanych na bazie zawodników z najlepszej ligi świata – brytyjskiej Premier League. Udział Tunezyjczyków w tegorocznym turnieju jest wielką niespodzianką. Mogą go oni zawdzięczać głównie losowi. W afrykańskiej grupie eliminacyjnej trafili na słabe drużyny Libii, Gwinei i Demokratycznej Republiki Konga. Z tymi ostatnimi zagrali najważniejszy mecz w grupie, de facto decydujący o awansie. Tunezja cudem uratowała remis w tym spotkaniu, strzelając 2 gole w ostatnim kwadransie meczu. Ostatecznie drużyna wygrała grupę przewagą jednego punktu nad DR Konga.

 

Łatwo w eliminacjach, trudniej wyjść z grupy

Mistrzostwa w Rosji będą piątymi w historii tego kraju, jednak ani razu nie udało się wywalczyć awansu z grupy. Nic nie zapowiada zmiany sytuacji w tym roku, tym bardziej że najlepszy zawodnik reprezentacji, Youssef Msakni zerwał w marcu więzadła w kolanie i do Rosji nie pojedzie. Poza nim, próżno szukać wielkich gwiazd w kadrze. Fani ligi angielskiej mogą kojarzyć Yohana Benalouane, rezerwowego stopera Leicester, który wobec awansu Tunezji na mundial dopiero niedawno zadeklarował chęć gry dla reprezentacji. Największy wpływ na grę będą mieli z pewnością dwaj pomocnicy z ligi francuskiej. Pierwszy to grający w ubiegłym sezonie dla Stade Rennais Wahbi Khazri, który strzelił w zakończonych rozgrywkach 11 goli i był jedną z najważniejszych zawodników swojego klubu. Z kolei zawodnik Marsylii, Saif-Eddine Khaoui, spisywał się bardzo dobrze na wypożyczeniu w Troyes i pomimo spadku swojej drużyny sezon może zaliczyć do udanych. Na uwagę zasługuje również młody Dylan Bronn, podstawowy obrońca czwartej siły ligi belgijskiej, KAA Gent.

 

Mundial – okno wystawowe na świat

Dla wszystkich tych zawodników mistrzostwa będą oknem wystawowym na świat i być może pomogą im wywalczyć transfer do lepszego zespołu, jednak ich przygoda z tym turniejem zakończy się najprawdopodobniej na trzech meczach grupowych. W starciu z europejskimi siłami głównym celem Tunezyjczyków będzie powstrzymywanie ataków przeciwników i rozgrywanie kontr przez swoich najlepszych zawodników, czyli rozgrywających. Szans na strzelenie gola mogą szukać również po stałych fragmentach – dośrodkowania z rzutów wolnych i rożnych to najmocniejszy element w grze Wahbiego Khazriego. Defensywna taktyka przynosiła efekty w czerwcowym sparingu z Hiszpanią, mistrzowie sprzed 8 lat długo nie mogli znaleźć sposobu na sforsowanie obrony przeciwników, udało im się to dopiero w końcówce meczu.

Jacek Liberacki

Jacek Liberacki

Zobacz inne artykuły tego autora >
Jacek Liberacki
Jacek
Liberacki
zobacz artykuly tego autora >